Skocz do zawartości

Polecane posty

Witam Wszystkich

Pióroza wciągnęła mnie już do reszty i postanowiłem wydać całe swoje oszczędności na pióra :) Jako, że do pisania w szkole mam Lamy Safari (które w tej roli sprawia się perfekcyjnie - jest lekkie wygodne i ma nie najgorszą stalkę), to zapragnąłem czegoś do kaligrafii. Konkretnie pióra wiecznego, do którego mógłbym wepchnąć stuba. Miałem ciężki wybór między Lamy (ze swoimi stalkami Joy) oraz Kaweco. Jak już pewnie wiecie po tytule stanęło na Kaweco. Czemu? Bo Lamy ma stalki od F do 1.9mm (no dobra, można z wielkim trudem dostać te EF, ale nie o nie mi chodzi), a Kaweco od EF do 2.3mm Czy wybór był dobry? To się okaże. Na razie nie dokupiłem stalówki kaligraficznej ;). Możecie mi napisać co sądzicie o tej decyzji, co Wy byście wybrali do tego celu :). Ale przechodząc do sedna sprawy, to właśnie niniejszym piszę swoją pierwszą recenzję na tym forum. Wybaczcie błędy, a także zapewne mocno nieprofesjonalne zdjęcia ;)

Ogólnie o budowie

e19a23eef7fb.jpg

Piórko przychodzi do nas w standardowym blaszanym pudełku Kaweco, foto nie daję bo to nic nadzwyczajnego, każdy chyba kojarzy. Ja kupiłem sobie takie przezroczyste, bo noszę się z zamiarem przeróbki na eyedroppera. Generalnie oglądając pióro na zdjęciach miałem wrażenie, że to tandetny plastik. Nic takiego, pióro jest wykonane dobrze i wygląda całkiem solidnie. Metalowa sekcja wyważa je tak, że można wygodnie pisać zarówno ze skuwką założoną na tył pióra, jak i bez niej. No właśnie, metalowa sekcja. Wiem, że dużo osób ucieka jak to usłyszy, ale ta jest zaprojektowana naprawdę dobrze. Jej kształt pozwolił mi pisać dłuższy czas bez nadmiernego zmęczenia. Jest po prostu wygodna i mimo, że w najmniejszym stopniu nie wchłania wilgoci, nie przeszkadza to bardzo w użytkowaniu. Kolejną dużą zaletą tego pióra jest klips. W moim odczuciu bardzo ładny, ale przede wszystkim bardzo praktyczny, bez problemu zapina się o kieszeń, czy co tam chcemy. Pióro możemy oczywiście zasilać nabojami, lub tłoczkiem producenta, który w moim przypadku jest koszmarnej jakości. Telepie się na wszystkie strony i tłucze :(

189a9fed9a43.jpg

Stalówka

Miodzio ludkowie. Ja mam akurat M, trafiła mi się taka nawet w miarę elastyczna. Nie znam się za dobrze na fleksach i innych takich, ale osobiście zakwalifikowałbym to jako delikatny semi-fleks. Da się zwiększyć grubość linii około 3-krotnie, co mam nadzieję widać na zdjęciach. Stalówka pisze bardzo miękko, przyjemnie, nie przerywa, choć wymaga delikatnej poprawy. Kreska jest wg. mnie dosyć mokra. Nie wiem jeszcze jak zachowa się po dłuższym leżakowaniu, bo pióro mam od kilku dni. Warto dodać, że sekcja pióra jest kompatybilna z wymiennymi stalówkami Kaweco 060.

8f62ee6a1752.jpg

54d10a173d7c.jpg

Podsumowanie

+ Stalówka

+ Wyważenie, ergonomia

+ Wygląd, budowa

+ System wymiany stalówek

+ Klips

- Nieidealna przyczepność na metalowej sekcji

- Cena

 

Pióro gorąco wszystkim polecam. Jest to na pewno ciekawa propozycja, ze względu na swój piękny wygląd, oraz bardzo dobrą, ergonomiczną budowę.

Na koniec proszę was o opinie i ewentualne sugestie, co zrobiłem źle w tej recenzji. Na przyszłość postaram się poprawić :)

ba19b21047f2.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej, fajna recenzja, jak wygląda kwestia przepływu i smarowania?
Testowałeś różne atramenty jak się zachowują z tym piórem?
Tłoczek załączony był do pióra, jak wrażenia z jego użytkowania?
Ja za klipsami nie przepadam bo zazwyczaj je łamie, taka moja przypadłość, lubię takie delikatne (w znaczeniu nie duże) albo ich całkowity brak.
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cieszę się że komuś się podoba. Przepływ jest bardzo dobry. Nie brakuje atramentu nawet przy bardzo zamaszystych podpisach. A smarowanie no to... Jakbym wiedział co to to bym powiedział :D

Atramenty testowane to:

Parker quink blue

R&K Cassia

Pelikan 4001 Turquoise

Tloczek nie był załączony, a o wrażeniach z użytkowania pisalem w 1 poście. :) Narazie jest szczelny, ale ma bardzo duże luzy.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 19.03.2019 o 21:15, kamdz napisał:

Nie wiem jeszcze jak zachowa się po dłuższym leżakowaniu

Nie najlepiej. To jest całkiem spora wada tego pióra że trzeba nim dość często pisać, bo po czasie ma problemy ze startem. Alternatywnie można też używać atramentów które nie mają zbyt dużo barwnika żeby zminimalizować efek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Piszę Kaweco Dia2 z Platinum niebieskim, pigmentowym. Tym atramentem zalane mam też Kaweco Brass Sport. Ponieważ na co dzień nie potrzebuję atramentu niezmywalnego (poza tym jest dość jak dla mnie kosztowny), pióra leżą nie raz kilka tygodni w pudełkach. Kaweco Brass w blaszanym, Dia2 w skórzanym etui. I co? Startują jak to się mówi "od kopa". Rekordowo był to miesiąc (w zeszłe wakacje). Dlatego nie przypisywałbym żadnemu z tych piór tego, że zasycha. Nie mają one odpowietrzników w skuwkach jak np. Parker IM, nie mają luzów. Owszem nie posiadają wynalazków znanych z piór Platinum Preppy np, polegających na maksymalnym uszczelnieniu stalówki poprzez dedykowany mechanizm. Dlatego twierdzę, że wszystko leży po stronie atramentów. W każdym razie znam wszystkie Kaweco, oprócz "Perkeo" i nie stwierdziłem żadnego zasychania, ale zaznaczam testowałem na atramentach: Platinum Pigmentowy, Waterman Havana (teraz ma nową nazwę), oraz oryginalnych nabojach z atramentem Kaweco. Zdrówka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mam nieco odmienne zdanie ale w dużej mierze podzielam zdanie kolegi Franka. Pewnie wynika to z dłuższego testowania pewnych rozwiązań i różnic dotyczących samych atramentów. Pióra które są nazwijmy umownie nie szczelne, rzeczywiście różnie reagują w danym odstępie czasu, atrament ma znaczenie czy dane pióro będzie bardziej lub mniej podatne na wysychanie. Im dłuższa przerwa w pisaniu tym zwiększa się prawdopodobieństwo lekkiego bądź całkowitego wyschnięcia w zależności od właściwości użytego atramentu. Natomiast pióra modyfikowane, dodatkowo uszczelniane nie reagują na użyty atrament, właściwości atramentu są bez znaczenia. Wspomniany Parker IM po modyfikacji skuwki przeleżał 9 miesięcy napełniony atramentem Pelikan Blue-Black który stwarza problemy, pióro wystartowało od przyłożenia. To doświadczenie zachęciło mnie do dalszych modyfikacji swoich piór. Dzisiaj nie zwracam uwagi czym napełniam pióra i ile one leżą nie używane. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kaweco szerokim łukiem omijaj.  Tak radzę, choć mam dwa. Na popularne Kaweco Sport szkoda słów, bo to pióro pokroju Platinum Preppy, tyle że parę razy droższe i parę razy gorsze. Podobnie z Kaweco Dia 2 - ładne, dobrze wykonane, ale stalówka, przyjemność trzymania i pisania - o pomstę do nieba wołają (zwłaszcza przy tej cenie, ja dałem za nie blisko 400 zł).

Edytowano przez tom_ek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

PS. Co ciekawe, atrament Kaweco Palm Green nijak nie chce współpracować z piórami Kaweco. Kalafiory, wylewanie lub przeciwnie - nie płynie. W innych piórach sprawuje się dobrze. Słowem: Kaweko - sreko, ot co.

Edytowano przez tom_ek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...