Jump to content
Aventador13

Waterman Graduate

Recommended Posts

@Agnieszka - coś jednak jest na rzeczy. Firma Platinum prowadziła badania, w których brała pod uwagę sposób w jaki użytkownicy piszą (kąt nachylenia, nacisk, feedback (coś w rodzaju 'odpowiedzi' stalówki na nacisk w czasie pisania), sprężystość, itp.). Przebadali jakieś trzy tysiące osób. Całkiem niezły kawałek inżynierskiej roboty ze statystycznym opracowaniem wyników na dobrym poziomie (lata temu dokopałem się na ich witrynie do dwóch prac). 

@KiG - ja z zamieszczonego przez ciebie zdjęcia żadnej różnicy poza grubościami linii nie widzę, ale jak wyżej napisałem. Wiem, że badania niejako zahaczające o problematykę, którą poruszyłeś były robione. Zaowocowały zmianami technologicznymi i poprawą jakości stalówek. Platinum z resztą ma na swoim koncie kilka technicznych nowości i patentów, np. system Sllep&Seal. Legendarna Nakaya, to także część firmy Platinum i... ich stalówki (tylko inne logo). Otóż ciekawostka jest taka, że te stalówki wcale nie są przesadnie gładkie. Nawet zetknąłem się z określeniem, że niektóre "śpiewają" podczas pisania. Tutaj chyba właśnie istotny jest ten feedback - stalówka nie ślizga się po papierze i niweluje, oczywiście w jakimś minimalnym zakresie, przypadkowe drgnięcia ręki.

Zastrzegam się, że tylko się zetknąłem z tym tematem kiedyś, zabrakło mi sił i czasu żeby "głębiej podłubać" w temacie. To w ogóle jest fajna kwestia dla zainteresowanych pióromaniaków. Jakby komuś się chciało 'rozkminić' temat mógłby powstać ciekawy artykuł nawet.

Edited by endoor
literówka

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja myślę, że trochę jest w tym prawdy.

Przede wszystkim nie wierzę że jednym piórem wychodzi równa linia, a drugim choćby nie wiem co - wychodzi krzywo. To stoi w sprzeczności z istotą pióra, fizyką stalówki itp. Nie wiem jak musiała by być spartaczona stalówka, żeby nie pisać równo :-) Więc pisanie że kreski uciekają, że pismo samo się pochyla jest równie prawdziwe, co kamienie demagnetyzujące kable ethernetowe dla audiofili.

Jedyne wytłumaczenie które odnajduję jest dwojakie:

1) "syndrom starej żony". W młodych małżeństwach wszystko jest cacy i nawet duże problemy szybko się rozwiązują. Co gorsza jak się małżeństwo "ze stażem" pokłóci na dobre to byle duperelka rośnie do rangi wojny światowej. Kapeć źle ułożony, kot źle spojrzał, cukier za słodki - cokolwiek się stanie, winna będzie żona. I z piórem podobnie, jak weźmie do ręki Watermana to nie wiem co by się stało, będzie źle. Źle wyważony, krzywo pisze, stalówka ucieka a atrament brzydki. Mózg podświadomie nastawia się Waterman=źle i cokolwiek by się stało, to zawsze pismo będzie za bardzo w lewo, za bardzo w prawo albo w ogóle za bardzo. Biorąc do ręki Lamy "ooooo, no od razu jest idealnie". Albo vice versa. Pewnie jakiś psycholog znajdzie na to fachowe określenie :-)

2)  bardzo indywidualne uwarunkowania obiektywne. Zakładam, że możliwe jest, że stalówki/pióra firm produkowane są różnymi technologiami i maszynami. I co za tym idzie, w szczególnych przypadkach dane pióra mogą po prostu "nie leżeć". Wiadomo, kwestia wyważenia, kąta stalówki, przepływu itd. Mi też pewnymi pisze się lepiej a pewnymi wcale, niemniej trudno jest uwierzyć taką ostrą tendencję w ramach jednaj marki. Wydaje mi się jednak, że równanie Waterman=be, Lamy=cacy to bardziej voodoo niż racjonalna opinia. Więc pisane że jedno pióro uwypukla niedoskonałości pisma a drugie czyni automagicznie pismo równym  to raczej mało przemawiające.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja mam nieprzesadnie dobre zdanie o tym konkretnym modelu. No może poza jego ceną która jest akceptowalna. Niby stalówka w miarę równa, leży prawidłowo, ale przepływ pozostawia wiele do życzenia - rozne naboje i różne atramenty lane i nic lepiej. Płukane we wszystkie strony i brak efektu. Skrobie toto gorzej od najgorszego Herba i ciężko mi coś z nim zrobić - a szkoda bo wyglada estetycznie - na pewno lepiej od plastików których w warunkach trudnych przychodzi mi używać. Taki na przykład szkolny pelikan z kawałkiem dziwnej blaszki, dziwnie zwiniętej miejsce ziarna pisze dużo płynniej i lepiej. Generalnie w mojej hierarchii ostatnio znajduje się bardzo nisko nad czym mocno ubolewam bo po prostu to pióro mi się podoba i jest nieco pancerne co na codzień w mojej pracy się przydaje. 

Reasumując - pisać nim szybko nie mogę bo sunie jak sanki po piasku, do podpisów  uroczystych się nie nadaje bo brak wyglądu, w efekcie skrobię nim jakieś proste parafki jak się akurat wylosuje ;-)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kupując wieczne pióro, płacimy za materiały i za technologie oraz za..., ale to nie jest istotne. Technologia w przypadku, niektórych piór nie jest taka tania. W związku z tym pióro ma swoją cenę. Pióro, tak jak wszystko inne, może mieć wadę, defekt itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aj, nie sądziłem, że po moim poście pójdzie taka lawina... Ja uważam, że stalówka nie może sobie sama uciekać i zmieniać pismo wbrew naszej woli. Nie może też być dopasowana do charakteru pisma, a jedynie może odpowiadać naszym indywidualnym preferencjom, czyli jak już wspomniano, twardością, gładkością czy ilością podawanego atramentu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No pewnie że nie może! To po prostu wierutna bzdura i tak też ją określiłem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zmechu ale KiG pisał zupełnie odwrotnie, że stare to dobre, więc Twoja teoria nie ma zastosowania.

Endoor, ale kogo badali? Japończyków stawiających japońskie znaki, czy europejskie litery? 

Ja zrozumiałem KiGa, że jakieś niuanse w stawiniu krrskibsą inne. Wg mnie może to być rodzaj stalówki. Inne pióro inne pisnie, prosta sprawa. Ile pióro ma części, a każda może wpływać na pisanie. Zgadzam się, że trudno stwierdzić, czy to stalówka, czy nie. I że to ne tylko stalówka m wpływ, bo sprawa jest zby kompleksowa. Ale stalówka jest pewnie jedną z części, które wpływają na pismo. 

A sprawa najważniejsza, że niektórzy na tym forum zachowują się jak ludzie pierwotni, tylko ktoś się nie zgadza i od razu tłamsi się człowieka swoimi opiniami. 

I w ogóle gdzie jest moderator. Te posty są już na "filozoficznym" poziomie. Mam wrażenie, że jakiś nastolatek dorwał się do pióra, czy dwóch i może już książke o tym napisać - taki tu poziom wypowiedzi (teorie nie poparte niczym poza widzimisię).

Edited by Kolektor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolektor, to nie o to chodzi.

Ja nie jestem moderatorem (Jestem nim na innym forum, zupełnie nie związanym tematycznie z piórami, więc mam trochę praktyki). Pozwól więc, że powiem Ci, co należy zrobić. Poprawna reakcja (KROK 1) na takich "nastolatków" jest taka, że ktoś ich uświadamia, że to nie przedszkole, ani korytarz w gimnazjum, gdzie można pieprzyć głupoty, jakie ślina na język przyniesie.*  KROK 2 jest taki, że jak ktoś takiego głąbonazjalistę uświadomi, to inni stali bywalcy forum, którym zależy na renomie tego miejsca, stają murem za kolegą, który zwrócił "nastolatkowi" uwagę. Tymczasem u nas jest tak, że najpierw ja zwracam uwagę (tylko tyle mogę zrobić, jako nie moderator), a później wszyscy mnie atakują, jaki to ja jestem nietolerancyjny i nieuprzejmy, a moje posty są napastliwe i złośliwe. Nie dziwcie się, że w takiej sytuacji "nastolatek" czuje się pewnie i zaczyna MNIE upominać i w ogóle pyskować, jakby był co najmniej adminem.

Ja te jego posty, zwłaszcza z bezczelnymi personalnymi wycieczkami w stosunku do mnie, zgłosiłem Arielowi. Powtarzam jednak - Albo ktoś się za mną ujmie i poprze w podobnych sytuacjach, albo będzie więcej takich postów i takich głupich teorii. Sami też możemy dbać o porządek, tylko że ja nie dam rady walczyć i przeciwko obcym i swoim na raz.

* Takie głupoty wbrew pozorom są bardzo niebezpieczne. Bo "nastolatek" stwierdza autorytatywnie, że "Lamy wypacza charakter pisma" i jako "dowód" pokazuje swoje bazgroły, na których CELOWO tak wykoślawia tekst napisany Lamy, żeby jego teoria wyglądała wiarygodnie. I teraz jakiś człowiek z zewnątrz, który szuka opinii na temat piór Lamy, trafi na jego post... Możliwości są dwie. Albo (nie wiedząc, że ma do czynienia z ignorantem, który napisał zaledwie kilka postów, uwierzy i będzie miał nieprawdziwe pojęcie na temat piór Lamy, albo pomyśli sobie - Rety! Co to za forum, że są na nim takie głupoty?! - I czym prędzej da nogę, pamiętając, by ostrzec znajomych, że - Tam to lepiej nie zaglądać...

Tego chcecie? Żeby nasze forum było niewiarygodne i nieautorytatywne? Chcemy, żeby opinie i recenzje na temat piór były tworzone przez ignorantów, którym wydaje się, że jak mają już "jakieś pióro", to są już ekspertami i mają prawo pisać, co im się podoba? Że jak napisali cztery posty, to mogą upominać Kleksa, że jest napastliwy i "nic nie wnosi do wątku"? Naprawdę tego chcecie?

Edited by Kleks

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 12.10.2017 o 14:57, Kleks napisał:

* Takie głupoty wbrew pozorom są bardzo niebezpieczne. Bo "nastolatek" stwierdza autorytatywnie, że "Lamy wypacza charakter pisma" i jako "dowód" pokazuje swoje bazgroły, na których CELOWO tak wykoślawia tekst napisany Lamy, żeby jego teoria wyglądała wiarygodnie. I teraz jakiś człowiek z zewnątrz, który szuka opinii na temat piór Lamy, trafi na jego post... Możliwości są dwie. Albo (nie wiedząc, że ma do czynienia z ignorantem, który napisał zaledwie kilka postów, uwierzy i będzie miał nieprawdziwe pojęcie na temat piór Lamy, albo pomyśli sobie - Rety! Co to za forum, że są na nim takie głupoty?! - I czym prędzej da nogę, pamiętając, by ostrzec znajomych, że - Tam to lepiej nie zaglądać...

 

Mam 46 lat. Nie nazywaj mnie Pan nastolatkiem. Nigdzie nie stwierdziłem autorytarnie, że...(cokolwiek). To co pokazałem to nie są moje bazgroły. I nikt CELOWO nic nie wykoślawiał.

Piór używam od 40 codziennie i bardzo dużo. Co zdanie to trafiasz Pan jak kulą w płot.

Zaatakował mnie Pan argumentum ad personam i dalej Pan to napastliwie ciągniesz. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może nie zauważyłeś młodszy kolego (jestem starszy, więc liczba 46 nie robi na mnie spodziewanego wrażenia), ale po pierwsze, to nie ja pierwszy nazwałem Cię nastolatkiem, a po drugie, sam jesteś sobie winien, bo zachowujesz się właśnie jak nastolatek. Przyłazisz jak do obory, pieprzysz głupoty (czego się wciąż wypierasz), nie tolerujesz tego, że ktoś się nie zgadza z twoimi teoriami, a ponadto ośmielasz się zwracać mi uwagę, czy moje posty wnoszą coś do tematu, czy nie. Krótko mówiąc, to Ty atakujesz mnie ad Personam! Bardzo mi przykro, ale to nie jest grzeczne zachowanie, a nam nie zależy na ilości tylko na jakości. Jeśli więc nie podobają Ci się moje uwagi, to jeszcze raz bardzo mi przykro, ale nikt Cię siłą tu nie trzyma. Wejście miałeś fatalne i raczej nic już nie zmieni pierwszego wrażenia, ale to tylko Ty możesz mieć pretensje do samego siebie.

Pozdrawiam.

P.S. Pokaż te 40 piór, to uwierzę. Bo na razie to wygląda, że masz ze cztery.

Edited by Kleks

Share this post


Link to post
Share on other sites

Macie czym pisać, macie po czym. Napiszcie na kartce, ile macie lat. Potem pokażcie komuś innemu, aby to zweryfikował. Zastanówcie się, czego wymaga (powinno) się od osób po maturze, egzaminie dojrzałości. Ja rozumiem, że ktoś może mieć zły dzień, ale nie oznacza to, że należy wmawiać słowa komuś na forum czy - w duchu czy też nie - mieszać go z błotem. Czy wiecie co znaczą nasze,,rangi" w postaci rozmiarów stalówek? Oznaczają naszą dojrzałość w temacie piór. To się zgadza, osoby obyte z tę tematyką przechodzą na coraz grubsze stalówki. Czy Wasz wiek nie powinien oznaczać tego samego, tzn. dojrzałości? Ja rozumiem, że nie każdy jest po studiach, nie każdy jest profesorem na ogromnie sławionym uniwersytecie, ale chyba jesteście dorośli, co? Dlaczego - mam nadzieję - w życiu codziennym nie wyjeżdżacie starszym od siebie ludziom na,,ty"? Bo chcecie być kulturalni. Czy osoba kulturalna to taka, która używa zwrotów grzecznościowych? Już w podstawówce uczą, że nie należy używać za często. Czemu przychodzicie tutaj i pragniecie się kłócić? Czy przed Wami dalej leży kartka z Waszym wiekiem? Zastanówcie się raz jeszcze co powinna ona oznaczać.

Co do kogoś tam, który stwierdza, iż jedna stalówka źle przenosi jego charakter pisma - czy Ty w ogóle przeczytałeś choć raz co napisałeś? Czy jesteś trzeźwy? Ja rozumiem takie stwierdzenie, jeśli używałbyś fleksa. Wtedy okej, ładniej i dostojnie wygląda podpis ów stalówką. Śmiesz twierdzić, że tak jest? Uważaj tak, masz do tego pełne prawo, ale nie trwij przy swej,,racji" w miejscu, do którego przychodzą osoby świeże, myślące, że Parker to największe cudo świata, a Pelikan, to polska firma. PWF dzięki Marcinowi ma bardzo dobre pozycjonowanie w wyszukiwarce. Proszę Cię, drogi użytkowniku PWF, nie wprowadzaj w błąd osoby nowej. Safari to świetne pióro. Z świetną stalówką. Nie pisz bzdur, proszę Cię najmocniej. I nie próbuj wmawiać komuś innemu, że on cytuje źle Twoje posty. Przypominam o tej kartce z Twoim wiekiem. 

Miałem nadzieję, że temat jakim jest pióro wieczne, jest zarezerwowany dla ludzi choć trochę dojrzalszych niż dziecko przechodzące pod nogami mamusi raczkując. Czas dorosnąć. Szlag mnie trafia, a jak widzę osoby, które są przeciw szczepionkom, to już w ogóle. W Polsce mamy również drugie forum, Brązowe. Czemu o forach takich mówi się (niestety lub stety), że są tylko dla,,starych wyjadaczy"? Bo to forum o tematyce piór wiecznych, nie wychowania. Zapraszam do podstawówki - teraz dostaniecie dodatkowe 2 lata na dojrzenie. 

Z Kleksem nie łączy mnie nic. Nawet próbek atramentu mi nie wysłał lub ja jemu. Jak mi ktoś jeszcze napisze takie głupstwa, to pojadę do tego kogoś i serio zobaczę, czy on skończył podstawówkę. Nie słodzę jak coś (choć mam wrażenie, że nikt mnie o to nie zapyta, bo dostanę czipsy z colą). 

Mi przez 5 lat jeszcze wolno pisać głupstwa, czy Wam również?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, proponuję tak jak w szkole: przestać się bić, policzyć do dziesięciu i proszę podać sobie ręce na zgodę :-)

Kto wykaże się dorosłością i zrobi to pierwszy?

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

*pani nas rozdziela i zaprasza do dyrektora*

1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

*głęboki oddech*

*podaje rękę*

*i buch z tym do kawiarenki :D*

Share this post


Link to post
Share on other sites

... Pewnie ten, kto zaczął...

Pamiętam ze szkoły takie sytuacje i uważam, że było rażącą niesprawiedliwością równanie do jednego poziomu dzieciaków, z których jeden był winny, a drugi był ofiarą, poprzez nakazywanie im, żeby "podali sobie ręce i się pogodzili". Było to też zachowanie (nauczyciela) wskazujące na jego kompletną ignorancję, jako wychowawcy.

To nie "doroślejszy", ale ten, który zaczął ma policzyć do dziesięciu i przeprosić. I nie dla tego, że mu kazali, ale powinien zrozumieć, co zrobił źle. Nie widzę natomiast powodu, żeby miał się kajać i godzić wbrew swojej woli ten niewinny. No, ale nauczycieli mieliśmy takich, jakich mieliśmy. Nie bierzmy z nich przykładu.

A temat aż się prosi o przeniesienie do kawiarenki, albo o wyczyszczenie. Czy konie mnie słyszą?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 13.10.2017 o 18:21, KiG napisał:

Piór używam od 40 codziennie

 

6 godzin temu, Kleks napisał:

Pokaż te 40 piór

Obstawiam, że autorowi chodziło o lata, a nie sztuki. 

 

Wiecie, istnieje jeszcze opcja, że pióro ma wadliwą stalówkę, która jest trochę krzywa i wtedy opisane trudności z brakiem porozumienia między mózgiem a piórem mogłyby rzeczywiście mieć miejsce. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba masz rację, że o lata chodziło, ale na pierwszy rzut oka wygląda inaczej. Mógł napisać - "od 40 lat", albo "od czterdziestki". Nie moja wina, że się nieprecyzyjnie wyraził.

Jedyna znana mi sytuacja, kiedy są problemy z kontaktem mózgu ze stalówką, to bycie pijanym. Poważnie, nie żartuję :D Żebyś widziała, jak ja piszę po kielichu... Naprawdę pismo dostaje "nowego charakteru" :roflmho:Może kiedyś odważę się pokazać

Edited by Kleks

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak. Zmieniło się na lepsze. Skoro przepraszasz za obecność, to znaczy, że Ci się coś nie podoba. Osobiście uważam, że to jest taki "teatralny", zupełnie niepotrzebny gest. Nie musisz przepraszać za coś, czego nie zrobiłeś. Może sprecyzowałbyś, o co Ci właściwie chodzi?

Edited by Kleks

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×