Skocz do zawartości
kamdz

Waterman hemisphere. Problem

Polecane posty

Witam. Zwracam się do Was z problemem z moim watermanem. Pióro dostałem na komunię w 2011 roku(to jeszcze ten starszy model), włożyłem do niego oryginalny lazurowy nabój, napisałem 2 kreski i na tym się skończyło. Pióro leżało 8 lat z włożonym nabojem. Gdy teraz je wyciągnąłem w naboju nie było już atramentu, a stalówkę i ten plasticzek pod nią pokrywała jakby niebieska skorupa. Korzystając z rad zamieszczonych na tym forum pióro włożyłem do wody z płynem do naczyń, następnie za pomocą znalezionej gdzieś pompki (takiej co się wkłada na miejsce naboju) popompowalem trochę w tym detergencie, żeby dokładnie opłukać mechanizm w środku. Potem wszystko wypłukałem wodą i włożyłem nabój. Nie jestem pewien czy jest oryginalny, wygląda jak na zdjęciu. Pióro niby pisze, ale delikatnie jakby skrobię przy pisaniu, same kreski są nierówne, co mam nadzieję widać na zdjęciach. Także po paru minutach nie pisania zdarzy mu się zaciąć chwilkę zanim zacznie pisać. To znaczy stawiam kreskę i jakieś 2 milimetry jest tylko wgniecenie i dopiero zaczyna pisać. Czy pióro jest uszkodzone? Czy to może wina atramentu? Nie jestem pewien czy jest oryginalny. Mam kupić oryginalny i spróbować? Co można jeszcze z nim zrobić? A może to wszystko jest normalne? Proszę o pomoc.

45677a1522fb.jpg

c1d54eb909e7.jpg

70762a499219.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przedstawiony na zdjęciu nabój jest produkcji Watermana, a opisany problem nie jest czymś normalnym. Przede wszystkim pióro nie powinno przerywać - martwi nie jednak to że litera "K" na przedstawionym zdjęciu ma kolor typowy do atramentu który przyschnął lekko w piórze; może to być spowodowane zbyt długim pozostawieniem albo pióro długo leżało bez skuwki. To że kreski są nierówne to konsekwencja źle zeszlifowanej stalówki i może objawiać się to właśnie tym drapaniem. Można micromeshem lekko ją przepolerować żeby pozbyć się tego efektu - samodzielnie lub powierzyć komuś kto się na tym zna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam. Nabój też ma 8 lat, bo leżał w pudełku z piórem. Czy mógł się przeterminować? Jeśli nie to nie wiem co się dzieje. Pióro moczylem z 20 minut w wodzie z płynem do naczyń pompując co jakiś czas pompką... wiec chyba nie został tam już  stary atrament... Stalówka prawie wogóle używana. Więc jak moze być źle przyszlifowana? Link nie działa. Czy jest jakiś zaufany punkt w Krakowie gdzie można by naprawić to pióro?

Edit: Choć jak teraz patrzę, to rowek jest jakby przesunięty w jedną stronę stalówki. Może to być problemem? Dodam, że problem ze startem nie zawsze występuje, ale nawet w trakcie pisania pióru zdarza się zaciąć na pół literki.

Edytowano przez kamdz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Widać to na zdjęciu poniżej

f8f01573f0ec.jpg

Odległości rowka od brzegów wygrawerowanych listków są różne. Czy to może mieć wpływ na funkcjonowanie pióra? I czy to się da naprawić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nabój mógł się przeterminować, ale to nie tłumaczy drapania stalówki - mogła mieć ona wadę fabryczną i już z taśmy produkcyjnej zeszła w takim stanie. Rowek mógłby być problemem, ale w pierwszej kolejności należy poprawić samą stalówkę i dopiero jak to nie pomoże to martwić się dalej.

U mnie link działa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oki Sam bym się za to i tak nie brał. Jest może w Krakowie jakiś punkt zajmujący się naprawą takich piór? I ile to może mniej więcej kosztować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

20 minut moczenia po kilku "suchych" latach to za mało. W zakamarkach spływaka może być jeszcze sporo zaschniętego atramentu. Pióro jeszcze raz do kąpieli, tyle że na kilka godzin - możesz je śmiało zostawić na noc. Potem wypłucz. Jeżeli masz pusty nabój, to wlej do niego czystą wodę i włóż do pióra, a pióro do szklanki lub kubka wyłożonego kilkoma warstwami chłonnego papieru (o dziwo papier toaletowy często lepiej się sprawdza od papierowych ręczników kuchennych). Niech woda popracuje przepływając przez sekcję w naturalny sposób. Czynność powtórz, aż na papierze będzie czysto. To możesz zrobić samodzielnie.

Drapaniem zajmij się w następnej kolejności - najpierw wyeliminuj potencjalny problem z przepływem. 

Edytowano przez marecki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzieki. Najpierw spróbuję jeszcze tego pomysłu. Jak pisałem mam tą taką pompkę co się wkłada na miejsce naboju wiec tego użyje. Jutro w szkole popisze i dam znać wieczorkiem jak się sprawy mają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie czuję się na siłach żeby to robić. Nie chce nic bardziej zepsuć. W razie dalszych kolopotow może znalazłby się w Krakowie jakiś forumowicz który byłby mi w stanie za opłatą zrobić serwis tego pióra? To znaczy rozebrać, porządnie wyczyścić, doszlifować ziarno i co tam jeszcze trzeba żeby pięknie pisało? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

d5fa309df5d0.jpg

72a40c54a62e.jpg

91400f76d5f1.jpg

85a8fd7c0862.jpg

1b99800e0e01.jpg

Kilka fotek. Widać że najczęściej zacina się przy ruchu do góry, ale nie tylko. To chyba jednak problem ze stalówką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sekcja pióra, jak radzono wcześniej, na dobę do wody (ciepłej, tak, żeby dało się włożyć palec i potrzymać dłuższą chwilę bez uzyskania rosołu) z paroma kroplami Ludwika. Cała reszta później.

Weź najmocniejsze szkło powiększające, jakie znajdziesz pod ręką i obejrzyj dobrze ziarno stalówki (ten zgrubiałby dziubek, który sunie po papierze- zwłaszcza od dołu i z przodu)- w internecie możesz zobaczy co i jak choćby na stronie:

https://www.jetpens.com/blog/guide-to-fountain-pen-nibs-troubleshooting-tips-and-tricks/pt/777

Tylko nie wkładaj nic w spływak czy szczelinę ani nie wyginaj stalówki- wykonaj tylko punkty "diagnostyczne".

Przejedź też w różne strony opuszką palca (delikatnie) po ziarnie stalówki- czasami odkrywa się w ten sposób różne "zadziory", nieprawidłowości w szlifie czy ustawieniu skrzydełek.

Ostatnie propozycja, ale pamiętaj, że do Hemispherów mam stosunek niezbyt dobry... można pisać piórem po krawędzi kibla 😈- w różnych kierunkach, z dociskiem troszeczkę większym, niż na papierze-  szlifowanie środkiem zastępczym dla Micromesza.

Edytowano przez drEvil

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na szczęście znalazlem na forum kolegę, który mieszka 3 osiedla dalej i zrobi to profesjonalnie i bez takich drastycznych posunięć. Mam nadzieję :D.

a czemu to taki zły stosunek do hemicośtamów? Złe są czy co

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie znam się na tym zupełnie więc nie porównam. Nawet nie wiem co bym miał porównywać. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam jeszcze pytanie. Czy nieoryginalne naboje np. Firmy Schneider mogą pióru zaszkodzić, lub pogorszyć jego działanie? Bo mają jedną zasadnicza zaletę na tle oryginalnych. Są zmazywalne :) a to w szkole bardzo by mi się przydało.

Edytowano przez kamdz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sam atrament nie zaszkodzi. Tylko że jak masz nowszą wersję Hemispheré to uważaj, bo korpus jest szczupły i niektóre naboje mogą się w nim zaklinować. Po prostu jak będzie opór przy zakręcaniu to daruj sobie bo później go wyciągnąć to jest nie lada trud.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pisałem kiedyś tam strasznie dawno że mam starą wersję :) jak nie zaszkodzi to super. dzięki za info :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam. Pióro zostało przeczyszczone, a stalówka doszlifowania przez kolegę Rinke, za co oficjalnie bardzo mu dziękuję. Teraz nie przerywa i pisze pięknie. Przy okazji kolega wlał do naboju jakiś sobie tylko znany zielono-niebieski kolor, przez co zacząłem się poważnie zastanawiać nad kupnem tłoczka, tak żeby móc korzystać z wszystkich dostępnych kolorów. Aż się boje o swoje finanse jak się okaże że przez kontakt z kolegą zaraziłem się tą straszną chorobą nazywaną pióromaniactwem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Stalówka miała niewielki baby bottom, co powodowało taką uciążliwą i denerwującą dolegliwość. Na szczęście wystarczyło delikatne potraktowanie ziarna micromeshem po uprzednim dokładnym wyczyszczeniu wszystkich elementów. Cieszę się że jesteś zadowolony z efektu końcowego 🙂

Ten atrament to znany i lubiany Verdigris firmy Rohrer & Klingner.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Rinke napisał:

Ten atrament to znany i lubiany Verdigris firmy Rohrer & Klingner

Niedostępny u nas w Krakowie :( a już myślałem że nim dłużej popiszę :wacko:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na pewno dostępny. Z tego co pamiętam kupowałem go w Krakowie.

 O dokładnie tutaj: https://calligraphers.eu/pl/tusze-i-atramenty/794-atrament-rohrer-klingner.html odbierałem na miejscu na ul. Grodzkiej, bo nie chciałem czekać a z pracy mam po drodze kilka minut spacerem.

W Twojepioro.pl też mają te atramenty, możliwe że to jest chwilowy brak tego konkretnego koloru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...