Skocz do zawartości

MagdalenaKok

Użytkownicy
  • Ilość treści

    12
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O MagdalenaKok

  • Ranga
    XXF

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Aha, czyli nie ma prostej odpowiedzi na zasadzie - do chłonnego papieru pióro takie i takie, albo wszystkie pióra tej marki. Szkoda. Mam jedno tanie pióro, którego nie używam i którego sama nie kupiłam. Teraz widzę, że jest na nim napis Cresco, a stalówka to Iridium Point, bez oznaczenia grubości. Nabój jest tam ten, który był razem z piórem. No i widzę różnicę na chłonnym papierze, linia jest cieńsza, nie przebija, nie rozlewa się. Ale dla mnie to pióro drapie, nie nazwałabym tego przyjemnym szumem. To jest taki dźwięk, jakby skrobało papier. Nawet czuje to skrobanie w ręce. To moje nowe Lamy Studio to jest inna jakość pisania Takie skrobiące pióro może być fajne jakbym chciała nagrać dźwięk pisania do jakiejś animacji Bardzo dziękuje! Niezwykle zadowolona!
  2. Przetestowałam kolor atramentu na mężu i określił go jako ładny granat. Ale nie wiem czy to obiektywna ocena, bo mówiłam mu wcześniej, że wybrałam granatowy. Bardzo dziękuje za podanie pojęć, teraz już będę wiedziała o co chodzi. Bo widziałam w recenzjach atramentu "strzępienie", ale nie byłam pewna co to oznacza. To, że atrament może mieć połysk, to bym się nie domyśliła. A jeśli chciałabym pióro do notesów o chłonnym papierze, żeby zminimalizować strzępienie, przebijanie, żeby linia nie była grubaśna (piszę bardzo drobno), to wystarczy, że zwróce uwagę na właściwości atramentu, czy samo pióro też ma znaczenie? Powinnam np. wybrać wtedy stalówkę EF? Albo jakiś konkretną markę piór? Chyba japońskie będą miały cienkie, precyzyjne kreski... (lubie japońskie ołówki automatyczne:)
  3. Nie jestem specjalistą, ale linia jest dość mokra, schnie też dłużej niż moje dotychczasowe pióro. Nie widzę dużego cieniowania. W świetle dziennym w miejscach w których jest więcej atramentu, widzę taki zielonkawo-złoty kolor, taki błysk Piękne! Choć raczej nie będę moich notatek często podziwiać pod światło Im dłużej na niego patrzę tym mam więcej wątpliwości, czy to bardziej granat, czy fiolet. Myślę, że tutaj jest bardzo wąska granica. Warto spojrzeć samemu na żywo, w różnym świetle. Ja pokazałam zdjęcie z notatnika oxford i na zwykłym papierze ksero. Ale testowałam też na różnych fajnych papierach, bo jestem troszkę notatniko-maniaczką. No i nie we wszystkich notesach będę go używać. Chłonne papiery nie wchodzą w grę. W notesie nuuna linia się delikatnie rozlewa (nie wiem jak to nazwać, widać mini kreseczki) i pióro też przebija, mimo 120gram, ale to chłonny papier. Będę musiała poszukać pióra do tego notatnika z czarnym tuszem i cienką stalówką.... I tak właśnie lista moich potrzeb się rozrasta...
  4. No jeszcze się nie orientuje w atramentach za bardzo. Zdjęcia zrobiłam właśnie w świetle dziennym. Wczoraj oceniałam kolor późnym wieczorem. Ignorantem kolorystycznym nie jestem, potrafie określać temperatury barw i domieszki. W świetle dziennym nie jest to czysty fiolet, ale na moje oko nadal bliżej do fioletu niż granatu. Mniejsza z tym, kolor mi się podoba i na pewno będę się nim cieszyć. Wybrałam taką markę atramentu, bo jak pióro Lamy to uznałam, że to nabezpieczniejsza opcja. Oczywiście przeglądam cały czas forum i do kolejnego pióra mam już wybrany - Diamine, kolor Steel Blue. Bo najbliżej mu do kolorów logo mojego sklepu, a ja lubie żywe kolory. Czy ten kolor będzie wyglądać poważnie w LAMY 2000, nie bardzo, ale będę miała przyjemne skojarzenie i pamiątkę. Oczywiście Lamy 2000 w wersji stalowej nie wchodzi w grę, urok ma tylko ciemna wersja. A ja właśnie lubie proste stalówki, wąskie, jak najmniej ozdobne. To chyba najbardziej widoczna część wspólna, która łączy wszystkie wybrane przeze mnie modele. Pióra będę używać w domu, bo pracuje w domu. Minusem jest to, że tanio nie jest, ale racjonalizuje sobie ten zakup jak tylko mogę. No i chciałabym pióro ze złotą stalówką, więc nie wiem czy znajdę coś dużo tańszego. Do 2000 zamówień jeszcze trochę brakuje, ja mam sklep z produkowanymi przez siebie przedmiotami, więc nie lecą te zamówienia masowo. Myślę, że mam jeszcze miesiąc, maksymalnie 2 na podjęcie decyzji. Pelikana P1000 nie mogę znaleźć, więc nie wiem co straciłam
  5. Moje nowe Lamy studio już do mnie dotarło, a zamawiałam w niedziele, także błyskawicznie. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Bardzo ładne pióro, ładniejsze niż na zdjęciu. Bardzo odpowiada mi jego waga, wyważenie, choć jest zdecydowanie cięższe od mojego Parkera. Nawet ta metalowa sekcja bardzo mi pasuje i pióro świetnie leży w dłoni. A po tych całych zachwytach jeszcze napełniłam go tuszem i zaczełam pisać. I tutaj również sprostał moim wymaganiom, bo sunie pięknie po papierze. Jedyne co mnie zaskoczyło to tusz. Wybrałam Lamy crystal ink Azurite, który jest fioletowy. Myślałam, że będzie go granat wpadający w fiolet. A to mocny fiolet. Ale będę go oczywiście używać (zamiast czarnego), jest bardzo ładny. Bardzo wam dziękuje za pomoc! Podziwiam wiedzę i pozytywne piórowe szaleństwo. Od weekendu czytam forum i nie mogę się nadziwić jaki to ciekawy temat. Pióra, tusze... Pomału klaruje mi się moja lista życzeń: Lamy 2000 (w pierwszej kolejności), Pilot E95s, Pilot Capless...
  6. Bardzo wam dziękuje! Ja lubie prostote, ale ta prostota musi mieć jakiś ciekawy twist (np. kolor). Sonnet podobał mi się, bo widziałam, że jest dużo bardziej polecany od Urbana, a różnica w cenie była niewielka. Podobają mi się też pióra metalowe. Teraz stoje przed dylematem czy kupować konwenter do nowej Lamy i raczej się skuszę, bo tusze mają przepiękne kolory. Chyba wybiorę azurite i do tego wezmę pióro w kolorze granatowym Ale właśnie tyle jest pięknych odcieni, że już mocno odczuwam potrzebe pióra nr 3. Tym bardziej, że z Lamą zmieściłam się w budżecie, bo za radą użytkownika derywat będę ją zamawiać na amazonnie bez podatku A po zapoznaniu się z ofertą Lamy moje serce idzie w kierunku Lamy 2000. Co za cudowne pióro! Przynajmniej na obrazku. A że niedługo stuknie mi 2000 zamówień w moim sklepie internetowym, no to tak sympatycznie się złożyło. Ale chyba bym się musiała wybrać do Niemiec (mieszkam przy granicy) i to pióro sobie na żywo przetestować, bo to już za droga zabawka.
  7. Dziękuje wam bardzo. Cieszę się, że pokazaliście mi tyle ciekawych opcji. Mimo wszystko ułatwiliście mi wybór. Teraz wiem na co zwracać uwagę. Pooglądałam sobie też filmiki na YouTubie. Zdecydowałam się na Lamy Studio. Podoba mi się i wyglada na bardzo wygodne. Chcę spróbować czegoś nowego. Ręka mi się przy pisaniu nie poci, klipsa nie używam, więc myśle, że będę zadowolona. Widzę też, że warto zagłębić się w temat i kupić sobie kilka piór 😁
  8. Niestety na amazonie nie ma dostępnego tego koloru. Jest tylko wersja oliwkowa, która podoba mi się mniej niż pozostałe pióra w moim zestawieniu. Dzięki za radę z tym amazonem, nie wiedziałam, że mogę robić tam zakupy bez VATu, może kiedyś z tego skorzystam. A czy z tego zestawienia najbardziej polecasz Lamy?
  9. Im dłużej przeglądam pióra i recenzje na forum, tym moje niezdecydowanie rośnie. Znalazłam też Faber Castell Ambition w dobrej cenie i bardzo ładne i pióra Kaveco też mi się podobają. Niestety nie mam możliwości przetestowania piór przed zakupem. Zastanawiam się cały czas czy przy takiej cenie (niewielkiej, ale myślę, że rozsądnej:), jedyne czym mam się kierować to względy estetyczne, bo jakość stalówek/przyjemność pisania będzie porównywalna? Dodam, że piszę tylko piórem od 5 lat, ale tylko jednym modelem. Dwa razy też ktoś próbował mnie uszczęśliwić piórowym podarunkiem, ale niestety oba pióra drapały po kartce.
  10. Dziękuje, też jest ładne, proste. Jednak studio wydaje mi się delikatniejsze, co dla mnie jest na plus.
  11. Bardzo wam dziękuje za pomoc! Wszystkie polecone pióra obejrzałam i niektóre skradły moje serce. Bardzo podoba mi się Pilot Capless, ale bardzo obawiam się klipsa z przodu. Efekt wow ma rzeczywiście Parker 25, ale jest taka rozbieżność w jego cenach na ebayu, że bałabym się zakupu, bo zupełnie nie wiem na co patrzeć. Faber Castell Ambition jest przepiękne! Ale właśnie w tej wersji kokosowej, która kosztuje u mnie €145, więc ponad budżet Ja mieszkam w Holandii i najwygodniej mi kupować w holenderskich sklepach internetowych, bo mogę wtedy odliczyć sobie podatek, więc ta cena jest jeszcze korzystniejsza. Sprawdziłam więc asortyment zaufanych sklepów (skoro tak łatwo o podróbkę) i stworzyłam zestawienie wraz z cenami (odejdzie jeszcze 21%, bo podatek): https://drive.google.com/file/d/12EWiTA5l_w51WDpjRjs2yA9QGlhi_hJ4/view (Sonnet ma taką niską cene, bo jest akurat w promocji, jest nawet wersja czerwona w promocji za €100, też ładna). To są pióra, która mi się podobają z wyglądu. Mam doświadczenie tylko z tym Parkerem Urban Premium i dobrze mi się nim pisze (choć stalówka w rozmiarze F robi całkiem grubą kreskę, to dla mnie jest ok, bo nie jestem fanką ultra cienkich kresek). Nie wiem, które z nich będzie najrozsądniejszym wyborem. Mając takie zestawienie, które pióro polecalibyście pod kątem przyjemności pisania? Czy może nie będzie wielkiej różnicy?
  12. Witajcie! Pisze piórem od kilku lat, pisze dużo, codziennie. Zazwyczaj na fajnych papierach. Moim pierwszym piórem był Praker Urban Premium srebrna perła. Byłam tak z niego zadowolona, że kiedy zapragnęłam mieć też pióro z czarnym tuszem, kupiłam identyczny model. Jednak niestety zniszczylam stalówkę w swoim pierwszym piórze, a potrzebuje dwóch. Teraz stoję przed dylematem, czy kupić kolejny raz to samo pióro, czy jednak spróbować czegoś nowego. Ciągnie mnie do nowości, ale bardzo boje się rozczarowania. Moje wymagania: - budżet ok 300 zł., - gładko piszące - nie może drapać, musi płynąć mięciutko, - wąska, zgrabna stalówka, - ciekawy wygląd - chciałabym żeby było trochę nietuzinkowe. Może to być np. ciekawy kolor, oryginalny kształt. Ale nie jakieś wydziwiane. Bliżej klasycznego wyglądu, ale musi mieć to coś. Musi inspirować. Liczę na waszą pomoc
×
×
  • Utwórz nowe...