Jump to content

Recommended Posts

Celowo nie napisałem w tytule o jakie pióro chodzi. Wygląda mi to na dobrą podróbę Lamy S. Ale po kolei. Wpadło mi w ręce takie pióro do tzw. diagnozy i ew. naprawy. Pewnie większość z Was tak ma, bo po wielu latach piórozy ludzie traktują nas jak ekspertów.
"Lama S. - Petrol", była taka seria. Nawet ładny kolor. I tu pytanie do posiadaczy Lam, bo ja tego pióra w sumie nigdy nie miałem w rękach, (no może przelotnie w jakimś sklepie).  Czy to możliwe, że po 1/2 roku - tak mnie zapewnia właścicielka - w piórze przechowywanym w skórzanym etui, zaczął ruszać się klips? Tzn. wyczuwalny jest efekt niedopasowania klipsa do skuwki, jest luźny i można powiedzieć, że się lekko kiwa. Pióro dostała znajoma od kogoś w prezencie "pod choinkę 2017". Było podobno w takim charakterystycznym lamowatym pudełeczku, koloru czarnego z nacięciami.
Wiedząc, że wiele piór jest podrobionych i krążą po świecie, mam pytanie czy to możliwe, żeby w oryginalnej Lamie ruszał się klips? I od razu drugie pytanie, ponieważ "mleko się rozlało" i trzeba jakoś to naprawić, czy to jest naprawialne? Bo oglądałem wnętrze skuwki z latarką i nie widać tam żadnej śrubki. Co prawda klips się trzyma, ale wygląda to tandetnie. Bo i jeszcze jedna ciekawostka, klips był zawsze wsuwany o brzeg skórzanego etui. Nigdzie indziej, jak mnie zapewniała właścicielka, natomiast pod klipsem znać ślady przetarcia tworzywa. I znów pytanko do posiadaczy Lam. Czy Wasze  pióra też mają przetarte w tym miejscu tworzywo? Niestety mam kiepski aparat, zrobiłem zdjęcie tylko jedno i pewnie nie widać na nim tego przetarcia, a pióro mi zabrano. Będę przy nim grzebać w łikend. Tymczasem, zbieram się do tej naprawy i liczę, że mnie ktoś tu oświeci, bo powiem, że tym razem zgłupiałem i nie wiem co o tym myśleć i jak to w ogóle naprawić.

 

lamy_klips.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie spotkałem jeszcze na razie podróbki Lamy Petrol, co najwyżej liliowych. Śrubkę, a właściwie zatrzask masz na samym szczycie skuwki. Link wszystko wyjaśni :)

http://www.fountainpennetwork.com/forum/topic/80299-hacking-a-lamy-safari/?p=781013

Natomiast co do reszty, to mam klona Safari, czyli OASO i też jest wkładane w skórzane etui. Używam go tak już od kilku miesięcy i jak na razie raczej nie wykazuje jakichś oznak zużycia.

Edited by Pawel.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Pawel. napisał:

Nie spotkałem jeszcze na razie podróbki Lamy Petrol, co najwyżej liliowych. Śrubkę, a właściwie zatrzask masz na samym szczycie skuwki. Link wszystko wyjaśni :)

http://www.fountainpennetwork.com/forum/topic/80299-hacking-a-lamy-safari/?p=781013

O kurcze, czyli to jest na wcisk 😮 ! No ok., a spotkałeś się z takim przypadkiem, żeby ten klips "latał"? Lama tęskni do Pelikana i zaczęła machać klipsem 😜

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Al-starze klips mi nie lata, w żadnym z klonów, czyli OASO też nic takiego nie ma miejsca. Na zagranicznych forach jednak niektórzy narzekają, że klipsy się z czasem luzują. Wychodzi więc na to, że jest to możliwe i pewnie wszystko zależy od sposobu użytkowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dzięki, a co powiesz o tym, że tworzywo się "przetarło". Podobno Lamki są zrobione z wytrzymałego ABS. To jak na niecały rok używania, to mnie bardzo zastanawia. A jeszcze jednego nie napisałem, a wydaje mi się to istotne. To pióro posiada stalówkę czarną EF. To mi dało do myślenia. Bo jak mi się wydaje więcej niż rok firma nie zaopatruje tych piór w EF-ki. Jak się mylę to mnie poprawcie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli materiał był szorstki, to jak najbardziej, przy częstym wkładaniu i wyciąganiu coś się mogło wytrzeć. Safari Petrol można było kupić chyba w każdym rozmiarze stalówki oferowanym przez Lamy. Nawet teraz jeszcze można znaleźć w sklepach Lamy Petrol ze stalówką EF.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to nic dodać. trzeba to jakoś połatać. Pewnie w ruch pójdzie Poxipol, tylko muszę zdjąć jakoś ten kapsel. Jak mi się uda to zrobić to napiszę. W każdym razie dzięki za podpowiedzi :) A tak bajdełej straciłem szacunek dla tego modelu. Kiedyś nawet chciałem kupić to pióro...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kup klona, pisze tak samo i będziesz zadowolony ;) Tak jak pisałem wcześniej, dużo zależy od sposobu użytkowania. Sprawdź gdzie powstały luzy, może wystarczy coś podłożyć, albo obrócić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Pawel. napisał:

Kup klona, pisze tak samo i będziesz zadowolony ;) Tak jak pisałem wcześniej, dużo zależy od sposobu użytkowania. Sprawdź gdzie powstały luzy, może wystarczy coś podłożyć, albo obrócić.

Mnie to niepotrzebne, pióro jest cudze. Chciałem tylko pomóc, ale jak widzisz za dużo niewiadomych. Myślałem, że stwierdzisz, że to podróba, wtedy serce by mi spadło z kamienia ;), bo w sumie miałem dobre zdanie o tych piórach. A tu taka wtopa. Wiem, że koleżanka szanuje pióra, nie latało jej po torebce ;) tylko trzymała je w etui. A pracuje w biurze, a nie fizycznie, więc pióro nie powinno się rozlatywać po kilku miesiacach. Jednak 10 % stawiam, że coś jest nie teges. Nie wydaje mi się, żeby bądź co bądź pióro dla niektórych kultowe (nie dla mnie) tak się zachowywało.

Edited by Franek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podejrzewam, że jest rozgięty klips. Prawdopodobnie etui ma dość grube ścianki, spowodowało to wygięcie klipsa i wytarcie ścianki. Zamiast bawić się klejem, spróbuj trochę podgiąć klips. Niestety na grube ścianki etui jedyna rada, to klipsy na sprężynce. Takie klipsy ma np. Lamy Logo (widać to mniej więcej w 1:03 poniższego filmu), albo niektóre pióra Faber-Castell.

 

Edited by Pawel.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Osobiście znam Lamy CP1 ma ktoś w rodzinie. Nic się złego nie dzieje w klipsie. W sobotę zrobię ekspertyzę porównawczą tego pióra. Są w necie takie analizy porównawcze. Bo Chińczyk potrafi zrobić prawie doskonałą replikę, ale prawie... A klips po prostu wyrobił tworzywo wewnątrz. On jest tak twardy, że wydaje mi się, że zrobili go z kawałka szprychy rowerowej. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Wiecie co Lamy chyba pomału odstawia Safari na bocznice, dowiedziałem się że na dzień dzisiejszy, oficjalnie te pióra wychodzą tylko z dwoma rodzajami stalówek LH i M czyli typowe stalówki zarezerwowane dla piór szkolnych. Oczywiście można kupić nadal każdy rodzaj stalówki w "nowym" Lamy Safari ale są to zalegające składy magazynowe i cały czas są dostępne pióra ze stalówkami EF tylko lokalnie może ich po prostu brakować. Co do skuwki i tego nieszczęsnego klipsa, jak już pokazał w załączniku Paweł, klips jest zaciskany dwoma elementami, taką tulejką z wycięciami wsuwaną w skuwkę w która zaś wkłada się klips i całość jest blokowana tym kapselkiem zewnętrznym który jest wciskany w tą tulejkę. Wszystko robione jest maszynowo. Wiadomo mamy tu elementy plastikowe które mogą się wyrabiać i rzeczywiście jest to dość może nie częste ale powszechne zjawisko. Podobnie jest zrobiona skuwka i klips w Al-Starze i również zdarza się że klips luzuję się. Jeśli chodzi o podróbki, no może być ciężko nie mając "wzorca" chinole dopracowali do perfekcji te swoje podróbki, na prawdę dobrze podrobione Lamy można rozpoznać po drobiazgach takich jak czcionki napisów i spływaku. Odnośnie trwałości tworzywa z którego jest zrobione to pióro, owszem ABS jest mocnym tworzywem ale podatnym na zarysowania i wycieranie. Mniej wycierają się błyszczące wersję(tzn.wycierać się wycierają ale mniej to widać), te matowe z reguły chropowate mogą się wycierać, wyświecać. Franku nie wiem jak z wyciąganiem tego kapsla, czy to jest jednorazowe. Wiem tyle że ten kapsel działa na podobnej zasadzie jak zatrzaski mocujące np.elementy tapicerki w samochodzie. Teoretycznie da się go wybić ale podejrzewam że podczas wybijania złamie się ten cały zatrzask, no ale można w ten sposób wszystko rozłożyć i później skleić ale czy klej wytrzyma naprężenia przy codziennym używaniu pióra, pytania bez odpowiedzi ;)

Edited by Guest

Share this post


Link to post
Share on other sites

A teraz rozwiązanie problemu. Ponieważ perspektywa uszkodzenia zupełnego skuwki nie brzmiała dla mnie zachęcająco - zacząłem kombinować jak temu zaradzić, w miarę bezinwazyjnie. I udało się. Naprawiłem pióro metodą "laparoskopową". Już spieszę z wyjaśnieniem. Potrzebne były: strzykawka 2ml, gruba igła do iniekcji, klej dwuskładnikowy Poxipol przezroczysty. Przygotowałem ok. 0,5 ml Poxipolu, dokładnie wymieszałem. Za pomocą łopatki z kawałka patyczka przeniosłem klej do rozłożonej strzykawki (bez tłoczka). Wsunąłem tłok. I teraz najciekawsze;  wsunąłem igłę do szczelinki przy klipsie (widać na pierwszej fotce) i wcisnąłem odrobinę kleju aż się pokazał przy otworze. To samo po drugiej stronie. Klej wszedł pod kapsel i spenetrował całą przestrzeń wokół drutu klipsa. Nadmiar kleju wytarłem chusteczką kosmetyczną i finał. Po 10 godzinach, klips ani drgnie! Sprężynuje jak od nowości, ale się nie rusza! Myślę, że będzie to trwałe wypełnienie i usztywnienie. W dodatku bez ingerencji mechanicznej. Polecam ten sposób.

Edited by Franek
literka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

I o to mamy kolejny materiał z cyklu "napraw to sam" :thumbup: Jakby zebrać te wszystkie porady to wyszła by bardzo ciekawa i przydatna lektura :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sam się już wcześniej zastanawiałem jak to zebrać. Bo tego na forum jest od groma i ciut ciut. Być może ktoś już wpadł na ten pomysł. A tak za każdym razem wyważa się otwarte drzwi. Porada zejdzie do archiwum i przepadnie w tysiącach porad. Szkoda 😪

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×