Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'Callifolio'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum

  • Witamy na Pióra Wieczne Forum
    • Regulamin Forum
    • Misja Forum
    • Przedstaw się
  • Z życia PWF
    • Aktualności
    • Atrament forumowy 2018
  • Wybór pióra wiecznego
    • Wybór i zakup pióra wiecznego
  • Forum o piórach wiecznych
    • Pióra wieczne i akcesoria
    • Historia piór wiecznych
    • Atramenty
    • Papiery i notatniki
    • Galeria
  • Pracownia naprawy i konserwacji
    • Naprawa piór wiecznych
  • Forum o długopisach i ołówkach
    • Długopisy
    • Ołówki i inne przybory piśmiennicze
  • Recenzje
    • Recenzje piór wiecznych
    • Recenzje atramentów
    • Recenzje akcesoriów piśmienniczych
  • Książki o piórach wiecznych i kaligrafii
    • Książki o piórach wiecznych i kaligrafii - recenzje
  • PWF dla sztuki
    • Kaligrafia
    • Pracownia artystyczna
  • Agora
    • Targowisko PWF
    • Co w trawie piszczy?
    • Kawiarenka
  • Rynek piór wiecznych
    • Obserwator aukcji
    • Łowcy okazji
    • Oferty firm
  • Prezentacje
    • Prezentacje, katalogi i inne materiały informacyjne
  • Opinie o sklepach

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


WWW


Facebook


Instagram


Twitter


Snapchat


Skąd jesteś?


Zainteresowania

Znaleziono 50 wyników

  1. Moje subiektywne zestawienie zieleni. Papier: Rhodia dotpad, Clairefontaine 90g Pióro w większości Jinhao, KWZ Ink maczanka SKANY: Zdjęcia aparatem: Zdjęcia telefonem (lumia)
  2. Przedstawiam test atramentu L’Artisan Pastellier Callifolio Olivastre o bardzo ładnym odcieniu zieleni. To taki leśny zielony późnego lata. Atramentem pisze się przyjemnie, bez nadmiernej wilgoci czy suchości. Wysychanie na bardzo dobrym poziomie, gorzej z przebijaniem, ale tutaj występuje ona tylko na papierze ksero. Całkiem przyjemny kolorek, który na pewno znajdzie u was zastosowanie. A więc, pióra w dłoń! Producent: L’Artisan Pastellier Callifolio Seria, kolor: Olivastre Pióro: Waterman Hemisphere „F” Papier: Image Volume (gramatura 80 g / m2) Parametry techniczne: Przepływ: dobry Lepkość: dobra Przebijanie: zauważalne Cieniowanie: zauważalne Strzępienie: niezauważalne Nasycenie: dobre Kleks rozmazany stalówką Maźnięcie wacikiem Kreski Odporność na wodę [klasa B] Czas wysychania Kleks na chusteczce higienicznej Chromatografia Próbka tekstu na papierze ksero Próbka pisma w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma w zeszycie Rhodia No 16 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma na karcie Clairefontaine (gramatura 120 g / m2) Paleta odcieni (pobranych z 7 punktów kleksa)
  3. L'Artisan Pastellier Callifolio Bleu Equinoxe 6 Próbka tekstu Maźnięcie wacikiem Kleks rozmazany stalówką Kreski Odporność na wodę (2 krople) HSL + RGB w programie graficznym pixlr.com Karta testowa w całości Atrament testował również visvamitra.
  4. L'Artisan Pastellier Callifolio Violet Próbka tekstu Maźnięcie wacikiem Kleks rozmazany stalówką Kreski Odporność na wodę (2 krople) HSL + RGB w programie graficznym pixlr.com Karta testowa w całości Atrament testował również visvamitra.
  5. L'Artisan Pastellier Callifolio Olive Green Próbka tekstu Maźnięcie wacikiem Kleks rozmazany stalówką Kreski Odporność na wodę (2 krople) HSL + RGB w programie graficznym pixlr.com Karta testowa w całości Obecnie twierdzę, że kolor jest jednak bardzo dobrym. Rozczarowanie było chwilowe
  6. Przedstawiam test atramentu L'Artisan Pastellier Callifolio Itzamna o przepięknym, lekko zgaszonym pomarańczowym kolorze. Pierwsza rzecz jaka ujmuje nasze serca to cieniowanie, które zauważalne jest już przy stalówce F. Druga, to czas wysychania. Parametry pozostałe również na dobrym poziomie. Nie pozostaje już nic innego, jak kupić atrament, zatankować pióro i cieszyć się. Szczerze polecam! Producent: L'Artisan Pastellier Callifolio Seria, kolor: Itzamna Pióro: Waterman Hemisphere "F" Papier: Image Volume (gramatura 80 g / m2) Parametry techniczne: Przepływ: dobry Lepkość: dobra Przebijanie: niezauważalne Cieniowanie: zauważalne Strzępienie: niezauważalne Nasycenie: bardzo dobre Kleks rozmazany stalówką Maźnięcie wacikiem Kreski Odporność na wodę [klasa B] Czas wysychania Kleks na chusteczce higienicznej Chromatografia Próbka tekstu na papierze ksero Próbka pisma w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma w zeszycie Rhodia No 16 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma na karcie Clairefontaine (gramatura 120 g / m2) Paleta odcieni (pobranych z 7 punktów kleksa)
  7. L'Artisan Pastellier Callifolio Gris de Payne Próbka tekstu Maźnięcie wacikiem Kleks rozmazany stalówką Kreski Odporność na wodę (2 krople) HSL + RGB w programie graficznym pixlr.com Karta testowa w całości Kolor testował również visvamitra.
  8. L'Artisan Pastellier Callifolio Grenat Próbka tekstu Maźnięcie wacikiem Kleks rozmazany stalówką Kreski Odporność na wodę (2 krople) HSL + RGB w programie graficznym pixlr.com Karta testowa w całości Atrament testował również visvamitra.
  9. Przedstawiam test atramentu L'Artisan Pastellier Callifolio Equinoxe 5 o ciekawym ciemnoniebieskim kolorze wpadającym w blue-black. Atramentem pisze się sucho, wyczuwalne jest lekkie dławienie się pióra zbyt duża ilością pigmentu zawartego w atramencie. Przydałoby się pióro z lepszym przepływem. Wysychanie przeciętne z czasem w okolicy 10 sekund. Ogólnie kolor fajny, ale są podobne kolory innych producentów z lepszymi parametrami technicznymi. Producent: L'Artisan Pastellier Callifolio Seria, kolor: Equinoxe 5 Pióro: Waterman Hemisphere "F" Papier: Image Volume (gramatura 80 g / m2) Parametry techniczne: Przepływ: dobry Lepkość: dobra Przebijanie: niezauważalne Cieniowanie: zauważalne Strzępienie: niezauważalne Nasycenie: bardzo dobre Kleks rozmazany stalówką Maźnięcie wacikiem Kreski Odporność na wodę [klasa C] Czas wysychania Kleks na chusteczce higienicznej Chromatografia Próbka tekstu na papierze ksero Karta testowa Próbka pisma w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma w zeszycie Rhodia No 16 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma na karcie Clairefontaine (gramatura 120 g / m2) Paleta odcieni (pobranych z 7 punktów kleksa)
  10. Przedstawiam test atramentu L'Artisan Pastellier Callifolio Cannelle o bardzo ładnym spiżowym kolorze. Atramentem pisze się dobrze, stalówka płynnie sunie po papierze, brak przebijania oraz dobre wysychanie to podstawowe atuty tego produktu. Atrament również bardzo ładnie cieniuje już przy stalówce F, co daje prawdopodobieństwo, że przy elastycznych stalówkach można osiągnąć jeszcze ładniejsze rozwarstwienie koloru. Wart zakupu. Producent: L'Artisan Pastellier Callifolio Seria, kolor: Cannelle Pióro: Waterman Hemisphere "F" Papier: Image Volume (gramatura 80 g / m2) Parametry techniczne: Przepływ: dobry Lepkość: dobra Przebijanie: niezauważalne Cieniowanie: zauważalne Strzępienie: niezauważalne Nasycenie: bardzo dobre Kleks rozmazany stalówką Maźnięcie wacikiem Kreski Odporność na wodę [klasa B] Czas wysychania Kleks na chusteczce higienicznej Chromatografia Próbka tekstu na papierze ksero Karta testowa Próbka pisma w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma w zeszycie Rhodia No 16 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma na karcie Clairefontaine (gramatura 120 g / m2) Paleta odcieni (pobranych z 7 punktów kleksa)
  11. L'Artisan Pastellier Callifolio Bonne Esperance Próbka tekstu Maźnięcie wacikiem Kleks rozmazany stalówką Kreski Odporność na wodę (2 krople) HSL + RGB w programie graficznym pixlr.com Karta testowa w całości Atrament testował również visvamitra.
  12. L'Artisan Pastellier Callifolio Bleu Mediterranee Próbka tekstu Maźnięcie wacikiem Kleks rozmazany stalówką Kreski Odporność na wodę (2 krople) HSL + RGB w programie graficznym pixlr.com Karta testowa w całości Atrament testowała również Inekane.
  13. Wojska z olsztyńskich koszar Autentyczny, historyczny mundur dragona z 10 Pułku Dragonów z Olsztyna L'Artisan Pastellier Callifolio Bleu de Prusse Próbka tekstu Maźnięcie wacikiem Kleks rozmazany stalówką Kreski Odporność na wodę (2 krople) HSL + RGB w programie graficznym pixlr.com Karta testowa w całości Odtwórcy historyczni z Niemiec Atrament testował również visvamitra.
  14. L'Artisan Pastellier Callifolio Bleu Azur Próbka tekstu Maźnięcie wacikiem Kleks rozmazany stalówką Kreski Odporność na wodę (2 krople) HSL + RGB w programie graficznym pixlr.com Karta testowa w całości
  15. Witojcie, wszyscy ludzie! Z racji mojej niedokońcazawinionej nieobecności na forum, stężenie recenzji mych osiągnęło poziom krytyczny, wlazło właściwie na debet, rozsiadło się tam i właśnie wysiaduje jaja. I niestety przez najbliższy miesiąc czekamy na wyklucie młodych. Allle nie ma tak dobrze! Wpadła bomba do kurnika! Dzisiaj przed Wami zlepek zdjęć, które miały być recenzją, ale tak mocno przekłamałam kolor Olivastre, że nie mogą się nią stać. Mimo mojego zamiłowania do subiektywizmu jednak akurat w tych sprawach nie ma go gdzie wsadzić - ten kolor jest o kilka tonów ciemniejszy, test byłby przekłamany, więc nie ma mowy i koniec. Jednakowoż serce mnie boli, żeby te zdjęcia się zmarnowały, a taka znowu malutka a niewinna sesja zdjęciowa nie jest skrępowana aż tak ciasnym gorsetem obyczajów... Toteż jedziemy z koksem, zwłaszcza, że być może niektórzy z Was cierpią, jako i ja, na niedobór słoneczka, albowiem piękną mamy zimę tej wiosny. Osobiście mam absolutnego fioła na punkcie wszelkiej maści kałamarzy. Fioła mam ja także w sprawie widoku słońca prześwitującego/odbijającego się w rozmaitych elementach świata. Cienka tkanina, bursztyn w pierścionku, szkiełko, szlachetny kamień - i wreszcie kałamarz pełen pięknego inkaustu. A kiedy te dwa fioły się spotkają, stają się absolutnie nieokiełznane. Może i wśród Was znajdzie się choć jedna pokrewna dusza - jeden pasjonat takich widoków? W takim razie ta miniuczta dla oczka jest właśnie dla niego Z całych sił polecam Olivastre. Przepiękna zieleń. Pozdrawiam Bosa
  16. Postanowiłem napisać recenzję. Nie robiłem tego nigdy jakoś namiętnie, beznamiętnie również, do jej napisania skłoniła mnie świąteczna atmosfera przejedzenia i zachwyt nad Olivastre. Tak, zachwycam się kalafiorem. Zamówiłem tylko jedną saszetkę, to za mało. Recenzja jest raczej poglądowa i nudziarska, robiona przy kiepskim świetle. Ale cóż - taki urok nieskalibrowanego wszystkiego. A tu parę prób mojego podrasowanego szprzętu foto: Darzcie Bór,
  17. No i N A D E J S Z Ł A wiekopomna chwila... mogę już teraz uroki na pióra, papiery i inne pisadła lub napisadła rzucać,... ponieważ w reszcie niebywałej mocy kręgiem dysponuję,... CZARCIM KRĘGIEM CALLIFOLIO... ot takim...
  18. Witojcie, wszyscy ludzie! Do recek atramentów czas wrócić! Dzisiaj na warsztat idzie kolor, cytując Visvamitrę, "dla twardzieli". Wcześniej recenzowany przez niego oraz Akszugora. Przed Wami: L'Artisan Pastellier Callifolio Andrinople Róż niczym prosiaczek na dożynki. Siejący postrach a grozę. Spośród słabowitych wyróżniający Prawdziwych Twardzieli. Czym to się je? Przede wszystkim trzeba mieć mocny żołądek. Jeśli macie, zapraszam do czytania dalej Próbkę do stałam od wyżej wspomnianego Visvamitry. Powiem szczerze, po przykrych doświadczeniach z R&K Fernambukiem, podchodziłam do niego jak pies do jeża. Jak to się skończyło? Napiszę w podsumowaniu. Suche męskie fakty Przepływ: Dziwny. Skokowy. Dobry, ale miewa momenty zawahań, kiedy trzeba go nieco popędzić. Startowanie: raczej bez większych zarzutów w napełnianym kilka razy piórze, w nowo napełnionym musiałam się trochę nagimnastykować. Schnięcie: dobre. Rozmazuje się tylko w miejscach, gdzie stalówka zostawia nieco więcej atramentów, w końcówkach liter. Sama linia schnie nawet poniżej 5s i to na Oxfordzie... Cieniowanie: małe. Widocznie tylko przy grubej stalówce. (Zważcie, że test był robiony Parkerowską eMką...) Nasycenie: Niedobory cieniowania nadrabia tu. Jak na róż, porządnie nasycony. Wypełzanie na stalówkę: Nie zaobserwowałam jakiegoś wielkiego. Kalafiorzenie: Pomimo nazwy - raczej nie. Pożyjemy zobaczymy, ale w tej materii Callifolio nigdy mnie nie zawiodły. A jak to się piszę tym? Jak już się rozgrzeje, zacznie płynąć porządnie, całkiem gładko sunie. Zestawienie z kilkoma innymi, gwoli porównania I rysuneczek dla Magudy: Podsumowywiwując: Podchodziłam jak pies do jeża i powiem szczerze, jestem mile zaskoczona. Trudno jest znaleźć zastosowanie nie-rysunkowe dla tego typu atramentów, zdecydowanie odradzam pisanie nim dłuższych tekstów, nawet wielkim fankom - kłuje w oczy niemiłosiernie. Ale ja znalazłam - uwielbiam robić drobniutkie notatki czarnym lub granatowym atramentem. Akcenty, najważniejsze słowa-klucze pisane Andrinoplem wśród czerni świetnie przyciągają wzrok, pasują i ułatwiają mi uczenie się. I jak wyglądają! Słowem - przydałby mi się. To jeden z najbardziej przyjemnych różów z jakimi miałam do czynienia. Dziękuję za uwagę Bosa I różową babeczkę na koniec
  19. Witojcie! Zestawień mych maleńkich dziś ciąg dalszy, gdyż przydadzą się do nadchodzących recek. A jako dodatek do recek właśnie je traktuję. Dziś na warsztacie wszelkie stworzenie, co ciepłopomarańczowobordowoczerwoneitympodobne. Niestety limit uroczego światła jesiennego słońca na ścianie wschodniej został wyczerpany, toteż zdjęcia w sztucznym oświetleniu, co widać <bije się w piersi, mea culpa, nie wykorzystałam należycie słońca>. Przy Morindzie niestety mi się piórko było zfajdało krwawym Durchfallem i musiałam brzydko wykorektorować i napisać nazwę Grenatem. Także tego, wybaczcie :<
  20. Witojcie Zaraz będę tu uprawiać spowiedź publiczną. Doszłam do wniosku, że moje recenzje mają dość duży mankament - rzadko pojawiają się w nich porządne zestawienia mojej własnej roboty, z tej prostej przyczyny, że w kałamarzach moich atramentów mam niewiele, znakomita większość pochodzi z próbek. Nie chce za każdą recką napoczynać próbki i zużywać jej tylko, żeby zestawić z innym. Uzupełniam je naturalnie innymi zestawieniami, na przykład z neta, do których przecież nie roszczę sobie praw, no ALE. Jak już się za coś zabiorę, to jadę z koksem i nie zatrzymuję się na czerwonym, postanowiłam więc pewien sposób to poprawić - będę co jakiś czas (na przykład tematycznie, bądź po dużym napływie atramentów) wrzucać większe zestawienia i potem odwoływać się do nich w recenzjach. Oto i pierwsze z nich Z racji tego, że jesień nadchodzi wielkimi krokami kalendarzowo, a jak popatrzeć przez okno, to właściwie już jest i rozsiadła się na dobre, pojawiła się i w moich piórach. Przygotowałam dla Was małe jesienne minizestawionko wszelkich mych czerwieni, bordo, brązów, pomarańczy i odrobinkę zieleni (bo przecież jest jeszcze trochę zielonych liści ) Atramenty pochodzą z próbek dostanych od bardzo dużej ilości osób i powiem szczerze, że nie pamiętam już od kogo co mam, tym niemniej chciałabym Wszystkim serdecznie podziękować za udostępnianie mi swoich zasobów Bez Was nie byłoby moich recek. No nic. Enjoy
  21. siła i moc! siedzę i myślę. albo się nudzę, albo minąłem się z powołaniem. podejrzewam obydwa. ale dlaczego? drugie dlatego, że co jakiś czas budzi się we mnie żyłka naukowca, a właściwie badacza. lubię badać i dziś zacząłem badać, jak w wybranych atramentach zachowają się gumki chińskich piór aerometrycznych. wybrałem dwa pióra herb'a i "hero" (dla tesco, więc raczej nie hero, a jakaś podróbka). gumki, mimo że podobne, różnią się od siebie nieznacznie właściwościami materiału. ta w herb'ie jest twardsza, sucha i bezwonna, ta z "hero" jest miększa, w masie posiada jakoweś pęcherzyki, jest nieco lepka i wydziela zapach. jest to zdecydowany zapach PCV, bardzo podobny do tego jaki wydzielają gumki kupione przeze mnie, jako zamienniki do parkera 51. obie gumki pociąłem na małe kawałki (herb - prostokątne, "hero" - trójkątne), umieściłem w probówkach i zalałem: 1. woda 2. EtOH 70° 4. callifolio bleu equinoxe 6 5. callifolio grenat 6. diamine blue-black 7. diamine eau de Nil 8. diamine indigo 9. diamine oxblood 11. diamine saddle brown 13. noodler's habanero 14. pelikan 4001 brillant schwarz 15. pilot blue 18. rohrer & klingner verdigris 19. rotring ultramarine 20. waterman encre verte 21. camel royal blue. oczywiście zostawiłem też kawałki gumek niepotraktowane żadnym płynem. zdjęć nie daję na razie żadnych, bo i tak nie ma co oglądać. ale za tydzień, to może być inna rozmowa. aha, jakby co, proszę nie prosić na razie o żadne próbki, bo nie posiadam żadnych wolnych probówek. także tego. pozdrawiam starosłowiańskim darz Bór!
  22. Próbkę Gris de Payne zassałem od Thornfield. Dziękuję. Ślad pozostawiony patyczkiem higienicznym: SKAN: KLEKS: Mój program graficzny widzi ten kolor tak: INFORMACJE / PARAMETRY Producent: L'Artisan Pastellier Kolor: Gris de Payne Opakowanie: kałamarz o objętości 40 ml lub saszetka o pojemności 50 ml Cena: 4 euro za saszetkę, 6 euro za kałamarz. Atrament trzeba sprowadzać z Francji, co generuje dodatkowe koszty Nasycenie: umiarkowane Przepływ: dobry Cieniowanie: zauważalne, w moim odczuciu mało ciekawe Jakość linii: dobra, GdP nie rozłazi się na boki ani nie rozlewa po kartce Osadzanie się na stalówce: nie zauważyłem Wpełzanie na stalówkę: nie zauważyłem Rozruch: szybki Przebijanie: przebija na słabej jakości papierze - w zeszytach do Sudoku drukowanych przez Technopol. Nie przebija na Oxfordzie ani na Mondi. Na innych papierach nie próbowałem i próbował nie będę, bo kolor zupełnie mi nie odpowiada. Strzępienie: strzępi trochę na wszystkich papierach. Żeby to trochę zauważyć, trzeba jednak pochylić się nad kartką z lupą. Wysychanie: niecałe 10 sekund wysycha kreska pozostawiona blaszką B Pilota 78G. Przypuszczam, że w "mokrych" piórach czas ten będzie dłuższy, ale tego nie sprawdziłem. MOJA OCENA: nie mój klimat. Tragedii nie ma, ale NIE kupiłbym go dla siebie. SKANY (Pismo + cieniowanie): recenzję napisałem piórem Pilot 78G ze stalówką B 1. Na papierze MONDI 2. Na papierze OXFORD
  23. Olifants to rzeka płynąca w południowej Afryce. Jej nazwa oznacza w wolnym tłumaczeniu rzekę słoni. L'Artisan Pastellier nazwał na jej cześć jeden ze swoich atramentów. Na stronie producenta wyglądał więcej niż ciekawie: nasycony, głęboki, zielono-niebieski odcień. Uwielbiam takie odcienie. Szkopuł w tym, że w rzeczywistości atrament ten nijak wygląda znacznie gorzej. Zobaczcie sami. Ślad pozostawiony patyczkiem higienicznym: SKAN: KLEKS: Mój program graficzny widzi ten kolor tak: INFORMACJE / PARAMETRY Producent: L'Artisan Pastellier Kolor: OLIFANTS Opakowanie: kałamarz o objętości 40 ml lub saszetka o pojemności 50 ml Cena: 4 euro za saszetkę, 6 euro za kałamarz. Atrament trzeba sprowadzać z Francji, co generuje dodatkowe koszty Nasycenie: dobre Przepływ: dobry Cieniowanie: silne, mało ciekawe Jakość linii: dobra Osadzanie się na stalówce: nie zauważyłem Wpełzanie na stalówkę: nie zauważyłem Rozruch: szybki Przebijanie: przebija na słabej jakości papierze Strzępienie: strzępi trochę Wysychanie: >15 sekund MOJA OCENA: nie podoba mi się SKANY (Pismo + cieniowanie): recenzję napisałem piórem Pilot 78G ze stalówką B 1. Na papierze MONDI 2. Na papierze OXFORD
  24. Inti to bóg Słońca w mitologii Majów. Jest to również nazwa bardzo ciekawego atramentu produkowanego przez L'Artisan Pastellier. Ślad pozostawiony patyczkiem higienicznym: SKAN: KLEKS: Mój program graficzny widzi ten kolor tak: INFORMACJE / PARAMETRY Producent: L'Artisan Pastellier Kolor: Inti Opakowanie: kałamarz o objętości 40 ml lub saszetka o pojemności 50 ml Cena: 4 euro za saszetkę, 6 euro za kałamarz. Atrament trzeba sprowadzać z Francji, co generuje dodatkowe koszty Nasycenie: silne Przepływ: dobry Cieniowanie: silne, bardzo mi się podoba Jakość linii: dobra Osadzanie się na stalówce: nie zauważyłem Wpełzanie na stalówkę: nie zauważyłem Rozruch: szybki Przebijanie: przebija na słabej jakości papierze Strzępienie: strzępi trochę Wysychanie: >10 sekund MOJA OCENA: genialny! SKANY (Pismo + cieniowanie): recenzję napisałem piórem Pilot 78G ze stalówką B 1. Na papierze MONDI 2. Na papierze OXFORD Porównanie z HOPJESBRUIN P.W.Akkermana
  25. Witojcie na kolejnej i na dziś już ostatniej recce. Tym razem zajmę się atramentem-hitem znanym już wielu, zamawianym z resztą wraz z innym PWFowiczami pod wodzą Wodza Visvamitry. Jaki mam na myśli? Oczy wiście: L'Artisan Pastellier Callifolio Grenat Wcześniej zpstał on już oczywiście przedstawiony przez szanownych Panów: WWWV (Wyżej Wspomnianego Wodza Visvamitrę) http://www.piorawieczneforum.pl/index.php?/topic/3898-grenat-lartisan-pastellier/?hl=grenat i Akszugora http://www.piorawieczneforum.pl/index.php?/topic/4592-lartisan-pastellier-callifolio-grenat/?hl=grenat Porównanie z innymi Na tej stronie są wszystkie atramenty Callifolio, wśród nich i Grenat, można złapać ogląd całości: http://encres.styloplume.net/ Próbki pisma Ojejku, zjadłam "r"... Wybaczcie Dlaczego miłość od pierwszego wejrzenia? Ten atrament jest niczym Jagna z "Chłopów" - wszyscy go kochają Mnie osobiście od razu urzekł, gdy zastanawiałam się, jakie Callifolio brać, jego od razu byłam pewna. Mój kolor, że się tak wyrażę. W ślicznym kałamarzu w kształcie torcika, zużywam go sobie po troszku bo mi szkoda i tak nam się żyje razem. Miły, ciemnyfioletowobordowy. Przepływa ładnie, choś jak zostawiłam na trochę z nim pióro nie pisząc, to trochę przysechł. Minimalnie wypełza na stalówkę, schnie przeciętnie sprawnie. Więc jeżeli kiedyś będziecie mieli okazję zamawiać coś od L'Artisan Pastellier, to Grenata Wam z czystym sumieniem polecam. Na dziś to tyle, serdecznie dziękuję za uwagę. Mam nadzieję, że komuś się to przyda. Pozdrawiam Bosa ... Oczywiście, że będą babeczki w nagrodę Nie byłabym sobą rezygnując z nich!
×
×
  • Utwórz nowe...