Jump to content
Natalia Anna

Jak sprać atrament?

Recommended Posts

Guest

Jak większość facetów nie jestem w tym ekspertem ;) ale radzę sobie z takimi przypadkami. Sposobów jest wiele, jedne lepiej się sprawdzają drugie gorzej, trzeba próbować. To będą porady "babuni" najpopularniejsze :) Plamy atramentu mogą schodzić po posypaniu solą i tarciem połówką cytryny. Pisząc już poważniej dobrym odplamiaczem jest alkohol,  spirytus, moczyć plamę w spirytusie, podłożyć sobie od spodu papierowy ręcznik żeby wchłaniał ten atrament i próbować rozpuścić całkowicie plamę, na końcu uprać już normalnie koszulę. Jeżeli trzeba powtórzyć moczenie alkoholem

Share this post


Link to post
Share on other sites
54 minuty temu, Natalia Anna napisał:

Taki niecodzienny temat, ale mam dwie plamy z atramentu na białej koszuli i nie wiem jak je zmyć 😕

Antagonistą atramentu był zawsze chlor. Dotyczy to klasycznych atramentów, nieodpornych na wodę. A teraz do rzeczy:

1. Weź 2 krople Domestosa (podchloryn sodu)

2. Dodaj je do kieliszka ciepłej wody.

3. Wymieszaj drewnianą wykałaczką - metalowej łyżeczki nie polecam

4. Umocz w tym roztworze patyczek do czyszczenia uszu

5. Nanieś preparat na plamę. (Plama musi być sucha - nie zmoczona)

6. Poczekaj 5 - 10 minut. 

7. Wypierz koszulę i po kłopocie.

Uwaga nie stosuj więcej Domestosa niż napisałem, bo istnieje niebezpieczeństwo, że osłabisz strukturę materiału, a dziury nie chcemy.

Niestety sól i cytryna to półśrodki. A tarcie koszuli skończy się osłabieniem włókna. 

Już w podstawówce miałem ten magiczny preparat w butelce, zawsze pomagał. Wtedy nie było Domestosa, był za to w sprzedaży chlor w proszku. 

Edited by Franek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko tego sposobu nie należy stosować na kolorowej tkaninie, bo też może odbarwić.... Na białej - jak najbardziej!

Edited by Franek

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie zawsze sprawdziała się pasta z sody i wody utelnionej.

Nie mam konkretnych miar składników - w zależności jak duża jest plama. Mieszanka musi mieć konsystencję gęstej pasty. Nakładamy na plamę i czekamy godzinę, zmywamy chłodną wodą. Jeżeli ślad nadal jest lub zbladł powtarzam czynność. W ten sposób udało mi sie odplamić plamy z atramentu J. Herbin, Parkera i oczywiście plamy z herbaty i soku wiśniowego. Sposób jest bezpieczny dla tkanin kolorowych. Nic tak nie psuje humoru niż plama z niebieskiego atramentu na pasiastej bluzce... ale potrzeba jest matką wynalazku i nie odnotowałam strat w sztukach odzieży.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym nie zaczynała od chloru. Mimo że bluzka biała, to może zostać żółtawy ślad. Nie mówiąc o tym, że może od razu nie zrobi się dziura, ale tkanina w tym miejscu na pewno się osłabi i kiedyś może się po prostu porwać. Bawiłam się kiedyś w ozdabianie ubrań za pomocą Ache, więc wiem o czym mówię. Nawet jeans po kilku latach się po prostu rozpadł. Moim zdaniem sposób z sodą i wodą utlenioną jest dużo bezpieczniejszy. Możesz jeszcze spróbować z odplamiaczem dr Beckmanna, jest specjalny do atramentów, powinien być dostępny w Rossmannie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 6.11.2018 o 17:54, alrun napisał:

Ja bym nie zaczynała od chloru

Na opakowaniu jest informacja, że w takim rozcieńczeniu jak podałem używa się go (Domestosa) jako wybielacza do tkanin (np. firanek), tak, że spoko ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak, ale na całą tkaninę, na przykład do pralki, a nie punktowo... Dla mnie chlor to już ostateczność 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×