Jump to content
Sign in to follow this  
Martixx

Śmierdzące PenBBS 323

Recommended Posts

Walczę już z moim PenBBS chyba 2 miesiące, ale nic nie pomaga, więc piszę tutaj - może ktoś na coś wpadnie albo będzie chociaż w ramach ciekawostki ;)

Kupiłam sobie PenBBS 3230 biało-niebieskie już jakiś czas temu - przyszło, pisało, strasznie mi się podobało (podoba się nadal, tym bardziej boli mnie to co się dzieje). Pierwszy atrament jaki w niego władowałam to było Lamy Vibrant Pink, które akurat do mnie przyszło i piórko pisało w porządku, całkiem mokro, bez fajerwerków ale ich się nie spodziewałam. Potem wzięłam się za testowanie Noodler's Ottoman Azure i to było pierwsze pióro do jakiego go wlałam. Pisało, wszystko było ok. Następnego dnia wzięłam je na zajęcia, wyjmuję a tu skuwka zalana, stalówka brudna - ok, wytarłam i piszę, było ok. Dopóki nie powąchałam pióra - śmierdziało jakimś rozpuszczalnikiem czy nie wiem czym - @alrun stwierdziła, że śmierdzi jak u dentysty xd Smród był taki mocny i duszący, że nie dało się pisać. No nic - myślałam że to wina atramentu, aż ktoś na instagramie mi napisał, że ma Ottoman Azure i nie ma jakiegoś specyficznego zapachu. Wtedy wyciągnęłam próbkę i ją powąchałam - rzeczywiście nic nie było uczuć. Poleciałam od razu do łazienki i je umyłam. Moczyłam je w wodzie, wodzie z płynem do naczyń, ciepłej, zimnej, korpus i skuwkę myłam nawet mydłem - robiłam chyba wszystko a gdy tylko zaleję pióro jakimkolwiek atramentem lub po prostu poleży z wodą po umyciu nadal śmierdzi tak samo. Jak już pisałam, męczę się już ponad 2 miesiące i nie wiem co mogę z nim zrobić. 

I jest jeszcze drugi problem - za cholerę nie mogę wyciągnąć stalówki. Ludzie na necie piszą, że wychodzi bez problemu jak się pociągnie, mnie udało się tylko wykręcić całą jednostkę, ale samego spływaka i stalówki nie mogę wyciągnąć, a nazbierało mi się tam resztek atramentu, których nie mogę wymyć. Dodatkowo jak ciągnę to żeberka spływaka kładą się po sobie, na szczęście są takie miękkie że mogę je ułożyć z powrotem. 

Cu0LAaJ.jpg

 

Może ktoś z was zna jakieś sposoby na śmierdzące pióra i niewychodzące stalówki? :D 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zalałem Wing Sung 3008 Noodler's Baystate Blue, po 2 dniach pojawił się dziwny zapach. Sam atrament nie ma tego zapachu, pióro wcześniej też tak nie pachniało. Może to efekt amerykańsko-chińskiej wojny handlowej :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na stalówkę raczej tylko siła. Choć patrząc na te położone żeberka - też bez przesady. Wydaje mi się, że na smród może pomóc tylko czas. Przynajmniej posiadacze Noodlersów i ebonitowych hindusów tak twierdzą. W międzyczasie sugeruję tankować np. jakieś KWZ o miłym, waniliowym zapachu.

Mój 323 też śmierdzi i może to skojarzenie z dentystą jest trafne. Ale zapach nie jest zbyt silny, na dobrą sprawę czuć go tylko gdy pióro dokładnie obwąchać.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety ten smród jest tak silny, że nie da się używać tego pióra. Wtedy jak miałam je na zajęciach to chyba w połowie sali było czuć, a już na pewno czuły osoby wokół mnie. KWZ jeszcze nie próbowałam w niego nalać - może spróbuję, ale najpierw muszę je jak najlepiej umyć. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×