Skocz do zawartości

Wieczny wagarowicz

Użytkownicy
  • Ilość treści

    12
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O Wieczny wagarowicz

  • Ranga
    XXF

Profile Information

  • Płeć
    Male

Ostatnio na profilu byli

23 wyświetleń profilu
  1. Też jestem zdziwiony. Bo mam Watermana Graduate (wczesną wersję z połowy lat siedemdziesiątych) i jest to moje najlepsze pióro - w sensie, że najbardziej lubię nim pisać. Własnie z uwagi na stalówkę (EF).
  2. Rzeczywiście urody niezwykłej... Ale 260 USD to trochę zaporowa cena...
  3. No ładne... I takie - powiedziałbym - szlachetne... Mam podobne - tyle że bambusowe. Ze szlachetnym dotykiem wiele wspólnego to nie ma - ale i tak jest miłe w dotyku, ciepłe i delikatne...
  4. Przepraszam za wykopki archeologiczne, ale coś mi się przypomniało... Śmiechem żartem... Ale tu jest wieczne pióro z... szyszki
  5. Na codzień używam Watermana Graduate. Takiego z połowy lat 70. Od współczesnych różni się tym, że ta część ze stalówką ma wycięcie w kształcie litery W: We współcześnie robionych ten element wygląda zupełnie inaczej. Ile piór noszę? No to policzmy: - z czarnym atramentem (dokumenty, pisma, podpisy itp.) - z niebieskim atramentem (j.w.) - z czerwonym atramentem (dokumenty - nanoszenie poprawek) - z zielonym atramentem (do użytku osobistego) - z brązowym atramentem (j.w.) - taki 'zlew', do którego wlewam rożne dziwne kolory (fiolety, turkusy itp.) - popiszę trochę i wymieniam na inny... No to wychodzi na to, że sześć...
  6. Zrobiliśmy mały offtop... Może nie dostaniemy za to po łapach? Tak... Wołam sam. A robię tymi większymi...
  7. No to witaj w klubie. Większość zdjęć robię na średnioformatowych Mamiyach...
  8. Umówmy się, że nazwa Hugo Boss jednak do czegoś zobowiązuje... Miałem je w ręku. Znalazłem w sklepie przecenione na 32€. Jest fajne, ciężkie... Biję się z myślami, bo po pierwsze jest tak skonstruowane, że nie da się skuwki założyć na pióro (co mi nie do końca odpowiada), a poza tym trochę w tym sklepie leżało i jest nieco obluzowana zakrętka. W sumie dałoby się to naprawić, ale kilka dni temu zamówiłem podobne pióro, więc nie wiem, czy jest sens dublować wzornictwo...
  9. Są jednak wyjątki potwierdzające regułę. Mój młody (17,5 wiosen) od dobrych 3 lat używa tylko wiecznego pióra...
  10. Jako pióro-cegłę mogę Ci polecić Hugo Boss z linii Tylogy. Jest to naprawdę pancerne pisadło i - co warte podkreślenia - przecudne w swej urodzie. Tyle, że ma dwie wady: jest dość ciężkie (co nie każdemu odpowiada) i trochę kosztuje (129 €).
  11. Najpierw była wymiana zegarka z elektronicznego na analogowy. Później to samo stało się z aparatami fotograficznymi. Cyfrowych wprawdzie używam nadal, ale wolę fotografować na średnioformatowych błonach zwojowych. Jeszcze później znalazłem gdzieś w Rumunii pióro, którym pisałem przez połowę szkoły średniej i studia. Był to Waterman Graduate. I choć linia chyba (?) jeszcze jest w produkcji, to ten mój waterman ma zupełnie inną dolną część - tę, w której obsadzona jest stalówka. Do kompletu - zielony atrament, jakiego używałem w owych czasach. A że nie da się żyć tylko z zielonym atramentem, więc zbór wiecznych piór (i atramentów) musiał się powiększyć. Niestety: to chyba nie koniec... Cały czas chodzi za mną gramofon i... ścienny zegar... Starość czy co?
×
×
  • Utwórz nowe...