Skocz do zawartości
simosim

Pióro szybko wysycha

Polecane posty

Gość

Witaj Ziemniaczek :) Visconti Homo Sapiens Dark Age ;)

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jeszcze jeden wpis dotyczący tematu uszczelnienia skuwki w Parkerach. W sobotę opisałem mój sposób uszczelniania Parkera Sonnet, dzisiaj przyszła pora na głównego bohatera tego wątku Parkera IM. Wcześniej była mowa o sposobie kolegi Corsair, jest to dobry sposób i może wystarczyć ale jeżeli chcemy uszczelnić skuwkę tak dokumentnie na 100% to zaklejenie tych otworów w tulejce tworzącej mechanizm zatrzasku to za mało. Skuwka IM'a jest tak nieszczelna jak podałem na przykładzie Sonneta, podobny schemat. Nieszczelność jest przy łączeniu tej ozdobnej "czapeczki" ze skuwką i to równo na całym obwodzie, szczelina przy klipsie(na zagięciu)i oczywiście w starszej wersji spory,podłużny otwór tuż pod klipsem. Zaklejając tylko te otworki w tulejce która jest w środku skuwki nie uszczelnimy skuwki całkowicie, tulejka nie jest zamknięta,to po prostu rurka no chyba że taką cechę mają moje egzemplarze piór. Parker IM został potraktowany tak samo jak wcześniej Sonnet, użyłem dokładnie tej samej metody. Skuwka sobie schnie, wspomnę parę słów jak to wygląda teraz w Sonnecie. Wszystko ładnie wyschło, skuwka jest "zabetonowana" na 100% Pióro nie chlapie, pryska przy gwałtownym ściąganiu skuwki, stało się bardziej mokre przy "suchych" atramentach. Tu może parę słów więcej. Trafił mi się bardzo wymagający atrament Pelikan 4001 Blue-Black, nie wiem czy to jakaś taka nietypowa partia mi się trafiła czy ten atrament ma takie właściwości, niby "woda" a praktycznie co drugie pióro z mojego "zbioru" wysiadało na tym atramencie. Pióra zamurowywało nie po dniu czy dwóch  a po kilku godzinach nieużywania. Na 25-30 piór różnej maści tylko nieliczne pisały na tym atramencie. Co się okazało, pisały tylko te które miały bardzo szczelne skuwki. Atrament reagował na minimalną ilość powietrza, gęstniał, wysychał. Atrament poszedł w odstawkę, prawie cała butelka. Dzisiaj zatankowałem Sonneta z tą skuwką po uszczelnieniu i zupełnie inny atrament, pióro pisze bez zająknięcia, brak zmiany koloru przy dłuższej przerwie, cały czas równomierny przepływ atramentu, ta sama mokrość. Wcześniej na tym samym piórze atrament wysychał niemal z zegarkiem w ręku. Chyba zacznę przerabiać wszystkie pióra które mają "przedmuchy" w skuwkach ;)   

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

@Promiko - widzę, że zrobiłeś już doktorat na tym problemie ;) I bardzo dobrze. Mnie też do końca nie satysfakcjonuje mój sposób i w ogóle jestem zniesmaczony tym co wyprawia Parker w swoich wyrobach. Mała szansa, że ktoś z nich tu zagląda i jeszcze mniejsza, że przeczyta nasze rozważania n/t tych dolegliwości. Uważam, że sprawa jest poważna, bo posiadacze tych piórek płacą za nie i powinni wymagać. A tymczasem Parker "nabija nas w skuwkę".

Pozdr.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

@Corsair Witam ponownie. Tak wyszedł mały doktorat ;) Jeśli chodzi o jakość dzisiejszych piór to podchodzę do tematu obojętnie, pióra traktuję jako hobby, odskocznia od tego czym zajmuję się na co dzień. Nie gloryfikuję żadnych firm, marek nie zwracam szczególnej uwagi na loga bo dzisiaj płacimy za te "słynne" napisy, loga grube pieniądze. Ale mimo wszystko chce się mieć coś firmowego i co z tego mamy? To co widać :angry:  Dobitnym tego przykładem są m.in. pióra Parker, pióra budżetowe u nas kosztują dla niektórych ciężkie  pieniądze. Napiszę wprost te pióra nie są warte takich pieniędzy. Uwzględniając te wady, praktycznie nieistniejącą kontrolę jakości te pióra powinny kosztować najwyżej połowę tej ceny za jaką są sprzedawane u nas. Doszedłem już do wniosku że nasza złotówka nie ma żadnej wartości jako pieniądz dlatego wszystko tyle kosztuję albo po prostu nasz rynek ma za zadanie doić nas na każdym kroku -_-

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Już dostałem pióro pocztą, widzę, że to jest ta starsza wersja, bo ma prostokątne wycięcie pod klipsem, innych otworów nie zauważyłem. Spróbuję to zatkać sposobem, jaki opisał kolega Promiko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@promiko, czyli wystarczy zatkać ten prostokątny otwór? Zastosować Twój sposób  z klejem Vicol?

Edytowano przez simosim
literówka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
39 minut temu, simosim napisał:

@promiko, czyli wystarczy zatkać ten prostokątny otwór? Zastosować Twój sposób  z klejem Vicol?

Nie podważam tego co napisał Promiko - bo to kawał mądrego Pióromaniaka :), ale jeśli chodzi o wikol, hmm. Powiem tak trochę żeglowałem i z klejami typu wikol w środowisku wilgotnym może być w przyszłości różnie. Bo niewątpliwie wewnątrz skuwki jakaś wilgoć powstanie, przecież w sumie o to chodzi - żeby była i żeby stalówka nie schła. Wikol to klej do drewna, ale... No właśnie w żeglarstwie go nie stosujemy, bo nie jest wodoodporny i z czasem może pojawić się pleśń. Sposób Promiko jest dobry tylko zmieniłbym klej. Tu poczytaj: https://www.sailforum.pl/viewtopic.php?p=46960
Pozdr.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dzisiaj mamy więcej Wikoli dlatego napisałem nazwę w nawiasie przy kleju który konkretnie użyłem a jest nim Vicol Super(taka pisownia). Nie zmienia to faktu że jest to klej bardzo podobny tylko lub aż podobny.  Tego konkretnego kleju używam już kilka lat do różnych celów, m.in. do takiego uszczelniania czy wypełniania szczelin. Zauważyłem już wcześniej że ta konkretna odmiana po wyschnięciu staję się odporna na wilgoć, oczywiście nie nadaję się do klejenia czegoś co non stop ma styczność z wodą, z czasem rozpuści się. Do tego typu uszczelnień wytrzymuję a pióro tak przerobione wprawdzie używam z przerwami(krótkimi)ale praktycznie cały czas. Trzeba tylko pozwolić mu wyschnąć dobrze a dokładnie musi odparować całkowicie woda którą zawiera ten klej. Teraz używam P.Sonnet całkowicie uszczelniony tym klejem, nie ma nawet lekkiego rozmiękczenia tego kleju, ponadto jak klej dobrze wyschnie to nawet ciężko zmyć lekkie smugi, pozostałości trzeba się śpieszyć z czyszczeniem. To już nie ten sam Wikol, w marketach budowlanych są podobne kleje już z całkowicie inna nazwą, podobny, podobnie pachnie, podobne właściwości. Ja stosuję od lat te kleje do takich celów i wszystko jest dobrze 

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

O.K. wiem, że wiesz co piszesz, tak tylko wspomniałem, bo lepiej jak to mówią "dmuchać na zimne". Wiadomo, że pióro to nie łódź :)

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Corsair O, ja też trochę żegluję, pochodzę spod Szczecina, nad jeziorem Dąbie jest piękna marina w Lubczynie, polecam to miejsce.

Edytowano przez simosim
wciśnięcie złego klawisza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Na chwilę obecną u mnie wygląda to tak, Sonneta używam non stop od dnia przeróbki, mija jak się nie mylę 5 dzień, pióro spisuję się kapitalnie. Zapomniałem o IM którego całkowicie uszczelniłem dzień po Sonnecie i leżał sobie zatankowany na książkach, sprawdziłem teraz pióro startuje od pierwszego przyłożenia do kartki, oba pióra zatankowane Pelikanem 4001 Blue-Black (opisałem wcześniej jego specyfikę) więc jest postęp. Wcześniej IM był uszczelniony tylko na tym otworze pod klipsem ale jak wspominałem to rozwiązało problem tylko w połowie, oczywiście uszczelnione było tym samym klejem i tak funkcjonowało od czerwca zeszłego roku :) Jak to będzie wyglądało później czas pokarze

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
2 godziny temu, simosim napisał:

@Corsair O, ja też trochę żegluję, pochodzę spod Szczecina, nad jeziorem Dąbie jest piękna marina w Lubczynie, polecam to miejsce.

Ahoj! :zdrowie:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli będzie ktoś chciał użyć kleju "wikol", a dokładniej kleju winylowego to raczej takiego z oznaczeniem D3 lub D4. Im wyższa liczba po literze D tym wyższa wytrzymałość kleju i jego odporność na wodę po całkowitym wyschnięciu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

@Rinke Dzięki kolego za dopełnienie moich "wypocin" dotyczących kleju, tego zabrakło w moich opisach a właśnie w tym tkwi cały haczyk jaki ten klej ma być :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

@simosim Na pytanie "czyli wystarczy zatkać ten prostokątny otwór? Zastosować Twój sposób  z klejem Vicol? " odpowiem tak. Na początek proponuje zakleić sam ten prostokątny otwór pod klipsem. Jeżeli będziesz używał kleju wikolo-podobnego ;) lub już bardziej precyzyjnie kleju winylowego to klej klejem nierozcieńczanym, nabierz patyczkiem,wykałaczką odpowiednią ilość tego kleju i wciskaj partiami w ten otwór, nadmiar zbierz i tak zostaw na ok.godzinę może krócej, sprawdzaj czy twardnieje. Po tym czasie mokrą chusteczką lub szmatką wycieraj pozostałości kleju, otwór będzie równo wypełniony, tak jak po szpachlowaniu. Po czyszczeniu zostaw do całkowitego zaschnięcia, te kleje zasychają całkowicie do  24godzin. Klej jest rozcieńczany wodą, zasada jest prosta im więcej kleju tym dłużej schnie, przy rozcieńczaniu podobnie im więcej wody tym dłużej schnie. Jak uporasz się z tym otworem sam ocenisz czy to Ci wystarczy jak nie to zajmiemy się drugim etapem uszczelniania :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

@simosim Jeszcze jedna wskazówka, jeżeli masz obawy o rozpuszczanie tego kleju przez atrament nie musisz robić jak ja, zalewać od wewnątrz, możesz nakładać klej tylko na zewnątrz na wszystkich łączeniach tych ozdobnych elementów skuwki(klips,czapeczka). Ja to zrobiłem celowo by dowiedzieć się dokładnie gdzie są te nieszczelności w skuwce a jest ich sporo. Problem w tym że przy uszczelnianiu od zewnątrz jest dużo roboty by nie było widać tego uszczelnienia, trzeba nakładać precyzyjnie odpowiednią ilość kleju, pilnować jego schnięcie by zdążyć zebrać nadmiar tego kleju, żeby efekt tej pracy był niewidoczny, żeby miało to estetyczny wygląd. Uszczelnianie od środka jest po prostu efektowniejsze pod względem estetycznym, na zewnątrz po dokładnym oklejeniu skuwki taśmą klej tylko wypełni szczeliny, nie będzie rozlany po całej skuwce. Z drugiej strony ja wykluczam(przynajmniej w swoim przypadku) obawy że klej będzie rozpuszczany przez np.wyciekający atrament lub po prostu zbierający się na dnie skuwki. Dzisiejsze pióra już tak nie "chlapią" atramentem, owszem pióra w budowie przypominające Parkera 51 mają taką tendencje ale to specyfika tej konstrukcji. Żadne pióro które posiadam ze stalówka i spływakiem wyjmowanym nie chlapie mi do środka skuwki, nie twierdzę że dzisiaj wszystkie pióra nie chlapią bo to bzdura, podkreślę, przykład podaję tylko na swoich piórach które posiadam, na tym co mam. Parkery też mi nie chlapią, wszystkie jakie mam dlatego pokusiłem się na uszczelnianie taką metodą i takim klejem  

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Super i o to chodziło a jak to zrobić od zewnątrz no cóż będzie trochę produkowania się jak Ci zależny żeby było ładnie. Ten duży otwór pod klipsem rób jak Ci pasuję najlepiej, tym śrubokrętem wciskaj w ten otwór klej ile wejdzie, odczekaj kilka minut jak będzie tężał zbierz nadmiar wykałaczką, zapałką co tam masz pod ręką. Sprawdzaj czy twardnieje, jak stwardnieje przemywaj delikatnie to miejsce mokrą chusteczką żeby wyrównać ten klej, żeby było widać zarys tego otworu, wiadomo będzie biały. Z pozostałymi szczelinami będzie trochę trudniej, jak masz lupę to przyjrzyj się tej ozdobnej czapeczce w miejscu gdzie łączy się ze skuwką, na tym łączeniu jest szczelina, w koło całej skuwki, trzeba nałożyć w koło cienką kreseczkę tego kleju właśnie na tym łączeniu skuwki z tą ozdobną czapeczką na szczycie skuwki. Następna szczelina jest tuż pod klipsem, na tym zagięciu. Ogólnie przyjrzyj się pod lupą jak masz w miarę przyzwoitą tym wszystkim łączeniom elementów ozdobnych na skuwce bo one mają szczeliny przez które też dostaję się powietrze   

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Pisząc wprost wygląda to tak  jak przy szpachlowaniu nierówności czy dziur, najpierw trzeba ustalić gdzie są te dziury, trzeba to zauważyć a bez lupy tego nie zobaczysz. Potem metodą prób i błędów nakładać klej w te miejsca, zbierać nadmiar, przemywać by tego kleju było jak najmniej na skuwce. Klej ma wypełnić tylko szczeliny i nic poza tym. Otworami w środku skuwki nie masz się czym przejmować jak zatkasz wszystko od zewnątrz, otwory w tej tulejce która jest w środku są praktycznie niewidoczne, maleńkie otworki ok.1mm ciężko je zlokalizować. Otwory mają ujście przede wszystkim przy tym dużym otworze pod klipsem, zatkasz dobrze ten otwór masz przy okazji problem z głowy jeśli chodzi o te otwory, tj.dokładnie odwrotność  tego co zrobił kolega Corsair. Ale te otwory to nie wszystko, jak opisałem są jeszcze szczeliny które łączą się bezpośrednio z wnętrzem skuwki, dokładnie z dnem skuwki także jest trochę dłubaniny ;)  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jak opisywałem wcześniej skuwki Parkerów tj. takie sitko, każdy element skuwki, te ozdobniki chromowane bądź złocone, klips tam wszędzie są szczeliny które tworzą ujście powietrza lub dopływ powietrza do wnętrza skuwki, dochodzą oczywiście główne otwory jak ta pod klipsem w IM. Zacznij od tego największego a co wyjdzie sam zobaczysz może wystarczy. Jak nie to została reszta, no takie są dzisiejsze pióra niezależnie od ceny, trzeba indywidualnie podejść do każdego bo pióra są różne i potencjalnie różne mają problemy. Jak się trafi to nic nie trzeba robić. Dzisiaj nie ma tak że kupujesz pióro, wyciągasz i ma działać jak Ty chcesz, owszem miłym zaskoczeniem jest to co sobie życzymy jak nam się trafi, ja nie oczekuję cudów od żadnego pióra niezależnie od ceny, wolę być zaskoczony pozytywem niż zawiedziony dużymi oczekiwaniami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
1 godzinę temu, promiko napisał:

Jak opisywałem wcześniej skuwki Parkerów tj. takie sitko, każdy element skuwki, te ozdobniki chromowane bądź złocone, klips tam wszędzie są szczeliny które tworzą ujście powietrza lub dopływ powietrza do wnętrza skuwki, dochodzą oczywiście główne otwory jak ta pod klipsem w IM. Zacznij od tego największego a co wyjdzie sam zobaczysz może wystarczy. Jak nie to została reszta, no takie są dzisiejsze pióra niezależnie od ceny, trzeba indywidualnie podejść do każdego bo pióra są różne i potencjalnie różne mają problemy. Jak się trafi to nic nie trzeba robić. Dzisiaj nie ma tak że kupujesz pióro, wyciągasz i ma działać jak Ty chcesz, owszem miłym zaskoczeniem jest to co sobie życzymy jak nam się trafi, ja nie oczekuję cudów od żadnego pióra niezależnie od ceny, wolę być zaskoczony pozytywem niż zawiedziony dużymi oczekiwaniami.

A ciągnąc myśl Szanownego Promiko, najlepszym testem na szczelność skuwki jest wzięcie jej w usta i dmuchnięcie do wewnątrz. Jeśli powietrze przechodzi to trzeba uruchomić "czynności naprawcze" ;)
Pozdr.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...