Jump to content
Vermis

Sposób na sucho piszące/przerywające pióro

Recommended Posts

Uważajcie na te narzędzia chirurgiczne - płaskie szczypce nie są dobre do cienkiej blachy, ja używam trochę innych delikatniejszych narzędzi, tzn. szczypiec okrągłych, np. takich:

https://www.pasart.pl/szczypce-jubilerskie-bociany-okragle-12cm-1szt,p,368321.html?gclid=CLfw3KGT7dQCFYaHsgodwzIA4Q

ale jeszcze zmodyfikowanych - na końcówki nałożone są elektryczne koszulki termokurczliwe (żeby nie podrapać stalówki).

Jeszcze muszę powiedzieć, że kształtowanie blachy w 3D przy pomocy szczypiec i innych narzędzi wymaga dużej wprawy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mówimy o płaskich stalówkach i o delikatnej modyfikacji. Nikt nie chce niczego giąć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
58 minut temu, Vermis napisał:

Mówimy o płaskich stalówkach i o delikatnej modyfikacji. Nikt nie chce niczego giąć.

Tak, ale cienkie sprężyste blachy mają duże tendencje do utraty kształtu w trakcie procesu (po przekroczeniu granicy plastyczności) i mówiąc prosto jak w jednym miejscu coś robimy może okazać się, że pojawi się utrata kształtu w innym miejscu (rozkład naprężeń na całej stalówce) praktycznie już nie do opanowania i dlatego jest potrzebna duża ostrożność i pewne przewidywanie zachowania materiału. Dlatego raczej przy braku wprawy dużo łatwiejsze moim zdaniem jest rozgięcie skrzydełek za pomocą blaszki/żyletki niż formowanie za pomocą szczypiec (to jest już kształtowanie 3D).

Oczywiście jest to moje zdanie i daleki jestem od narzucania mojego stanowiska komukolwiek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Tyci napisał:

rozgięcie skrzydełek za pomocą blaszki/żyletk

Pełna zgoda. Nie mniej kleszczyki pojawiły się w dyskusji, ponieważ te delikatniejsze metody w przypadku mojej stalówki nie przynosiły żadnych efektów. Wczoraj, przy kolejnym podejściu przeciągnąłem przez rozcięcie żyłkę wędkarską, najpierw 0,3 poźniej 0,35. Ponieważ żyłka nieco poddawała się naciskowi skrzydełek i ulegała odkształceniu, w końcu zmusiłem stalówkę do próby z dwoma blaszkami w pakiecie  0,2 + 0,1. I nic. Wychodzi na to, że rozcięcie jest źle wykonane.

Operacja kleszczykami - o ile do niej dojdzie - będzie wyłącznie próbą zdobycia jakiegoś doświadczenia, bo z ekonomicznego punktu widzenia nie ma uzasadnienia. Koszt nowej stalówki to zdaje się 35pln (max 40pln).

 

Edited by marecki

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Tyci Zgadzam się. Poleciłem te chirurgiczne przyrządy, bo są precyzyjne i pozwalają kontrolować siłę nacisku.
@marecki Zyskasz też fajne narzędzia. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×