Jump to content

Marshall

Użytkownicy
  • Content Count

    4
  • Joined

  • Last visited

About Marshall

  • Rank
    XXF

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Marshall

    Atrament Hero czarny

    Zaciekawiła mnie pojemność Hero. Mam świeżo zakupiony Hero Blue-Black i pojemność buteleczki - 59ml Jeszcze go nie zalewałem, bo nie mam do czego na razie. W drodze do mnie jest Black i Blue od Hero, ciekaw jestem jaka będzie pojemność. Sentyment już do tego atramentu łapię - to były pierwsze atramenty jakimi pisałem. Najpierw był tylko niebieski, pamiętam że jak zdobyłem czarny, to czułem się jak król!
  2. Generalnie to jeszcze nie mam, w drodze jest. Są, bo zamówiłem 3 szt. Najtańsze, entry level School+.
  3. Piszcie proszę markę i model przy tych swoich nabytkach. Nie każdy jest wyjadaczem, który kuma po wyglądzie co to... A ciekawość jest.
  4. Chciałbym się upewnić jakie naboje są używane w piórach Faber-Castell. Czy to są te najpopularniejsze (international?), jak w piórach Pelikan, Zenith, etc.?
  5. Cześć! Mam na imię Adam. Jestem w wieku okołoKWŚiowym więc wymyślam sobie różne hobby, zabawy, przyjemności. Właśnie wróciłem do pisania piórem, po jakichś... niemal 20 latach... Historycznie rzecz ujmując pierwsze pióro miałem w podstawówce, ze zdjęć w Internetach wnioskuję, że to było Hero 329. Później było kolejne albo i ze dwa Hero jakieś, inne chińczyki dostępne w PRL w "papierniczym". Po paru latach zrobiło się tak, że pojawił się pierwszy Parker, później bywały różności, w tym na pewno były Pelikan, Ballograf i Waterman. Tyle pamiętam. Modeli nie kojarzę. Nie byłem nigdy koneserem czy znawcą tematu piór wiecznych. Nie chorowałem też na piórzycę. Ot po prostu dobrze mi się pisało atramentem ze stalówki. Lepiej niż długopisem. Pamiętam, że w podstawówce często miałem palce upieprzone granatem i ludzie pytali po co mi to... "Przerobiłem" sporo piór, gdyż je niszczyłem, uszkadzałem. Np. miałem ten głupi nawyk noszenia pióra w kieszeni. ZTCP ostatnimi dwoma (Ballograf i Waterman) załatwiłem sobie naprawdę fajne spodnie i koszulę. Wtedy powiedziałem pas! Od kilku dni piszę piórem. Zaczęło się od rozkminiania tematu prezentów świątecznych dla moich dzieci rodzonych (2 szt). Generalnie są już w wieku, w którym wolą dostawać kasę no ale zawsze w coś tę kasę trzeba upchać. Pióra akurat przemknęły mi gdzieś w Internetach przed oczami i pomyślałem, że to będą świetne upychacze kasy. Zamówiłem im, no i sobie niejako przy okazji pisadła Zenith Omega. No i się zaczęło. Fok! Ja nie miałem pojęcia, że istnieje tyle kolorów atramentów! Od kilku dni czytam sobie PWF. Fajnie tu! Poza tym jest sporo rzeczy, które kocham po trochu: fotografię, canoe, Cycki, bushcraft (taki surwiwal). Dzieci moje i kilka Kobiet bardzo.
×