Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'sheaffer'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum

  • Witamy na Pióra Wieczne Forum
    • Regulamin Forum
    • Misja Forum
    • Przedstaw się
  • Z życia PWF
    • Aktualności
    • Atrament forumowy 2018
  • Wybór pióra wiecznego
    • Wybór i zakup pióra wiecznego
  • Forum o piórach wiecznych
    • Pióra wieczne i akcesoria
    • Historia piór wiecznych
    • Atramenty
    • Papiery i notatniki
    • Galeria
  • Pracownia naprawy i konserwacji
    • Naprawa piór wiecznych
  • Forum o długopisach i ołówkach
    • Długopisy
    • Ołówki i inne przybory piśmiennicze
  • Recenzje
    • Recenzje piór wiecznych
    • Recenzje atramentów
    • Recenzje akcesoriów piśmienniczych
  • Książki o piórach wiecznych i kaligrafii
    • Książki o piórach wiecznych i kaligrafii - recenzje
  • PWF dla sztuki
    • Kaligrafia
    • Pracownia artystyczna
  • Agora
    • Targowisko PWF
    • Co w trawie piszczy?
    • Kawiarenka
  • Rynek piór wiecznych
    • Obserwator aukcji
    • Łowcy okazji
    • Oferty firm
  • Prezentacje
    • Prezentacje, katalogi i inne materiały informacyjne
  • Opinie o sklepach

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


WWW


Facebook


Instagram


Twitter


Snapchat


Skąd jesteś?


Zainteresowania

Znaleziono 225 wyników

  1. Mój najnowszy nabytek, patrząc na cenę Sheaffer Snorkel, to całkiem atrakcyjna cena się trafiła.
  2. Zaciekawiło mnie to piórko...ma ktoś może? Ciekawi mnie ta zmiana kolorów i ogólnie informacje o tym, jaki to materiał i jak on się sprawuje przy dłuższym użytkowaniu?
  3. Kilka tygodni temu dostałem do rozwiązania piórową łamigłówkę: Sheaffer Sentinel TD, kupiony na znanym portalu aukcyjnym jako sprawny i gotowy do użytku. Czyli z zepsutym prawie wszystkim. Na "prawie wszystko" składały się: - zgnieciona skuwka - z zakręcanej ktoś zrobił wciskaną, - cieknąca stalówka - szczelina między krawędzią stalówki a sekcją, przepuszczająca atrament; jak się później okazało, część łącząca oba elementy była złamana, - niesprawny system napełniania - trudno mówić o klasycznym przeciekaniu, bo pióro w ogóle się nie napełniało; gumka skamieniała, a oring zamienił się w pasek twardej plasteliny, - złamana osłona gumki - na koniec oględzin, to jak spleśniała wisienka na torcie. Wniosek: będzie pisać. Rozkręciłem wszystko, co się dało rozkręcić, wykruszyłem gumkę i zabrałem się za nastawianie złamanego "kręgosłupa". Wyjęcie stalówki i spływaka wymagało trochę kombinowania - części celuloidowe z wiekiem robią się bardzo dopasowane. Niemal przyrastają. Kształt spływaka wyklucza bezpieczne wybicie. Złożenie było trudniejsze. Oprócz równoczesnego dociśnięcia stalówki i spływaka, musiałem znaleźć odpowiednie ustawienie względem sekcji, żeby maksymalnie spasować krawędzie złamania. Nieoceniony okazał się marker do płyt CD - zaznaczyłem prawidłowe ustawienie (przedtem sprawdziłem, czy nie "wsiąka" w celuloid). W ruch poszły Gumowe Rękawice Siły (+10 do Chwytu, +40 do Tarcia, +50% do Odporności na Poślizg). Nie obeszło się bez ofiar - zaliczyłem zdarcie naskórka z palców. Przed ostatecznym dociśnięciem elementów, na złamanie zaaplikowałem epoksyd. Spływak w tym piórze to gruby kawał ebonitu, więc teraz dodatkowo robi za "rusztowanie". Spoina nie musi pracować, a jedynie uszczelnia połączenie. Dopóki nikt nie będzie próbował kręcić stalówką ani przebijać puszek, powinno wytrzymać. Lepiszcze wiązało przez kilka godzin, a ja w tym czasie pobawiłem się w gniecenie skuwki oraz odtworzenie touchdowna. Wydłubałem stary oring i założyłem nowy. Wkleiłem gumkę (trochę za małą; jak przyjdzie paczka zza Wielkiej Wody, to się wymieni na lepszą). Osłonę skleiłem kawałkiem taśmy izolacyjnej (na wierzchu i dwa paski do środka, żeby zachować przynajmniej pozory sztywności). Na koniec delikatnie przesmarowałem sztyft i gwint korpusu silikonem, żeby "domknąć pory". Próba napełnienia, na razie samą wodą: Gumka jest mała, a kształt stalówki utrzymuje przy napełnianiu bąbel powietrza, więc nie jest to jakaś olśniewająca ilość atramentu. Ale najważniejsze, że pisze. Mówiłem, że będzie pisać. Poza tym napełnia się, nie cieknie, a skuwka nie frezuje obsadki przy nakładaniu.
  4. Sheaffer Prelude, czyli kiełbasy czar (przeczytajcie, to się dowiecie, co miałem na myśli) Tytułem wstępu Pióro kupiłem, bo opinie miało dobre, a jego wygląd tez do mnie przemawiał. Do tego trafiłem na nieco niższą cenę (choć trudno powiedzieć, by była to prawdziwa okazja).,,A co tam, najwyżej sprzedam”, pomyślałem sobie. Skórka, czyli wygląd zewnętrzny Ktoś kiedyś powiedział (chyba Pan_Q), że Prelude ma kształt cygara – i jest to prawda. Równie dobrze można jednak stwierdzić, że ma kształt kiełbaski, i tak właśnie ja uważam. Mój Preludek (dlaczego kojarzy mi się z Praludkami? No wiadomo, Pratchettomania) jest barwy… ciemnobordowej? Niech mnie jakaś pani poprawi. Sekcja jest czarna, plastikowa, ma dwa karbowane wgłębienia na palce – dla lepszego chwytu. Faktycznie, nieco pomagają. Korpus jest prawie jednakowo szeroki na całej długości (stąd pewnie skojarzenie z kiełbasą), podobnie skuwka, na której szczycie zamontowano biały klejnot. Na dole siedzi jeszcze jeden szeroki pierścień z trzykrotnie powtórzonym napisem,,SHEAFFER USA”. Do tego szeroki klips z pustym miejscem (trochę jak u Watermana) i Biała Kropka, którą ktoś mi niestety ukruszył. Faszerowanie Naboje (specjalne Sheafferowskie, ale podobno pasują tez uniwersalne) albo konwerter, czyli tak, jak w większości współczesnych piór. Kołek (zna ktos bajkę Andersena,, Zupa z kołka od kiełbasy?'' ) Serce pióra (właściwie dlaczego tak mówimy? Czy trzustka byłaby złym określeniem?) stanowi stalówka ze stali nierdzewnej, pozłacana, dwukolorowa. Napisy na niej: SHEAFFERS F a dookoła zawijasy. Pisze nieźle, z tym, że w moim egzemplarzu dojechała nieco uszkodzona. Daje dość cienką, mokrą kreskę. Jakość wykonania Całkiem dobra. Wszystkie elementy do siebie pasują, nie ma żadnych luzów. Całość sprawia wrażenie solidnej, wręcz pancernej. Kilka zdjęć… …za których jakość bardzo przepraszam. Próbka mięsa (tfu! Pisma) Pozdrowienia dla wegetarian. Wszystkie prawa do piosenki zastrzeżone! Cena/jakość Koszt nabycia tego pióra to ok. 170 zł. Jest to jak najbardziej akceptowalna cena. Podsumujmy Prelude to naprawdę porządne pióro, godne polecenia. Muszę powiedzieć, że gdy siadałem do pisania tej recenzji, miałem zamiar je w przyszłości sprzedać, ale… odechciało mi się. Chyba sam siebie przekonałem.
  5. Witajcie Z góry uprzedzam, że tak między nami mówiąc z prawdziwym testem to ma niewiele wspólnego Nie potrafię wyciągnąć daleko idących wniosków ani podsumować uwidocznionych poniżej rezultatów. To zostawiam Wam, ja tylko maznąłem...ale tak jak sądziłem, atrament Aurory jest bezkonkurencyjny. Najlepiej widać to przy pełnym oświetleniu słonecznym. Druga strona jest jeszcze ciekawsza ! Od razu widać, że np. Sheaffer wykorzystuję kilka składników, by uzyskać kolor czarny. To samo Conway...:
  6. Drugi PFM jednego dnia - cóż za zbieg okoliczności. Pióro prawie się nie napełniało (tyle, co zostało atramentu w sztyfcie), a w dodatku miało skrzywioną ssawkę. Ssawka nastawiona. Nie jest idealnie, ale przynajmniej nie zaczepia o spływak. Oto przyczyna braku ssania - sparciały oring. W trakcie wymiany... ...i tuż po. Przed złożeniem poupychałem silikon, gdzie się dało. Trzeci pacjent już czeka w kolejce do przeglądu. Się napełnia. Się pisze. Się.
  7. Garaż huczy i buczy, przyszła pora na kolejnego pacjenta z tych "mniej-pilnych-kiedyś-się-poprawi". Pen For Men III. Kiedyś już go pokazywałem. Skleiłem, rozleciał się, skleiłem czymś innym, też się rozleciał, w końcu udało się skleić w miarę trwale, ale do tego czasu... zbrzydł... trochę... Znudziło mi się zastanawianie, czy korpus wytrzyma kolejne napełnianie, czy puści do reszty. Poza tym, nie oszukujmy się, wszystkie te nierówności (zwłaszcza po wewnętrznej stronie) odbiły się na szczelności, a raczej jej braku. Dlatego upolowałem sobie w Zatoce korpus od PFM (miałem fuksa ze znalezieniem tej licytacji, w dodatku trafiłem na właściwy kolor). Ładny, lśniący, jedyna wada to wygrawerowane inicjały. Ale nic to, byle pióro działało. Otwieramy pacjenta (oringi pod ręką)... ...podmieniamy korpus (okazało się, że w komplecie dostałem nowy oring i nie musiałem ruszać zapasów )... ...smarujemy i zamykamy. Się napełnia się. Się pisze się. Kilka etapów przeskoczyłem, żeby następne dwie galerie nie były całkiem identyczne. Inicjały mi nie przeszkadzają. Jeśli kiedyś zaczną, spróbuję stopić uszkodzony korpus i wypełnić literki. Na razie podoba mi się tak, jak jest. Przy okazji napocząłem nowe opakowanie silikonu. Okazało się, że jest dużo gęstszy i bardziej lepki, niż maź, której używałem do tej pory. Postanowiłem lepiej go przetestować zrobić przegląd moim pozostałym dwóm PFM-om. Żaden się dobrze nie napełniał, mam pecha do tego modelu. Następny w kolejności był numer jeden.
  8. Wyżej! Mocniej! Dalej! Wczoraj wziąłem na warsztat plungera. Pióro kupione kiedyś tam, niezbyt drogo, ale skorygowało moje spojrzenie na świat i ludzi. Przynajmniej niektórych ludzi. Podłubałem sobie, pogmerałem i udało się tą całą rozsypkę upakować z powrotem do korpusu. Zawsze zostają jakieś ścinki. Jest dobrze. Dwa pasiaki.
  9. Z trzecim "szowinistą" było najmniej roboty, bo od początku był w najlepszym stanie. Problem tkwił w ślepej skuwce, a dokładniej - w gwincie od śrubki łączącej ślepą skuwkę z touchdownem. Miała feler, nie dało się jej do końca przykręcić, a przez to pióro przy napełnianiu nie trzymało ciśnienia. Pokombinowałem kiedyś z uszczelkami, ale i tak nie dawało się porządnie napełniać. Dziś napchałem tam silikonowego mazidła i wreszcie poskutkowało. Dodatkowo przesmarowałem gwint łączący korpus z sekcją. Do PFM V mam komplet pod kolor: ołówek i pióro Imperial VIII. Szkoda, że nie mam odpowiednich grafitów do ołówka; nawet nie wiem, czy działa. Trzech "szowinistów" razem.
  10. Witam, dzisiaj powrócił mój Junior zielone paseczki i mogę pokazać jak się ma jego wielkość w stosunku do dorosłego Balance System napełniania typu plunger filler, stalówka F, chyba złota z ładnym napisem Junior, W porównaniu z normalnym Balance i Reformem 1745: Ojciec i Syn:
  11. Jak dla mnie to typowe damskie pióro Pokaż kotku co masz w środku: Próbka pisma, atrament Waterman South Sea Blue: Porównanie z Sheaffer Targa i Jinhao X750:
  12. Dzisiaj zaznajomiłem się z moimi nowymi brązowymi paseczkami Tak to ten Balansik kreśli KOKO brązowym Pelikanem: Porównanie z Sheafferem Targa: Przepraszam za jakość, starałem się możliwie najlepiej złapać ostrość, niestety sprzęt nie pozwala na nic lepszego....
  13. Lepki

    Sheaffer VFM

    Pióro takie młodzieżowe Próbka pisma, nabój niebieski standardowy dla tego modelu: Porównanie z Jinhao X750, długopisem Parker 50 i Wing Sung 840:
  14. Reklama telewizyjna pióra wiecznego Lady Sheaffer:
  15. Sheaffer PFM w reklamie telewizyjnej. Dla miłośników marki materiał bardziej niż obowiązkowy:
  16. Sheaffery - piękne, oryginalne pióra, czy komercyjne, produkowane w Chinach pisadełka? Lubimy je, czy wręcz przeciwnie?
  17. Przyznam od razu, że Sheaffer Agio należy do Mojej Lubej, od dawna cierpiącej na miłość do przedmiotów, które są dostępne w wielu kolorach do wyboru. Zgodziła się jednak wypożyczyć go do recenzji. Agio jest piórem kobiecym. Ma wszystkie cechy przypisywane takim piórom – jest cienki, dość lekki, oprócz klasycznych metalicznych wykończeń jest dostępne sporo pasteli. Kolory to wielki plus Agio – są nietypowe, wykończenie jest lekko brokatowe, ale nie tak intensywnie jak w Prelude. Wyglądają inaczej w każdym oświetleniu – ten egzemplarz bywa błękitny, popielaty lub lila. Efekt jest naprawdę fajny. Sam design jest prosty, pióro jest zgrabne, eleganckie, ale widać, że to narzędzie codziennego użytku, z niższej półki cenowej. Nadrabia wykończeniami. Po zdjęciu skuwki widzimy plastikową, żebrowaną sekcję (żłobienie zapobiega ślizganiu się palców). Stalówka jest prosta, jednokolorowa, kształtem bardzo zbliżona do stalówki w Prelude, tylko głębiej schowana. Stylistycznie kojarzy mi się ze stalówkami, jakich używa w niektórych piórach Waterman. Kreska Agio F-ki jest taka, jakiej należałoby oczekiwać – cienka. Nie „cienka w porównaniu z...” ani „cienka jak na...”, po prostu cienka, prawidłowa. Pióro pisze nie za mokro, nie za sucho, stalówka jest raczej sztywna, ale nie drapie. Pod tym względem Agio spełniło wszystkie pokładane w nim oczekiwania. Bez wahania poleciłbym je każdemu. Bez fajerwerków, bo jest to po prostu dobre pióro do pracy, do szkoły, do notatek, do pisania na co dzień. Będzie to też niezły prezent, chociaż do tego celu można kupić pióro bardziej eleganckie i klasyczne. Ale jeżeli przyszły właściciel wybierze najbardziej mu odpowiadające wykończenie, to Agio nie będzie się kurzyło na półce. Tego pióra chce się używać, bo jest po prostu porządne. Niezawodne, nie robi niespodzianek, ładne. Naprawdę warte polecenia.
  18. Mam pióro, z którym jestem związany sentymentalnie. Jest nim Sheaffer Pen For Men. Co prawda jeden z kilku, które posiadam, ale ceniony szczególnie. Sporo już ze mną przeszedł . Dziś, niewiele brakowało, a wydarzyłaby się tragedia! Podczas, gdy schylałem się, PFM wysunął się z kieszeni kurtki i wylądował na podłodze . Nawet nie zauważyłem, nawet nie poczułem. Z pomocą przyszedł kolega, który wie jak traktuję pióra. Zauważył, podniósł alarm i Sheaffer natychmiast wrócił na swoje miejsce. Tym razem zabezpieczony podwójnie .
  19. Poznaj mojego Imperiala (oraz kilka bocznych gałęzi drzewa genealogicznego ).
  20. Sheaffer Targa potrafi zainteresować. Nie wszyscy znają stronę, o której mowa, więc podaję link: www.sheaffertarga.com Fantastyczne opracowania, masa reklam i dobre zdjęcia
  21. Sheaffer VFM Witam, dzisiaj stałem się posiadaczem pomarańczowego VFM-a i chciałem się podzielić wrażeniami, ponieważ sam wcześniej niewiele o nim słyszałem ale szalenie mi się spodobało. Cena niewygórowana około 50zł zależnie od sklepu. Dostępny w wielu wersjach kolorystycznych,ja zdecydowałem się na hecny pomarańczowy. Już rozpakowując przesyłkę można odnieść wrażenie że ma się do czynienia z produktem solidnej firmy, futerał jest elegancki, z przyjemną wyściółką w środku i miejscem na wiele nabojów ukrytym pod częścią trzymającą samo pióro. Zaglądam do środka i oto ukazuje mi się mój nowy towarzysz Na zdjęciach ze sklepu pióro wydawało mi się dość plastikowe i tu moje zdziwienie ponieważ jest masywne, pewnie leży w dłoni i na żywo nie sprawia wrażenia plastikowego. Po dokładnych oględzinach cieszę się z bardzo dobrego wykonania i spasowania elementów. Załadowałem dołączony nabój, odczekałem minutę i pióro od razu zaczęło pisać. Pierwsze parę linijek tekstu jakby drapało papier i ciut przerywało ale potem już pisało a raczej płynęło bez najmniejszych problemów. Dzisiaj miałem czas żeby trochę pobawić się Watermanem Audace i przyjemność z pisania jest porównywalna. Oba są podobnych gabarytów, masy i wielkości, więc w dłoni jak dla mnie leżą jednakowo. Audace może ciut bardziej płynie po papierze ale to niemal niezauważalne. Na razie korzystam z dołączonego naboju VFM Blue, jak sie skończy to wypróbuję z Watermanem South Sea Blue i zaktualizuję zdjęcia Jeśli są inni szczęśliwi nabywcy tego pióra to proszę o wyrażenie swojej opinii w komentarzach dla potomnych. Może ktoś się przekona do zakupu lub wręcz przeciwnie. Pozdrawiam.
  22. Tak w ramach informacji, Sheaffer ma fajne zestawy do kaligrafii 1. Zestaw Mini - 1 pióro - 3 stalówki (fine, medium, broad) - 4 naboje z tuszem rożne kolory - Ulotka "Podstawy kaligrafii" 2. Zestaw Deluxe - 3 pióra - 3 nasadki "anti-roll" - 1 tłoczek - 3 stalówki (fine, medium, broad) - 6 naboi z tuszem rożne kolory - Metalowe opakowanie - Ulotka "Podstawy kaligrafii" 3. Zestaw Maxi - 3 pióra - 3 stalówki (fine, medium, broad) - 14 naboi z tuszem rożne kolory - Ulotka "Podstawy kaligrafii"
  23. Witajcie Tym razem sesja podwójna a gośćmi są znane modele Legacy: 9030 czyli korpus pokryty czarną laką, skuwka polerowanym palladem a elementy wykończenia 22K złotem. Tuż obok leży sobie model 9037 z posrebrzanym korpusem oraz skuwką i pozłacanymi 22K elementami wykończenia.
×
×
  • Utwórz nowe...