Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'Jinhao'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum

  • Witamy na Pióra Wieczne Forum
    • Regulamin Forum
    • Misja Forum
    • Przedstaw się
  • Z życia PWF
    • Aktualności
    • Atrament forumowy 2018
  • Wybór pióra wiecznego
    • Wybór i zakup pióra wiecznego
  • Forum o piórach wiecznych
    • Pióra wieczne i akcesoria
    • Historia piór wiecznych
    • Atramenty
    • Papiery i notatniki
    • Galeria
  • Pracownia naprawy i konserwacji
    • Naprawa piór wiecznych
  • Forum o długopisach i ołówkach
    • Długopisy
    • Ołówki i inne przybory piśmiennicze
  • Recenzje
    • Recenzje piór wiecznych
    • Recenzje atramentów
    • Recenzje akcesoriów piśmienniczych
  • Książki o piórach wiecznych i kaligrafii
    • Książki o piórach wiecznych i kaligrafii - recenzje
  • PWF dla sztuki
    • Kaligrafia
    • Pracownia artystyczna
  • Agora
    • Targowisko PWF
    • Co w trawie piszczy?
    • Kawiarenka
  • Rynek piór wiecznych
    • Obserwator aukcji
    • Łowcy okazji
    • Oferty firm
  • Prezentacje
    • Prezentacje, katalogi i inne materiały informacyjne
  • Opinie o sklepach

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


WWW


Facebook


Instagram


Twitter


Snapchat


Skąd jesteś?


Zainteresowania

Znaleziono 14 wyników

  1. Witam zamówiłem sobie dwa pióra z Chin model x750 i podobno nie ma konwertera w zestawie co dziwne. chce kupić za np 1 lub 2 dolary 10 konwerterów posłużą za naboje do pióra by nie trzeba było ciapać się atramentem. pytanie jaka srędnica powinna być do takiego pióra i długość konwertera? a może jakieś inne konwertery?. Do tej pory patrzyłem po Jinhao za 1 dolara jest 4 a za 2- 10 sztuk, jakość pewnie mizerna i czy wszystkie podejdą Polecilibyscie coś a może naboje? Tylko jakie pelikan niebieski czy hero nie wiem czy jest w nabojach?. Dziękuje serdecznie.
  2. Jinhao to popularny chiński producent piór wiecznych. W ofercie maja również atramenty - zdaje się, że wyłacznie w nabojach. Wydaje mi się, że Jinhao nie produkuje atramemntów, tylko kupuje je na chińskim rynku i dodaje swoje logo, ale głowy nie dam. Atrament jest zaskakująco udany. Nie strzępi, nie przebija, ma dobry przepływ i silne nasycenie. Do tego firma sprzedaje kilka kolorów w jednym opakowaniu. Zawsze zastanwiałem się, czemu nie robia tego inni producenci (odpoqwiedź jest prosta rzecz jasna - $$$. Jak ktoś chce wypróbować kolory niech kupi więcej paczek). Brąz zachowuje się lepiej niż przywoicie, ale jak dla mnie jest w nim za dużo czerwieni. Atrament na ręczniku kuchennym Software ID Tomoe River, Kaweco Classic Sport, B Leuchtturm1917, Kaweco Classic Sport, B Lyreco, Kaweco Classic Sport, B Porównanie Quote MultiQuote Edit
  3. Tłoczek w Jinhao 126 okazał się dość podłej jakości i chciałbym użyć jakiegoś lepszego konwertera. Problem w tym, że pióro ma małą średnicę i inne konwertery uniwersalne, które posiadam są zbyt szerokie. Standardowy krótki nabój pasuje do tego pióra praktycznie na wcisk, więc konwerter musi być zbliżonej średnicy. Proszę o poradę który konwerter będzie pasować, jeśli ktoś już dopasowywał do tego pióra, lub wskazanie wąskich konwerterów, które by mogły pasować.
  4. Witam wszystkich forumowiczów! Przygodę z piórami zacząłem od Parkera Urban CT, którego dostałem w pakiecie z długopisem na pewnej konferencji. Przez kilka miesięcy leżał nieużywany, gdyż bałem się, że go uszkodzę przez przyzwyczajenia z pisania długopisem. Pewnego dnia obejrzałem kilka (jeśli nie kilkanaście) filmików o kaligrafii na YT i w końcu trafiłem na zestawienie bodajże 5 piór dla początkujących. Wśród tych piór było Jinhao X750, które wkrótce zamówiłem na pewnym portalu chińskozakupowym. Kiedy wreszcie otrzymałem wyczekiwane pióro, tak mi się spodobało pianie nim, że wypróbowałem również wspomnianego Parkera. W chwili pisania tego posta moja kolekcja liczy sobie 22 pióra (głównie chińskie) i stale się powiększa. Obecnie piszę głównie Kaco Green Sky atramentem Pelikan 4001 Royal Blue, ale wkrótce zamierzam je napełnić Verdigris'em od Rohrer&Klinger, gdyż bardzo mi przypadł do gustu. Liczę na to, że to forum dostarczy mi wielu przydatnych informacji na temat piór i jeśli będę w stanie to również będę pomocny dla pozostałych forumowiczów. Także raz jeszcze witam i pozdrawiam szanowną społeczność PWF!
  5. Czołem Wszystkim Forumowiczom. Strasznie mnie szarpnęła tematyka pióra a w zasadzie piór bo odkąd mnie tak wzięło czyli od jakiś pięciu miesięcy kolekcja zaczęła się powiększać. I tak oto posiadam już dwa Kaweco (Sport Classic i Supra Brass), Conklin Duragraph Forest Green, TWSBI Eco 1,1 Stub, Parkera Vectora, Jinho 250, kilka piór z Empiku, pióro Regal, Jinho x450 (jest w drodze z Chin). Forum przeglądam już od kilku miesięcy i w końcu przyszedł ten dzień. Witajcie.
  6. Pióro, o którym było głośno na tym forum, czyli Jinhao 992 jest już w moich rękach od wakacji. Przez ten czas poznałem wszystkie plusy i minusy tego pióra, oraz się w nim zakochałem . Zapraszam do czytania! Stalówka ma logo firmy Jinhao oraz oznaczenie stalówki. Praca z nią to czysta przyjemność, pisanie to bajka aj... Cud, miód, płynie po kartce jak nóż po roztopionym masełku, gdyby Parker ładował takie stalówki do śmieci typu I.M, to bym zaczął z powrotem pożądać Parkera. Nota: 11/10. System napełniania to standardowy tłoczek international, tu siedzi ten od jakiegoś Jinhao, bo mam ich trochę. Nie mam zarzutów, ciągnie atramentu prawie do pełna. Jakość wykonania jest raczej na minus, niż na plus. U mnie na razie nic nie pękło, ale to częsty przypadek. Błyszczący plastik, dość cienki, nie sprawia uczucia satysfakcji. Czekam na metalowe. Skuwka jest z takiego samego materiału, jak korpus i sekcja. Jedyne metalowe elementy to klips i obręcz wokół skuwki z grawerunkiem Jinhao. Klips jest nawet sprężysty jak na Chińczyki, da się go używać. (Na zdjęciu nie dokręciłem obręczy, bo jest odkręcana ). No i próbka pisma, atrament Pelikan 4001 Turquoise, papier Interdruk Blue&Black 90 gsm. Dziękuję za przeczytanie, pozdrawiam
  7. Witam, miałem chwilę słabości (pióroza) i zamówiłem sobie ten owoc chińskiej myśli technicznej: Jeśli ktoś z Was ma doświadczenia z tym modelem Jinhao 886 [stalówka M] to będę wdzięczny za kilka słów prawdy Pozdr.
  8. Uszanowanie, Panie. Panowie. Zaczniemy nietypowo, bo krótkim rysem historycznym. Jak to się stało, że wziąłem do ręki pióro. Z racji tego, że bazgram jak kura pazurem (bo pisaniem tego nie można nazwać), to chłopięciem w liceum będąc postanowiłem temu zaradzić. I zamiast lekcji kaligrafii wymarzyłem sobie pióro. I ciekawym zbiegiem okoliczności, niedługo później, dostałem moje pierwsze pióro. Nie byle jakie bo Parker Sonnet. Takie czarno-zielone w deseń moro, ze złoceniami. Szał ciał i w ogóle och i ach. Niestety młody i głupi wtedy byłem, to i z braku odpowiedniego zaopatrzenia w naboje (kupiłem zwykłe, krótkie takie) szybko skończył mi się oryginalny wkład. A zamienniki nie za bardzo chciały współpracować. Z pomocą przyszedł tata, wygrzebał z czeluści szufladowych jakieś zestawy podarunkowe i wręczył mi uroczyście mówiąc: masz i bierz. No to wziąłem i używałem. Jakieś no-name'y. Jedno cienkie aluminiowe, drugie, równie cienkie, za to drewniane. Oba pisały rewelacyjnie. Parker jakoś poszedł w odstawkę, ja skończyłem liceum i popełzłem na studia. I te taniochy poszły ze mną. A na studiach jak jest, każdy kto miał styczność - wie. Na początku jeszcze dawałem radę, z czasem coraz mniej i mniej. Aż w końcu ostał mi się zwyczajny długopis. A pióra jak leżały, tak leżały. Od wielkiego święta któreś brałem i sporadycznie używałem. Do czasu aż w krótkim odstępie czasu oba uległy uszkodzeniu (opowieść na inny czas). Efektem jedno poszło do kosza (dziś żałuję tego kroku), drugie, jako inwalida, nadal zalega i kurz zbiera. I co ile razy na nie spojrzę, to mnie nostalgia do pióra brała. Tak więc, na starość, postanowiłem odejść od trywialnych długopisów na rzecz szlachetnego pióra. I oto dochodzimy do konkluzji - jak postanowiłem, tak zrobiłem. Poszukałem, popatrzyłem, kupiłem. I oto dotarliśmy do meritum niniejszej recenzji. Po przydługim wstępie, zapraszam. Dla uatrakcyjnienia recenzji (i ordynarnego odciągnięcia uwagi od niskiej jakości tejże ) klimatyczny podkład dźwiękowy. (klik) Producent: Shanghai QuianGu Stationery Co., Ltd. Model: Jinhao 8802 wersja: metalowo - drewniane (kolor: orzech) Suche fakty: długość: 13,8 cm skuwka: 6 cm pióro ze stalówką: 12,1 cm waga: 39g Pióro przyszło do mnie zapakowane skandalicznie. Zawinięte w folię bąbelkową, wciśnięte w kawałek kartonu i wrzucone do kurierskiej koperty. Żadnego etui, kartonika, nic. Po odpakowaniu zaskoczenie. Pióro jest ciężkie. Porównując do tych co mam, prawdziwy grubas. Wymiarami nie odstaje, Parker jest nawet krótszy. No i te kolory. Głęboka czerń, metaliczny srebrny i oczywiście - orzechowa drewnowatość. Metalowe elementy są gładkie i śliskawe, natomiast drewno... jak to drewno. Przyjemne w dotyku, gładkie, ale bez poślizgu. Po otwarciu, do którego trzeba użyć trochę siły, ukazuje się stalówka. Jak dla mnie rozmiarem pasuje do pióra. Bliższe spojrzenie i widzimy ornament, napis Jinhao oraz oznaczenie 18KGP. Jako laik w tej materii nie podejmuję się komentarza na tym etapie. Mogę tylko powiedzieć, że stalówka wygląda ładnie, spływak jak spływak. Sekcja metalowa w całości, na dodatek wszystkie elementy spasowane perfekcyjnie. Czas odkręcić korpus i zajrzeć do środka. Tak wygląda w częściach. I tu moje pierwsze zaskoczenie - co to za ustrojstwo wystaje z sekcji? Wyciągnąłem i podziwiam - tłoczek. Do tej pory miałem gniazdko na naboje, a tu takie bajer. W pierwszym odruchu - ło jeżu, je nie umię. Zaraz potem - ale fajne. I jak typowy Polak zaraz pomajstrowałem. To czarne z tyłu to nakrętka. To w środku to śrubka. Kręcąc jednym - drugie się przesuwa. Strzykawka na śrubkę - fajnie. Tylko czy ja mam jakiś kolorowy napełniacz? Ale zanim do tego dojdziemy, przyjrzyjmy się pozostałym elementom. Korpus w pełni metalowy, w środku wydaje się mosiężny, z drewnianą okładziną zewnętrzną i czarnym lakierowaniem pozostałych elementów. Skuwka w pełni metalowa, lakierowana, ze srebrno-metalowymi elementami i spinką. Wewnątrz plastikowy wkład zatrzaskujący. Co ciekawe, zamknięcie jest "długie" i kończy się przyjemnym "klik". Zdecydowanie mi się podoba. Pomimo znacznego ciężaru pióro dobrze leży w mojej dłoni. Bliższe oględziny ukazują szczegóły wykonania. Na pierścieniu skuwki, w miejscu gdzie styka się z korpusem, grawerunek "JINHAO", na spince logotyp przedstawiający konny rydwan z dwom jeźdźcami, wspomniane na stalówce ornamenty. Logotyp oraz nazwa powtórzone nawet na mosiężnym elemencie tłoczka. No dobrze, jak pióro wygląda to chyba już wszyscy wiedzą. Ale jak to cudo pisze? Niech przemówi obraz. Ale wpierw ostrzeżenie, materiał drastyczny pod kątem estetyki wykonania, nie dla osób o słabych nerwach... Pierwsza próbka pisma wykonana na zwykłym papierze ksero/drukarkowym. Moje pierwsze próby pisania wykonałem w jakimś notesie - porażka. Pióro chodziło "gumowo", ciężko i zostawiało nierówny ślad. Na szczęście okazało się, że to wina papieru. Na innych już było zdecydowanie lepiej. Stalówka jest twarda i taka "okrągła". Znaczy ślizga się. Moje poprzednie pióra miały tendencję do drapania w odczuciu. To jest gładko okrągłe. Zupełnie inne. Poza tym ślad grubszy niż oczekiwałem. Stalówka w rozmiarze M, zdecydowanie. Próbka pisma nr 2 to już inny notes, jakiś promocyjny. Niestety nie mam danych technicznych. Ale nie taki zły jak mi się wydawało, ładnie przyjmował atrament. Tutaj zrobłem małe porównanie. Nowe Jinhao oraz mój pełnoletni Parker, którego specjalnie reanimowałem na tę okazję. Z racji braku odpowiednich naboi, tymczasowo załadowałem do Parkera jakiś czarny nabój znaleziony w szufladzie. Papier no-name, atrament pewnie jakaś chińszczyzna, normalnie profesjonalna recenzja. Ale już zapewne zauważyliście czym załadowałem Jinhao. Tak, dobrze odcyfrowaliście moje gryzmoły. Atrament to Rohrer & Klingner, #707 Leipziger Schwarz. Śmieszna historia z tym atramentem. Dwa lata temu naszło mnie na kaligrafię. Kupiłem obsadkę, kilka stalówek. Potrzebowałem jeszcze jakiegoś atramentu. W sklepie, w którym dokonywałem zakupów przejrzałem ofertę i wybrałem najładniejszą buteleczkę czarnego. Tak, to był R&K. Coby nie przedłużać, szybko mi przeszła ochota na kaligrafię (znów - złe papiery), atrament został. Tak więc jak Jinhao przyszło, był jak znalazł. Dopiero ostatnio, przeglądając forum dokładniej, doczytałem, że jest to coś lepszego od "przeciętnego czarnego"... I tutaj zakończę moją radosną twórczość. Oceny nie będzie bo pióro nadal w fazie testów. A i podstawowej wiedzy brak więc nie będę się kompromitował. Jak na razie pióro mi się podoba. Może trochę za grubo pisze, ale to kwestia przyzwyczajenia - za długo używałem skrobiących eFek. Na koniec mała galeryjka. ~Shiro Cała galeria pióra (fotki 3072 x 1728) Próbki pisma (skany 1200 DPI)
  9. Witam Wszystkich, Chciałbym dzisiaj zaprezentować swoją pierwszą recenzję. Przepraszam za jakość zdjęć, ale obecnie nie mam dostępu do lepszego aparatu niż w moim telefonie. Wracając do wiecznych piór... Będzie mowa Jinhao 321, więc 3... 2... 1... START! Jakiś czas temu zakupiłem na niemieckim amazonie dwa pióra, z opisu jedno białe, drugie czarne. Jinhao 321. Nowe. Z tego co wiem, kiedyś pod tym numerem był inny model Jinhao. Chyba Chińczkom kończą się powoli numery... Cena za komplet wynosiła około 10€. Po 2/3 tygodniach otrzymałem przesyłkę z takimi pisadłami: No nic.. Zależało mi najbardziej na czarnym kolorze, więc napisałem do sprzedawcy, który bezproblemowo wysłał mi moje czarne pióro (jeszcze nie doszło). Pióro jest dość małe i lekkie. Jest wykonane z metalu, ale nie jest takie masywne jak np Baoer 3035. Sekcja plastikowa, dość cienka z dwoma wyżłobieniami na palce. Ja mam małe dłonie i trzyma mi się je wspaniale! Można pisać z założoną lub bez założonej skuwki. Trzyma dość pewnie, ale ja wolę bez. Pióro zamyka się z fajnym kliknięciem, a skuwkę zdejmuje się moim zdaniem z odpowiednim oporem, nie za lekko, nie za ciężko. Tylko przy zdejmowaniu skuwki jest jeden problem. Podczas energicznego ściągania skuwki pióro chlapie kilkoma kropelkami atramentu... Rozbryzguje je dość mocno, mam plamkę na koszulce. Jest to dosłownie kilka mikrokropelek, ale trzeba uważać. Przy normalnym zdejmowaniu jest ok. Jak do tej pory jest to jedyna wada tego pióra. Od góry: Baoer 3035 Montblanc Slimline 3x Jinhao 321 Faber Castell ambition pearwood Po wypłukaniu przyszedł czas na próbę pisma. Włożyłem nabój Visconti Blue i okazało się, że pióro pisze świetnie! Bardzo cienka kreska, nie przerywa prawie nie skrobie, a po lekkim wypolerowaniu na micromesh pisze niesamowicie lekko. Próbowałem wszystkie trzy i jedno skrobie troszkę bardziej niż inne, ale naprawdę jestem zachwycony! Z atramentem Private Reserve DC Electric Blue pisze jeszcze lepiej, baardzo mokro, pismo przy słabym świetle wydaje się prawie czarne. Natomiast z Pelikanem 4001 Blue black pisze dość sucho i z większym oporem, ale jest okej. Można pisać odwróconą stalówką, wtedy pismo jest bardzo cienkie, ale np. przy PR Electric DC blue pomiędzy stalówką a tą metalową osłonką powstaje kropelka atramantu i może wyskoczyć kleks. Polecam to pióro, jest to moje ulubione jak do tej pory. Mimo, że jedne z tańszych. Krzysztof
  10. Dzisiaj spróbuję napisać pierwszą recenzję piórową. Jako, że jestem miłośnikiem przyrządów piśmienniczych, zwłaszcza piór wiecznych z niedużym stażem mocniejszego zainteresowania tematem jestem ciekaw efektów. Czy z powodu braku doświadczenia moja recenzja będzie dla kogoś pomocna? Nie wiem, może chociaż zwrócę na coś innego uwagę niż doświadczeni pióromaniacy. Tematem dzisiejszej recenzji będą dwa pióra. Parker Vector Standard Black i Jinhao 159. Czyli tanie pióra z niskiej półki. Zaczniemy chronologicznie w kolejności nabycia od Jinhao 159, którym piszę sobie bzdurki w domu; czyli wszelakie zapiski dziennikowo-przemyśleniowe. Pióro zakupione w zapewne znanym na forum wrocławskim Arisie jest wykonane moim zdaniem solidnie, z czarnego błyszczącego metalu, oprócz tego elementy ozdobne są wykonane w kolorze srebrnym. Jinhao 159 prezentuje się efektownie i sprawiałoby wrażenie droższego niż jest, gdyby nie drobne szczegóły. Przykładowo – klips na skuwce, choć solidnie osadzony i reaguje przyjemnie na odginanie od pozycji wyjściowej wydaje się być niesymetrycznie osadzony w skuwce – jakby był przesunięty przy montażu. Napis JINHAO na srebrnym pierścieniu na skuwce też nie robi wrażenia jakby był zrobiony za duże pieniądze. Wszystkie te niedoskonałości niweluje fakt, że pióro jest bardzo ciężkie i trzymając je w dłoni czujemy się jakbyśmy korzystali z solidnego, wytrzymałego narzędzia. Po pierwszych kilku dniach intensywnego korzystania z pióra nabawiłem się nawet zakwasów w bicepsie. Czas wrócić najwyraźniej na siłownie. Nie wiem czy nie więcej radości sprawia mi zakręcanie i odkręcanie skuwki tego pióra niż pisanie. Skuwka na klik to jakby nie to samo. J Nawiasem mówiąc, pióro upadło mi kilka razy na podłogę i jak na razie nie dało to żadnych negatywnych efektów w stosunku do działania mojej czarnej bestii. Pióro pisze bardzo przyjemnie, zwłaszcza jak za taką cenę. Stalówka gładko sunie po papierze, przelewa sporą ilość atramentu na papier i jako, że stalówka jest w rozmiarze M – linia jest dosyć gruba. Czyli tak jak lubię. Stalówka jest dosyć duża, z fikuśnymi wzorkami w chińskim stylu. Do pióra był dołączony tłoczek Jinhao. Wydaje się być dosyć solidny jak na chiński plastik. Działa sprawnie. Pióro tankowałem wyłącznie atramentem Pelikan 4001 brillant-schwarz. Pióro współpracuje z nim bezproblemowo. Pióro polecam jeżeli ktoś poszukuje ciężkiego pióra z zakręcaną skuwką w niewygórowanej cenie. W końcu to tylko chińczyk, choć chińskie fabryki pod wpływem współpracy z zachodnim kapitalizmem bardzo się rozwinęły przez ostatnie dwadzieścia lat jak widać. Pióro budżetowe – ale nie badziew. Może być tak, że przy chińskiej kontroli jakości działanie konkretnego egzemplarza pióra może zależeć od szczęścia, jednak za 30 złotych w przypadku Allegro, a zapewne mniej przy zamówieniu z Chin bezpośrednio myślę, że warto spróbować. Przejdźmy do drugiego bohatera dzisiejszej recenzji. Parker Vector Standard Black. Kolejne budżetowe pióro na dzisiaj, choć kilka złotych droższe od Jinhao to za bardzo tego nie widać. Czy płaci się tu tylko za historyczną renomę marki? Pióro wykonane jest z czarnego plastiku i stalowych elementów na końcu korpusu i na sekcji. Klips na skuwce nie ma parkerowskich żeberek, w końcu to model po taniości. Przyznam, że piórko mi się spodobało, pisze nim w pracy, głównie krótkie notatki. Czyli o wiele mniej tekstu stworzyłem nim niż Jinhao 159. Piórko nie jest grube, dobrze się je trzyma w dłoni, ale polecam pisać nim z założoną na końcu skuwką, inaczej wydaje się trochę niewygodne – małe jak do mojej dłoni. Nie ma co tu dużo ukrywać, że jest to podstawowe narzędzie do pisania. O tym piórze nikt nie będzie pisał peanów w poetyckich słowach. Ma pisać, notować, pracować, ma działać. Nikt nie będzie do niego wzdychał, ani nie jest specjalnie piękne, nie wygląda na drogie, ani też nie jest to pióro, które da orgazm przy pisaniu. Czy czarny plastik korpusu pęknie przy częstym zakręcaniu? Być może, jednak jest cena pióra predysponuje je do bycia wołem roboczym, jak się zepsuje to nie odczujemy po kieszeni mocno kupując następne. Stalówka jest malutka, skromna, bez zdobień, jedynie z napisem PARKER, jakby manager w korpo długo myślał, jak sprzedawać pióro za tyle samo $ zużywając mniej materiałów przy produkcji. Stalówka F w praktyce pisze grubością, którą oceniłbym bardziej na M, ale ja generalnie lubię taką linię. Bardziej mi się podoba niż cieniutkie igiełki. Ale właśnie jeżeli chodzi o wrażenia z pisania, to niby pisze się przyjemnie, choć czasem czuć, że stalówka jest twarda, taka „gwoździowata”. Choć nie drapie. Zupełnie inaczej się odczuwa stalówkę przy pisaniu niż w Jinhao. Nie to, żeby było to taką kartą przetargową, która zmusi nas do porzucenia pisania tym piórem tudzież wyrzucenia go do kosza, ale po prostu pisząc nim czujesz, że jest to pióro, które powinno się nazywać PARKER BASIC. Oczywiście marketing Parkera był bardziej kreatywny ode mnie i pióro nazywa się jak wiadomo PARKER VECTOR. Co najważniejsze to pióro po jakimkolwiek czasie nieużywania odpala od pierwszej kreski. Solidnie. Pióro testowałem z nabojami Parker Quink Blue. W najbliższej przyszłości mam zamiar kupić Parkerowski tłoczek i zatankować pióro zupełnie innym atramentem. Pióro za swoją cenę myślę, że warto kupić. Jeżeli ktoś nie pisał nigdy piórem, a chciałby spróbować to kupując Vectora sądzę, że nie powinien się zniechęcić. Pióro nie sprawia takich problemów z przepływem atramentu, zasychaniem jak to często bywa w przypadku PARKERA IM. Nie jest to jednak przedmiot do którego będziesz po nocach wzdychać – ale solidne narzędzie.
  11. Jinhao to popularny chiński producent piór wiecznych. W ofercie maja również atramenty - zdaje się, że wyłacznie w nabojach. Wydaje mi się, że Jinhao nie produkuje atramemntów, tylko kupuje je na chińskim rynku i dodaje swoje logo, ale głowy nie dam. Atrament jest zaskakująco udany. Nie strzępi, nie przebija, ma dobry przepływ i silne nasycenie. Do tego firma sprzedaje kilka kolorów w jednym opakowaniu. Zawsze zastanwiałem się, czemu nie robia tego inni producenci (odpoqwiedź jest prosta rzecz jasna - $$$. Jak ktoś chce wypróbować kolory niech kupi więcej paczek). Green ma dobry przepłwy i nie strzępi nawet na podlej jakości papierze. Niestety kolor zupełnie mi nie leży. Atrament na ręczniku kuchennym Software ID Tomoe River, Kaweco Classic Sport, B Leuchtturm1917, Kaweco Classic Sport, B Lyreco, Kaweco Classic Sport, B Rhodia, Waterman Hemisphere, F Wodoodporność Porównanie
  12. Witam wszystkich serdecznie, Zarejestrowałem się jakiś tydzień temu, ale jeszcze nic nie napisałem. Pora się przywitać. Piórem ostatnio próbowałem pisać w podstawówce i gimnazjum. Miałem jakieś tanie pióra, od których dostawałem szału. A to zasychały jak szalone, a to trzeba było się martwić o naboje. A długopis? Pisał i pisał i pisał, wkład o ile nie przestawał pisać dziwnie przedwcześnie to starczał na bardzo długo. Pisałem zawsze jak kura pazurem i długopis nie pomagał. Na razie nic się nie zapowiadało na to, że zacznę w wieku 27 lat znowu pisać piórem. Moja narzeczona zawsze ma komplet piór w piórniku,lubi korzystać z nich w pracy - nothing fancy: 2x Parker IM, Parker Vector, Zenith Omega itp. Przeglądając forum zegarkowe trafiłem na temat o piórach i w nich ktoś zachwalał chińskie pióra marki Jinhao, sprawdziłem co to za ustrojstwo na allegro i zaskoczony byłem niewygórowaną ceną. Zamówiłem kilka, z myślą, że jak się okaże, że to coś pisze to dorzucę narzeczonej do paczki na mikołajki. Okazało się nie dość, że piszą imho o wiele lepiej niż Parkery, które w narodzie uchodzą przy długopisie za 1,50 PLN, za coś lepszego niż obecnie są; to jeszcze są zaskakująco solidnie wykonane. Zwłaszcza te metalowe. Prezent się udał. Na jakąś lepszą okazję kupię jej chyba Pelikana M400, ale jeszcze pomyślę. Mi przy okazji wpadły w łapki Jinhao 599 - leciutkie plastikowe piórko homage Lamy Safari i ciężkie cygaro Jinhao 159. Jestem zadowolony. Bang for buck jest super, nawet na allegro, bezpośrednio z Chin pewnie jeszcze korzystniej interes wychodzi. Długopis wymięka. Od tej pory popisuję sobie piórkiem i mam nadzieję, że nie popłynę jak na zegarkach, wątpię żeby tak było. Ale poprzez forum będę wiedział co w branży piszczy. A pismo jakby się ładniejsze robiło, dziwne... Pozdrawiam i dziękuję. Admof
  13. Witam Planuje w najbliższym czasie jechać do Wrocławia i przy okazji odwiedzić sklep Aris. Na oku mam cztery pióra- Jinhao 155, Jinhao 11 i Baoer 801 oraz Baoer 398. Planuje kupić dwa pióra- cienko piszące i średnio piszące. Które według was są ciut lepsze? Zaznaczam, że pisać będę dość sporo (notatki studenckie). Będę wdzięczna za wszelką pomoc
  14. Jak niesie wieść gminna, Jinhao wypuściło nową edycję modelu 159 w siedmiu nowych kolorach: niebieskim, złotym, zielonym, pomarańczowym, czerwonym, białym i żółtym. Więcej informacji i zdjęcia nowych piór można obejrzeć np. u Gouletów: http://www.gouletpens.com/jinhao-writing-instruments/c/80?facetValueFilter=tenant~pen-model:Jinhao-159&utm_source=The+Goulet+Pen+Company+Newsletter&utm_campaign=59b28e8933-Goulet_Communique_093015&utm_medium=email&utm_term=0_a48958906c-59b28e8933-303715933 Cena nowych wariantów popularnego "Jumbo Jeta" ma pozostać bez zmian.
×
×
  • Utwórz nowe...