Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'conklin'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum

  • Witamy na Pióra Wieczne Forum
    • Regulamin Forum
    • Misja Forum
    • Przedstaw się
  • Z życia PWF
    • Aktualności
    • Atrament forumowy 2018
  • Wybór pióra wiecznego
    • Wybór i zakup pióra wiecznego
  • Forum o piórach wiecznych
    • Pióra wieczne i akcesoria
    • Historia piór wiecznych
    • Atramenty
    • Papiery i notatniki
    • Galeria
  • Pracownia naprawy i konserwacji
    • Naprawa piór wiecznych
  • Forum o długopisach i ołówkach
    • Długopisy
    • Ołówki i inne przybory piśmiennicze
  • Recenzje
    • Recenzje piór wiecznych
    • Recenzje atramentów
    • Recenzje akcesoriów piśmienniczych
  • Książki o piórach wiecznych i kaligrafii
    • Książki o piórach wiecznych i kaligrafii - recenzje
  • PWF dla sztuki
    • Kaligrafia
    • Pracownia artystyczna
  • Agora
    • Targowisko PWF
    • Co w trawie piszczy?
    • Kawiarenka
  • Rynek piór wiecznych
    • Obserwator aukcji
    • Łowcy okazji
    • Oferty firm
  • Prezentacje
    • Prezentacje, katalogi i inne materiały informacyjne
  • Opinie o sklepach

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


WWW


Facebook


Instagram


Twitter


Snapchat


Skąd jesteś?


Zainteresowania

Znaleziono 4 wyniki

  1. Witam. Mam pytanie dotyczące pióra wiecznego Conklin duragraph. Jakiego atramentu najlepiej używać w tym piórze?
  2. Witam wszystkich uczestników forum. Trafiłem tu trochę przypadkiem za sprawą "klikającego" Diplomata Travellera... on klikać przestał a ja postanowiłem zostać tu ciut dłużej. To może słów kilka o moich przygodach z piórami: 1. Na początku był Chaos (długopisy Zenith- serce krwawi mimo tylu lat...) a potem: Pióro marki "pióro"- jakość pisania porównywalna ze skrobaniem suchym patykiem po asfalcie, atrament wszędzie tylko nie w stalówce (co ciekawe po 11 latach nadal widać fioletową plamę na dywanie), trauma pozostanie na zawsze, ale chęć pisania czymś porządnym musi się skądś wziąć... 2.Potem były Parkery- modele IM i Vector- pisały wcale nieźle ale miały skłonność do lądowania stalówką na kafelkach/ parkiecie/ czymkolwiek twardym... co skutkowało małym cmentarzyskiem w dolnej szufladzie biurka, w sumie to nie wiem po co je nadal trzymam (nie powiem ile ich tam jest bo wstyd )- naprawiać się tego nie opłaca, tylko leżą i o ból serca przyprawiają... 3. Aż w końcu pojawia się ON. Diplomat Traveller, stalowy CT. W porównaniu z IM-em cienki jak słomka ale pisze zdecydowanie lepiej, mimo początkowych obaw, że zginie w dłoni. Co ciekawe choruje na pewną przypadłość- klika i skąpi atramentu ale TYLKO podczas notowania wykładów z chemii kwantowej (w sumie to się nic dziwnego... mam tylko nadzieję, że mój wykładowca tego nie przeczyta ) Teraz nadszedł czas na poszukanie sobie nowego towarzysza niezliczonych godzin spędzonych na notowaniu (od razu mówię- Diplomat nadal żyje!)- i tu pytanie do braci mającej atrament zamiast krwi.... Duke(116/ 961 FP / P06F/ D2F) czy Conklin (Durograph forest green)?!! Ciekawi mnie jak się spisują? Pomożecie...?!
  3. Czołem Wszystkim Forumowiczom. Strasznie mnie szarpnęła tematyka pióra a w zasadzie piór bo odkąd mnie tak wzięło czyli od jakiś pięciu miesięcy kolekcja zaczęła się powiększać. I tak oto posiadam już dwa Kaweco (Sport Classic i Supra Brass), Conklin Duragraph Forest Green, TWSBI Eco 1,1 Stub, Parkera Vectora, Jinho 250, kilka piór z Empiku, pióro Regal, Jinho x450 (jest w drodze z Chin). Forum przeglądam już od kilku miesięcy i w końcu przyszedł ten dzień. Witajcie.
  4. Gdzieś tak w czerwcu kupiłem sobie stosunkowo tanio porozwalanego Conklina "S"3 - stareńkiego crescent-fillera, jeszcze bez napisów na półksiężycu. Oprócz braku pierścienia blokującego system napełniania (częste, podejrzewam, że rozpadł się ze starości) i pokruszonej gumki, pióro cierpiało na paskudne pęknięcie stalówki: poprzecznie od otworu do krawędzi na około 90% szerokości skrzydełka i początki symetrycznego pęknięcia po drugiej stronie otworu. Beznadzieja. Czasem beznadzieja potrafi zmotywować. Kiedyś już robiłem przegląd warszawskich zakładów złotniczych, z marnym skutkiem, ale wygooglałem sobie kilka numerów i postanowiłem podzwonić. Ostatecznie wybór padł na firmę Złoto-Orla przy Solidarności (a w zasadzie na rogu Solidarności i Orlej). Wprawdzie tamtejszy spec nie robił wcześniej stalówek, ale okazał się otwarty na opowieści, co o tym piszą w internetach i jak mi się wydaje, że to trzeba zrobić. Uzgodniłem cenę, zostawiłem stalówkę, numer telefonu i czekałem. A przedwczoraj odebrałem. Oba pęknięcia "wyparowały". Po wypolerowaniu, pod światło widać jedynie minimalną nierówność powierzchni. Spawane impulsowo przy użyciu złota, podobno bez istotnego wpływu na właściwości stopu poza miejscem ingerencji. Ani myślę tym fleksować, ale jest wystarczająco sztywne, żeby normalnie pisać. Wiem, próbowałem. Czeka mnie jeszcze trochę pracy nad skrzydełkami, bo miękkie stalówki trochę upierdliwie się prostuje, ale z czasem to wyreguluję. Podsumowując, jest w Warszawie co najmniej jeden jubiler z doświadczeniem w spawaniu złotej stalówki.
×
×
  • Utwórz nowe...