Jump to content
-in-sane-

Pióro za pierwszą wypłatę

Recommended Posts

Witam!

Piszię tu z nadzieją, że udzielicie mi porady co do pierwszego poważnego pióra wiecznego.

Za kilka dni osiemnaste urodziny (ale to nie prezent), nadchodzi pierwsza wypłata z pracy wakacyjnej, do której się rwałam (nie ma tu sarkazmu, naprawdę). Kiedyś postanowiłam właśnie, że za pierwszą wypłatę kupię sobie jakieś trwałe pióro, które przy mnie zyska duszę. Chciałabym je mieć na dłużej niż dwa lata, bo to chyba mój rekord z plastikiem z marketu. Do tej pory pisałam właśnie plastikowymi, tanimi piórami, ale w liceum zrobiłam sobie od tego przerwę i chciałabym wrócić z klasą, skoro nie rzucam już plecakiem po szkolnych korytarzach ;) 
Pióro miałoby służyć pisaniu dla przyjemności i notatkom (czyli pewnie cienka stalówka, z tego co widzę na forach). Marzę o konwerterze/tłoczku, bo wydaje mi się to bardziej „romantyczne” czy „stylowe” niż naboje.

Co do stylu (tylko kaprys, nie musi tak być), bardzo mi się podobają smukłe pióra, ale nie wiem, czy do takich zmieści się tłoczek, a ten ma pierwszeństwo! Design i kolor klasyczny, lubię prostotę, minimalizm. Krzywo ostatnio patrzę na plastikowe pióra, więc miłoby było znaleźć coś metalowego.
No i ostatni wątek: waga. Jestem zielona w temacie piór więc nie mam pojęcia jak lekkie powinno być pióro dla młodej dziewczyny do szybkiego, częstego pisania? (Spodobało mi się niezbyt drogie, a o świetnych recencjach Jinhao x450, ale podobno to ciężkie, typowo męskie narzędzie)

Zamknijmy się w przedziale do 100zł, ale jeśli to niemożliwe, to zacisnę zęby i do 200zł.

Uhhh... dużo nawiasów, nie? Dzięki za znoszenie moich kaprysów, czekam na rady i propozycje!

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja bym celował w Watermana Hemisphere. 

Myślę, że powinnaś szukać czegoś poniżej 20-25g. Czasem skuwka jest bardzo ciężka, a pisząc bez skuwki, odejmujesz jej masę, więc patrz też na masę korpusu - pióra bez skuwki.

Niby Hemisphere wykracza poza 200zł, ale da się je kupić poniżej tej kwoty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie - również miałem polecić ten model Watermana. Nie ma się co oszukiwać - nieużywane pióro najtaniej kupisz na olx a wynika to z faktu, że jest to często nietrafiony prezent (kto w dzisiejszych czasach pisze piórem wiecznym :D). Dodam, że nowsze modele (można je rozpoznać po szerszym ringu pomiędzy skuwką a korpusem) są węższe i nieco lżejsze od starszej wersji. Za nowe pióra zapłaciłem: starsza wersja - 60zł, nowsza wersja - 70zł ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witaj -in-sane-,

Za kilka dni osiemnaste urodziny (ale to nie prezent), nadchodzi pierwsza wypłata z pracy wakacyjnej, do której się rwałam (nie ma tu sarkazmu, naprawdę). Kiedyś postanowiłam właśnie, że za pierwszą wypłatę kupię sobie jakieś trwałe pióro, które przy mnie zyska duszę.

...

           Parafrazując Jana z Czarnolasu / ciekawe jakim piórem pisał-:) / - serce roście patrząc na takie posty

.....

 
Pióro miałoby służyć pisaniu dla przyjemności i notatkom (czyli pewnie cienka stalówka, z tego co widzę na forach). Marzę o konwerterze/tłoczku, bo wydaje mi się to bardziej „romantyczne” czy „stylowe” niż naboje.

....

Mniejsza o motywacje, styl i romantyzm - piora z konwerterem dają możliwość korzystania z nieskończenie szerszej palety atramentów, przy okazji atramenty w butelce są znacząco tańsze te same atramenty rozlane w nabojach. Inna rzecz, że trzeba się dobrze postarać by znależć pióro przystosowane do zasilania nabojami do którego nie da się dopasować konwertera/przeważnie z uwagi na małą średnicę lub krótkość korpusu/, w drugą stronę już trochę łatwiej /choćby Kaigelu 316 z wkręcanym konwerterem/.

Z pewnością nie mniej romantycznym sposobem napełniania pióra jest klasyczne pióro z tłoczkiem tzw. piston filler, ale to będzie albo chiński plastik / co wcale nie znaczy, ze będzie żle pisać/ albo dość daleko poza zakładanym budżetem.

Cienka stalówka? Moja sugestia - nie kieruj się wyłącznie tym co widzisz "na forach", ale tym co widzisz na papierze - realną kreską realnego atramentu. Skoro piszesz, że pioro ma służyć pisaniu dla przyjemności i robieniu notatek to można chyba przyjąć, że jest to typowe, przeciętne i średnie wykorzystanie pióra. Niejako z definicji narzuca się średnia stalówka, M, w końcu producenci piór i stalówek też swój rozum mają-:)

Pamiętam czasy gdy musiałem maczkiem zapisywać jakieś skomplikowane wykładniki potęgi czy podstawy pierwiastka w równaniach tak rozbudowanych, ze ledwie się mieściły w rozłożonym brulionie A4 - cienka stalówka była wtedy koniecznością. Było, minęło-:)

Moim zdaniem podstawowym kryterium doboru grubości stalówki jest preferowana wielkość pisma. Jeśli ktoś z upodobaniem drobi literki- ok, niech pisze F, ale jeśli ktoś pisze raczej średniej wielkości pismem powinien raczej wybrać średnią stalówkę. Albo chociaż spróbować.

Inna kwestia to czytelność - grubsza kreska, większa litera to zalety, które docenia się z wiekiem-:)

Warto też zauważyć, że grubsza kreska to większa frajda z obserwacji możliwości atramentu - cieniowania, wysycenia,połysku...

Ogólnie uważam, że stalówki F i cieńsze są mocno przereklamowane-:)

.....

... bardzo mi się podobają smukłe pióra... Design i kolor klasyczny, lubię prostotę, minimalizm. Krzywo ostatnio patrzę na plastikowe pióra, więc miłoby było znaleźć coś metalowego.

...

Zeby nie nudzić: Waterman Hemisphere jest ok, ale miejsca na duszę moim zdaniem w nim nie ma. Unikaj współcześnych tanich Parkerów. Ze współczesnych piór, które "coś w sobie mają" i powinny sie dać kupić za 200PLN  polecam Lamy Studio. Solidnym wyborem jest Parker Sonnet, im starszy tym lepiej, współczesne są nagminnie podrabiane. Mój typ dla Ciebie: Parker 25 - ikona stylu, nie do pomylenia z żadnym innym,  prostota linii i minimalizm formy, rozpoznawalna marka a przy okazji swietnie pisze. mam takie pióro i jest jednym z moich ulubionych. Sprawdzilem na olx - jest aktualnie dostepne na olx przez kogoś z Pabianic / ani mi swat ani brat, sprawdz dobrze oferte/ za 99 PLN, trzeba dokupic pokrecany tłoczek za circa 25. To nic, ze pióro bdzie prawdopodobnie dwa razy starsze od Ciebie - wszak pióra sa trochę jak wino i skrzypce....

Przynajmniej pogoogluj sobie Parker 25 i nie zapominaj, ze ten design powstał ok.1980 roku, pomyśl jakie musiało wtedy robić wrażenie!

.......

...Spodobało mi się niezbyt drogie, a o świetnych recencjach Jinhao x450, ale podobno to ciężkie, typowo męskie narzędzie)

...

Typowo męskie narzędzie to jest młotek. Jak Ci się spodobało J450 to je sobie kup - będziesz uboższa o 3 $ ale bogatsza o mnośtwo nowych wrażeń, będziesz miała porównanie jak się pisze inną stalówką, wiekszym, cięższym piórem - tych rzeczy się nie dowiesz "na forach" ani nawet korzystając przez chwilę z udostępnionego przez kogoś egzemplarza. Pamiętaj tylko - bądź ostrożna, Chińczycy są podstępni... i uzależniają 😊

No i witaj na pokładzie!

 

 

 

Edited by ink diver

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zerknij na pióro Diplomat Traveller. Jest smukłe, lekkie i metalowe, a na dodatek ma kilka kolorów wykończenia. Działa na najpopularniejsze naboje international i bez problemu można do niego dopasować jakiś konwerter, a wszystko to za nie więcej niż 150 zł :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję Wam wszystkim za odpowiedzi!

Ink diver, dużo się od Ciebie nauczyłam, poczytałam więcej idąc tropem Twoich rad. Na stare pióra jest dla mnie troszkę za wcześnie (dopiero się wkręciłam w ten temat, ale już podoba mi się idea pióra ze swoją historią). Co do grubości stalówki, F-ka wydaje mi się być na razie najlepszą opcją, pracowałam ostatnio nad swoim charakterem pisma, bo chciałam pisać brzuszki kształtne i duże w stosunku do ogonków, wydłużeń itp. Okazuje się, ze na razie gotowa jestem wypracować kształt, a wielkość została, ale jestem pewna, że za jakiś czas wrócę do tego (zmądrzeję z wiekiem, jak mówisz) i będę pisała większe literki, grubszą stalówką. Parker 25 faktycznie przypadł mi do gustu, przyjrzę mu się bliżej, no i design z lat osiemdziesiątych, aż westchnęłam z wrażenia ❤️
 

Pawel., Twoja propozycja wydaje się być rozsądna, podoba mi się wizualnie, mogłabym się z nim uczyć dbać o pióra, do nauki szkolnej również wydaje się być stosowny. Poczytam jeszcze o nim.

Ziemniaczek i Bartosz_T, Waterman Hemisphere skradł moje serce, jednak zaczynam się martwić właśnie o to, czy będę potrafiła o nie zadbać, czyścić itp. Prawdopodobnie będę się bała zabierać go do szkoły/uczelni, ale bardzo mnie kusi zaszaleć z tej okazji i potem wspominać, że to pióro pamięta moje wejście w dorosłość, pierwszą poważniejszą pracę itd., o ile właśnie uda mu się tyle ze mną wytrzymać (odpukać!). Pewnie będę korzystać z niego jednak dla przyjemności i w najbliższym czasie kupię sobie bardziej codzienne pióro do "brudnej roboty" (przez to forum zbankrutuję, bo na oku już mam kilka fajnych. Moja poza poważnej dziewczyny runęła, kiedy w głowie zanuciłam intro do pokemonów - Gonna catch 'em all :P ).  Jeśli nawet okaże się, że nie jestem gotowa na Hemisphere, poczeka aż dorosnę. Wydaje mi się super pamiątką. Dziękuję Wam za jego polecenie!

Kiedy postanowiłam, że za pierwszą wypłatę kupie porządne pióro nie sądziłam, Ze to tak rozległy temat. Na szczęście nie trudno o informacje w internecie, to forum naprawdę mi pomaga. Nie sądziłam, że aż tak się w to wkręcę! 

Dziękuję za miłe powitanie!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie masz się czego obawiać tylko używać i cieszyć się z pisania. Pióra wiecznego (jak sama nazwa wskazuje) jeżeli nie upuścisz stalówką w dół będzie służyło jeszcze Twoim wnukom ;) Czyścić piór specjalnie nie trzeba, raz na rok lub gdy chcesz zmienić kolor atramentu "wrzucić" do wody z płynem do mycia naczyń na noc, przepłukać i jest jak nowe. Używam tego watermana na uczelni od roku, nie widać na nim żadnych oznak używania, zaliczył nawet dwa upadki na płytki, jednak stalówką do góry 😊

Z tymi pokemonami to trafiłaś w sedno sprawy - sam bym tego lepiej nie określił! Wkrótce spodziewam się paczki zza wielkiej wody, nie omieszkam wstawić zdjęć wylicytowanych cacuszek  😙

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się, że Diplomat będzie dobrym wyborem na pierwsze droższe pióro. Nie jest przesadnie drogi, a przy tym dobrze wykonany. Tak mi teraz przyszło do głowy, jak chcesz mieć pancerne pióro, które przetrzyma wszystko i dobrze pisze, to polecam Baoer 801, który jest bardzo tani i w razie czego nie będzie go żal (takie pióro, które bez strachu wrzucisz do plecaka) :)

 

 

Edited by Pawel.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z czyszczeniem piór nie ma jakiejś zbytniej filozofii.

Ja czyszczę wszystko za pomocą konwertera (nabieranie i wypuszczanie wody), a potem wycieram do sucha stalówkę i spływak wyjęte z sekcji oczywiście. Tak jest najszybciej, najłatwiej i najmniej czasochłonnie.

 

Płyn do mycia naczyń jest dobry, ale do odtłuszczania, np. po pozostałym w kanalikach syfie z produkcji w fabryce, w efekcie czego atrament nie spływa poprawnie i pióro przemywa. Do zwykłego czyszczenia starczy zwykła woda. Płyn do mycia naczyń trudno jest wypłukać porządnie, a żeby to (dobrze) zrobić, i tak trzeba wyjąć stalówkę i spływak, więc dodajemy sobie niepotrzebnie więcej roboty. 

Chusteczka noc jest dobra, ale ten sam efekt da się uzyskać w 15s, wyjmując stalówkę i spływak z sekcji i wycierając go chusteczką.

Poza tym z wodą rozwadnia się atrament i kolor może być trochę wyblakły. Tego atramentu wtedy nie można zwrócić do kałamarza...

Hemisphere jest bardzo wytrzymały. Rysami się nie przejmuj, przecież pióro jest do używania.

Upadek zamkniętego pióra kończy się jedynie chlapnięciem do skuwki. Przydałoby się wtedy wyczyścić stalówkę i skuwkę, żeby nie popędzić sobie rąk przy pisaniu (atrament w skuwce po chlapnięciem przesuwa się na dół skuwki i osiada na sekcji, za którą my trzymamy, później się brudząc...).

 

Też zaczynałem od eFek, przez chwilę nawet o EF myślałem. Później Mka, trochę później grubaska o nazwie Zoom, dzisiaj jadę po B Kaweco ;)

 

A, ja rocznik 03 jestem :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

...grubsza kreska, większa litera to zalety, które docenia się z wiekiem-:)

....

Odniosłem wrażenie, że część mojej poprzedniej wypowiedzi w tym wątku została nadinterpretowana.

Pisząc o docenianiu z wiekiem grubszej kreski nie miałem na myśli bagażu życiowych doświadczeń, przemyśleń i refleksji a jedynie słabnące oczy 😀

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, ink diver napisał:

nie miałem na myśli bagażu życiowych doświadczeń

Wiem! To miał być dowcip, ale jak widać, kiedy się pisze bez emotek, trudniej jest wyrazić intencje XD. Po prostu w tej chwili nie mam czasu na wyćwiczenie bardziej drastycznych zmian w moim charakterze pisma, ale wiem, że oczy mi sie będą psuły i będę tego potrzebowała. Narazie jednak jestem głupią gąską, którek drobny maczek pasuje ^^, a "przereklamowana" F-ka jest koniecznością, bo moje "o" mogą zamienić się w oczka atramentu z grubszymi końcówkami 

Edited by -in-sane-

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grube stalówki pasują do dobrego papieru, poniżej Rhodia F-ka jest bardziej użyteczna. Żeby było śmiesznie EF, zwłaszcza japońskie też nie radzi sobie ze słabym papierem. Na potrzeby szkolno-studenckie popieram wybór F-ki :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Baoer 801 to rzeczywiście bardzo dobra propozycja. W miarę smukły jest też Pilot MR. Jeśli starczy budżetu, to godny uwagi jest też Cross Century II. Znakomite, w cenie raczej znośnej, jest Wancher Juvenile i Moma Muji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zrobiłem mały przegląd i przyszło mi do głowy jeszcze kilka modeli wg mnie udanych a raczej smukłych i nie rujnujących budżetu.

1. Domain.Lion 688,

2. Wing Sung 618 (trochę grubszy profil, piston filler),

3. Duke 209 (troszkę sonnetowaty, przyzwoity model),

4. Jinhao 156 (efektowny klips, ładne pióro),

5. Luoshi 237,

6. Regal Pearl (inna nazwa: Regal Diamond),

7. Picasso 917, czasem pod nazwą "Roman feeling" (bardzo ciekawa stalówka),

8. Picasso 901, czasem pod nazwą "Amorous feeling of Paris" (bardzo smukłe, raczej typowo damskie, przyzwoita jakość),

9. OHTO Tasche (co prawda to pióro kieszonkowe, dopiero po założeniu skuwki na tył nabiera normalnych kształtów; nie pamiętam, czy tam wejdzie konwerter, czy może tylko mały nabój).

Edited by Daniel84

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Daniel84 napisał:

3. Duke 209 (troszkę sonnetowaty, przyzwoity model),

Mogę to pióro polecić z czystym sumieniem. Piszę takim codziennie w pracy i naprawdę dobrze się sprawdza. Duke 209 ma jednak stalówkę wielkości ok. M.

 

Edited by Pawel.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×