Skocz do zawartości
Tales

Przygoda z serwisem Bazarnik

Polecane posty

Gwoli wstępu, musiałem oddać mojego Pelikana M200 do serwisu bo zaczął przerywać. Z oddaniem wszystko poszło gładko. Dałem gwarancję i wszystkie papiery i dostałem zapewnienie od sprzedawcy, że powinno się to odbyć bez żadnego wkładu własnego. Po dwóch tygodniach dzwoni do mnie pani z Bazarnika z pytaniem czy przyjmuję zapłatę w wysokości 280 zł za wymianę stalówki. Zdziwiłem się, bo przecież dawałem im gwarancję. Pani powiedziała, żadnej gwarancji nie otrzymała ale poszuka. Po kolejnych dwóch tygodniach znowu dostałem telefon z tą samą informacją. Innymi słowy Bazarnik zgubił moją gwarancję. Zapłaty oczywiście odmówiłem, bo stalówkę mogę sobie sam wymienić za mniej niż połowę tej kwoty. Szkoda o tyle, że nie zrobiłem żadnego jej skanu lub zdjęcia. W ogóle nie brałem pod uwagę, że renomowany sklep może popełnić taki błąd.

Żeby nie było, nie uważam Bazarnika za zły do szczętu sklep. Ma bardzo miłą i kompetentną obsługę, jednakże ich wpadka jest lekko mówiąc niewłaściwa. 

Edytowano przez Tales

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Tales - jeśli mogę coś podpowiedzieć, to można to wyjaśnić dosyć prosto. Mianowicie, skoro miałeś gwarancję, to posiadasz pewnie paragon / fakturę. I wtedy zgodnie z polskim prawem handlowym, jeśli to przedstawisz sprzedawcy - dostaniesz wtórnik gwarancji /kopię/. Jeśli zaś gwarancją był ten paragon /bo też nie raz tak bywa/ i Ty go im wysłałeś, to też nie jesteś na przegranej pozycji, bo masz jeszcze 2 wyjścia /to też reguluje ustawa/ pierwsze to poprosić sprzedawcę o odszukanie w bazie danych /komputer/ zaksięgowanej sprzedaży i po jej odszukaniu wydrukowanie kopii paragonu / faktury. Musisz tylko podać przybliżoną datę kupna tego Pelikana. Drugie rozwiązanie /ale myślę, że do tego nie dojdzie, bo sklep raczej w/g mojej oceny zawsze starający się o dobro klienta/ to znaleźć świadka, który potwierdzi, że kupiłeś to pióro w Bazarniku tego i tego dnia, bądź, że wysłałeś je wraz z paragonem / gwarancją / fakturą. To tyle, znam się na tych przepisach z pewnych względów zawodowych. W razie czego pisz, to pomogę.

Pozdrawiam, będzie dobrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niestety paragon już wyblakł, bo pióro było kupowane 1,5 roku temu, ale pomysł z odszukaniem w bazie danych jest całkiem niezły, bo pióro było kupowane też tam. Na razie czekam aż zadzwoni do mnie pani, że jest gotowe do odbioru. Jak zadzwoni i pójdę już tam to wtedy przedstawię jej pana pomysł. Nawet gdyby gwarancja się znalazła to i tak już raczej nie będę korzystał z usług tego sklepu. Nie chcę kusić losu. 

Edytowano przez Tales

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Tales, jest jeszcze wyjście 100% skuteczne i pewne, oczywiście mogą z niego skorzystać klienci, którzy wpadli podobnie jak Ty w takie tarapaty. Jest to sprawdzona i powołana do tego instytucja Rzecznika Ochrony Praw Konsumenta. Możesz oczywiście wspomnieć obsłudze sklepu /powinieneś/ o planach podjęcia przez Ciebie takich kroków - /skorzystania z ochrony tej instytucji/. Nie znam przypadku, w którym prawowity konsument / klient, jakim w tym konkretnym zdarzeniu niewątpliwie jesteś Ty, żeby Instytucja ta komuś nie pomogła. Musisz tylko opisać rzetelnie co Cię spotkało, umieścić tam daty, okoliczności, najlepiej dołączyć kopie korespondencji ze sklepem i uzbroić się w cierpliwość. Twoje będzie na wierzchu, jak to mówią, ponieważ w tym konkretnym przypadku prawo stoi po Twojej stronie. W/g nowych przepisów handlowych, nie potrzeba mieć paragonu do reklamacji towaru. Ale nie chcę tu robić na forum katedry prawniczej, liczę, że dałem Ci wędkę, a Ty już sam złowisz rybę :) Pozdrawiam.

A tak przy okazji, na forum nie ma Panów i Pań, mówimy sobie na TY :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Ziemniaczek napisał:

Pytanie, czy nie coś jeszcze...

To jest dobre pytanie, też się nad tym zastanawiałem... Ale nie mamy dowodów ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Proszę nie zaczynajmy teorii spiskowych.

Wyblaknięty paragon nie jest moim problemem. Franek powiedział, że jeśli produkt został kupiony w tym sklepie to mogę poprosić o wydrukowanie duplikatu dowodu zakupu przez podanie przybliżonej daty jego zakupu, a tak się składa, że tą datę posiadam, bo zawsze jak kupuję jakieś pióro to robię jego test w specjalnym zeszycie z datą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Tales napisał:

Proszę nie zaczynajmy teorii spiskowych.

Wyblaknięty paragon nie jest moim problemem. Franek powiedział, że jeśli produkt został kupiony w tym sklepie to mogę poprosić o wydrukowanie duplikatu dowodu zakupu przez podanie przybliżonej daty jego zakupu, a tak się składa, że tą datę posiadam, bo zawsze jak kupuję jakieś pióro to robię jego test w specjalnym zeszycie z datą. 

No to klawo jak cholera - jak to mówił Egon (dziś są tak przy okazji jego imieniny). Teraz działaj Przyjacielu. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 14.07.2018 o 21:16, Tales napisał:

Po czym wnioskujesz?

Przypadek z początku roku: znajoma chciała kupić konwerter - po okazaniu pióra (u nich wcześniej zakupionego) powiedziano jej, że do tego pióra konwerterów nie ma (nie to, że nie mają chwilowo) - oczywiście w innym zresztą cenionym na tym forum sklepie zakup konwertera problemem nie był.

Przypadek sprzed wielu lat - sprzedali mi zły konwerter również do pióra zakupionego u nich (no dobra to się nie liczy dawno i nieprawda).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cenna informacja. Następnym razem zastanowię się 2 razy zanim coś tam kupię. Tak swoją drogą to wychodzi na to, że jedyny kompetentny sklep w Warszawie to F-Pen, bo w Piórotece też byłem świadkiem takiej wpadki.

Edytowano przez Tales

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W F-penie nigdy nie spotkała mnie wpadka. Rekomenduję ten sklep z całego serca ;)

 

Raz czekałem na zamówienie dłużej niż tydzień (ale nie pisałem żadnych maili do nich, bo rozumiałem sytuację), bo mieli natłok - właśnie dlatego, żeby się nie pomylić, nie spieszyli się :)

I za to kartkę z przeprosinami i małą flaszkę Herbina.

Także jak ktoś to czyta i ma zamiar iść do Bazarnika... to w tył zwrot i do Daniela do F-pena :D 

A przy okazji można uraczyć swoje pióro atramentem z kałamarza ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Tales napisał:

Cenna informacja. Następnym razem zastanowię się 2 razy zanim coś tam kupię. Tak swoją drogą to wychodzi na to, że jedyny kompetentny sklep w Warszawie to F-Pen, bo w Piórotece też byłem świadkiem takiej wpadki.

... eee.... bez przesady, że jedyny, ale zdecydowanie dobry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Ziemniaczek napisał:

W F-penie nigdy nie spotkała mnie wpadka

Też polecam, kupowałem kilka rzeczy (stalówki) - super sklep. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Poszedłem do sklepu i sprawa się wyjaśniła. Okazało się, że pani się pomyliła i gwarancja jest, ale z jakiegoś względu nie została uznana. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×