Skocz do zawartości

Lodzermensch

Użytkownicy
  • Ilość treści

    66
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O Lodzermensch

  • Ranga
    XF

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Skąd jesteś?
    Łódź
  • Zainteresowania
    Mężny bądź, chroń pułk twój i sześć flag.

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. @Skryba - Wyrazy współczucia. Jesteśmy z Tobą # 1. Już kupiłeś, poczekaj aż dojdzie i nie martw się na zapas czy pasuje Ci grubość linii? Sam ocenisz jak dostaniesz swój egz. do ręki. Czasem F-ki i M-ki nawet od tego samego producenta potrafią pisać bardzo zbliżoną grubością (o możliwych pomyłkach w oznaczeniu nawet nie wspomnę). #2. Być może masz możliwość wymiany nowego pióra lub stalówki? Nie spasuje Ci nabytek? Sprawdź. Odbyć się to może nieodpłatnie i czasem nie musisz ponosić nawet kosztów wysyłki? Niektóre marki na to pozwalają, mają "program wymiany stalówki" (np. Park... czy Water....); oczywisty jest warunek - brak zużycia i bezzwłoczne zwrócenie się o to. Sprawdź na stronie producenta czy u swojego sprzedawcy. #3. GRUBOŚĆ LINII - w pewnych granicach, nawet bez zmiany stalówki możesz wpływać na grubość linii przez dobór atramentu? Wybierz taki atrament, który mniej lub bardziej się rozlewa (a w konsekwencji ma tez różną skłonność do przebijania) #4. NIE MA JEDNEJ NORMY. Każdy producent sam sobie to ustala. Często te numeracje są zbliżone - jeśli producenci są z tego samego obszaru. Producenci z Azji mają zwykle numerację przesuniętą w dół bo te małe "azjatyckie krzaczki" lubią cienie linie. - czyli ich M-ka może być odpowiednikiem europejskiej F-ki. A F-ka z Azji pisać może podobnie do europejskiej czy amerykańskiej XF-ki #5. Bardzo często da się pisać odwrotną stroną stalówki. Zwykle ta odwrotna strona pisze o numer cieniej niż normalna. Ale bywa też i tak, ze się nie da bo drapie. #6. Ze względów praktycznych wygodniejsze są te cieniej piszące pióra - czyli F-ki. Część użytkowników jednak woli grubszą kreskę lub ceni to, że czasami stalówka M może bardziej "gładko sunąć po papierze" niż F-ka. Irydowa kuleczka w M-ce bywa większa niż w F-ce stąd teoretycznie mniej "haczy" o papier podczas pisania. W konsekwencji uzyskana kreska też bywa zazwyczaj grubsza. Komfort pisania grubszą stalówką? Oczywiście nie jest to żelazna reguła. Ma tu też znaczenie sposób/jakość wykonania konkretnej stalówki, jej wykończenie, materiał... I to jak mocno dociskasz pióro do papieru? Sporo tego jest. Tak, ze nie stresuj się na zapas, zobaczysz jak się sprawdzi Twój nabytek po otwarciu przesyłki.
  2. Ważna korekta - SPŁYWAK w 2016 i 2009 NIE JEST IDENTYCZNY. Ze względu na większą stalówkę nowego modelu 2016, szerokość zakończenia spływaka też jest zauważalnie większa. Przepraszam, na pierwszy rzut oka są łudząco podobne, analogiczna dwukanałowa konstrukcja, stąd różnicę rozmiaru zauważyłem dopiero oglądając w ręku oba pióra jednocześnie. Skuwka wewnętrzna jak wspominałem o innej jest konstrukcji. Sprawdziłem czy jest szczelna. Tak, jest szczelna - pomimo "bezpiecznej" dziurki pod klipsem - tak samo jak w poprzednich moich egz.. Nie powinno być problemu z wysychaniem. Dodatkowo wydaje się, że skuwka w 2016 jest chyba odrobinę ściślej spasowana na styku z korpusem. Poza efektem estetycznym daje to dodatkowe choć drugorzędnego uszczelnienie. Sekcja w 2016 ma zauważalne ślady krawędzi formy wtryskarki. To jest na początku dość "zaskakujące" doświadczenie dla kogoś, kto się przyzwyczaił do zupełnie gładkiej sekcji poprzedniego modelu. Nie czuje się tego jak się piórem pisze, a jedynie kiedy układa się je w dłoni. Bez problemu też da się to usunąć, zniwelować, zapolerować zwykłą bawełnianą chusteczką? filcem? (no chyba, ze komuś to zupełnie nie przeszkadza). Z ciekawostek? Korpus 2009 da się zamontować do sekcji z 2016 - wszystko działa, da się zamknąć skuwkę. Odwrotna zamiana czyli nowy korpus do starej sekcji nie pozwoli zamknąć skuwki. Skuwki, jak pisałem są zupełnie inne. Nie są zamienne.
  3. I w ramach erraty: Nie użyto kleju, szelaku, czy gumowych uszczelek do montażu i uszczelniania sekcjach tych piór. Stąd, nie widzę elementów, które mogą się zestarzeć albo wypłukać, robiąc nam w przyszłości niemiły prezent - wyciek atramentu. Tutaj nie ma tego problemu., a wiemy, że w niektórych innych nawet wielo-wielokrotnie droższych piórach są kleje czy uszczelki i z czasem nieuchronnie się coś rozszczelnia lub złazi drogocenna emalia (przykładowo, według doniesień forumowiczów, na takie choroby cierpi Waterman L'Etalon).
  4. @Pawel. Nie do końca jestem pewien czy miałeś to pióro w ręku i słabo kojarzysz jego jakość z osobistego doświadczenia czy jedynie z opinii w sieci? ? Jakość wykonania sprezentowanej mi klasycznej czarno-matowo lakierowanej wersji Urbana CT z 2009? Niemal rok temu dostałem go w prezencie - egzemplarz, sprawny, bez widocznych defektów, startujący natychmiast i bez tendencji do zasychania. Po paru tygodniach byłem na tyle urzeczony, że "okazyjnie" dokupiłem jeszcze cztery sztuki - z myślą o prezentach dla... "krewnych i znajomych". Powyższe to chyba najlepszy dowód, ze pozytywnie oceniłem jakość, trwałość i estetykę prezentu. Pióro jest metalowe. Trwała mosiężna (w innych wersjach stalowa?/aluminiowa?) skorupa, dość gruba i sztywna - w takim wypadku, ryzyko połamania, zmiażdżenia korpusu lub skuwki podczas przypadkowego upadku jest znikome. Powłoka lakiernicza? Starałem się unikać masakrowania pióra noszeniem luzem z bilonem czy kluczami w kieszeni/torbie, jednak ze 2,3 razy się to zdarzyło. Lakier po blisko roku eksploatacji nie zlazł ani nie odprysł, odrobinę przejmuje tłuszcz z palców. Nie widać na nim odcisków, zatłuszczenie matowej powłoki przechodzi w nieznaczny połysk. Mat nie jest już tak głęboki jak w nówce (to raczej normalne, należy umyć?). Skuwka bez żadnych kombinacji zakłada się, zatrzaskuje się i zdejmuje bez żadnych problemów, siedzi solidnie i nie straszy spadnięciem. Konserwacja jest łatwa. Pośrednio, składa się to też na solidność pióra. Daje się zdemontować i zamontować ponownie spływak i stalówkę - to atut jak chodzi o ew. konserwacje, czyszczenie. Nie zauważyłem problemów z chromami. Darczyńca to doświadczona pióro-użytkowniczka i świadomie wybrała dla mnie wersje chromowaną CT - bo chrom zawsze jest trwalszy, wolniej się ściera niż złocenia? Chromowane górą 😉 . Praca pióra. Przede wszystkim pióro ma pisać - jak wspomniałem - urzekło mnie szybkim startem po nabiciu naboju. Dalej też było dobrze. Nie odnotowałem problemu z zasychaniem podczas parominutowych przerw w użyciu ani przy tygodniowym bezczynnym leżeniu stalówką do dołu jak i do góry. Nie odkryłem też "kultowego" problemu nieszczelności w skuwkach - a oglądnąłem 5 różnych egzemplarzy w różnych kolorach i z różnych dat produkcji. Ani razu pióro mi nie wylało do skuwki. Nie robi kleksów. Pisze dość cienką w miarę suchą kreską F - dla mnie to zaleta, bo zabezpiecza przed przypadkowym rozmazaniem szybko robionych notatek. Stalówka, owszem "na dzień dobry" wymagała paru kwadransów pisania po papierze na dotarcie się - co raczej jest normalne przy większości nowych stalówek tej klasy. . Ergonomia? Komfort? Odpowiada mi stylistyka i kształt pióra z 2009. W mojej dłoni układa się wygodnie, długie pisanie nie męczy. Nie brudziło mi rąk i nie stwarzało problemów ze startami, czy wylewami - co też było miłą niespodzianką po szkolnych piórach z czasów mojej podstawówki czy studiów. Jakie mogą być problemy? Jak się zachowywały inne moje sztuki z tej serii? Po pewnym czasie w podarunku pojawił się "luz" między skorupą korpusu i wewnętrzny plastikiem.w który się wkręca sekcję. Zewnętrzna skorupa zaczęła się obracać, ślizgać po wewnętrznym plastiku. Nie jest to problem przy skręcaniu pióra ale jest to już problem wtedy kiedy chcemy wymienić nabój i nieoczekiwanie nie daje się pióra rozkręcić (bez czarodziejskich zabiegów)? Ewidentna usterka, nie tak powinno być w markowym piórze. Skorzystałem z gwarancji i.... wymieniono mi wersję z 2009 na model 2016 Stąd mam nową 2016-kę. Inne problemy? Pierścień na końcu sekcji, przy stalówce - chyba w każdym piórze takie rzeczy potrafią korodować, jeśli się ich nie wytrze po zaciąganiu atramentu. Trzeba starannie wycierać po tankowaniu. Są informacje tez o tym, że niekiedy ten pierścień nie jest zbyt dobrze wtopiony w sekcję, odstaje? i gromadzi się pod nim atrament - i wtedy brudzi paluszki bo trudno jest go szybko i w 100% usunąć. Jeden przypadek na 5 sztuk tak miałem. Wieloletni użytkownicy informują, że zatrzask skuwki z czasem może się zużyć i słabo trzymać? Nie doświadczyłem tego - za mała intensywność użycia pióra, za krótki czas. Klips, jak się z niego korzysta, może odłupać ziarenko lakieru skuwki? Ale to niestety chyba normalka w relacji mocnych klipsów z lakier. skuwki? Trudno to dostrzec (trzeba naprawdę wiedzieć, ze to tam jest. Moje EXPERYMENTY Testowałem kilka atramentów, w tym zagęszczany gliceryną i robiony samodzielnie na bazie indygotyny i gumy arabskiej oraz czarny atrament Hero Fakt - zbyt suchy i zbyt gęsty atrament (czarny Hero lub za wiele Indygotyny) zdecydowanie redukowały przepływ i pióro bardzo, za bardzo sucho chodziło. Ale nawet na takim experymentalnym zestawie, pióro wymagało jedynie chwilowego rozpisywania po przerwie lub kilkuminutowym suszeniu bez skuwki. Podkreślę - na oryginalnym firmowym atramencie pisało bez zastrzeżeń. Różnice w pracy poszczególnych egzemplarzy - nieznaczne. Jeden egzemplarz ociupinkę bardziej mokro pisze, reszta raczej sucha. Jeden egzemplarz wymagał nitkowania stalówki - bo zdecydowanie za sucho pisał. 10 minut zabawy, kartka, nić dentystyczna, żyletka i pióro pisze idealnie (cóż poprzedni właściciel zniechęcił się do tego pióra bo nie wiedział, ze może to reklamować, ja już musiałem sam poprawić). NOWA WERSJA z 20016 To dwa różne modele pióra. Łączy je chyba jedynie identycznie wyglądający spływak To inne pióro, inny wygląd, inna stalówka, Korpus i skuwka wydają się być nie mniej solidne. Podobny lakier, chyba identyczny Całość sprawia wrażenie ociupinkę bardziej dopracowane - moze dzięki bardziej klasycz. dizajnowi? Skuwka szczelna. Bardzo podoba mi sie zamykanie, wciskanie skuwki - ma dłuższy, jakby dwuetapowy skok. Miły bajer. To inny mechanizm niz w 2009 Może się też podobać płynne przejście ze skuwki na korpus w zamkniętym piórze. Masa podobna dość. W mojej dłoni jednak 2009 leży lepiej (parę znajomych pań lubiło 2016 trzymać w dłoni) Cóż, ja nie chcę go jednak zatrzymać - zbyt duze przywiązanie do poprzedniej wersji, która przywróciła mnie na atramentowe pole. i to by chyba było na tyle
  5. Jak z ich szczelnością po ponownym nabiciu? Nie ciekną? Wiele cykli ponownego nabijania mają za sobą?
  6. Jak chodzi o post @vril... i różne naboje Hero Nie dogrzebałem się specyfikacji naboju Hero #0027 Znalazłem analogiczną do będącej tematem zapytania @Pawel. ofertę z nabojami HERO w dwu wersjach - 0028 - średnica 2,6? (chociaż na opakowaniu jest 2,7mm) - 359 o średnicy 3,4 mm ? TUTAJ -> https://www.ebay.com/itm/12pc-BLUE-BLACK-3-4mm-2-6mm-Writing-smooth-metal-HERO-Ink-Fountain-Pen/153251887355?hash=item23ae8638fb:m:mrPrYks3vFLBEbl_429TNWg . Podstępny Chińczyk robi naboje w więcej niż jednym standardzie. Jeśli tylko nabój dobrze siedzi na trzpieniu spływaka to resztę - ew. luz, przestrzeń między ściankami naboju i sekcją łatwo się ustabilizuje paroma warstwami taśmy samoprzylepnej biurowej albo nawet paskiem papieru - i nic nie będzie się na boki kiwało. Jak pióro więcej podróżuje (wibracje) - należałoby to zrobić może nieco bardziej pieczołowicie. Czy da się włożyć dwa takie naboje w duży korpus Duka? Jak to mówią... "Sorry Winnetou". Niestety, nie da rady. Wg strony dystrybutora, @Pawel. , Duke 209 bez skuwki mierzy 11,7 cm (monstrum to nie jest), a same tylko dwa naboje Hero 0028 maja 11 cm. Może dałoby się włożyć nabój standardowy razem z nabojem Hero 0028 - ale to by należało przemierzyć ile jest tego luzu w korpusie. Znalazłem na YT bardzo ciekawy filmik, który pokazuje, ze naboje Hero 359 daje się ponownie nabić atramentem i jednocześnie ponownie szczelnie zamknąć (bez wtykania w pióro). Wyglądają one bardzo podobnie do modelu 0028. Możliwość wielokrotnego nabijania i łatwego uszczelniania tych naboi może być wystarczającym pretekstem by coś takiego mieć pod ręką (jeśli tylko pasują do naszego pióra). Nie wiem, nie mam, nie próbowałem ALE wygląda to BARDZO interesująco.
  7. Naboje Hero z Twojego postu na opakowaniu jest informacja o wewnętrznej średnicy wylotu naboju - 2,7 mm. Chwila w necie i odrobinę niespójne dane udało mi się odgrzebać odnośnie Standard International. Pierwszy ma wylot 4,4mm a drugi 4 mm. Dodatkowo podstawa pierwszego 7,4 mm zamiast 6-7mm. Wydaje mi się, że nie powinno być kłopotu z wetknięciem tego naboju Hero do Duka (który akceptuje Standard International i ma dużo wolnego miejsca w korpusie) Konflikt z sekcją możliwy jest chyba na trzech "etapach": #1. Średnica wewnętrzna wylotu naboju powinna pasować do króćca spływaka (ta część co wbija się w nabój), różnica między 3mm i 2,8mm wydaja się nieznacząca (zważywszy elastyczność naboju) #2 Średnica zewnętrzna przedniej części naboju - ze zdjęć wynika, że Hero się zwęża podobnie jak Standard International i jest to wyraźnie mniej jak 6 mm - powinno bez kłopotu wcisnąć się w sekcję i nawlec się na króciec. U mnie w Duke (co prawda model inny niż Twój 209) wewnętrzna średnica sekcji to 6 mm - wszystko zbliżone do Standard International powinno się dać nabić #3. Kryzy i inne takie niespodzianki. Należy zerknąć we wlot sekcji czy nie ma tam jakiegoś kołnierza, który z zewnątrz dotyka wylotu naboju. Mój Duke nie ma niczego takiego i istotne są tylko #1 i #2. Ale czasem trafia się w środku niespodzianka (chyba Watermany w coś takiego grają).
  8. Nie dasz rady włożyć w korpus zapasowego naboju do 99% piór (a czasem to może być wadą). Zmierzyłbym też obecne naboje i to jakie masz "luzy" w korpusie swojego pióra (czy dasz radę to chińskie cudo tam pomieścić). W niektórych modelach piór producenci zostawiają bardzo mało miejsca w korpusie, nawet drobna odchyłka średnicy powoduje, że nabój się klinuje.
  9. Jeśli mówimy o piórach z dolnych półek cenowych.... Każde może się popsuć i nie ma tej jednej jedynie słusznej marki. A Parker oferuje dość sprawny system obsługi gwarancyjnej, który chroni nas przed wadami fabrycznymi (bo przed połamaniem stalówki albo plastikowej skuwki żadna gwarancja ani marka nas nie uchroni). Po obejrzeniu próbki pisma dziecka -> widzę dość grubą i wolno kreśloną kreskę. A taka kreska zawsze wolniej schnie i łatwo się rozmazuje. Atrament dla dzieci sugerowałbym z tych nieco szybciej schnących, bo gruba kreska i wolno schnący "atrament marki atrament" to porażka w podstawówce. Lepsze będą pióra raczej cienko piszące (oznaczane F) i raczej suche (mniej intensywnie zapodające inkaust). Dzieci piszą wolno - przy grubiej i bardziej mokro piszących piórach będzie skłonność do rozmazywania i przebijania. Cienka i sucha kreska nie rozmazałaby się na powyższym obrazku. To samo tyczy się problemu papieru w zeszycie (albo na kartkówce). Cienka sucha kreska nie przebija i nie strzępi tak łatwo jak ta gruba i mokra. Cienka kreska + dobry, szybkoschnący atrament to podstawa. I jeszcze jedno - prawidłowa konserwacja pióra - od czasu do czasu (przy okazji wymiany nabojów) należy je przepłukać, a nie czekać na problemy z przepływem. To może okazać się szczególnie istotne przy tych sucho i cienko piszących piórach.
  10. Jest to zbyt daleko idące uproszczenie. Da się znaleźć znacznie sztywniejsze stalówki w innych piórach Mam porównanie do innych pióra w których stalówki są zdecydowanie sztywniejsze i przypominają twardością, zdolnością do ugięcia gwóźdź (albo raczej długopis).. Urbanom co nieco do tej twardości brakuje. Miałem okazję przetestować stalówki Urbana Classic. Fakt, nie zostały zaprojektowane jako flexujące. Owszem - są one raczej sztywne. Mimo to , podczas pisania daje się wyczuć ich sprężystość, a nawet w pewnym stopniu korzystać z niej podczas różnicowania szerokości linii.
  11. Mimowolnie stałem się posiadaczem nowego Urbana w nowym wcieleniu - faktycznie jest on zupełnie inny od poprzednika. Dla mnie to nie jest zaletą bo lubię kształt pierwszej wersji ale dla osób nie lubiących krzywizn z 2009r, obecny nowy bardziej klasyczny wygląd powinien być atutem. Pióro wygląda solidnie. Na targowisku wrzuciłem ofertę zbycia nowego Urbana 2016
  12. Skoro i dziewczynka i budżet jest "200 +" ... to można pomyśleć o zakupieniu 2 sztuk ? Pierwsze do normalnego pisania czyli cienkie - F, a nawet XF, żeby dziecko nie stresowało się, że atrament przebija albo, że się rozmazuje. A drugie pióro o nieco grubszej, średniej linii, żeby miała możliwość podkreślania? pisania inną grubością? albo atramentem w innych kolorach. 2 różne sztuki to też dobra okazja doświadczenia różnych aspektów, różnie piszących piór? Skojarzenie #2? @T4ng10r Atrament - pamiętaj, daj w komplecie zapas w miarę przyzwoitego atramentu (albo upewnij się, ze ma do niego dostęp w domu). Bo nawet najlepsze pióro załadowane kiepskim atramentem... zniechęcić może. Na wszelki wypadek, idealnie, żeby to był atrament w miarę dobrze zmywalny. Skojarzenie #3? Nie kupowałbym dziecku badziewia z marketu "za 3 złote" - chyba, ze się masz czas aby samemu wypróbować czy taki wynalazek przyzwoicie działa, nie zasycha i nie rozpada się.
  13. Buteleczka i kartonik to chyba lata 70-te? ew. bardzo wczesne 80-te. ?? Bo nie przypominam sobie aby w późnych latach 80-tych można było w papierniczych kupić ten atrament w powyższej wersji opakowania. Widziałem i kupowałem wtedy atrament butelkowany i pakowany jak ten poniżej
  14. @scrapp Najlepiej jak się pofatygujesz do jako tako zaopatrzonego sklepu z piórami - nic nie zastąpi osobistego porównania kilku różnych modeli.
  15. Na pierścieniu korpusu pióra jest logo i słowo PARKER jak na podanym przez Ciebie przykładzie tyle, że 3 x powtórzone oraz nie ma oznaczeń daty. Ciekaw jestem czy również w nowych IM-ach przeniesiono oznaczenia na korpus? Czyżbym posiadał rzadko spotykany niedatowany egzemplarz? (foto poglądowe - moja sztuka jest chromowana, trudno zrobić dobre ujęcie tego detalu)
×
×
  • Utwórz nowe...