Jump to content
Avinnes

Wybór pierwszego pióra wiecznego. Sheaffer vs Waterman?

Recommended Posts

Kochani Pióromaniacy i wytrwali użytkownicy piór wiecznych,

Poszukuję pióra wiecznego, które ma służyć - głównie - do sporządzania notatek z wykładów, bądź ich przepisywania. Z założenia będzie towarzyszyło mi w wielu sytuacjach życia codziennego, zarówno w domu jak i w szkole. Zasięgnęłam rady jednego z nauczycieli. Od dobrych kilku lat korzysta on wymiennie z dwóch piór Sheaffera i to właśnie tę markę mi wskazał, po uprzednim dodaniu, że Waterman również jest w porządku i kiedyś posiadał pióro Watermana.

Tak więc zainteresowałam się właśnie piórami wymienionymi przez tę zaufaną osobę. Po przejrzeniu for internetowych, blogów, stron z recenzjami i katalogów internetowych obu firm dokonałam selekcji, wytypowałam dwa modele i tutaj proszę o rady. Które z tych piór wybrać, by stało się tym kochanym i wspaniałym?

 Sheaffer Prelude 346, Waterman Hemisphere...

Proszę o umotywowanie, uzasadnienie odpowiedzi, o ile jest to możliwe, a także wskazywanie własnych propozycji.

Korzystać planuję z atramentu, nie naboi - o ile ta informacja może okazać się przydatna. Jeśli chodzi o wygląd pióra wiecznego - trzymam się raczej klasycznych, eleganckich modeli. Czarny korpus, złote elementy wykończenia.

Pozdrawiam i z góry dziękuję za wszelkie rady,

Avinnes

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. Istnieje dział,,Recenzje" na PWF czy to w Google,

2. To tam zapraszamy - nikt za Ciebie decyzji nie podejmie,

3. Hemisphere  i Prelude to dobre pióra, pamiętaj także o zakupie tłoczka do nich - uzupełnianie naboi strzykawką nie jest zbyt wygodne ;)

 

A, no i witaj! :)

 

Te punkty nie miały Cię obrazić :) Po prostu takich postów jest multum, a odpowiedzi jeszcze więcej :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym się nie sugerował tylko tym, co powiedziała znajoma osoba. Przede wszystkim najlepszym wyjściem jest spróbowanie tych piór. Można rozejrzeć wśród recenzji zamieszczonych na forum, ale nie koncentruj się tak na "markach", bo i wśród nich dzisiaj jest mocny rozstrzał co do jakości. Jak chcesz korzystać z pióra intensywnie (studia i teren) i bez naboi to polecam pistony - TWSBI - bardzo chwalone, szeroko dostępne, na ich temat już chyba wszystko napisano, lub inne tzw. polecane chińskie pistony -  np. model Wing Sung 698 (14-20$ zza zagranicy).

Takie pytanie jest trudne, bo każdy ci tu przyjdzie ze swoim preferencjami i nie każdy korzystał z tych piór, które wymieniłaś. Z wymienionych ja wybrałbym Watermana (bo miałem dłużej do czynienia z ich stalówkami i bardziej mi odpowiadają), ale biorąc to co napisałaś odnośnie przeznaczenia, to poszedłbym w to, co ci wyżej napisałem :) Może mniej prestiżu, ale jakościowo będzie to samo, a w dłuższym rozrachunku bardziej ekonomicznie.

Edited by odi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli kolega wspomniał to TWSBI, to dorzucę swoje 2 grosze - gorąco polecam (w szczególności do szkoły - w tym studia - właśnie) TWSBI Eco oraz Diamond 580 (AL, jeśli lubisz troszeczkę cięższe). Jeśli mniejsze piórka - VAC Mini lub Diamond Mini. Ich recenzja na Forum i w internecie ;)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sheaffer Prelude to świetne pióro, jedno z moich ulubionych. Nie wiem czy TWSBI wytrzyma trudy codziennego życia (rzucanie w plecaku, itp.), bo Prelude to pancerniak i na pewno podoła. Mogę Ci zaproponować Lamy - nawet safari wytrzyma wszystko :) i jest tanie. Bardzo fajne stalówki mają pióra faber castell, ostatnio sporo używam ambition ale lubię też loom.

Pozdrawiam
Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prelude w porównaniu do Hemisphere'a to pióro nieco masywniejsze, grubsze i nieco cieższe niż Hemisphere. Jest bardziej odczuwalne w dłoni, podczas gdy Waterman sprawa wrażenie mniejszego, bardziej delikatnego. Sekcja Prelude'a jest profilowana, wiec warto przymierzyc sie do niej przed zakupem. Z tych dwóch trudno wybrac. Oba są bardzo dobrze wykonane i przyjemnie sie ich używa. Warto też wspomniec, że F-ka Sheaffera jest z reguły nieco cieńsza niż te produkcji Watermana.

Podrzucam linki do moich recenzji Prelude'a i Hemisphere'a

Edited by Aventador13

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, mirek napisał:

Nie wiem czy TWSBI wytrzyma trudy codziennego życia (rzucanie w plecaku, itp.), bo Prelude to pancerniak i na pewno podoła.

Żadne pióro nie wytrzyma trudów rzucania w plecaku lub gwałtownego spotkania z podłożem, jedno zniesienie 5 uderzeń drugie 20 zanim nie zniszczeje, ale to chyba całkiem logiczne, że pióro kupuje się po to, aby ono dłużej służyło. Etui, piórnik i pewna doza ostrożności to podstawa bez względu na to czy pióro będzie kosztowało 4$ czy 140$. W przeciwnym razie zawsze można "luzem wrzucić", ale... długopis lub ołówek.

 

Edit:

Żeby nie być gołosłownym, najzwyklejsze Preppy (pióro, które bez trudu można ręką uszkodzić), które jest moim piórem "do kieszeni", udało mi się ułamać po 3 latach (podklejone towarzyszy mi cały czas) codziennej wspólnej wędrówki.

Edited by odi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie miałem na myśli otwierania piórem konserw ;) ale niektóre pióra mają u mnie ciężej niż inne - niektóre są używane tylko przy biurku a inne w terenie czy samochodzie.
Nie mam też żadnego TWSBI (nie wydają mi się warte swojej ceny), chociaż może kiedyś się skuszę ale zdarzały się przypadki połamanych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przypuszczam, że nie tylko Tobie Mirek, TWSBI nie wydają się warte swojej ceny. Owszem, są to stosunkowo dobre chińskie piora, może nieco lepsze, niż te naprawdę tanie, jak Jinhao 992, czy Wing Sung 659 (notabene bardzo dobre pióro), ale minimalna cena za TWSBI 580 na poziomie około 50 - 60 Funtów, to gruba przesada. Zwłaszcza że stalówki do wszystkich współczesnych chińskich piór, są właściwie tej samej jakości i kto wie, czy nie robione w tej samej fabryce.

Co do dwóch "rywali", to ja stawiałbym na Watermana. Przynajmniej jeśli chodzi o odporność na intensywną eksploatację. Niestety, nie miałem nigdy Sheaffera, więc nic o nim nie wiem. Tak więc mogę się mylić :roflmho:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam Jinhao 992, Lamy Al Star i Safari, Kaweco Sport i TWSBI Diamond 580 Al. I kompletnie nie jestem w stanie zgodzić się z porównaniem TWSBI do Jinhao, no bez jaj. Stalówka TWSBI jest o wieeele lepsza, o jakości samego pióra już nie wspomnę. No ale to moje zdanie, nie będę przekonywać do ich wartości. 

A co do tematu, to także jestem studentką i polecam wszystkie te wyżej wymienione (oprócz Jinhao, jest w porządku jak na swoją cenę, no ale bez przesady). Z tych wymienionych TWSBI najlepiej sprawdza mi się na kiepskim papierze lub przy pisaniu kolokwiów - głównie ze względu na cienką stalówkę (mam eFkę). Sama także mam ochotę na Watermana Hemisphere i Sheaffera Prelude, zobaczymy co wyjdzie z tej dyskusji :) Pisałam trochę Watermanem i pisze bardzo przyjemnie.

Jeszcze dodam, że jeśli masz zamiar rzucać pióro luzem do plecaka albo do piórnika z innymi przyborami, to polecam plastiki, najlepiej matowe (Lamy Safari). Mój stalowy Parker I.M. (nie polecam) cały się porysował w piórniku, Lamy Al Star też już jedną rysę ma. 

Edited by Martixx

Share this post


Link to post
Share on other sites

Schodzicie z tematu, zadam tylko retoryczne pytanie czy znajdziecie w tych przedziałach 30-80$ pistony z taką dostępnością stalówek i serwisem? Pewnie, że to nie aluminium, stal kosmiczna, ale na tle Pelikanów Aurory, Pilotów to bym tak nie szarżował z tą "wartością ceny". Swoją półkę cenową pozamiatali a jak dla kogoś za słabo, bo za tanio zawsze jest lśniąca Aurora 88 i Pilot 92 :P Żeby nie było, fanatykiem nie jestem, ale korzystałem intensywnie, często gra rolę pióra prezentowego, więc nie obraźcie się na mnie - doceniam, bo póki co się należy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
52 minuty temu, mirek napisał:

chociaż może kiedyś się skuszę ale zdarzały się przypadki połamanych

Te droższe konkurencyjne mają "technologię niełamiącą"?! :) Panie Mirku błagam, traktowałby Pan "ciężej" taką Aurorę lub jakiegoś Montblanca? No chyba, że jest Pan w gronie ludzi zarabiających dobre pensje zachodnie to wtedy - zupełnie z uznaniem i bez cienia ironii - rozumiem i winszuję.

Edited by odi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie kupiłbym pióra, telefonu czy innego przedmiotu na tyle drogiego, że bałbym się go używać :) ale chyba zbaczamy trochę z tematu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Ziemniaczek napisał:

1. Istnieje dział,,Recenzje" na PWF czy to w Google,

2. To tam zapraszamy - nikt za Ciebie decyzji nie podejmie,

3. Hemisphere  i Prelude to dobre pióra, pamiętaj także o zakupie tłoczka do nich - uzupełnianie naboi strzykawką nie jest zbyt wygodne ;)

 

A, no i witaj! :)

 

Te punkty nie miały Cię obrazić :) Po prostu takich postów jest multum, a odpowiedzi jeszcze więcej :D

Dokladnie te dwa piora mialem polecic :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj tam, tajwańskie... "Ruskije komponienty, amerykańskije komponienty, a i tak wsio zdiełane w Kitaje". Może i jest to pióro lepsze, ale nie sądzę, żebym wydając na niego średnio 70 dolców, ot tak, bestrosko wrzucał go do plecaka, czy do kieszeni. Tak czy inaczej, jako trzeci już "opamiętany" (:roflmho:), powtórzę, że istotnie, dywagacje na temat zasadności ceny TWSBI, to nie ten temat. Jeśli chodzi o właściwy temat, to kibicuję Watermanowi Hemisphere.

Edited by Kleks

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, mirek napisał:

Sheaffer Prelude to świetne pióro, jedno z moich ulubionych. Nie wiem czy TWSBI wytrzyma trudy codziennego życia (rzucanie w plecaku, itp.), bo Prelude to pancerniak i na pewno podoła. Mogę Ci zaproponować Lamy - nawet safari wytrzyma wszystko :) i jest tanie. Bardzo fajne stalówki mają pióra faber castell, ostatnio sporo używam ambition ale lubię też loom.

Pozdrawiam
Mirek

Faber Castell robi jedne z najlepszych stalowek na swiecie, natomiast Sheaffer prelude ma wieczysta gwarancje pierwszego wlasciciela

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zanim ocenicie TWSBI, to sprawdźcie cenę poza granicami naszego kraju. Twsbi Eco kosztuje 30$, podkreślam trzydzieści dolarów. To, że u nas 176, to wina naszego kraju. Liczymy za to pióro maksymalnie 120 złotych (jeśli przelicznik byłby równy 4,0, a jest o wiele mniejszy). 120 złotych. Tyle co Alstar + kawa. Na pewno mniej, niż Prelude czy Hemisphere. 

Jeśli ktoś nie miał Eco (i świadomości, że kosztuje ono 120 złotych maksymalnie), niech naprawdę nie ocenia Twsbi, dopsz? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najtańsze TWSBI Eco, jakie znalazłem na eBayu, kosztuje 35 Funtów, a to 170 zł. Są tańsze, ale z płatną wysyłką. Po drugie, Eco, to nie 580, które kosztuje 290 zł. I wreszcie po ostatnie, nie popadajmy po raz kolejny w bezkrytyczny zachwyt. Ja sam popełniłem taki błąd, wielbiąc onegdaj (bezkrytycznie) 992. Okazało się, że pęka. TWSBI też pękają, więc może zakończmy wątek TWSBI, dopsz?

Edited by Kleks

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie miałam doczynienia z Sheafferem Prelude 346, a z Watermana Hemisphere jestem bardzo zadowolona. Mogę go polecić z czystym sumieniem właśnie do codziennych notatek. Jego największą zaletą  (oprócz niezawodności, w porównaniu z IM) jest lekkość, ręka nie męczy się pisaniem. Przy całym dniu robienia notatek na uczelni jest podstawowym wyznacznikiem - wg mnie - dobrego pióra. Posiadam w swojej kolekcji też dwie Lamy Safari i rozglądam się za trzecią - co tu dużo ukrywać są bardzo dobre (odporne) i dobrze się nimi pisze, a że nie są piękne...  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie zachęcałem do Lamy Safari, bo to wybór pomiędzy Watermanem a Sheafferem, ale potwierdzam. Świetnie się nim pisze i jest raczej odporne na zniszczenie. Tylko że jak ja się zacząłem rozglądać za trzecim, to zakończylo się na dwunastu (czy coś koło tego) :roflmho:

Share this post


Link to post
Share on other sites

I prelude i hemisphere to dobre i często polecana pióra, ale różne - a nikt Ci nie podpowie, które Tobie się bardziej podoba i lepiej leży w Twojej dłoni :) jaką wagę i wielkość lubisz.
(ja dość lubię hemisphere na przykład, długie lata był to mój wół roboczy, do Watermanów jestem przywiązany).

z innych piór do 300pln to wymieniane tu TWSBI i Lamy także moge polecić, używam z zadowoleniem. (długo nie byłem przekonany do designu TWSBI, ale nabyłem z ciekawości 580AL i bardzo je pokochałem)

[ale uważam, że spośród piór podobnej jakości wybór to sprawa własnych preferencji, nawet gustu, a nie licytujących się w zachwytach recenzentów]
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×