Jump to content
MarcinEck

Przedstawicielskta Pelikana GW skrzynkami Abwehry?

Recommended Posts

Taką smakowitą informacje otrzymałem wczoraj od mego rozmówcy, miłośnika i znawcy Pelikanów i piór wszelakich... Powiada, że mówił mu o tym nieżyjący już kolekcjoner czy też naprawiacz piór z Wejherowa...

Ponoć placówki G. Wagnera rozsiane po całym świecie były niejako przy okazji skrzynkami kontaktowymi dla wywiadu niemieckiego przed i w czasie II wojny...
Ciekawe czy można by znaleźć jakieś dowody przemawiające i dowodzące prawdziwości tej tezy...?

W zasadzie wydaje się to dosyć prawdopodobne i logiczne : w wielu miejscach w Europie i na świecie były przedstawicielstwa, sklepy czy wręcz wytwórnie Pelikanów GW. Admirał Canaris ogromnie rozbudował swoje służby i ponoć sieć wywiadowców i współpracowników Abwehry liczyła sobie ok. 30 tys. osób. Wtyczki i informatorzy byli wszędzie również w np. Turcji (Cicero), Am. Płd., czy nawet USA...
Czy macie jakieś informacje mogące podbudować lub obalić tę emocjonującą tezę? :ph34r:

Share this post


Link to post
Share on other sites

To przecież nic dziwnego, że w przedstawicielstwach handlowych czy także religijnych czy kulturalnych zatrudniani są pracownicy służb specjalnych. zupełnie normalna praktyka tych służb. Zdziwił bym się gdyby tak nie było.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@kerad - masz oczywiście całkowitą racje, tym niemniej dopóki tej informacji nie usłyszałem to jakoś sobie tego faktu nie uświadamiałem.

Cieszę się, że Ty także uważasz, że to nie jest "spiskowa teoria dziejów" a tylko dosyć częsta praktyka służb wywiadowczych...

Osobiście znałem pana, którego ojciec był fotografem w Krakowie, miał przed wojną atelier przy ul. Karmelickiej i którego zakład był jednocześnie skrzynką kontaktową "dwójki"

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 16.09.2017 o 10:38, MarcinEck napisał:

a cóż tak kolegę rozbawiło?

Obciążenie gatunku Homo Sapiens do dodawania gdzie sie da tajemniczych romantyczno-wojennych historii.

A: O zobaczcie! Gwiazda!
B: nie, to satelitarny satelita międzyplanetrany o napędzie odrzutowym. Obserwuje nas.
C: Ani gwiazda, ani satelita. Chrystus.

Nawet jeśli to byly skrzynki kontaktowe to jakie to ma znaczenie dla piór? Atrament znikający lepiej płynie?

 

Edited by jwrzask

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tam zawsze o tym w duchu wiedziałem :P, samo słowo Pelikan już kojarzy się z wywiadem.

 

Edit: A, tak na serio- jest to możliwe, ale nie ma (?) raczej jakiś konkretnych przesłanek na ten temat.

Edited by Inkyfingers
Nie chcę pisać dwóch postów pod rząd

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj tam... Wszyscy żremy Aspirynę z witaminą C, z firmy Bayern, a wszyscy też wiemy, czym wsławiła się ta firma w czasie II Wojny Światowej. Zwłaszcza w niemieckich obozach koncentracyjnych. No i co, mamy się obrazić na tę aspirynę? Na Pelikana może też? A co z Porsche? Przecież silniki tej firmy napędzały niemieckie czołgi! A Maybach to już w ogóle ma na tym polu przechlapane. Nie mówiąc o Volkswagenie, BMW, czy (jeśli trzymamy się wojny i tzw państw Osi) Mitsubishi, Fiacie itd...

Właściwie, to powinniśmy się obrazić na wszystkich i nic nie używać :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Tales napisał:

Nie zapomnijmy też o Hugo Boss, który ponoć robił garnitury dla SS.

Nie ponoć, tylko robił. Nie tyle garnitury co raczej mundury.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może uznacie mnie za dziwaka, ale produktów Bayernu staram się nie kupować, bo to co oni robili...

Natomiast nie uważam, że gdy jakaś firma robiła np. żarówki do niemieckiego bunkra, czy silniki do czołgów to należy ją zbojkotować. Trzeba kierować się zdrowym rozsądkiem. Takie były czasy, pieniądze trzeba było jakoś zarabiać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panie.. to jeszcze nic! Ja słyszałem, że w każdym piórze jest zainstalowany mikrofon, który non stop zbiera to o czym rozmawiają domownicy i przesyła wprost do Niemiec, do centrum wywiadu. Ponadto - ponoć psy w pobliżu zdychają, a krowy nie dają mleka od tych fal.

Także - jakby ktoś się chciał pozbyć problemu to - kontakt na priv, może mi wysłać pióro, a ja już będę wiedział co z nim zrobić!

Ps. A tak na serio - jak już przedmówcy pisali - całkiem możliwe. Akcja jak z Suworowa. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×