Skocz do zawartości

Polecane posty

Ile piór nosicie przy sobie na codzień?

Co ile zmieniacie pióro, którym piszecie, o ile macie ich więcej?

I według czego dokonujecie wyboru? 

Czy tak poprostu "Dziś to" czy bardziej planowanie tzn."Do końca tygodnia piszę o tym".

 

Pytam, bo sam zaczynam się zastanawiać ile piór nosić ze sobą. Teraz mam etui na 3 sztuki i chyba nie potrzebne mi jest większe? Jednak wiecie jak to jest z tym naszym piórowym "zbieractwem"

Poza tym zastanawiam się na zakupem Pilota Capless'a. Jakieś opinie na temat tego ciekawego wynalazku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W okresie szkolnym mam napełnione i w stałym użyciu 15-20 piór. Do szkoły zabieram zazwyczaj 4 ze stalówką z ziarnem i 2 pióra italic 1.1mm - jedna napełniona jakimś "odjechanym" kolorem, drugą z bardziej urzędowym. Te 4 pozostałe mam ze stalówkami F/M i napełnione najróżniejszymi atramentami.

Jak nie ma okresu szkolnego, liczba piór w użyciu spada do 5-10 piór. Jeśli zabieram etui na 2 pióra to mam albo 2 italiki z jednym urzędowym a drugim odjechanym atramtem, albo jedną italic, a drugą z ziarnem. Z etui na 4-6 piór zabieram jedną italic 1.1mm, a drugą 2,3mm i do tego dwa pióra z normalną stalówką F i M/B. Dodatkowe 2 pióra mogą być z bardziej urzędowymi atramentami.

Interesujący temat. Ciekawe jak to wygląda u innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam taki dyżurny piórnik na 8 sztuk - zmieniają się w zależności od humoru, kierunku wiatru, czy czegokolwiek innego. Jak mam fazę na jakieś pióro to piszę nim bez przerwy, inne grzecznie czekają na swój dzień. 

W kieszonce koszuli podręczne Lamy Al Star, przy notatniku typu TN kolejne dyżurne Waterman Hemisphere. 

Co do atramentów - nie mam stałego rodzaju - raczej kolory: koniecznie brąz, purpura lub fioletowy, zielony i coś granatowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Sześcioma.2 główne,którymi pisze w ok.60%,pozostałe pióra wypełniają to,co zostało,czyli pozostałe 40%. Dochodzę do jednego pióra,przepłukiwanie,odkładanie,napełnianie następnych.Moje pióra nie piszą mokro,choć normalnie z tymi atramentami- piszą mokro.Dodaje "coś" do nich i mokro już nie piszą,ale za to bardzo dobrze ślizgają się stalówki po papierze.Kiedyś napełniłem pióro i przez przypadek odłożyłem je,odłożyłem je na 10 lat,po 10 latach ruszyło bez problemów.Moją drugą odpowiedzią jest.To jest małpa.

images.jpeg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja się staram mieć ze sobą, na uczelni 2 pióra, ołówek lub 2 oraz... Uwaga! zachowanie rażące-...długopis :rechot::rechot:

Jedno do pisania, drugie w ramach zapasu, długopis tak samo. Czasem mam samo pióro i ołówek, ale gdy widzę, że jest szansa na wypisanie atramentu  w piórze, to biorę drugie. Bardzo często bywało, że przyrządy piśmiennicze były luzem w jednej kieszonce, więc najczęściej jest ze mną safari, i chociaż właśnie zaopatrzyłem się w piórnik, to i tak safari zostanie. :D

Notuję głównie piórem i ołówkiem, długopis jest- jak go wrzucę do torby/plecaka- jako zapas awaryjny. 

Kolorami się nie przejmuję, bo to głównie moje notatki, ale staram się by były czytelne, a u mnie przynajmniej atrament, też gra swoją część w tym ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie skromnie. Generalnie mam napełnionych pięć piór. Dzielą się one na dwa zestawy: domowy i szkolny. Zestaw szkolny składa się z dwóch piór - jednego napełnionego atramentem,,uczniowskim" (czarnym lub odcienie niebieskiego), drugiego napełnionego jakimś innym kolorem do zaznaczania, podkreślania itp.

Zestaw domowy składa się tak samo z dwóch piór plus jeszcze pióro ze stalówką italic do kaligrafii. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja zazwyczaj noszę ze sobą dwa. Jedno jest napełnione jakimś bardziej szalonym kolorem, a w drugim jest w razie czego coś bardziej stonowanego, gdybym akurat potrzebowała. Piszę zazwyczaj jednym piórem przez jakiś czas, dopóki mi się nie odwidzi. 

W piórniku trzymam jeszcze długopis, ołówek i dwa cienkopisy do podkreślania. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witaj, Co do ilości piór, które nosze ze sobą - to zależy. Są dni, kiedy mam jedno, ale zdarza się, że biorę do ośmiu. Najczęściej trzy - różne kolory. Wszystko zależy od tego, czy wezmę piórnik, czy go zapomnę, czy jadę w plener fotografować, czy jestem raczej stacjonarny. A co do wyboru które dziś? Nie wiem, raczej loteria, na zasadzie, które zatankowane, ewentualnie, które dawno już nie było zatankowane. No i z loterii odpadają najdroższe - jakoś szkoda mi ich zgubić.

Co do Pilota Capless. Fajna zabawka, zwracająca uwagę innych. Dobry "small talk starter". Mój czasami się brudzi w środku - tzn. jak wyciągam wkład piszący, to stalówka i ta część powyżej jest poplamiona atramentem. Na szczęście nie wydostaje się to na zewnątrz. Do tego w moim po 3 czy 4 latach odkleiła się ta część osłaniająca system chowania. Trzyma się na wcisk, choć jest to kłopotliwe, ponieważ jest to także zaczep klipsa. 

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja noszę ze sobą 12 piór. Wcześniej nosiłem w kilku etui po 2 lub 3 pióra (nota bene - taki temat już był na forum i wtedy pisałem bodajże o 5-7 piórach chyba). Jednakże wskutek rozwoju piórozy, w końcu kupiłem taki piórnik na 12 piór, który noszę ze sobą aktualnie. Ogólnie liczba piór wynika z użytkowania 'atramentów na różne okazje'. Osobną kwestią są atramenty pigmentowe, mam nimi zalane 4 pióra - tutaj dwa brązy (DeA i R&K Documentus), czerwony Platinum i zieleń DeA. Ciekawostka, pióro Wality Airmail 74 - spory eyedropper mam zalany atrament PR Ebony Brown. Prościutkie pióro i fantastyczny głęboki brąz. Dalej trzy pióra zalane blue-blackami - do różnego rodzaju formalnych czynności (atramenty: Sailor, Pelikan, Sheaffer). Pozostałe cztery pióra są "ruchome" - zależy wszystko od nastroju i zabawy, przykładowo aktualnie są to dwa Sheaffery Prelude Signature - zalane atramentami Sailora, oraz dwa F-C Basic (jeden zawsze z jakimś czarnym), ale spokojnie mogą być np. Lamy Safari. Jakiś czas nosiłem Osmię, z genialnie fleksującą stalówką. Któreś pióro mam tez zalane Pelikanem Edelstein Aquamarine - coś prześlicznego.

Inna kwestia, to zabawa w kaligrafię i oprócz tych 12 piór mam osobno dwie lamy Joy 1,9 i 1,5. Jak mam chwilę, choćby parę minut, to zawsze fajnie jest sięgnąć po Lamkę, która nigdy nie zawodzi i się pobawić kaligrafią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, -Mateusz- napisał:

Udało Ci się dorwać go gdzieś w Kraju, czy tylko wysyłka zza granicy zostaje?

Kupiłem na eBayu, ale głowy nie dam, coś mię pamięć zawiodła. Wality pokazał mi kiedyś @Nicpoń na którymś PenShow. To jest bardzo proste, dość duże pióro. Pojemność na poziomie 6ml, duży ebonitowy spływak daje fajną stabilizację przepływu. Stalówka sprawia wrażenie zwykłej blaszki, a mimo to pisze się nią na prawdę dobrze. Dodałem malutką uszczelkę typu oring dla dodatkowego uszczelnienia i wszystko fajnie działa od lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nieodłącznie towarzyszą mi dwa: LAMY Safari (1.1 stub)  i TWSBI Eco (Clear) F, czasem zabieram Pelikana M200 F-kę oraz Kaweco Classic Sport M-kę.

A na specjalne okazje zabieram klasę premium ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na 8 piór które mam, noszę zaledwie 3: Pilota MR ze stalówką przerobioną, Jinhao 599 i Baoera(nie wiem jaki model). Piszę z reguły tym, którym po danym papierze pisze mi się najlepiej. Pozostałe służą mi do pisania w BuJo, bo mają bardziej kolorowy atrament :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja 2 pióra - w piórniczku zawsze/najczęściej Lamka Al star (niebieska :wub:) i FC Loom/Basic lub Hemisphere ;) Lamka napełniona urzędowym (choć zdarza mi się też Tanzanite ze względu na świetne właściwości), a drugie piórko jakimś odjechanym (aczkolwiek często Pelikanem Darkgreen, bo jest dobry i tani (i zarazem ładny) - służy jako nielimitowana podkreślajka.

Ktoś kiedyś miał inkaust od Lamy (recenzował) (ten żółty) i stosował w stubie 1.5 jako zakreślacz ze względu na właściwości atramentu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wow, nie sądziłem, że aż tyle osób zechce pochwalić się w jaki sposób na codzień użytkuje pióra?

 

Jeśli chodzi o mnie, trochę nędznie?

Na wszystko jednak przyjdzie czas?

 

Codziennie w roku szkolnym noszę ze sobą 3 pióra. Parkera Sonneta, Lamy Vista, Kaweco Al-Sport. W Sonnecie jest atrament do notatek bardziej stonowanych (MB Royal Blue) w Lamy coś do pisania drobnym maczkiem(stalówka EF) w tabelkach, które w szkołach tak bardzo lubią nauczyciele, tzn. Diamine Sunset. Na koniec w Kaweco atrament bez powołania? KWZ ink Liquid Worlds.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mam ze sobą minimum trzy pióra.

1. Jinhao 599 lub Yiren 359 lub Baorer 100 - jako podstawowy. Atrment niebieski.

2.  Jakiś inny Chińczyk jako zapasowy. Atrament czarny.

3. Jinhao 992 jako zakreślacz z kolorem  atramentu"wybajerzonym" - czerwony, brąz itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ze względu na BJ zawsze mam ze sobą 3 pióra

1) główne pióro na dany miesiąc (kolor pisma)

2) dodatkowe pióro na dany miesiąc (nagłówki, daty, doodle itp.)

3) pióro do pisania w kolekcjach uniwersalnych (jakiś w miarę uniwersalny kolor, aktualnie sailor miruai)

Do tego zawsze 1-2 piór z kolorami, które mi się aktualnie podobają, niedawno kupiłem etc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja oscyluję aktualnie od 5-7. Choć dzis jest 9 ;-) 

Dwa razy Jinhao 992 wypełnione odpowiednio: J. Herbin rouge caroubier i vert pre

Pelikany: m200 z Watermanem Serenity Blue, m200 z Edelsteinem Topaz i m140 z J. Herbin Eclat de Saphir

Yiren 358 wypełniony Hero blue

Jakis niemiecki oldtimer wypełniony Hero black

Wingsung 3008 z podmieniona stalówką na EF wypełniony jakimś szkolnym niebieskim

i dziś dodany Lanbitou 3059 wypełniony Pelikanem Royal blue

Napelnione są jeszcze ale nie spakowane do piórnika:

Baoer 388 - Rohrer & Klinger Scabiosa

Lamy Al-Star - Lamy Charged Green

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, szalasnikov napisał:

I jak z tym Lanbitou? Dobre to? Warto brać?

Ma wiele wspólnego z wingsungiem 3008. Ten sam spływak, podobne wykonanie tłoka. Stalówka wymaga chyba jeszcze odrobiny czasu - w wingsungu produkowała genialną ultra-mokrą kreskę F od początku, tu jest trochę bardziej sucho choć nadal w granicach akceptowalnych. Na pewno jest większe, bardziej masywne. Wykonanie jest ok, zakręcana skuwką + uszczelka na korpusie powinny dać szczelność. Pojemność chyba większa niż w wingsungu - nabiera duuuzo atramentu.

Jedna rzecz nieco mi nie pasuje - sekcja jest krótka w stosunku do korpusu i wyprofilowana jak w Lamy. Efekt nie jest dla mnie najwygodniejszy, choć dziś już pisało mi się nim znośnie. Generalnie niezłe pioro, choć dla mnie wykonane nieco tylko gorzej niż wingsungi. Za to większe 😀

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mam stale 2 pióra w pracy - Parker UK Duofold Junior zawsze zielony atrament (teraz KWZI zielony #3) oraz Parker 25 z turkusem Pelikana., Przy sobie mam w tej chwili Sheaffera Sentinel (inaczej Sailor F4) z niebieskim Sailorem Jentle. W domu czeka jeszcze napełniony Pelikan M491 z niebieskim Pelikanem 4001. Aczkolwiek jest to bardzo zmienne.

Oprócz tego rodzina:

- małżonka PILOT GRANCE F/M z KWZI bordo #1 i Duke Lady z KWZI zielony #3

- córka Conway Stewart 68 z Pelikanem 4001 turkus oraz ON LINE z  niebieskim ON LINE-m

- syn Waterman JIF Tip Flair z pelikanem 4001 niebieskim i ON line z niebieskim ON LINE-m

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zalanych mam zwykle ok. 5
Dwa na stałe na biurku w domu. Dwa na biurku w pracy. Jedno podróżne w torbie na ramię.
Czasem jeszcze w etui jedno do marynarki.
 

reszta w szufladzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Do roboty zabieram trzy (bo tyle mi do piórnika wejdzie), każdorazowo różne. A na co dzień zalane mam wszystkie, choć nie ma tego szczególnie dużo. I prawie każdym coś tam codziennie napiszę, nawet jak nic pisać nie muszę, to jakieś szlaczki w notesie nabazgrzę, coby nie zapomniały, do czego służą. Ponadto mam 3 w jakiś sposób niesprawne i zawsze puste - F, M i stub 1.5; używam ich do testowania nowych atramentów jak maczanki.

I potwierdzam to, co pisał trzy posty wyżej Cosa - F oraz EF Wingsunga dają świetną, bardzo mokrą kreskę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...