Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'Platinum'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum

  • Witamy na Pióra Wieczne Forum
    • Regulamin Forum
    • Misja Forum
    • Przedstaw się
  • Z życia PWF
    • Aktualności
    • Atrament forumowy 2018
  • Wybór pióra wiecznego
    • Wybór i zakup pióra wiecznego
  • Forum o piórach wiecznych
    • Pióra wieczne i akcesoria
    • Historia piór wiecznych
    • Atramenty
    • Papiery i notatniki
    • Galeria
  • Pracownia naprawy i konserwacji
    • Naprawa piór wiecznych
  • Forum o długopisach i ołówkach
    • Długopisy
    • Ołówki i inne przybory piśmiennicze
  • Recenzje
    • Recenzje piór wiecznych
    • Recenzje atramentów
    • Recenzje akcesoriów piśmienniczych
  • Książki o piórach wiecznych i kaligrafii
    • Książki o piórach wiecznych i kaligrafii - recenzje
  • PWF dla sztuki
    • Kaligrafia
    • Pracownia artystyczna
  • Agora
    • Targowisko PWF
    • Co w trawie piszczy?
    • Kawiarenka
  • Rynek piór wiecznych
    • Obserwator aukcji
    • Łowcy okazji
    • Oferty firm
  • Prezentacje
    • Prezentacje, katalogi i inne materiały informacyjne
  • Opinie o sklepach

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


WWW


Facebook


Instagram


Twitter


Snapchat


Skąd jesteś?


Zainteresowania

Znaleziono 22 wyników

  1. Witam wszystkich forumowiczów, to mój pierwszy post na tym forum. Około miesiąca temu sprawiłem sobie na urodziny wyżej wspomniane pióro (bardziej szczegółowy opis tutaj: http://wiecznepiora.eu/pl/p/Pioro-wieczne-PLATINUM-VICOH-STANDARD-Black-GT/1044). Wcześniej pisałem prostym Watermanem Hemisphere, ale ponieważ nie użytkowałem go wystarczająco często, bardzo frustrował mnie problem z jego wysychaniem. Po długiej przerwie postanowiłem wrócić do pisania piórem i znaleźć więcej okazji na jego używanie. Wybrałem Vicoh z dwóch powodów: Zaintrygowała mnie 14-sto karatowa złota stalówka Pióro reklamowane jest jako posiadające technologię Slip & Seal - Platinum chwali się, że dzięki niej pióra mogą być nieużywane do 12-stu a nawet 18-stu miesięcy bez zasychania atramentu w mechanizmie. Do tej pory pióro sporadycznie stało nieużywane nie dłużej niż przez 6-7 dni; za każdym razem startowało bez żadnego problemu. Marzy mi się zakup kolejnego pióra, które również byłoby odpowiednie dla osób korzystających z nich okazjonalnie. Platinum twierdzi, że jest jedyną firmą na rynku z takim mechanizmem. W związku z tym moje pytania: Jakie polecilibyście inne pióra (najlepiej w rozsądnej cenie ) dla osób piszących okazjonalnie? Czy są jakieś inne marki i modele piór z podobną technologią przeciwko wysychaniu atramentu? Spotkałem się z opinią, że pióra ze skuwką zakręcaną są bardziej odporne na zasychanie. Czy to prawda? Z góry dziękuję za każdą konstruktywną odpowiedź.
  2. Jako że to moja pierwsza recenzja mam nadzieję że zostanę potraktowany łagodnie . Nad zakupem japońskiego pióra zastanawiałem się od pewnego czasu. Jako że na forum pojawiła się okazja zakupu od czwartku jestem szczęśliwym posiadaczem Platinum 3776 Century Bourgogne. Pióro dotarło w firmowym pudełku. w zestawie jest instrukcja obsługi, konwerter oraz uniwersalny nabój z przejściówką. Ma klasyczny cygarowy kształt, jest spore (139 mm długości zamknięte), oraz lekkie, wykonane jest z dobrej jakości tworzywa (Japończycy nazywają ów materiał żywicą polimeryczną), jest półprzezroczyste (co dla mnie jest zaletą, nie podobają mi się w pełni transparentne demonstratory, choć wiem że mają sporo fanów). Po odkręceniu pióra, a zdarzyło mi się już zapomnieć że jest odkręcane, ukazuje się spora i IMO bardzo ładna stalówka z 14-sto karatowego złota próby 585. Trudno mi na razie coś powiedzieć nt. patentu slip and seal (powodującego ponoć że w zakręconym piórze atrament nie zasycha), trzeba by pióro odłożyć na dłużej, co się w najbliższej przyszłości raczej nie stanie. No to teraz jak się nim pisze. M-ka Platinum to okolice F-ki WM, jest nieco grubsza od F-ki Parkera i Sheaffera. Pisze się nim bardzo przyjemnie nieco ciężej niż WM Exception (choć kluczem jest tu słowo nieco ) i ile WM pisze praktycznie bezszelestnie, 3776 powoduje bardzo delikatny szmer (co nie jest wadą wręcz przeciwnie). Teraz mała rada nie polecam używania nabojów z przejściówką, próbowałem tego sposobu i pióro przerywało, jest chyba jakiś problem z doprowadzeniem atramentu przez przejściówkę. Choć nie wiem czy to problem powszechny, czy po prostu moja ma jakiś feler. Kończąc w tej cenie w jakiej jest dostępne Platinum 3776 Century to bardzo fajne pióro, prezentuje się dostojnie, ma bardzo ładną stalówkę i dobrze mi się nim pisze. Teraz kilka fotek, wyszły tak sobie cóż nie jestem wielkim specem od fotografii. Od dołu: Sheaffer Prelude, WM Exception, Platinum 3776 Century. Od lewej: Prelude, Exception, 3776. No I jeszcze próbka pisma w porównaniu do innych piór. Wybaczcie trochę bazgrzę, no i jestem leworęczny
  3. Wpadło mi w oko pióro Platinum Procyon - nowy model, jeszcze mało spotykany. Z testów dostępnych w sieci wynika, że pisze cienko i sucho, ale da się poprawić przepływ do w miarę poprawnego. Nie mogę się zdecydować co do stalówki - jest to jakieś całkiem nowe rozwiązanie i podobno jest duża różnica w grubości - w stosunku do Preppy prawie o jeden rozmiar cieniej (F Procyona jest podobno dużo cieńsze od F Preppy), ale nie wiem na ile to kwestia suchości. Dostępne są tylko F i M, ale na razie wszyscy testują F i narzekają, że zbyt cienka. Ta nowa stalówka ma też być sprężysta i zapewniać odczucie jak przy pisaniu złotą, ale nikt w testach się na ten temat nie wypowiada. "Odkurzacz" do wciągania atramentu przez spływak wydaje się funkcjonalny, uszczelnienie skuwki podobno niezłe, pióro wygląda nie najgorzej - gdyby nie ta niepewność co do stalówki to już by do mnie jechało. Ma ktoś z Was już to cudo lub się z nim zapoznawał/zapoznawała na żywo i może się podzielić doświadczeniami?
  4. Przedstawiam test atramentu Platinum Mix-Free Flame Red o czerwonym odcieniu. Nie jest to intensywna czerwień, raczej blada. Atrament ma bardzo dobry przepływ, szybko wysycha i nie przebija. Wiem, że wiele osób woli bardziej intensywne odcienie czerwieni, ale może i ta im przypadnie do gustu, przynajmniej z uwagi na parametry techniczne. Kolejnym plusem jest możliwość mieszania kolorów z serii atramentów Platinum Mix-Free. Taki zestaw „mały alchemik”. Wart uwagi. Producent: Platinum Mix-Free Seria, kolor: Flame Red Pióro: Waterman Hemisphere „F” Papier: Image Volume (gramatura 80 g / m2) Parametry techniczne: Przepływ: bardzo dobry Lepkość: dobra Przebijanie: niezauważalne Cieniowanie: niezauważalne Strzępienie: niezauważalne Nasycenie: dobre Kleks rozmazany stalówką Maźnięcie wacikiem Kreski Odporność na wodę [klasa C] Czas wysychania Kleks na chusteczce higienicznej Chromatografia Próbka tekstu na papierze ksero Próbka pisma w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma w zeszycie Rhodia No 16 (gramatura 90 g / m2) Paleta odcieni (pobranych z 7 punktów kleksa)
  5. Przedstawiam test atramentu Platinum Mix Free Aurora Blue o tradycyjnym odcieniu niebieskiego. Kolor zwyczajny do bólu, którym można pisać, ale może on również posłużyć za kolor bazowy, do zmieszania z innymi kolorami serii Mix Free. Powstanie wtedy zupełnie inny odcień, bądź kolor. Wszystko zależy od naszej kreatywności. Bardzo pomysłowa seria, z dobrymi właściwościami. Polecam twórczym ludziom do tworzenia własnych barw! Producent: Platinum Seria, kolor: Mix Free Aurora Blue Pióro: Waterman Hemisphere „F” Papier: Image Volume (gramatura 80 g / m2) Parametry techniczne: Przepływ: dobry Lepkość: dobra Przebijanie: możliwe punktowe Cieniowanie: zauważalne Strzępienie: niezauważalne Nasycenie: dobre Kleks rozmazany stalówką Maźnięcie wacikiem Kreski Odporność na wodę [klasa B] Czas wysychania Kleks na chusteczce higienicznej Chromatografia Próbka tekstu na papierze ksero Próbka pisma w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma w zeszycie Rhodia No 16 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma na karcie Clairefontaine (gramatura 120 g / m2) Paleta odcieni (pobranych z 7 punktów kleksa)
  6. Przedstawiam test atramentu Platinum Mix Free Sunny Yellow o bardzo ładnym i dobrze nasyconym żółtym kolorze, którego barwę można przyrównać do kurkumy. Bardzo ciepły, słoneczny kolor. Atramentem pisze się dobrze, z lekką nutą suchości. Przebijanie niezauważalne, cieniowanie także prawie niezauważalne. Wysychanie dobre. Atrament idealny do mieszania z innymi produktami Platinum Mix Free. Miłej zabawy! Producent: Platinum Mix Free Seria, kolor: Sunny Yellow Pióro: Waterman Hemisphere "F" Papier: Image Volume (gramatura 80 g / m2) Parametry techniczne: Przepływ: dobry Lepkość: dobra Przebijanie: niezauważalne Cieniowanie: zauważalne (słabo) Strzępienie: niezauważalne Nasycenie: bardzo dobre Kleks rozmazany stalówką Maźnięcie wacikiem Kreski Odporność na wodę [klasa C] Czas wysychania Kleks na chusteczce higienicznej Chromatografia Próbka tekstu na papierze ksero Karta testowa Próbka pisma w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma w zeszycie Rhodia No 16 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma na karcie Clairefontaine (gramatura 120 g / m2) Paleta odcieni (pobranych z 7 punktów kleksa)
  7. Przedstawiam test atramentu Platinum Mix Free Smoke Black o bardzo sympatycznym, antracytowym kolorze. Atrament może wydać się lekko suchym w piórach ze słabym przepływem, w tych, w których przepływ jest bardzo dobry, suchość nie będzie zauważalna. Wiele osób nie lubi czarnych kolorów, jednak tym kolorem nie tylko należy pisać, można go mieszać z innymi kolorami serii Mix Free celem przyciemnienia podstawowych kolorów. Bardzo ciekawa seria. Polecam wszystkim do tworzenia własnych barw. Producent: Platinum Mix Free Seria, kolor: Smoke Black Pióro: Waterman Hemisphere "F" Papier: Image Volume (gramatura 80 g / m2) Parametry techniczne: Przepływ: dobry Lepkość: dobra Przebijanie: możliwe punktowe Cieniowanie: zauważalne Strzępienie: niezauważalne Nasycenie: dobre Kleks rozmazany stalówką Maźnięcie wacikiem Kreski Odporność na wodę [klasa B] Czas wysychania Kleks na chusteczce higienicznej Chromatografia Próbka tekstu na papierze ksero Karta testowa Próbka pisma w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma w zeszycie Rhodia No 16 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma na karcie Clairefontaine (gramatura 120 g / m2) Paleta odcieni (pobranych z 7 punktów kleksa)
  8. Przedstawiam test atramentu Platinum Mix Free Silky Purple o bardzo ładnym odcieniu Magenty. Atrament ma bardzo dobry przepływ i bardzo dobre nasycenie przez co pisze się nim bardzo dobrze i fajnie wygląda na kartce. Wysychanie na karcie testowej również w bardzo dobrym czasie. Atramenty z serii Mix Free idealnie nadają się do mieszania między sobą i tworzenia nowych kolorów oraz odcieni. Polecam indywidualistom. Producent: Platinum Mix Free Seria, kolor: Silky Purple Pióro: Waterman Hemisphere "F" Papier: Image Volume (gramatura 80 g / m2) Parametry techniczne: Przepływ: bardzo dobry Lepkość: dobra Przebijanie: zauważalne Cieniowanie: zauważalne Strzępienie: niezauważalne Nasycenie: bardzo dobre Kleks rozmazany stalówką Maźnięcie wacikiem Kreski Odporność na wodę [klasa C] Czas wysychania Kleks na chusteczce higienicznej Chromatografia Próbka tekstu na papierze ksero Karta testowa Próbka pisma w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma w zeszycie Rhodia No 16 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma na karcie Clairefontaine (gramatura 120 g / m2) Paleta odcieni (pobranych z 7 punktów kleksa)
  9. Przedstawiam test atramentu Platinum Mix Free Leaf Green o bardzo ładnym zielonym kolorze. Jest to jeden z 9 kolorów służących do pisania lub mieszania z innymi kolorami tej serii, w celu uzyskania nowych barw i odcieni. Atrament dobrze sprawuje się w piórze. Nie jest przesadnie mokry, ani suchy. Taki w sam raz. Wysychanie również na dobrym poziomie. Proponuję kupić kilka kolorów i skomponować swój własny odcień. Niepowtarzalny. Zachęcam do zabawy. Producent: Platinum Seria, kolor: Mix Free Leaf Green Pióro: Waterman Hemisphere "F" Papier: Image Volume (gramatura 80 g / m2) Parametry techniczne: Przepływ: dobry Lepkość: dobra Przebijanie: możliwe punktowe Cieniowanie: zauważalne Strzępienie: niezauważalne Nasycenie: dobre Kleks rozmazany stalówką Maźnięcie wacikiem Kreski Odporność na wodę [klasa C] Czas wysychania Kleks na chusteczce higienicznej Chromatografia Próbka tekstu na papierze ksero Karta testowa Próbka pisma w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma w zeszycie Rhodia No 16 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma na karcie Clairefontaine (gramatura 120 g / m2) Paleta odcieni (pobranych z 7 punktów kleksa)
  10. Przedstawiam test atramentu Platinum Mix Free Earth Brown o bardzo ładnym i bardzo dobrze nasyconym cynamonowym kolorze. Atramentem pisze się idealnie. Pióro płynie po papierze sprawiając niesamowitą przyjemność z pisania. Bardzo dobre nasycenie, dobry czas wysychania, przebijanie punktowe (oprócz papieru Rhodii). Idealny atrament do pisania oraz do mieszania z innymi produktami Platinum Mix Free. Producent: Platinum Mix Free Seria, kolor: Earth Brown Pióro: Waterman Hemisphere "F" Papier: Image Volume (gramatura 80 g / m2) Parametry techniczne: Przepływ: bardzo dobry Lepkość: dobra Przebijanie: możliwe punktowe Cieniowanie: zauważalne Strzępienie: niezauważalne Nasycenie: bardzo dobre Kleks rozmazany stalówką Maźnięcie wacikiem Kreski Odporność na wodę [klasa C] Czas wysychania Kleks na chusteczce higienicznej Chromatografia Próbka tekstu na papierze ksero Karta testowa Próbka pisma w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma w zeszycie Rhodia No 16 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma na karcie Clairefontaine (gramatura 120 g / m2) Paleta odcieni (pobranych z 7 punktów kleksa)
  11. Japońska tandeta. Brzmi dziwnie, prawda? A jednak taka właśnie była moja pierwsza myśl po wypakowaniu Platinum Preppy z koperty. Przywykliśmy do tego, że japońskie dobra konsumenckie zachwycają jakością i starannością wykonania a konkurencję pozostawiają daleko z tyłu. Mnie japońskie pióra zachwycają. Preppy natomiast nie zachwyca mnie wcale. Dlaczego? Hmmm. Pomijając uderzającą brzydotę, pojawia się kwestia jakości. Zgoda, Preppy to pióro bardzo tanie, które należy rozpatrywać jako zabawkę dla tych, którzy chcieliby sprawdzić lub przypomnieć sobie jak pisze się piórem wiecznym. Stalówkę Preppy ma dobrą, cenę więcej niż przyjazną. Do tego atrament w nim nie zasycha. Fajnie, ale plastik, z którego zostało wykonane jest kiepski i przy intensywnym użytkowaniu pióra potrafi pęknąć w najmniej odpowiednim momencie. Miałem trzy Preppy, dwa odeszły w niepamięć po jakimś kwartale użytkowania. Obchodziłem się z nimi brutalnie, fakt. Latały po plecaku, zderzały się z kluczami i innymi kanciastymi obiektami. Nie przeżyły tego. Wygląd Co by tu napisać? Platinum Preppy jest dostępne w kilku wariantach kolorystycznych. Korpus pozostaje przezroczysty i oszpecony naklejkami, ale klips można ustrzelić w kilku kolorach: czarnym, niebieskim, różowym, czerwonym, fioletowym i zielonym. W niektórych modelach kolorowe są również stalówki, ale lakier bardzo szybko z nich schodzi. Mój niedobitek (z grupy trzech) a stalówkę jednokolorową i niebieski klips. Jest szpetny i wygląda tandetnie. Rozumiem ideę, ale w niczym nie zmienia ona mojego odbioru tego wynalazku. Co więcej wskutek nieuwagi (a może to podświadomość dała o sobie znać i zainicjowała ten wypadek) upuściłem go na podłogę i przetrąciłem mu dziób. Cały czas pisze. To już jakiś plus. Konstrukcja Czego spodziewać się po tanim piórze? Japończycy nie są w uprzywilejowanej sytuacji. Chińczykom rząd dotuję produkcję i wysyłki za granicę. Dlatego możemy kupić rozsądnie wykonane pióro wieczne za dwa-trzy dolary. Japończycy muszą liczyć się z kosztami, dlatego w celu uzyskania niskiej ceny muszą wykorzystać do produkcji materiały optymalnej kosztowo jakości. W rezultacie Platinum Preppy jest piórem do bólu plastikowym. Wygląda tandetnie i tanio i na dłuższą metę takie właśnie jest to pióro. Ma raczej krótki termin przydatności do użycia a jego odporność na obciążenia i jazdę bez trzymanki jest mocno ograniczona. Na uwagę zasługuje fakt, ze stalówka jest zsuwana z sekcji. W rezultacie czyszczenie pióra zajmuje chwilę i nie przysparza problemów. Stalówka Platinum produkuje fantastyczne stalówki. O blaszce Preppika nie dam powiedzieć złego słowa. Pisze się nią wyśmienicie i jest największym (jedynym) atutem tego pióra. Stalówka do Preppy jest dostępna w rozmiarach 0.2 (EF), 0.3 (F) i 0.5 (M). Wrażenia z używania emki mam pozytywne. Pióro śmiga po papierze bez oporów, gładko i z polotem. System napełniania Platinum sprzedaje własnościowe naboje. Można dokupić do Preppy konwerter, ale rozmija się to z celem, bo konwerter jest droższy niż samo pióro. Szczęśliwie Preppy to pióro wykonane niemal w 100 % z plastiku. Do tego gwint łączący korpus i sekcję jest długi. Preppy można bez problemu przekształcić w zakraplacz. Mnie jeszcze nigdy nie wylał atramentu, mimo ze nawet nie nasmarowałem gwintu silikonem. Wymiary Korpus – 122 mm Skuwka - 59.69 mm Zamknięte – 138 mm Waga - 13g Podsumowanie Platinum Preppy nie jest złym piórem. Myślę, że rozdawanie piór Platinum Preppy mogłyby nawrócić część miłośników długopisów na pióra. W końcu Preppiki są lekkie, świetnie piszą, ręka się od nich nie meczy. Wiele osób używa Tyl;ko długopisów jednorazowych, wiec fakt, że Preppy przetrwa kilka miesięcy a nie całe życie właściciela, nie będzie problemem. Ja Preppy nie polubiłem. O stalówce mogę wypowiadać się w superlatywach, o reszcie wolałbym nie mysleć.
  12. Właściwie to pisząc te kilka słów na temat Platinum Preppy mam świadomość, że odgrzewam po raz któryś "stary kotlet", ale to jest mój kotlet, którym w myśl zasady dzielmy się z ludźmi tym co mamy najlepsze - postanowiłem Wam go zaserwować. A zaczęło się od tego, że było mi potrzebne pióro piszące cieniuteńko. Pióro do powiedzmy zadań specjalnych (007). Mój wybór padł na popularną Lamę Safari i moje wysiłki i cała logistyka ostatnich 3 tygodni spełzła na niczym. Żeby ustrzelić Lamę ze stalówką EF trzeba być wysokiej klasy magiem. Nasi sprzedawcy, ci polecani na PWF czy też inni mniej znani nie potrafili mi pomóc w tej materii. Zawsze była ta sama odpowiedź - "Nie mamy". A niektórzy nawet wmawiali, że to tak trudny technologicznie produkt (ta stalówka EF), że graniczy prawie z cudem jej wykonanie. I w ogóle to mnisi średniowieczni, którzy potrafili ją wytworzyć ręcznie przy użyciu boskiej technologii już dawno poumierali. Powiem tyle, staram się omijać takich handlowców i producentów przy okazji, którzy traktują swoich bądź co bądź żywicieli (klientów) - jak nie wiadomo co. Z pewną dozą nieśmiałości i podejrzliwości zacząłem przeglądać rynki piórowe z Dalekiego Wschodu i trafiłem właśnie na Platinum. Firma Nakaya ma bardzo interesujące (ludzkie) podejście do klientów. Dbałość o szczegóły, solidne materiały i estetyka wykonania. A przede wszystkim japońska precyzja. Ich stalówki rozmiarowo zawsze nieco drobniejsze niż europejskie przypominają precyzją wykonania samurajskie miecze. Tu nie ma możliwości, że stalówka (nie będę tu złośliwie wymieniał firm konkurencji) musi się ułożyć, doszlifować, że trzeba ją dogiąć, wygiąć, rozchylić itd. itp. Stalówka w Platinum pisze od pierwszego "kopa". Pisze tak jak powinna pisać no i ten system "slip and seal" - drobna rzecz nad którą Nakaya Seisakusho musiał nieźle się nagłowić. Stalówka nawet po miesiącu leżakowania jest gotowa do pisania i to nie jakimś zagęszczonym smarem atramentopodobnym, ale będzie pisała tak jak zawsze - czyli cienko, gładko i bez fochów. Co do materiałów to nie ma znaczenia czy piórko Platinum, będzie z wyższej półki cenowej, czy z najniższej (Preppy kosztuje ok. 25 zł - czyli w cenie atramentu Havana jakim je napełniłem). Materiał jest zawsze solidny i trwały. W przypadku Preppy zastosowano poliwęglan barwiony. Dodam dla niewtajemniczonych, że z tego tworzywa robione są szyby samolotów odrzutowych(...) Tym samym kończąc powiem tyle, że nie zawsze kwota jaką damy za pióro określa jego funkcjonalność i precyzję wykonania. W tym przypadku mamy silnik Rolls Royc'a w niepozornej karoserii, niemniej o osiągach sportowego Lamborghini.
  13. Kiedy pierwszy raz zobaczyłem to piórko na zdjęciu gdzieś w Internecie, od razu pomyślałem, że to jest to, co chcę mieć. Koniecznie. Niestety, było to jakiś czas temu, fundusze nie pozwalały na zakup, temat nie umarł, ale rozwijał się z tyłu głowy (tam, gdzie ośrodek wzroku, więc dziwne, że mówi się „z tyłu głowy”). No i się rozwinął. W tej oto postaci. Pióro zamówiłem z Japonii 11 września, a dostałem 29, czyli dzisiaj. Całkiem nieźle, biorąc pod uwagę taniość przesyłki i to, że poprzednie dary z krajów zamorskich i orientalnych nie docierały. To doszło, co więcej – bezcelnie. Pióro wykonano z półprzezroczystego tworzywa w kolorze niebieskim. Bardzo mocno niebieskim, na zdjęciach z aukcji wyglądało na jaśniejsze, ale ja lubię ten kolor, więc lepiej w tę stronę. Wykonanie, jak to u Japończyków, stoi na wysokim poziomie, chociaż w tym przypadku jest mały wyjątek - pióro posiada niestety nadlewy na sekcji. Niby niewielkie, łatwe do poprawienia, nie przeszkadzają w niczym, ale jednak niepożądane. W Pelikanach, które są droższe, też są, ale nie o takie sekcję walczyłem. Minusik. Cała reszta jest jednak w porządku. Wielkość jest idealna do moich dłoni. Moje dłonie są spore, ale nie lubię dużych piór. Mam teorię, że zależy to od sposobu trzymania., Samo pióro jest lekkie, lecz dobrze wyważone, co pozwala przypuszczać, że nawet długie pisanie nie powinno być męczące. Kształt klasyczny, cygarowaty, chociaż końce nie są tak ostre, jak na przykład w Sailorze 1911, którego można uznać za konkurenta. Skuwka ozdobiona dwoma pierścieniami, szerokim i bardzo wąskim. Na szerszym wytłoczony napis z nazwą producenta, modelem pióra i informacją, iż mamy do czynienia z produktem japońskim. Nie w kij pierdział, że tak powiem. Koniec korpusu również ozdobiony małym pierścieniem, wszystkie metalowe elementy złocone. Klips o ciekawym kształcie, dość szeroki, z przewężeniem w trzech czwartych wysokości. Umocowany dość pewnie poprzez przykręcenie captopem, myślę, że wyłamać ciężko. Nie zamierzam próbować, oczywiście. Skuwka zakręcana, gwint na korpusie jest długi, zakręca się bardzo gładko, po zakręceniu pióra czuć delikatny (lecz stanowczy) opór, związany prawdopodobnie z pracą mechanizmu Slip'n'Seal, mającego na celu zabezpieczenie pióra przed zasychaniem. No cóż, ja nie byłbym w stanie nie otwierać tego pióra przez tydzień, o deklarowanych przez producenta miesiącach nie wspominając, ale są tacy dewianci, można o tym poczytać tu i na FPN. Oczywiście ten system przydaje się nie tylko w przypadku, kiedy nagle zapragniemy wyjechać na wycieczkę do Kambodży, zostawiwszy uprzednio nasze pisadło w domu – w codziennym użytkowaniu rozwiązanie to zapewnia posłuszeństwo pióra w poniedziałkowy poranek, kiedy wściekli, z kubkiem kawy i telefonem przy uchu będziemy chcieli coś zapisać. Chroni wtedy stalówkę przed zbyt energicznym rozpisywaniem, mogącym jej zaszkodzić. Dobra rzecz. Pióro zasilane jest nabojami lub konwertertem, którego oczywiście nie kupiłem, chociaż powinienem był, gdyż naboje są nieco szersze od tych w Parkerze, ale dużo węższe od Sailora, Pilota i innych, więc żadne dobieranie i cudowanie nie wchodzi w grę. Może gdyby tak spróbować poszerzyć nieco gardełko w konwerterze od Parkera... Niestety, chytry dwa razy traci, dobrze, że dorzucili nabój z niebieskim atramentem Platinum Pigment Ink. Po jego założeniu pióro po chwili zaczęło pisać. Sam atrament cechuje się ładnym nasyceniem koloru i właściwościami, a jego załączenie jest dobrą praktyką marketingową, o czym świadczy fakt, że chciałem sobie nawet sprawdzić, ile te atramenty kosztują. Po namyśle stwierdzam jednak, że chyba boję się sprawdzać. Po tym przydługim wtrąceniu dochodzimy do najciekawszego elementu, czyli stalówki. Jest duża i została wykonana z 14k złota. Bardzo ciekawym jest fakt, że jest prawie płaska, patrząc od góry, dosyć to niespotykane. Otworek na stalówce wycięto w kształt serduszka, co ogromnie mi się podoba, bo widzę w tym nawiązanie do piór starych, które darzę szczególnym uczuciem. Oznaczenia próby, nazwę firmy Platinum, numer modelu i ozdobną obwódkę składającą się z dwóch równoległych linii wygrawerowano. Wolę stalówki wytłaczane, są według mnie piękniejsze, chociaż do grawerunku na tej przyczepić się ciężko. Wszystko jest widoczne, głębokość grawerowania jest wszędzie taka sama. Niestety nie mam możliwości wykonania zdjęć makro Moja stalówka jest w rozmiarze F, pisze cieniutko, jak przystało na wyrób japoński. Niestety drapała, ale mając na względzie doświadczenia z Sailorem doszedłem do wniosku, że to normalne. Kilka ruchów na micro meshu pozwoliło dostosować japoński szlif do wymogów europejskich. I jest świetnie. Stalówka nie jest zbyt miękka, można zmusić ją do pewnego ugięcia, nie jest tak twarda jak w Sailorze. Taka średnia. Może gdyby nieco ją zmodyfikować, wycinając co nieco, dałoby się uzyskać coś ciekawego. Chyba się nie skuszę. Ja takie lubię, więc dla mnie bomba. Podsumowanie: Pióro mam krótko, ale jestem nim zachwycony. Już niedługo będę dużo pisał, myślę, że Platinum będzie używane codziennie, na równi z Sailorem i FC Ambition Coconut, które również jest moją nową zabawką. Uwielbiam pióra japońskie, mogę być nieco zaślepiony, ale według mnie... Zalety: -Solidne wykonanie -Wygląd -Dobra stalówka (po rozpisaniu) -Zakręcana skuwka -Przystępna cena w Japonii Wady: -Nadlewy na sekcji -Grawerowana, a nie tłoczona stalówka -Barbarzyńska cena w Polsce -System zasilania c/c (dyskusyjne)
  14. Platinum ma ograniczoną ofertę atramentów. Z drugiej strony ma ofertę nieograniczoną, bo oferuje nieskończenie wiele kolorów. Firma oferuje zestaw Mix Free opzwalający - teoretycznie - sporządzic sobie mieszankę atramentów pozwalającą uzyskać dowolny kolor z palety cmyk. Nie każdy jednak lubi mieszać, ja nie lubię i dlatego nie skusiłem się na ten zestaw dziewięciu kolorów. Oprócz atramentów z serii Mix Free Platinum oferuje również atramenty pigmentowe. Na tle konkurencji wyróżniają się dobrym przepływem, brakiem strzępienia i chęcią do współpracy z większościa piór. Oczywiście należy pamiętać, że są to atramenty pigmentowe - zdarza się, ze plamią sekcję i trudno je wyczyścić. Raczej nie korzystałbym z nich w uklubionym piórze vintage Co do koloru - jest potwornie nudny (poprawny?), ale za to w 100 % wodoodporny. Atrament na ręczniku kuchennym ​Software ID ​Tomoe River, Kaweco Classic Sport, B Leuchtturm 1917, Kaweco Classic Sport, B Oxford, Hero 5028, stub 1,9 Clairefontaine, Kaweco Classic Sport, B Wodoodporność (dwa dni moczenia w misce), zdjęcie zrobione smartfonem Porównanie
  15. Przyznam, że nie wiem co mnie naszło,... zastanawiałem się dziś na ranem, wybudzony o jakiejś 4, jakie pióro chciałbym na mikołaja,... takie zadanie dostałem... czego ja mogę potrzebować?... no?... czego?... Sam nie wiem... ale wpadło mi do tej pustki między uszami i rozeszło echem poniższe stwierdzenie... i nie dotyczy mnie, lecz stadka mego, którym mam nadzieję, że godnie się opiekuję... A jak wam idzie z życzeniami, prośbami, zachciankami mikołajowymi?
  16. Witam Szanownych Forumowiczów. Jak w temacie, poszukuję pióra z zakręcaną skuwką. W tej chwili piszę stalowym Watermanem Hemisphere CT, stalówka F. Pióro pisze płynnie, mokro, tak jak powinno. Piórem piszę w pracy - głownie dość sporo krótkich notatek, na papierze ksero (różnych firm, różnej jakości). Dostałem trochę dodatkowej gotówki i zamarzyło mi się pióro z trochę "wyższej półki" które różniło by się od Hemisphere. Podobają mi się pióra o klasycznym kształcie, z zakręcaną skuwką. Przekopałem Internet i mam 3 kandydatów (od najtańszego do najdroższego): 1. Waterman Charleston - na plus: standardowe naboje, cena 455zł; na minus: trochę mała stalówka 2. Platinum #3776 Standard - na plus: cena 550zł; na minus: niestandardowy tłoczek i naboje 3. Sailor 1911 - na minus: niestandardowy tłoczek i naboje, cena 630zł. Myślałem też o Pelikanie M400, ale niestety jest za drogie. Pióro chcę kupić nowe, z polskiego sklepu. Proszę użytkowników forum o pomoc w dokonaniu wyboru. Które z wymienionych piór (a może jeszcze inne?) byłoby najlepszym wyborem? Nie mam możliwości "podotykania" tych piór przed zakupem więc nie wiem jak te pióra leżą w dłoni, jakie różnice są w materiałach z których je wykonano. Może użytkownicy w/w piór wypowiedzeliby się na ich temat i tym samym pomogli mi podjąć decyzję? Pozdrawiam serdecznie.
  17. Platinum 3776 to jedno z piór, które kusi mnie od dawna, ale na które z kilku powodów nie mogę się ostatecznie zdecydować. Po pierwsze na rynku dominują modele ze złoceniami a ja za złoceniami nie przepadam. Po drugie miałem kiedyś to pióro w rękach i tworzywo, z którego zostało wykonane, wydało mi się marne. W niczym nie zmienia to jednak tego, że spółka Platinum produkuje fantastyczne stalówki i choćby dla nich warto mieć przynajmniej jedno pióro tej marki w szufladzie. Na wszelki wypadek. Dumam i dumam nad tym piórem a decyzji wciąż nie podjąłem. Na szczęście zawsze można liczyć na forumowiczów. Nicpoń wypożyczył mi do przetestowania i zabawy swoje nowo nabyte Platinum 3776 ze stalówką w rozmiarze C (czyli posługując się normami europejskimi BB). Konrad - wielkie dzięki ! O stalówce jeszcze napiszę, na razie powiem tyle: to potwór. Różne takie Model 3776 został zaprojektowany przez Haruo Umedę i zespół projektowy Platinum w 1978 roku. Cel mieli prosty – chcieli stworzyć idealne pióro wieczne. Nie jestem przekonany, czy w pełni im się to udało, ale już po sześciu miesiącach od debiutu sprzedano 150 000 piór. Na mnie ten wynik robi wrażenie. Nazwa serii 3776 odwołuje się do wyrażonej w metrach wysokości najwyższej góry Japonii – Fuji. Platinum postanowiło pójść dalej tym tropem – ostatnio regularnie wypuszcza na rynek serie limitowane modelu 3776 z przezroczystym korpusem nazwane na cześć jezior otaczających górę Fuji (Sai, Shoji, Yamanaka). Modele te są gratką dla kolekcjonerów i źródłem rozsądnego przychodu dla Platinujm (ich cena jest niemal dwukrotnie wyższa od modeli standardowych). Załączam przykładowe ulotki reklamowe (ze strony Platinum): Należy się spodziewać, że niebawem na rynku pojawią się Motosu i Kawaguchi. A jak skończą się japońskie jezioro sięgną po słynne riwiery (już są dwa modele Platinum 3776 Nice i Nice Pur nawiązujące nazwą do francuskiej riwiery) . Wrażenia Wyobraźcie sobie Platinum 3776 wykonane z czarnego i nieprzezroczystego plastiku. Czy wyglądałoby porywająco? Według mnie nie - byłoby nieciekawym, nudnym piórem, na które mało kto zwróciłby uwagę. Szczęśliwie jego twórcy mają dobre wyczucie i zaawansowane linie produkcyjne. Pióra z serii 3776 noszą chwytliwe nazwy (Black In Black, Black Diamond, Chartres Blue, Bourgogne) i zostały wykonane z półprzezroczystego tworzywa w atrakcyjnym, głębokim kolorze, które prezentuje się fantastycznie w każdych warunkach oświetleniowych. Piękny i głęboki kolor sprawia, że pióro przykuwa wzrok i aż się prosi o to, żeby je wypróbować. Tak, jak wspomniałem nie lubię złoceń. W związku z tym przez dłuższy czas mój portfel był bezpieczny. Niestety Platinum postanowiło wprowadzić na rynek wersje z rodowanymi wykończeniami: Black Diamond, Chartres Blue. Rodowane wykończenia ma też część demonstratorów, ale ani Nice Pur ani Yamanaka nie podobają mi się ze względu na zdobienia korpusu, wolałbym, żeby korpus był gładki. Gładki był w modelu Sai, ale ten został już dawno wyprzedany. Platinum 3776 nie jest wprawdzie małym piórem (nie wyobrażam sobie pisania nim z założoną skuwką), ale nie zalicza się do kategorii przerośniętych piór kompensujących użytkownikowi inne niedostatki. Jest to pióro stosunkowo lekkie, świetnie sprawdzi się przy dłuższych sesjach odręcznego pisania (wykłady, twórczość własna). Konstrukcja Muszę odwołać swoje słowa co do jakości tworzywa sztucznego, z którego wykonano Platinum 3776. Jest trwałe, przyjemne w dotyku i chyba jakoś strasznie się nie rysuje, ale tego akurat nie wiem na pewno, bo piórem posługuję się od dwóch tygodni i obchodzę się z nim jak z jajkiem, bo nie jest moje. Niech się wypowiedzą, ci którym Platinum 3776 towarzyszy na co dzień. Sekcja została wyprofilowana w przyjazny użytkownikowi sposób. Zaliczam ją do najwygodniejszych sekcji, jakie znalazły się między moimi palcami. Pisząc o kwestiach konstrukcyjno-inżynieryjnych nie sposób pominąć pomysłowego i chronionego patentem rozwiązania Slip & Seal, które chroni atrament przed zaschnięciem. Stalówka Platinum 3776 jest dostępne ze stalówkami w rozmiarach UEF, EF, SF, M, B, C (BB) i Music. Konrad kupił sobie model ze stalówką C (podwójne . Jestem entuzjastą grubszych stalówek, ale C Platinum to monstrum. Zachłanny potwór spragniony paliwa. Atrament znika z konwertera w zastraszającym tempie. Jeśli ktoś z was zastanawia się, czy kiedykolwiek zużyje swoje atramenty albo ma wyrzuty sumienia z powodu nagromadzenia pokaźnych zapasów flaszek, niech kupi sobie Platinum 3776 ze stalówką C. Wkrótce będzie odnawiał zapasy. Co do kreski, raz na jakiś czas mógłbym takiej używać, ale na co dzień jednak nie. Lubię B Kaweco – jak dla mnie zostawia kreskę optymalnej grubości. Podwójne B Platinum to za dużo. Wymiękam. Stalówkę ma model 3776 zgrabną i proporcjopnalną, z rozłożystymi skrzydełkami i grubym ziarnem. W moim odczuciu stalówki Platinum piszą lepiej niż stalówki Sailora i Pilota, ale to rzecz gustu. System napełniania Platinum jako jedyny japoński producent z „wielkiej trójki” (Pilot, Platinum, Sailor) nie próbuje odpowiedzieć na rosnące rynkowe zapotrzebowanie na ciekawe, innowacyjne i pojemne systemy napełniania piór wiecznych. Do ich piór trzeba dokupić tłoczek (albo naboje) i basta. Platinum stosuje własnościowy system napełniania piór – nie zasilimy ich standardowymi nabojami ani standardowym tłoczkiem. Nie lubię własnościowych systemów napełniania, nie podoba mi się konwerter Platinum i za system napełniania dostają ode mnie dwóję. Co ciekawe to nie jest tak, że Platinum nie umie stworzyć porządnego tłoka albo musiałoby zainwestować krocie w R&D. Mają wiedzę i doświadczenie w produkcji piston-fillerów. nieznanych mi powodów ostatni raz pióro napełniane z pomocą tłoka wyprodukowali w 1989 r (z okazji siedemdziesiątej rocznicy powstania firmy). Rzućcie okiem na zdjęcia a bardzo ciekawego bloga Cronicas Estilograficas: Kwestie techniczne Materiał: tworzywo sztuczne Stalówka: złota (14kt) Wykończenia: złocenia System napełniania:tłoczek / naboje Platinum Zamknięte: 138mm Otwarte: 119mm Waga: 24g Podsumowanie Po blisko dwóch tygodniach użytkowania i zużyciu około dwunastu (!) konwerterów muszę przyznać, że Platinum 3776 zyskuje przy bliższym poznaniu. Jest to pióro bardzo wygodne i wytrzymałe. Stalówka zostawia soczystą i nasyconą linię. W zasadzie nie ma do czego się przyczepić. No, może poza systemem napełniania. Do pióra trzeba dokupić plastikowy konwerter o podłej pojemności. Fakt, że za konwerter do pióra kosztującego kilkaset złotych trzeba dopłacić uważam za niesmaczny żart. Mimo rodzącej się mody i rosnącego zapotrzebowania na ciekawe i pojemne systemy napełniania, Platinum nie podjęło póki co próby wyjścia naprzeciwko potrzebom konsumentów. Szkoda. Czy się skuszę? Może. Podoba mi się model Chartres Blue w rodowanymi wykończeniami. Ale chyba nie na tyle, żeby zapłacić za niego 450 PLN (ceny japońskie, wersje standardową da się znaleźć za 75 $, wersja rodowana kosztuje około 120 - 130 $). Plusy jakość wygoda ochrona przed wysychaniem atramentu cena (ale tylko japońska, cena w Polsce to żart) Minusy system napełniania cena w Polsce złocenia. Nie lubię (chociaż po dwóch tygodniach przestałem już zwracać na nie uwagę)
  18. Witam, właśnie przeszukuję forum i sklepy internetowe w poszukiwaniu pióra dla siebie. Teraz używam parkera frontier, ale przyszedł chyba już czas na zmianę. Po dłuższych poszukiwaniach zdecydowaełem się na japończyka. I teraz mam dylemat czy wybrać SAILOR 1911 PROFIT STANDARD COLOR ROUGE-RED PLUME OR 14 CARATS GOLD FOUNTAIN PEN za ok 70$ czy Platinum #3776 CENTURY BOURGOGNE Fine 14K Fountain Pen za ok. 75$. W obu przypdakach jest do wyboru stawówka F lub M. Proszę o pomoc w podjęciu wyboru a pomożecie mi odpowiadając na kilka pytań: 1. Chciałbym aby pióro pisało cienko ale nie przerywało przy szybkim pisaniu i nie pisało bardzo mokro. Jaką stalówkę wybrać? 2. Które jest "lepiej wykonane"? 3. Jakiego atramentu najlepiej używać w przypadku takiego pióra? Osobiście trochę bardziej podoba mi się sailor ale oprócz wyglądu ważniejsza jest dla mnie jakość pisania i wykonania. Dzięki bardzo. Pozdrawiam.
  19. Od Pewnego czasu myślę o powiększeniu swojej kolekcji o pióro z Japonii najprawdopodobniej będzie to Platinum 3776 ew. Sailor 1911. Używa ktoś tego modelu Platinum i może o nim coś więcej powiedzieć?
  20. Co radzicie na prezent dla promotora? Piórko ma być najchętniej burgundowe, cena ma oscylować wokół 600 pln. W tej kategorii wagowej są pióra Platinum i Sailor. Które byście radzili bardziej i dlaczego? dziękuje za odpowiedź...
  21. Na stronie http://www.youtube.com/user/FountainPenJapan/videos dostępne są krótkie filmiki z prezentacją większości popularnych modeli. Uprzedzam, że to sklep i nie reklamuje go jako naj... itp. Każde piórko pokazane w dłoni. Daje jakieś wyobrażenie o wielkości o tylko dlatego umieściłem ten link.
  22. Próbkę Platinum Leaf Green otrzymałem od użytkownika forum @marwis. Niniejszym dziękuję za bezinteresowną pomoc i szybką reakcję RECENZJA: Atrament ten stanowi część interesującego zestawu mieszalnych atramentów platinum. Dysponując całym zestawem, można stworzyć niemal nieograniczoną liczbę odcieni wszystkich kolorów tęczy. Ponieważ dysponuję jedynie próbką zieleni, skupię się na niej. Leaf Green jest atramentem o rewelacyjnym przepływie i świeżym kolorze rozwijających się liści, ma w sobie świeżość wiosny i energię natury budzącej się do życia i rozwijającej się w słońcu po srogiej zimie. Ta zieleń jest po prostu soczysta. Podoba mi się BARDZO. INFORMACJE / PARAMETRY Producent: Platinum Kolor: Leaf Green Opakowanie: szklana butelka o pojemności 50 ml albo naboje. Cena: ok. 56 PLN za 60 ml Źródło: http://www.jetpens.com/Platinum-Mix-Free-Fountain-Pen-Ink-60-ml-Bottle-Leaf-Green/pd/7448 Nasycenie: SILNE Przepływ: Bardzo dobry, atrament wręcz wylewa się z mojego Sheaffera Admirala. Cieniowanie: wyraźne Jakość linii: wysoka, efekt powtarzalny na papierach różnej jakości Osadzanie się na stalówce – nie zauważyłem (ale atramentu uzywam krótko) Wpełzanie na stalówkę: nie zauważyłem Rozruch: natychmiastowy, mokra linia od początku Przebijanie - zauważalne Strzępienie – śladowe, ale jednak Wysychanie: długie Inne: Podoba mi się ! SKANY (Pismo + cieniowanie, recenzję napisałem piórem Sheaffer Gift Collection 300 ze stalówką F): W weekend dorzucę zdjęcia i skan z innego skanera.
×
×
  • Utwórz nowe...