Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Angela4b

Jakie zeszyty kołowe polecacie? Zeszyty z wymiennymi kartkami?

Polecane posty

W osobnym temacie pisałam, że jestem bardzo zadowolona z Lidlowskich kołozeszytów, jednak jest problem z ich dostępnością, więc rozglądam się za alternatywą.

Co możecie polecić? Skupiam się na kołowcach, bo lubię sobie zarzucić pod spód okładkę i nie zajmują tyle miejsca, przy okazji można też notować na kolanie, ale rozważam też coś w stylu segregatora - jakiś zeszyt z wymiennymi kartkami. Znalazłam bardzo fajną opcję, jaką jest Linoo notebook, ale chyba po niewypale kickstartera pomysł umarł. A bardzo szkoda, bo na coś takiego się napaliłam i dziwię się, że jest taki problem z dostępnością takiego rozwiązania, bo w innych krajach jest ono bardzo popularne. No, chyba że ja wpisuję cały czas złe frazy w wujaszka Gugla ;) Oczywiście są takie a la segregatorki, ale nie można ich otworzyć tak, żeby zawinąć pod spód jedną część, a o to mi chodzi.

Chciałabym, żeby zeszyt był w rozmiarze a4 lub b5, duuużo kartek. Zazwyczaj w Polszy sprzedawcy piszą, że produkt ma np. 140 kartek, a tak naprawdę ma ich 70, bo tłumacze nie umią w języki. Mi zależy na czymś koło 100 kartek, nawet 140, ale 70 też ujdzie. Miło, jak będą perforacje, ale z kółeczka i tak da się wyrwać, więc nie jest to obowiązkowe. Papier, cóż, miło by było, gdyby nie tępił stalówki, ale nie jestem super wybredna (chyba, Oxfordy mnie nie zachwyciły :P). Fajnie by było, gdyby padła jakaś propozycja w kropki, ale zauważyłam, że są one zazwyczaj droższe niż zwykła kratka/linia, więc jest mi bez różnicy. Wolałabym tylko, żeby owe kratki, linie, kropki nie były za ciemne, Pukka Pad soft cover notebook ma je już ciut za ciemne, jak jeszcze dodam czarny atrament, to nic nie rozczytam. No i tu przechodzimy do ceny... Troszkę mnie załamały ceny no-name notatników, które w lokalnych sklepach i supermarketach wynoszą ponad 20zł. Oxfordy kosztują tam prawie po 30, ale wiem, że na necie za te 20 się je kupi. No i pewnie na to się ostatecznie zdecyduję, ale jestem szczególnie ciekawa, czy macie jakieś propozycje co do zeszytów z wymiennymi kartkami, bo ten pomysł bardzo przypadł mi do gustu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wow, faktycznie ciekawe te zeszyty, ale ceny trochę szalone. Zakładam, że głównie płaci się za to nowatorskie rozwiązanie z białymi kratkami, które w twoim wypadku i tak było widać na kopii, więc chyba zostawię go w pamięci na czasy, kiedy budżet na testowanie będzie większy ;)

Niesamowicie podobają mi się np. Japońskie produkty dostępne na Jetpens, ale trochę obawiam się, że będę miała problem z kupieniem kartek. Nie są dziurkowane, jak standardowa większość, tylko specyficznie perforowane, bindowane więc nawet nie będę mogła na upartego użyć dziurkacza i wcisnąć ulubionego papieru (lub chociaż takiego, który będzie dostępny w pierwszym lepszym sklepie). A nie bardzo podoba mi się wydawanie ładnej sumki na pasujący papier plus przesyłka przez ocean, która wyjdzie tyle, co ryza Tomoe :P

Czy naprawdę nie ma u nas czegoś podobnego? Przystępne dla człowieka, żeby mógł sam sobie uzupełniać takim papierusem, jaki mu się podoba i dowolnie przekładać bazgroły?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Angela4b, coś popsułem w poprzednim poście i nie mogę teraz edytować, przepraszam 😕

Jeszcze na dodatek skasował mi się cały już prawie napisany :(

No nic, w skrócie powtórzę od nowa: ja ostatnio się napaliłem na notatniki tzw. "disc-bound" (nie znam dobrego tłumaczenia terminu na język polski)... nie widząc dotąd jeszcze żadnego na żywo, tylko w internecie. Niestety sporo droższe od zwykłych zeszytów — za to wygląda, że można wyjmować i wkładać kartki. W Polsce najwyraźniej słabo dostępne (1-2 sklepy mają produkty firmy MAMBI, nazwa handlowa "Happy Planner"/"Happy Notes"). Lista znanych mi jak dotąd producentów zagranicznych: Atoma (w Belgii; wg Wikipedii oryginalni posiadacze patentu), MAMBI ("Happy Planner/Happy Notes"), Clairefontaine ("Clairing"), Levenger ("Circa"), Staples ("Arc"). Jak na złość większość tych nazw jest na tyle wieloznaczna, że ciężko się ich szuka w Google... a, no i jest jeszcze oczywiście Aliexpress.

Tak jak napisałem, nie dotykałem jeszcze takiego, co nie przeszkodziło mi na tyle się napalić, że i tak zamówiłem... wg przewoźnika nadany w nocy z wczoraj na dziś w Belgii, a spodziewany termin dostarczenia jutro (!?). Jak już trafi w moje łapki, spróbuję znaleźć czas na jakąś recenzję; choć żeby była w miarę wyważona to dobrze byłoby poczekać aż ochłonę... tymczasem odsyłam do (trochę moim zdaniem niestety lakonicznego) wątku na ten temat na niniejszym szanownym forum. Może @ljasinskipl lub @Alveryn byliby skłonni coś dodać po roku/latach użytkowania?

Edytowano przez akavel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 13.11.2019 o 21:29, akavel napisał:

No nic, w skrócie powtórzę od nowa: ja ostatnio się napaliłem na notatniki tzw. "disc-bound" (nie znam dobrego tłumaczenia terminu na język polski).

Dość podobny system można znaleźć na Ali, kupuje się odpowiedni dziurkacz i do tego złączki do kartek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Do tego z kwadratowymi otworami (Lihitlab twist ring Aqua Drops) można dokupić dziurkacz na 4 dziurki za 40zł. Przeznaczony jest do zdjęć i postitów, ale dla cierpliwych nie ma problemu - jest wskaźnik dla A5 lub A4, ale grubość jest na max 4 kartki. Duży dziurkacz na 20 lub więcej kartek jest drogi. Aqua Drops nie ma wystającej dźwigni - otwieranie jest takie jak w kołowych metalowych notesach, ale takie sobie. Podobało mi się w nim, że nic nie wystaje poza obrys kartek A5.

Najwygodniejszy jest Kokuyo Smart Ring przesuwa się plastykowy suwak w dół i jest otwarte - kartki po 100 szt są dostępne na niemieckim amazonie. Dziurkacz drogi.

Atomic/Happy Planner - kółka dostępne na Aliexpressie jak wskazał Alveryn i jasinski. Dziurkacz Happy Planner można kupić na promocji na amazonie za ok. 125zł i robić dziurki w układzie 11 dziurek jak w Atomic :) trzeba po prostu przesunąć dziurkacz niżej względem krawędzi kartki - opcja najtańsza z przedstawionych.

Teraz bym od razu kupiła kółka, dziurkacz, i zapinaną okładkę, ale japończyki są cool 😎.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...