Skocz do zawartości

Polecane posty

Dzisiaj czas na recenzję pióra, które kupiłem pod wpływem impulsu, a był to Duke 209 :)

Wokół marki Duke jej właściciel Shanghai G. Crown Fountain Pen Co., Ltd. zrobił dużo zamieszania i rozreklamował ją jako markę niemiecką, mało tego w Europie marka została zarejestrowana pod nazwą German Duke Lux Pen GmbH :) Z tego co udało mi się wyczytać, kiedyś rzeczywiście marka była niemiecka, ale ostatecznie została wykupiona przez chińską firmę i tam też te pióra są produkowane. Oprócz marki Duke firma z Szanghaju używa także marki Uranus.

Pióro zakupiłem na Ali, wobec tego nie będę się rozpisywał na temat opakowania, ponieważ przyszło do mnie w małym zgrabnym kartoniku, na którym nie było żadnych oznaczeń. Jednak pióra sprzedawane oficjalnie w Polsce pakowane są w gustowne etui, idealne na prezent.

Pióro prezentuje się bardzo elegancko i sprawia wrażenie solidnego oraz drogiego. W całości zostało wykonane z metalu pomalowanego czarnym lakierem.

5l1riP3da_jcRkOYCnoia5w4jXSycBh5EgFsDXp-

zZd3FMv9vtk2HrJk_VbwbvzbNfqKCcZ_N7ueoM04

Skuwka wykonana jest w całości z metalu i nie ma na zewnątrz żadnych plastikowych elementów. Klips skuwki jest metalowy i został wykonany ze złotym wykończeniem, nie ma na nim żadnych oznaczeń. Jest sprężysty, ale dość sztywny, na pewno bez problemu przytrzyma pióro tam, gdzie będzie ono zaczepione. Pierścień wykańczający skuwkę jest w tym samym kolorze co klips, ale wygrawerowano na nim nazwę producenta oraz oznaczenie modelu. Wewnątrz skuwki jest zainstalowany plastikowy element, którzy trzyma pióro i ma za zadanie zabezpieczać stalówkę przez uszkodzeniami i wysychaniem. Pióro odłożone na dwa dni nie wysycha. Skuwkę można założyć na końcówkę pióra, nie spada i jest stabilna. Obawiam się jednak, że po jakimś czasie wierzch pióra będzie porysowany przez skuwkę.

Viy13zziSOb4CGs3_lXmA7VMCx1abfgRO7fuMrMV

Pióro w ręku leży dość wygodnie, ma sekcję o wystarczającej grubości oraz długości (chociaż kilka mm więcej średnicy i długości by nie zaszkodziło). Długość pióra jest wystarczająca, ale dla osób o większych dłoniach może to być za mało, na szczęście pióro można przedłużyć przy pomocy skuwki. Wyważenie pióra jest bardzo dobre, zarówno ze skuwką jak i bez niej. Bez skuwki pióro przeważa lekko na stalówkę, a po założeniu skuwki na koniec pióra, środek ciężkości przesuwa się w kierunku środka, ale dalej jest to wygodne i nie ma problemów z uciekaniem pióra do tyłu. Sekcja jest wykonana z metalu i jest dość dobrze wyprofilowana. Przejście między sekcją i korpusem jest prawie niewyczuwalne, więc bez problemu można trzymać pióro nawet w tym miejscu. Korpus pióra także wykonany jest z metalu i sprawia solidne wrażenie. Gwinty sekcji oraz korpusu wykonane są bardzo dobrze, nie ma problemu ze skręcaniem obu części, a także nie rozkręcają się one same z siebie.

Stalówka pióra sprawia bardzo pozytywne wrażenie, widać w niej przywiązanie producenta do szczegółów. Jest ona dwukolorowa, ale wykonana jest raczej ze stali nierdzewnej i podobno pokryta jest warstwą złota. Na stalówce naniesiony jest znak firmowy producenta, czyli korona, a także oznaczenie stalówki 22KGP (22K Gold Plated), które ma informować, że jest ona pokryta warstwą 22 karatowego złota, ile jest w tym prawdy, to niestety nie mam pojęcia :) Stalówka jest w rozmiarze M.

Y5CwXLby8o8zhRbPrh3jsJbyDAI_iDBAydpY3Z0A

Do pióra dołączony był konwerter, na którym są oznaczenia producenta. Konwerter plastikowy, dość lekki, sprawia całkiem niezłe wrażenie i jest szczelny. Za jago pomocą bez problemu napełnimy pióro atramentem. Wewnątrz konwertera nie ma niestety kulki, ale zawsze można jakąś dorzucić ze starego naboju.

kNVp7d26ciDVRac3k9QOTAhvbMHxWP_wllbPoJl1

Wymiary Duka 209:

  • Zamknięty 134 mm
  • Otwarty 118 mm
  • Z założoną skuwką 149 mm
  • Skuwka 57 mm
  • Średnica skuwki 12 mm
  • Średnica korpusu 11 mm (końcówka 9,6 mm)
  • Średnica sekcji w najwęższym miejscu 8 mm
  • Średnica sekcji w najszerszym miejscu 9,5 mm.

Podobnie jak w przypadku Baoera 801, tutaj także w opisie była podana informacja, że stalówka ma rozmiar 0,5 mm, co odpowiada europejskiemu rozmiarowi F, ale kilka kresek postawionych tym piórem mówi całkiem coś innego, zdecydowanie jest to Mka. Stalówka jest dobrze wyprofilowana i pisze się nią całkiem przyjemnie. Nie jest ona bardzo mokra, można wręcz powiedzieć, że podaje dokładnie tyle atramentu ile potrzeba, nie za dużo i nie za mało. Nie trzeba się więc obawiać, że na słabym papierze atrament będzie przesiąkał na drugą stronę. Stalówka jest bardzo dobrze wykończona i oszlifowana. Bez problemu można nią pisać pod różnym kątem, a także w pozycji obróconej o 180 stopni. Co ciekawe po obróceniu uzyskujemy bardzo cienką linię atramentu, która może być idealna np. do wypełnienia jakiegoś formularza (nie trzeba wtedy nosić przy sobie innego pióra lub cienkopisu). Stalówka próbę prowadzenia prostej linii bez nacisku przechodzi prawie dobrze. Prawie, ponieważ zanim zacznie zostawiać na papierze atrament, trzeba ją leciutko przycisnąć do papieru, albo chwilkę zaczekać, aż atrament dopłynie. Czasem trzeba też poprawić pierwszą literę zdania jak zaczyna się pisać, ale nie jest to jakoś uciążliwe i w dużej mierze jest zależne od atramentu, jaki jest zastosowany. Na tanich nabojach Cresco, czasem trzeba poprawiać niektóre litery, ponieważ nie wszystkie linie są naniesione. Pióro pozostawione z tym atramentem bez skuwki, nieco zasycha, ale bardzo łatwo je rozpisać i później wszystko wraca do normy. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja po zastosowaniu lepszych nabojów z atramentem Kaweco. Przy atramencie Kaweco rzadko zdarza się, że trzeba poprawiać pierwszą literę, ponieważ pióro nie zostawiło atramentu na kartce. Aby zniwelować ten efekt do zera, wystarczy na początku lekko przycisnąć pióro do papieru, a właściwie, to po prostu oprzeć palec na górze sekcji (wystarczy sam ciężar palca, bez przyciskania). Mam wrażenie, że ta niedogodność powoli sama ustępuję, ponieważ na początku było to dość mocno wyczuwalne, ale po wypisaniu połowy naboju, pióro się rozpisało i jest już OK. To samo tyczy się zostawienia stalówki na ok. 15 min bez założonej skuwki, pióro praktycznie od razu staruje. atrament nie zasycha. Taki eksperyment pokazuje, że warto w piórze przetestować kilka różnych atramentów i nie zrażać się do niego, jeśli na początku ma problemy z pisaniem. Warto wypróbować różne atramenty, aby dopasować ten odpowiedni dla naszego pióra.

NMOpqbU50IbJQIM7eCqZvloc2hM9MmyNzKqeaFKx

RmEQJZzEMdsjH0nKcU7KdQia7JGRCa02imHMgy_A

Pióro jest naprawdę bardzo udane, a biorąc pod uwagę jego cenę na dalekim wschodzie (ok. 20 zł), to ciężko jest się do czegokolwiek przyczepić. Pióro bardzo dobrze leży w dłoni i wygodnie się nim pisze. Stalówka jest dość dobrze dopracowana i po dobraniu odpowiedniego atramentu, bardzo dobrze się tym piórem pisze. Ważne jest też to, aby nowe pióro umyć przed użyciem, a następnie je rozpisać, dopiero wtedy pokazuje ile jest warte. Jest to dobre pióro do pisania codziennych notatek, przyciąga wzrok i sprawia wrażenie produktu z wyższej półki. Na pewno warto spróbować, choćby po to, aby wyrobić sobie o nim własną opinię. W skali szkolnej, myślę, że pióro zasłużyło na mocne cztery plus. Sądzę, że gdyby sklepy w Polsce sprzedawały to pióro za ok. 50 zł, to by był hit, bo oficjalna cena ok. 80 zł wydaje się nieco przesadzona. Chociaż podejrzewam, że gdyby to pióro nazwać np. Waterman, Parker lub Pilot, to pewnie wtedy widniała by na nim cena ok. 150 zł :)

Plusy:

  • Pióro jest ładne i dobrze się prezentuje, na pewno w towarzystwie nikt nie powie, że jest to tani "chińczyk",
  • Jest dostępne w co najmniej dwóch wersjach wykończenia: złotej i chromowanej (bardzo trudno spotkać), więc prawie każdy znajdzie coś dla siebie,
  • Solidnie zrobione, w całości metalowe, oczywiście za wyjątkiem spływaka,
  • Zadbano o szczegóły wykończenia (grawerunek na skuwce i stalówce oraz na konwerterze),
  • Dołączony do pióra konwerter jest niezłej jakości,
  • Klips skuwki solidny i użyteczny,
  • Prawie niewyczuwalny uskok między sekcją i korpusem,
  • Stalówka dobrej jakości, przyjemnie się nią pisze, nie ma zastrzeżeń co do ilości podawanego atramentu,
  • Pióro gładko sunie po papierze i dobrze się nim pisze,
  • Atrament nie zasycha na otwartej stalówce,
  • W korpusie bez problemu można zmieścić zapasowy nabój.
  • Cena.

Minusy:

  • Zaraz po wyciągnięciu z pudełka pióro może pisać dość słabo, trzeba je umyć i trochę rozpisać, wtedy ta niedogodność znika,
  • Na niektórych atramentach pióro ma tendencję to pisania na "sucho", nie zostawia atramentu na kartce, trzeba je wtedy nieco docisnąć do podłoża przy pisaniu pierwszych liter,
  • Sekcja powinna być trochę grubsza i dłuższa, ale w porównaniu do Baoera 801, jest już znacznie lepiej,
  • Plastik w skuwce wydaje się być dość tani i słabo wykonany, możliwe że po dłuższym użytkowaniu skuwka straci szczelność,
  • Korpus mieści zapasowy nabój, ale niestety jest on w nim luźny i hałasuje, co jest dość irytujące.

Zapraszam do komentowania.

Więcej zdjęć w albumie.

Jak zwykle przepraszam za jakość zdjęć :)

https://photos.app.goo.gl/sRS1PBh7h7CsTS2w2

Edytowano przez Pawel.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na początku moje odczucia też były nie za ciekawe, ale później to się zmieniło. Dobrze umyłem i wypłukałem spływak oraz stalówkę, a następnie zmieniłem atrament. Po takiej operacji okazało się, że to nie to samo pióro co wcześniej. Nie warto się więc zrażać, dopóki nie spróbuje się dociec, do tego co jest powodem kiepskiego działania. Wszystkie te działania trwały może z 15 minut, a po wszystkim pióro działa tak jak powinno :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Ziemniaczek napisał:

Moje odczucia są znacznie gorsze.

Zresztą nie używam, bo szkoda życia na słabe rzeczy. 

Mam lepsze.

 

 

Dzięki za reckę :)

Zauważyłam, że masz awersję do tej marki:D ja mam Duke Ruby, było to moje pierwsze lepsze pióro i mam je do dzisiaj, pisze jak marzenie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam awersję, bo zobaczyłem ich wykonanie (klejony tłoczek na kropelkę, mniam).

Nie wiem, czy wiecie, ale tył pióra niemiłosiernie rysuje się od skuwki. Chcecie zdjęcie?

Poza tym schnie nawet na Watermanie Serenity Blue.

Mycie to pierwsze, co zrobiłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na zdjęciach widać pióro po dwóch dniach używania, na razie nie widać śladów po skuwce, ale znając życie, to za jakiś czas się pojawią :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

@Ziemniaczek Przejąłem zestaw Duke 209 od żony (pióro i długopis), chromowane wykończenie, korpus malowany na czarny połysk. Pióro i długopis używane było rok. Delikatne tylko zmatowienie końcówki korpusu w długopisie, pióro bez jednej ryski. Konwerter nie był w ogóle używany, żona używała tylko naboi. Moje odczucia dotyczące ww. pióra mogę tak samo opisać jak kolega Pawel. Trafiłeś chyba na paskudny egzemplarz a nawet jakiś "fake" bo aż w oczy kole co o nim piszesz. Innego wytłumaczenia nie ma, oczywiście bez urazy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, promiko napisał:

Przejąłem zestaw Duke 209 od żony (pióro i długopis), chromowane wykończenie, korpus malowany na czarny połysk. Pióro i długopis używane było rok. Delikatne tylko zmatowienie końcówki korpusu w długopisie, pióro bez jednej ryski.

Nigdzie o tym wcześniej nie wspomniałem, ale moje pióro jest matowe, a to też może mieć wpływ na mniejszą widoczność rysek na jego powierzchni.

Edytowano przez Pawel.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W ciągu dwóch dni nie wysycha, na razie będę je pewnie używał prawie codziennie, więc ciężko mi będzie powiedzieć, co się dzieje po tygodniu nieużywania :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Paskudnie :blink: Nie wiem co powiedzieć, mogę tylko snuć podejrzenie że jest jakiś feler w skuwce że tak załatwiła korpus. Ale Ziemniaczku jak czytasz nie wszystkie Duke 209 takie są, trafiłeś na wyjątkowego bubla :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Widzisz skuwkę? Tak wygląda całe pióro. Takie oświetlenie pozwala mi sfotografować dany wycinek pióra. 

Nie jest dobrze. Przecież nie używałem tego pióra poza biurkiem. Żadnego plecaka.

Eh. 

Dobra, nie czepiam się, nie było tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie no jest widać dość mocne poharatanie na drugim zdjęciu, wydaję mi się że problem stanowi ta tulejka tworząca zatrzask skuwki lub przetłoczenie na krawędzi tego pierścienia ozdobnego. W środku jest taki próg który może mieć jakiś zadzior lub ta nieszczęsna tuleja od zatrzasku jest konkretnie zwichrowana do tego matowe wykończenie na którym widać każdą dodaną rysę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, promiko napisał:

Nie no jest widać dość mocne poharatanie na drugim zdjęciu, wydaję mi się że problem stanowi ta tulejka tworząca zatrzask skuwki lub przetłoczenie na krawędzi tego pierścienia ozdobnego. W środku jest taki próg który może mieć jakiś zadzior lub ta nieszczęsna tuleja od zatrzasku jest konkretnie zwichrowana do tego matowe wykończenie na którym widać każdą dodaną rysę.

Może tak być, taki bubel źle trafiony, nie ma powodu zaraz zniechęcać innych do tego modelu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

@depeszka Właśnie cały w tym ambaras, a pióra jakie dzisiaj są zaawansowani "pióromani" a pisząc po ludzku po prostu użytkownicy powinni już wiedzieć i trochę inaczej podejść do tematu. Wiadomo jak trafi się taki beznadziejny przypadek to jest złość i krytyka ale to nie znaczy że każde pióro ma być takie samo. Ja też miałem pióra które były beznadziejne ale że zajmuję się piórami, naprawiam je to dla mnie to nie jest coś obcego, nie do pomyślenia. Jak coś nie działa to poprawiam, naprawiam i tyle wszystkiego, jedno popołudnie roboty i po krzyku. Dzisiaj do wszystkiego można się przyczepić, takie czasy ;) :)

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Takie są dzisiejsze pióra, jednemu trafi się tylko do ręki przyłóż a drugiemu bubel z którym nie wiadomo co zrobić. Najgorsze jest to że cena nie jest tu regułą. U mnie podobnie, pióro po odświeżeniu trafiło z powrotem do żony i też zachwala, pióro ma fajne proporcję(jak dla kobiety)a jak jeszcze pisze fajnie nic więcej nie potrzeba :)  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...