Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'waterman'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Witamy na Pióra Wieczne Forum
    • Regulamin Forum
    • Misja Forum
    • Przedstaw się
  • Z życia PWF
    • Aktualności
    • Atrament forumowy 2018
  • Wybór pióra wiecznego
    • Wybór i zakup pióra wiecznego
  • Forum o piórach wiecznych
    • Pióra wieczne i akcesoria
    • Historia piór wiecznych
    • Atramenty
    • Papiery i notatniki
    • Galeria
  • Pracownia naprawy i konserwacji
    • Naprawa piór wiecznych
  • Forum o długopisach i ołówkach
    • Długopisy
    • Ołówki i inne przybory piśmiennicze
  • Recenzje
    • Recenzje piór wiecznych
    • Recenzje atramentów
    • Recenzje akcesoriów piśmienniczych
  • Książki o piórach wiecznych i kaligrafii
    • Książki o piórach wiecznych i kaligrafii - recenzje
  • PWF dla sztuki
    • Kaligrafia
    • Pracownia artystyczna
  • Agora
    • Targowisko PWF
    • Co w trawie piszczy?
    • Kawiarenka
  • Rynek piór wiecznych
    • Obserwator aukcji
    • Łowcy okazji
    • Oferty firm
  • Prezentacje
    • Prezentacje, katalogi i inne materiały informacyjne
  • Opinie o sklepach

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


WWW


Facebook


Instagram


Twitter


Snapchat


Skąd jesteś?


Zainteresowania

Found 113 results

  1. Po kilku miesiącach użytkowania pióra zauważyłem przebarwienia na stalówce, które trudno mi usunąć. Wygląda mi to na jakąś reakcje chemiczną, początek rdzy? Macie jakiś pomysł jak się tego skutecznie pozbyć? Soda, ocet, sól, a może cięższa artyleria? Dzięki
  2. yegr00

    Cześć i czołem

    Witam wszystkich forumowiczów! Przygodę z piórami zacząłem od Parkera Urban CT, którego dostałem w pakiecie z długopisem na pewnej konferencji. Przez kilka miesięcy leżał nieużywany, gdyż bałem się, że go uszkodzę przez przyzwyczajenia z pisania długopisem. Pewnego dnia obejrzałem kilka (jeśli nie kilkanaście) filmików o kaligrafii na YT i w końcu trafiłem na zestawienie bodajże 5 piór dla początkujących. Wśród tych piór było Jinhao X750, które wkrótce zamówiłem na pewnym portalu chińskozakupowym. Kiedy wreszcie otrzymałem wyczekiwane pióro, tak mi się spodobało pianie nim, że wypróbowałem również wspomnianego Parkera. W chwili pisania tego posta moja kolekcja liczy sobie 22 pióra (głównie chińskie) i stale się powiększa. Obecnie piszę głównie Kaco Green Sky atramentem Pelikan 4001 Royal Blue, ale wkrótce zamierzam je napełnić Verdigris'em od Rohrer&Klinger, gdyż bardzo mi przypadł do gustu. Liczę na to, że to forum dostarczy mi wielu przydatnych informacji na temat piór i jeśli będę w stanie to również będę pomocny dla pozostałych forumowiczów. Także raz jeszcze witam i pozdrawiam szanowną społeczność PWF!
  3. Kochani Pióromaniacy i wytrwali użytkownicy piór wiecznych, Poszukuję pióra wiecznego, które ma służyć - głównie - do sporządzania notatek z wykładów, bądź ich przepisywania. Z założenia będzie towarzyszyło mi w wielu sytuacjach życia codziennego, zarówno w domu jak i w szkole. Zasięgnęłam rady jednego z nauczycieli. Od dobrych kilku lat korzysta on wymiennie z dwóch piór Sheaffera i to właśnie tę markę mi wskazał, po uprzednim dodaniu, że Waterman również jest w porządku i kiedyś posiadał pióro Watermana. Tak więc zainteresowałam się właśnie piórami wymienionymi przez tę zaufaną osobę. Po przejrzeniu for internetowych, blogów, stron z recenzjami i katalogów internetowych obu firm dokonałam selekcji, wytypowałam dwa modele i tutaj proszę o rady. Które z tych piór wybrać, by stało się tym kochanym i wspaniałym? Sheaffer Prelude 346, Waterman Hemisphere... Proszę o umotywowanie, uzasadnienie odpowiedzi, o ile jest to możliwe, a także wskazywanie własnych propozycji. Korzystać planuję z atramentu, nie naboi - o ile ta informacja może okazać się przydatna. Jeśli chodzi o wygląd pióra wiecznego - trzymam się raczej klasycznych, eleganckich modeli. Czarny korpus, złote elementy wykończenia. Pozdrawiam i z góry dziękuję za wszelkie rady, Avinnes
  4. visvamitra

    Serenity Blue - Waterman

    Spółka Waterman została założona w 1883 roku przez Lewisa Edsona Watermana, który miał wówczas czterdzieści pięć lat i pracował jako broker ubezpieczeniowy. Do zrewolucjonizowania rynku artykułów piśmienniczych zainspirował go przegrany kontrakt. Pan Waterman miał podpisać ważną umowę, jednak zakupione w tym celu pióro nie chciało pisać, a kiedy zaczęło podawać atrament, to zamiast pozostawić ładną kreskę na umowie, pozostawiło wielką plamę. Zanim broker wrócił z biura z duplikatem umowy, kontrahent podpisał umowę z innym ubezpieczycielem J Tak mówią. W reakcji na to niepowodzenie Lewis Waterman przebranżowił się. I dobrze, że tak się stało. Trudno sobie wyobrazić, jak dzisiaj wyglądałby rynek artykułów piśmienniczych bez innowacyjnych i śmiałych projektów i rozwiązań Watermana. Oprócz piór wiecznych Waterman tworzy również atramenty. Kształt butelki zmieniał się z biegiem lat. Współcześnie marka Waterman należy do amerykańskiego koncernu Sanford (grupa Newell Rubbermaid) - największego na świecie producenta artykułów piśmiennych, właściciela marki Parker, niedawnego konkurenta Watermana. Domyślam się, że atramenty są dla nich jedną z najmniej biznesowo opłacalnych kategorii produktowych. Mimo to uważam, że byłoby świetnie, gdyby Waterman wyszedł na rynek z serią atramentów premium w atrakcyjnych flaszkach i ciekawszych kolorach. Coś w stylu serii Edelstein. Mają wiedzę, mają doświadczenie, mają markę. Niech tylko dział controllingu przymknie oko i do dzieła. Póki co firma oferuje osiem kolorów zapakowanych w charakterystyczne i praktyczne flaszki. www.waterman.com Dostępne kolory to: Absolute Brown Audacious Red Black Harmonious Green Inspired Blue Mysterious Blue Serenity Blue Tender Purple Serenity Blue nosił kiedyś nazwę Florida Blue. Nazwa się zmieniła ale formuła atramentu – wierząc słowom przedstawicieli grupy Sanford – nie. Jest to bardzo udany niebieski atrament, któremu trudno coś zarzucić. Kolor nie jest wyjątkowy, ale jest więcej niż poprawny. Zachowanie w piórze? Nienaganne. Cena? Rozsądna. Dostępność? Bardzo dobra, w większości sklepów papierniczych można znaleźć przynajmniej jedną flaszkę. Ekspresjonizm abstrakcyjny (strzał atramentem na kartkę papieru Mondi 90 g) Krople atramentu na ręczniku kuchennym Wodoodpornośc Oxford Recycled - Kaweco Sport Classic, eyedropper, B Waterman Exception Slim, F Kalendarz, Kaweco Sport Classic, B
  5. Witam, mam na oku pióro wieczne marki Waterman model Hemisphere. Moim ostatnim piórem jest Parker IM z wykończeniami GT, po miesiącu użytkowania elementy platerowane złotem stały się bardziej srebrne, czy platynowe - złoto się wytarło. W miejscu klipsu lakier został delikatnie uszkodzony, mimo, że z niego nie korzystałem. Otóż przy tym piórze chciałbym uniknąć tego typu problemów, dlatego mam kilka pytań : #1. Czy złote segmenty w moim przyszłym watermanie będą równie mało odporne na użytkowanie jak w IM? Zmienią swoje złotko na odcień palladu? #2. Czy w najnowszej wersji tego Hemisphere jest nadal problem z korozją na stalówkach? #3. Czy lakier jest bardziej wytrzymały od matu? Chodzi mi głównie o element skuwki, klips, czy pod nim w wersji lakierowanej będą występować zdarcia lakieru częściej niż w matowej wersji? I czy w matowej w ogóle będą? #4. Z jakiego materiału jest wykonany korpus pióra w wersji matowej? Też mosiądz pokryty "czymś" matowym? #5. Nawiązując jeszcze do pierwszego pytania, ze zmienionym kontekstem, czy wykończenia w wersji CT są bardziej wytrzymałe od GT? Jeśli ktoś ma to piórko w którymś z tych wykończeń i występują odpryski lub inne wady bardzo prosiłbym o fotkę ps. stalówki które rdzewieją? Czy nie zostały one przypadkiem wykonane z nierdzewnej stali? Jest to mój pierwszy post, więc za ewentualne błędy występujące w nazewnictwie proszę wybaczyć. Z góry dzięki za każdą odpowiedź
  6. Przedstawiam test atramentu Waterman Inspired Blue w kolorze błękitnej laguny. Odcień nie należy co prawda do moich ulubionych, ale na pewno znajdzie wielu zwolenników. Na szczególną uwagę zasługuje dobry przepływ, widoczne cieniowanie zauważalne już przy stalówce F oraz dobry czas wysychania. Atrament godny polecenia. Poprzednia produkcja Watermana nazywała się South Sea Blue i pomimo zapewnień Watermana, iż procedura produkcji koloru nie uległa zmianie, zauważyć można zupełnie inne kolory. Testowany Inspired Blue jest bardziej błękitny/turkusowy, natomiast dawny (i nie produkowany już) South Sea Blue miał odcień morski (niebiesko-zielony). Na końcu testu zamieszczam próbkę pisma South Sea Blue, dla porównania. Producent: Waterman Seria, kolor: Inspired Blue Pióro: Waterman Hemisphere "F" Papier: Image Volume (gramatura 80 g / cm2) Parametry techniczne: Przepływ: bardzo dobry Lepkość: dobra Przebijanie: możliwe punktowe (na papierze ksero) Cieniowanie: zauważalne Strzępienie: niezauważalne Nasycenie: dobre Kleks rozmazany stalówką Maźnięcie wacikiem Kreski Odporność na wodę Czas wysychania Kleks na chusteczce higienicznej Chromatografia Próbka tekstu na papierze ksero Próbka pisma w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / cm2) Próbka pisma w zeszycie Rhodia No 16 (gramatura 90 g / cm2) Próbka pisma starszej wersji o nazwie „South Sea Blue” w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / cm2)
  7. Witam. Zdecydowałem się na zakup pióra lepszego od mojej starej Lamy Safari i zwracam się do was z prośbą o ocenę jego oryginalności. Jakoś mi ten pierścień podejrzanie wygląda, a niedawno kupiłem podrabianego Sonneta
  8. Waterman oferuje nam nowy atrament, który (jak twierdzi procent) jest uzupełnieniem kolekcji piór (i długopisów) z kolekcji Blue Obsession. Nowy atrament ma całkowicie nowe pudełko i butelkę, ale sam płyn wygląda znajomo. Butelka: Po otwarciu: Próbka pisma: Oxford: Inne mazaje (zwykły papier): Wodoodporność: Wygląda znajomo? Uderzające podobieństwo między Bleu Obsession a Encre Bleu Inspiration, prawda? Porównajmy napisy na opakowaniu: Porównanie na papierze (rozmazane wacikiem): B-Blue Obsession T-Encre Blue Inspiration (turkus) Oba atramenty są bardzo podobne. Wezmy też pod uwagę, że turkus Watermana mam dość długo i różnica może wynikać z tego, że nie zawsze tankowałem z tego atramentu umyte pióra, więc coś mogło się tam dostać i zabarwić atrament. O atramencie:: Właściwości: 3/4 pkt. 4pkt. bardzo dobre właściwości 3pkt. bez zastrzeżeń 2pkt. są zastrzeżenia 1pkt. koszmar 0pkt. tragedia Wysychanie: 2/2 pkt. 2pkt. do 5 sek, 1pkt. powyżej 5 sek. 0 pkt. powyżej 10 sek. Wodoodporność: 0/2 pkt. 2pkt. minimalny ubytek barwnika lub brak jakiegokolwiek śladu 1pkt. tekst mimo zalania można odczytać 0pkt. atrament zmywa się z kartki Stosunek cena/jakość: 2/2 2pkt. dostajemy dobry atrament za dobre pieniądze 1pkt. dobry atrament za zbyt wysoką cene 0pkt. płacimy tylko za butelkę Łącznie 7/10pkt.
  9. Witajcie, Właśnie zastanawiam się nad moim pierwszym poważniejszym piórem. Piszę okazyjnie, swoje prywatne notatki. Mam na oku Pilota Prera. Więc mam oczywiście pytanie: F czy M? Jest duża różnica? No i z jakim inkaustami najlepiej współpracuje to piórko? Oczywiście możecie spróbować nawrócić mnie na jakiegoś Sheaffera czy Hemisphere. Z chęcią posłuchał bym opinii użytkownika Pilota i któregoś z konkurentów. A no i ktoś podzieli się wrażeniami z użytkowania Sailora Young?
  10. Witajcie nieocenieni! Zostałam ostatnio poproszona o pomoc w znalezieniu pióra dla kobiety które: - ma krótką, drobną stalówkę jak parker vector czy urban i pisze cienką kreską, która realnie, a nie tylko z nazwy jest ef lub f albo - ma stalówkę w stylu waterman carene (znów - ef do f), ale nie jest typowym męskim cygarkiem - najlepiej w metalowym korpusie. Szukałam wśród Sheafferów, ale nie udało mi się sprostać wymaganiom mojej kuzynki. Czy macie jakieś pomysły? Z góry dziękuję za podpowiedzi!
  11. Witam, bardzo proszę o ustalenie nazwy poniższego zestawu oraz przybliżonej wartości. Pozdrawiam, Adam
  12. visvamitra

    WATERMAN EXPERT

    Mam szczęście do Watermanów – większość z tych, które znalazły się w moim piórniku, dostałem w prezencie lub kupiłem za grosze. Experta dostałem od teścia – prezent nie do końca mi się spodobał. Nie jestem miłośnikiem złoceń a w moim pierwszym Expercie ich nie brakuje. W gruncie rzeczy nie planowałem zakupu drugiego pióra z tej serii, ale wypatrzyłem na alledrogo egzemplarz ze zgiętą blaszką za 50 PLN. Opisany był jako Waterman Hemisphere. Blaszkę oddałem do naprawy Alverynowi, obecnie można nią pisać. Wyjściowo przypominała haczyk wędkarski. Expertów używam rzadko. Nie, żeby mi się nie podobały. Po prostu wolę inne pióra. Wygląd: Zgodnie z informacjami na stronie producenta design Expert jest esencją stylu i wyszukania. W moim odczuciu nie jest. Jest to dobrze wyglądające pióro wieczne o klasycznych liniach. Wszystko w nim jest poprawne i eleganckie. I tyle. Nie ma w tym piórze zbyt wiele smaczków ani niespodzianek. Mnie podoba się wersja Deluxe, jednak w życiu nie kupię jej w cenie rynkowej, ponieważ za te pieniądze można sprawić sobie ciekawsze pióro. Waterman Expert jest piórem słusznych rozmiarów, ale jeszcze nie „dyrektorskich”. Można nim pisać swobodnie i z poszanowaniem dla nadgarstków przez dłuższy czas. Konstrukcja Pióro jest dobrze wykonane, jednak złocenia po upływie dwóch lar zaczęły lekko schodzić. Korpus wykonano z metalu pokrytego warstwą czegoś, a na tym czymś położono lakier. Sprawia to to dobre wrażenie. Stalówka obydwa experty są wyposażone w stalowe stalówki w rozmiarze F. Piszą dobrze, ale tak między nami nie widzę znacznej różnicy jakościowej między tymi stalówkami a stalówkami niektórych chińskich piór. Są dobre. I Tyle. System napełniania Konwerter lub naboje Wymiary Zamknięte: 141 mm Otwarte: 125 mm Podsumowanie Brązowy Expert bardzo mi się podoba, niebieski średnio. Piór tych używam sporadycznie z kilku powodów. Po pierwsze wolę pisać piórami, których estetyka jest mi bliższa. Po drugie nie przepadam za złoceniami (są wyjątki od tej reguły, ale Expert do nich nie należy). Po trzecie stalówka jest średniakiem. Pisze dobrze. I tyle. Pióro to uważam za całkiem udane, jednak zdecydowanie nie warte swojej ceny rynkowej. Jeśli ktoś ma 300 – 400 PLN do wydania na pióro, lepiej przeznaczyć je na Pilota, Sailora lub Faber-Castella czy chociażby Edisona jakiegoś.
  13. Niestety nie mogę założyć tematu w odpowiednim dziale, więc chcąc nie chcąc zrobię to tutaj - licząc na Waszą pomoc. Poszukuję stalówki do Hemisphere w starej wersji (tej z wąskim pierścieniem), CT. Niestety moja wbiła się nieszczęśliwie w gumolit. Próbowałem naprostować, podszlifować, ale z marnym skutkiem. Może ktoś posiada w zapasach, częściach zamiennych... Nie musi być nówka, ale fajnie, jakby była w stanie używalności. Nowa kosztuje ok 90 zł z wysyłką, w tej cenie można wyhaczyć używane pióro... Z góry dziękuję za pomoc.
  14. Witam, Chciałabym się dowiedzieć jaki to model pióra, ponieważ nigdzie nie mogę znaleźć jego opisu. Pozdrawiam
  15. Dzień dobry, zakupiłam dzisiaj Watermana Gentleman.Niestety okazało się,że jest bez konwertera. Jaki konwerter może do niego pasować? Z góry dziękuję
  16. Witam Kilka dni temu zakupiłam na aukcji Watermana Apostrophe w kolorze blue marble. Kiedyś posiadałam takie samo pióro tylko czarne stąd moje pytanie czy to oryginał ponieważ wg. mnie brakuje dwóch waznych grawerów w części,gdzie zamyka się pióro-napisu Waterman oraz France. Dodatkowo pióro jest bardzo lekkie i drapie papier(wiem,że ten model był felerny pod tym względem). Sprzedający straszy mnie,że to ja mu odsyłam podróbkę bo on wysłał na pewno oryginał.Teraz twierdzi,że przyśle kuriera,który odeśle pióro do Francji do producenta w celu ekspertyzy i wtedy zadecyduje czy zwrócić mi pieniądze. Proszę o pomoc. Pozdrawiam
  17. Czołem załoga forum Od jakiegoś miesiąca, może dwóch chce sobie zakupić ciekawe pióro ze względu na nagły przypływ gotówki (wszystko legalnie, aby nie było ) Na początku po głowie chodził mi Waterman Perspective ze względu na jego wygląd oraz, że lubię tę markę.Niektórzy twierdzą, że jest wart połowę ceny sklepowej. Wczoraj w oko wpadł mi Sheaffer Prelude z nowej kolekcji.Na jego korzyść przemawia dożywotnia gwarancja. Które pióro byście wybrali biorąc pod uwagę jakość wykonania? Pióro ma posłużyć przez kilka lat.Zazwyczaj dobrze je traktuje, staram się, aby nie upadały na ziemię itp. Wybierając Sheaffera zostaje mi równo stówka w kieszeni, którą można wydać na ciekawe atramenty
  18. visvamitra

    Waterman Hemisphere

    Wszystko zaczęło się od Hemisphere’a. Zainteresowanie piórami, atramentami i znaczne uszczuplenie oszczędności. Ale co tam – nie narzekam. Co, gdzie, jak i kiedy? Wracając z obiadu (Bar Vega na tyłach kina Femina w W-Wie) znalazłem na osiedlowej uliczce podniszczone pióro. Zabrałem je ze sobą, nabiłem fioletowym nabojem PELIKANA (akurat takie były w szafce z artykułami biurowymi w pracy), napisałem kilka linijek tekstu i ze zdumieniem stwierdziłem, że cienkopis Bica nie umywa się do tego znalezionego wynalazku w opłakanym stanie (pęknięta sekcja, zsuwająca się skuwka, podrapany korpus). I tak to się zaczęło. I może na tym by się skończyło, gdyby nie było internetu i nie trafiłbym na PWF. Prawdopodobnie kupiłbym jakiegoś taniego Parkera i pisał nim do dzisiaj. Albo i nie. Trudno powiedzieć. Los chciał jednak inaczej Mój pierwszy Hemisphere nie przetrwał. Zastąpiły go trzy inne: dwa dostałem, jednego kupiłem za grosze na Aledrogo. Czarny Zielony Stalowy Mam do Hemi sentyment. Niezależnie jednak od sentymentów i emocji, jakie z różnych powodów budzą w nas przedmioty, w tym pióra, mogę stwierdzić z czystym sumieniem, że Waterman Hemisphere jest piórem udanym. WYGLĄD Waterman Hemisphere ma klasyczny kształt, jest dostępny w dziesiątkach różnych wykończeni. W moim skromnym zbiorze są trzy warianty: czarny (odziedziczony po koleżance z pracy), stalowy (prezent) i zielony (zakupiony). Najbardziej lubię model zielony, czarny byłby ciekawszy bez złoceń a stalowy wygląda po prostu dobrze. Pióro uważam za eleganckie w swej prostocie, ale nie nudne. Ciekawie prezentuje się choćby ukośnie „ścięte” zakończenie skuwki czy charakterystyczny klips. KONSTRUKCJA Hemi to dobry kandydat na woła roboczego ze średniej półki. Konstrukcja jest prosta i trwała, nietrwałe są natomiast złocenia. Po dwóch latach intensywnego użytkowania pozłota schodzi ze skuwki i zakończenia korpusu w modelach czarnym i zielonym. Dodatkowo w modelu czarnym skuwka się wyrobiła i, zatknieta na sekcję, „lata” na boki. STALÓWKA Wszystkie trzy pióra są wyposażone w stalowe stalówki w rozmiarze F. Nie są sprężyste, nie fleksują. Są za to niezawodne i w każdej chwili gotowe do akcji. SYSTEM NAPEŁNIANIA Konwerter lub naboje, co kto lubi. PODSUMOWANIE Waterman Hemisphere to udane pióro. Nie jest warte sugerowanej obecnie przez Newell Rubbermaid ceny detalicznej, ale warto upolować je na rynku wtórnym. Zielonego Hemisphere’a ustrzeliłem za 50 PLN z kosztami przesyłki. PRÓBKA PISMA (atrament to Zafferano Stipuli)
  19. Rysunki te były publikowane w czasopiśmie The Pen World pod koniec lat osiemdziesiątych i na początku lat 90-tych. Niestety nie mam dostępu do wszystkich numerów Nazwy producentów lub modeli są w nagłówkach tych grafik. Autorem jest Pan Fred Plewa z Chicago. Co sądzicie o takiej formie opowiadania o historii? Widamo, że informacje raczej nie są kompletne, ale sposób prezentacji przemawia do wyobraźni i pozwala chyba łatwiej ogarnąć. Miłego oglądania, Mac PS.: Jeśli to możliwe to proszę o dodanie do listy tagów firm Moore's i Conklin.
  20. Witam, Posiadam watermana hemisphere gt. Podczas pisania wydaje mi się że stalówka 'zgrzyta' czy moze raczej 'strzela' mam wrażenie ze delikatnie sie odkształca a przeciez nie jest flexi i czasem przerywa nie jest tobardzo notoryczne ale w porównaniu z np Faber castelem ewidentnie czuje ze stalówka nie sprawuje sie jak powinna.Podobno jest to świetny 'wół roboczy' dlatego wydaje mi sie ze to co sie dzieje nie jest naturalne. Nie wiem na ile to kwestia ułożenia pióra względem kartki a ile uszkodzonej stalówki. Czy ktoś jest w stanie mi pomoc lub doradzić co powinienem zrobić zeby zwiekszyć komfort pisania lub zweryfikować w czym rzecz?
  21. Nie chodzi mi o zestaw do kaligrafii!
  22. Pierwsze moje wrażenia o tym piórze nie były pozytywne. Wydawało mi się nieproporcjonalne, wręcz szpetne. Zrządzeniem losu, kiedy powoli zaczynało mi się podobać otrzymałem je jako gwiazdkowy prezent. I tak po miesiącu użytkowania piszę tę recenzję. Pióro widzimy w standardowym opakowaniu Watermana razem z tłoczkiem. Korpus pióra wykonany z przyzwoitej jakości, przyjemnym w dotyku tworzywa. Na szczycie skuwki dostrzegamy skromne logo -,,W'' w diamencie, które płynnie przechodzi w klips. Główny pierścien nie znajduje się na dole skuwki lecz na korpusie, widniejący na nim napis Waterman zmienia się w dyskretne meandry. Po otworzeniu pióra widzimy delikatnie wyprofilowaną plastikową, szeroką, wygodną sekcję i małą (za małą) stalówkę z 18 k złota, rodowaną, montowaną,,na wcisk''. Ją także zdobią meandry i..W;; w sześciokącie. Gwinty pomiędzy sekcją, a korpusem są metalowo-plastikowe, w środku znajduje się tłoczek na którym producent po raz kolejny przypomina nam, że pióro wyprodukowano we Francji. Do designu pióra po czasie się przekonałem. Abyście wyrobili sobie swoją własną opinie napiszę jak w większości gazet motoryzacyjnych,, ten samochód może się podobac'', tylko w tym przypadku to pióro. Stalówka o rozmiarze F zachowuje się bardzo dobrze. Jak na dzisiejsze standardy jest stalówka dośc miękka, podająca atrament w odpowiednich ilościach. Na razie nie miałem z nią większych problemów, cho mogłaby byc trochę większa. Próbka pisma na Rhodi, atramentem Graf von Faber-Castell Hazelnut Brown. Podsumowanie: Używam go dwa miesiące z przerwami i nie widzę oznak zmęczenia materiału (tylko trochę rys na korpusie)Pióro dośc ciekawe, na pewno lepsze od nudnego, zawodnego i do tego droższego Sonneta. Ceny za nowy egzemplarz zaczynają się od 530 zł. Wygrywa z konkurencją swoją stalówką i nieszablonowym wyglądem. Zachęcam każdego kto jeszcze się waha. Visvamitra - myślę, że tobie by się spodobał, tylko z inną stalówką. W recenzjach często czegoś zapominam więc jeśli coś was nurtuje zapytajcie w komentarzach. dłg. zamkniętego:13.4 cm dłg. otwartego:12 cm dłg ze skuwką założoną na tył:14.8 cm
  23. Witam, od pewnego czasu jestem na etapie wyboru nowego pióra wiecznego. Obecnie jestem posiadaczem Watermana Hemisphere i po prawie dwóch latach stwierdzam, że czegoś mu brakuję. Cena, którą zamierzam wydać na to pióro nie jest ściśle określona, mam na oku pióra za 100zł jak i po 350zł, także cena nie gra tutaj pierwszych skrzypiec. Preferuję F'kę parkerowską, to pewnie będzie coś w okolicach M'k w większości przypadkach. Wybór pióra nie jest taki łatwy jak z początku się wydawał, oto moje zastawienie kilku modeli, które mnie zainteresowały: #1. Pelikan M150 / M200 - jeszcze kilka dni temu byłem pewny, że wybiorę ten model. Bardzo praktyczny oraz w moim przypadku fascynujący jest sposób napełniania tych piór. Tłok jest wielki, a ilość atramentu która gromadzi się wewnątrz z pewnością zaspokoiłby moje potrzeby; to wielka zaleta. Jeżeli ufać internetowi to stalówka jest na całkiem wysokim poziomie, wykonanie tego pióra również jest dość solidne, skuwka jest zakręcana, to dla mnie olbrzymi plus. Więc skoro to pióro jest strzałem w dziesiątkę, to dlaczego mam wątpliwości? Otóż zauważyłem, że obecna cena tych piór jest dość mocno wygórowana - najniższa kwota którą trzeba dać za nowe pióro na rodzimym portalu aukcyjnym to: model M150 - 350zł, model M200 - 380zł. Pióra te są raczej w średniej klasie (stalowa stalówka, celuloidowy korpus - niektórzy mówią, że dość plastikowy) dlatego popatrzyłem na inne propozycję w podobnym przedziale. #2. Platinum #3776 Balance - o nim krótko - zauważyłem w sklepie stacjonarnym prawdopodobnie to pióro ze złotą stalówką za +/- 280zł. To raczej bardzo dobra cena, więc muszę się jedynie upewnić czy to faktycznie to pióro. Również skuwka zakręcana, tutaj w grę wchodzi jedynie konwerter, niestety, ale rekompensuje to złota stalówka. Co sądzicie? #3. Sheaffer Prelude - pierwotnie jakiś czas temu zainteresowałem się modelem 300, jednak okazał się dla mnie zbyt toporny. Jest dość duży i szeroki, coś trochę jak czołg Za to model Prelude wydaje się być całkiem w porządku, z obserwacji zauważyłem, że Sheaffer dba o klienta i jest pewna tego piórka, co potwierdza dożywotnia gwarancja i konwerter w zestawie. Stalówka stalowa, z opinii wynika, że jest jak najbardziej warta zainteresowania. Cena to ok. 260zł #4. Kaweco DIA2 - to pióro to dla mnie kompromis pomiędzy piórkami powyżej, a piórkami poniżej. Ma raczej dobre opinie, ale czy jest warte swojej ceny? Z tego co się orientuje, to stalówka jest taka sama jak w przypadku Kaweco Sport Classic, które jest w ponad trzy razy niższej cenie, no ale coś za coś - to pióro zmieści większy konwerter, Classic niestety nie. Cena za nowe to 300-350zł, używane ok. 200zł #5. Kaweco Sport Classic - lubię małe piórka, a zważając na to, że to ma wyjątkowo udaną stalówkę, też wziąłem je pod uwagę. Największym manklamentem jest konwerter. Ten mały gumowy pod żadnym pozorem do mnie nie przemawia. Nie chcę go również przerabiać na zakraplacza ani napełniać nabojów strzykawką, zbyt dużo ceregieli z napełnianiem - to ma być szybki i czysty proces Tutaj pytanie: jest może dostępny na rynku jakiś tłoczek dostępny na Polskim rynku, który bez problemu będzie współpracować? Cena to ok. 80zł #6. Kaweco Liliput - To pióro ma dla mnie same zalety, design trafia w mój gust, jest małe, poręczne, posada dobrą stalówkę, tylko ten fatalny zgrzyt z konwerterem. Nie wiem, czy jest w tym piórze tyle samo miejsca co w Sport Classic, ale jeżeli jest jakiś konwerter który współpracuję, to proszę o pomoc Cena to 160 zł za aluminiową wersję, 250zł zaś za mosiężną. #7. Pilot 78g - Dużo różnych opinii, bardzo niska cena. Widziałem skrajnie dobre opinie, ale też niektóre równające to pisadło z błotem. Mam świadomość tego, że tutaj jest dość duża przepaść między resztą piór, ale jeśli jest dobre, to czemu nie? Cena to około 55zł #8. Coś wiekowego - w tym przedziale cenowym można znaleźć jakieś starsze piórko, często ze złotą stalówką. Jakich modeli powinienem szukać uwzględniając potrzeby, którymi się kieruję przy wyborze? Jestem zielony jeśli chodzi o starsze modele. To raczej alternatywa, ale dlaczego nie? Wiem, że trochę to przydługawe, ale utknąłem. Ze względu na system napełniania najchętniej wziąłbym Pelikana, ale obawiam się, że sporo płaci się tutaj za logo. Jeśli ktoś jest posiadaczem i ma zamiar odsprzedać któryś z tych modeli, to jestem chętny Jeżeli ktoś miał piórko / ma piórko / ma wiedzę na temat tych piórek to proszę o opinie, które z nich będzie najrozsądniejszym wyborem Z góry dzięki za pomoc
  24. Lukasmaster

    Waterman Expert 18K (-:

    Mam nadzieję że post we właściwym dziale jeśli nie proszę o przeniesienie. Otóż miałem Exception z uszkodzoną przednią sekcją do której nijak nie mogłem dokupić nowej, tzn mogłem ale razem ze stalką co mocno podrażało całą sprawę. Zauważyłem że bardzo podobne stalówki są w Expertach, postanowiłem zrobić mały eksperyment kupiłem Experta z uszkodzoną stalówką i zamieniłem na tą z Exception. Na razie wszystko wygląda OK, pióro pisze bardzo fajnie nie cieknie. Muszę jeszcze parę dni nim popisać aby się upewnić że wszystko w porządku. Może za jakiś czas napiszę recenzję tego cudaka
  25. Chciałbym Wam przedstawić jedno z moich piór. Jest od wielu lat w handlu niedostępne, gdyż popełniono je wiele lat temu. Dlatego jako wynalazek sprzed lat, postanowiłem Wam je opisać. Uwielbiam pióra, a to jest jedynym z niewielu piór, które potrafią doprowadzić mnie do wściekłości. To Waterman Vanguard. Vanguard znaczy po polsku „awangarda”. Wygląda, że to chyba awangarda awaryjności. Waterman kojarzy się z USA, lub teraz z Paryżem; ale ten dziwny jest, bo „Made in Italy” na boku nosi. Zrobiono te proste „szkolne pióro” w czasach gdy zaczęto stosować naboje do piór. Te użyte w moim, są wybitnie oryginalne. Jedne z pierwszych. Mam niestety jeden jedyny, więc drżę na myśl, że mogło by się z nim coś stać unieruchamiając pióro w ogóle. Napełniam więc nabój cierpliwie strzykawką, licząc że będzie miał ochotę współpracować. Nie jest to bowiem pewne. To jedno z tych piór, które władają właścicielem, a nie odwrotnie. Gdy ma kaprys pisać, to pisze. I to nawet poprawnie. Nie żeby pięknie, żadnej euforii nie ma. Co najwyżej znośnie. Można nim czynić notatki [moim zdaniem to grubość M] lub podpisywać niezbyt ważne dokumenty. Ale częste są stany gdy odmawia współpracy. Nie chce pisać i już. A ty musisz się z tym pogodzić. Rzecz jasna w „nagrodę” można wysłać pióro na relaks do spa gdzie się wymoczy w ciepłej wodzie. Ale czy się odwdzięczy równą kreską, tego nie można być pewnym. Jest więc jak kobieta. I za to je lubię. Za nieprzewidywalność. Za ładną kreskę, ale tylko wtedy gdy samo chce to uczynić. Za to, że o poranku w pracy nie wiem czego się po nim spodziewać. Może i za to, że można je uchwycić subtelnie dzięki temu że karbowane w odpowiednim miejscu jest. Mówiąc po ludzku, świetne się je trzyma. Pewnie z tych powodów lubię to pióro. Może też dlatego, że jest to Waterman wyglądający jak Parker. Parker 51 lub trywialne chińskie Hero 616, tyle że od nich smuklejsze. Do tego jest to Waterman starodawnie pisany jako „Waterman’s”. Z „s” na końcu [odwrotnie niż Psikutas bez „s” na końcu z „Chłopaki nie płaczą” J]. Długie jest na 132 mm, a w stanie do otwartym, do użytku wydłuża się do 141 mm, przy średnicy 11 mm. Jest więc raczej drobne. Może lubię je też dlatego, że z kosmosem ma coś wspólnego. Bo zgodnie z Wikipedią: Vanguard to „pierwsza amerykańska rakieta nośna. Powstała na bazie cywilnych rakiet atmosferycznych Viking. Konstrukcję rakiety nadzorowała Marynarka Wojenna USA. Vanguard, w ramach Międzynarodowego Roku Geofizyki, miał wynieść pierwszego amerykańskiego sztucznego satelitę. Jednak fiasko programu (wysoka zawodność) zadecydowało, że pierwszego satelitę USA wyniosła rakieta Jupiter C.” Wysyłano Vanguardy w kosmos od 23 października 1957 do 18 września 1959 roku. Jak widać zawodność była cechą nie tylko piór, ale i ich pierwowzorów. Mam tak wiele piór, że rzadko go używam ze względu na tę nieprzewidywalność. Mimo to mam do niego sentyment. Jak sobie o nim przypomnę, biorę je do pracy, ale wraz z innym Watermanem, niezawodnym Charlestonem Ivory. Tak na wszelki wypadek, gdyby stary Vanguard miał humory. Jak widać w tej recenzji techniki niewiele. Więcej subiektywnych, wręcz negatywnych odczuć. Ale jak to u starego miłośnika dziwnych przedmiotów J, to jednak uczucia przepełnione sympatią do omawianego tu kawałka plastiku. Poniżej [ściągnięte z sieci] zdjęcie zestawu w jakim Vanguarda sprzedawano oraz zdjęcie mojego.
×