Jump to content
Nikaa

Graf von Faber-Castell STONE GREY (KZG tydzień naboju)

Recommended Posts

mlSe4Z9l.jpg

(Rhodia dot pad 80g), foto

-To nie takie proste. Nie wszystko jest czarne albo białe. Istnieją liczne odcienie szarości.
-Nie.
-Proszę?
-Nie ma szarości, tylko biały, który został ubrudzony.

Terry Pratchett, cytat pochodzi z książki Carpe Jugulum

 

 

 

Dzień naboju sponsorował Visvamitra i Graf von Faber-Castell ;)

Mnie przypadła szarość od Grafa, Stone Grey. Miałam juz kiedyś styczność z tym atramentem, nomen omen, też z nabojami... ale chyba rozdałam po znajomych, bo nic w swoich zasobach już nie znalazłam. 

 

csK7oDol.jpg

(Rhodia dot pad 80g), foto

 

Smdnq4Il.jpg

(Clairefontaine zeszyt 90g / Rhodia zeszyt 80g), foto

 

Nie porwał mnie ten odcień kiedyś, właściwie nie porwał i tym razem, ale tylko dlatego, że nie jestem fanką szarości. Teoretycznie nie jest zły, w mokrym piórze dośc dobrze nasycony ale.. jak tylko zestawiam ten odcień z Earl Grey, to od razu moje spojrzenie kieruje się w stronę atramentu Diamine. To była pierwsza szarość, która mnie autentycznie zaciekawiła.

Stone Grey jest taki... no przeciętny. Nie wzbudza zachwytu, nie wzbudza odrazy. Nie wzbudza we mnie żadnych intensywnych emocji ;)

Niezbyt chętnie sięgałam po ten odcień, to muszę przyznać  ;) 

 

rccQglEl.jpg

(Rhodia dot pad 80g), foto

 

mjPgzJJl.jpg

(Leuchtturm1917 kalendarz)

 

Stone Grey to taki szary... trochę ołówkowy odcień. Earl Grey ma jakby więcej czerni i tonalnie jest inna. Jak widać, są różne odcienie szarości ;) 

Kilka słów o właściwościach.

Mam generalnie odczucie, że atramenty Grafa stoją po tej suchszej stronie. Tak jest też ze Stone Grey. Nie jest to jakiś straszny suchotnik, no ale... Przepływ umiarkowany, dobrze się sprawdzi w mokrym piórze (testowałam w Viscontim Rembrandt Fine  i Bexley Gastons Angels stub). W suchszym nie ma przyjemności z pisania.

Warto odnotować, że Rembrandt gdy leżał nie używany 3 dni, miał problem ze startem. Nie miałam przyjemności pisania tym atramentem w tym piórze. W Bexleyu, czyli nieco szerszej i mokres stalówce było już lepiej.

Nie na każdym papierze też pisze się dobrze. Moje typy to Leuchtturm i Rhodia. Gorzej na np. MD (spotęgowane wrażenie suchości).

Smarowanie stalówki przeciętne.

Czas wysychania na Rhodii w granicach 13-15 sek, kolejny przeciętny wynik.

Strzępienie minimalne, zależy od papieru.

Cieniowanie... minimalne. Szału nie ma.

 

S9hfqiAl.jpg

(Rhodia kremowa 80g / Rhodia dot pad) foto

 

OoK9iu7l.jpg

(Rhodia dot pad 80g/ Rhodia zeszyt 80g), foto

 

GerzOcil.jpg

(Clairefontaine zeszyt 90g) foto

 

1583zs9l.jpg

(MD Paper) foto

 

lYyYlGAl.jpg

(Leuchtturm1917 kalendarz / Rhodia dot pad 80g)

 

CEHbaGrl.jpg

((MD Paper / Rhodia dot pad 80g) foto

 

Podsumowując, atrament o przeciętnych właściwościach, przeciętnym odcieniu (bardziej podoba mi się Earl Grey) i wysokiej cenie. Jacyś chętni? ;)

 

PS.

Na koniec pozwolę sobie wrzucić link do pewnej recenzji.

IMG_0179.jpg

https://www.thepencompany.com/blog/expert-advice/graf-von-faber-castell-stone-grey/

U mnie Stone Grey wyszedł stosunkowo dobrze nasycony, ale to zasługa mokrego Bexleya. Tutaj, ten odcień wypada dużo bladziej. Jak widać, dobór pióra do tego atramentu ma dość duże znaczenie. Zostało mi trochę w naboju, postaram się jeszcze zapakować go do innego pióra.

Edited by Nikaa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo udany atrament, choć z szarości preferuję Iroshizuku Kiri Same.

Chociaż najbardziej zaskoczyło mine ostatnie zdjęcie - nie wiedziałem że Rhodię Ice produkuje się też w linie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

2s5o9Ryl.jpg

b8d3gsql.jpg

(Tomoe River paper, Enigma notebook od Taroko design) foto aparatem

 

Zgodnie z obietnicą uzupełniam recenzję. NAbój załadowałam do MB 145, jednego z moich ulubionych pisadeł (stalówka była tuningowana, z M do F, w sumie dwukrotnie, bo po pierwszym tuningu chciałam jeszcze trochę ją odchudzić, i się udało. Dodatkowo zyskała super właściwości, pazur i zbliżyła się do stalówki w typie Architect, co uwielbiam właśnie).

Tym razem też zrobiłam zdjęcia aparatem.

Tak jak pisałąm wcześniej, Stone Grey płynący z mojego Bexleya jest zupełnie inny od tego, co "przewidział" producent. Był ciemny. A w rzeczywistości to taka (klasyczna?)... szarość. Czasami wypadająca dość blado, no ale to szary a nie czarny ;)

Niemniej, nadal wygląda interesująco, i być może, teraz wygląda nawet ciekawiej. Próbki wykonałam na bloku Rhodii (80g) w kratkę, na Tomoe River (Enigma notebook od Taroko design) oraz na MD Paper. Efekty poniżej.

 

 

QnnEfTHl.jpg

(Rhodia bloc, 80g) foto aparatem

 

pwQPHjdl.jpg

(Rhodia bloc, 80g) foto aparatem

 

zewcfuRl.jpg

(MD Paper) foto aparatem

 

oIeJW4ol.jpg

(Tomoe River paper, Enigma notebook od Taroko desin) foto aparat

 

FRQ1OOIl.jpg

(Tomoe River paper, Enigma notebook od Taroko desin - próbka pisana Bexleyem) foto aparat

 

Muszę dodać, że po Tomoe River pisało się świetnie, po Rhodii równie dobrze, MD paper potęguje nadal uczucie lekkiej suchości. Ale atrament jest ciekawy, na pewno bezpieczny. Może i drogi, ale jak ktoś lubi szarości, to chyba warto się skusić - przynajmniej na naboje (które pękają, ale zawsze... ;) ) 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×