Skocz do zawartości

syrius

Użytkownicy
  • Ilość treści

    318
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O syrius

  • Ranga
    F

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. U mnie też padło na Moonman, tym razem N3 w międzyczasie pozbyłem się N2. N3 jeszcze w drodze ale miałem już pióro w rękach, dla mnie świetne, dokładnie w tym samym kolorze jak na dołączonym zdjęciu. Nie lubię za bardzo złoceń ale w tym kolorze korpusu i skuwki te złocenia nie biją bardzo po oczach.
  2. Mam nieco odmienne zdanie ale w dużej mierze podzielam zdanie kolegi Franka. Pewnie wynika to z dłuższego testowania pewnych rozwiązań i różnic dotyczących samych atramentów. Pióra które są nazwijmy umownie nie szczelne, rzeczywiście różnie reagują w danym odstępie czasu, atrament ma znaczenie czy dane pióro będzie bardziej lub mniej podatne na wysychanie. Im dłuższa przerwa w pisaniu tym zwiększa się prawdopodobieństwo lekkiego bądź całkowitego wyschnięcia w zależności od właściwości użytego atramentu. Natomiast pióra modyfikowane, dodatkowo uszczelniane nie reagują na użyty atrament, właściwości atramentu są bez znaczenia. Wspomniany Parker IM po modyfikacji skuwki przeleżał 9 miesięcy napełniony atramentem Pelikan Blue-Black który stwarza problemy, pióro wystartowało od przyłożenia. To doświadczenie zachęciło mnie do dalszych modyfikacji swoich piór. Dzisiaj nie zwracam uwagi czym napełniam pióra i ile one leżą nie używane. Pozdrawiam
  3. To trudny temat, praworęczny nie jest w stanie dokładnie zrozumieć problemu. Poddaje się to przekracza moje wyobrażenie pisze piórami blisko 30 lat i nigdy nie miałem takich przygód.
  4. Jasny gwint kolego co ty wyprawiasz z tymi piórami. Oczywiście każdy inaczej podchodzi do kwestii pisania, jedni chcą bawić się w dociskanie stalówki w celu pogrubiania kreski ale dzisiejsze pióra te nazwijmy standardowe to sztywne stalówki i tu się nie dociska mocno, pióro przyzwoite praktycznie samo pisze bez użycia większej siły, przykładasz stalówkę do papieru i piszesz. W twoim przypadku dobrze sprawują się cienko piszące stalówki nawet EF i z dość długą sekcją bez żadnych wynalazków, profili itp. Takie pióro będzie bardziej uniwersalne.
  5. Cześć. Czy to będzie pierwsze pióro, miałeś styczność z tego typu "pisadłem"? Stalówki dla leworęcznych możesz sobie darować, piszą dość grubo mniej więcej jak M, proponuje tak samo jak kolega TopikSH klasyczną stalówkę i na początek naboje lub atrament dla leworęcznych lub po prostu szybko schnący. Jeżeli to pierwsze pióro to ustal sobie kwotę jaką chcesz przeznaczyć i wybieraj coś bardziej popularnego na "wdrożenie się".
  6. Cześć. Tulejki klejone są szelakiem i sam osobiście też używam szelak, Chińczycy czasami zbyt mało dają kleju, postawią jedną sporą kroplę szelaku na tulejce i tak to wciskają w sekcje. Tulejki mogą nierównomiernie przylegać do wnętrza sekcji, szelak złapie tylko jeden bok i z czasem może puścić. Kolega Franek stosuje inne rozwiązanie, używa Poxipol, tylko przy tym rozwiązaniu raz wklejona tulejka jest nie do ruszenia. Klejąc szelakiem można gdy zajdzie taka potrzeba rozkleić wszystko, szelak podgrzany do ok.90 stopni puszcza, Poxipol nie puści. Także masz dwa rozwiązania, wybór należy do Ciebie
  7. Oj to raczej taki trafił się egzemplarz. Mam przed sobą starego Jottera, plastikowa sekcja gładka jak szkło choć wyraźnie widać i nawet można wyczuć tzw.szef na sekcji po formie, po delikatnym przeszlifowaniu i wypolerowaniu nie ma ani śladu(jedną poprawiłem, druga została bez poprawek). Mam za to uwagi dotyczące samej stalówki, a posiadam dwie sekcje ze stalówkami F i M. M perfekcyjnie wyszlifowana ale piórko pisze jak pisak, konkretna krecha, natomiast F to dzieło przypadku, ziarno stalówki tragedia, wymagało wielu godzin mozolnego nadawania kształtu i polerowania. Tyle uwag dotyczących starego Jottera, nowa wersja jest praktycznie całkiem nowym piórem choć nawiązuje kształtem do starego, tu nie ma się do czego przyczepić ale co do powtarzalności jak zwykle może być różnie. Platinum, tak tu mam podobne zdanie, taka krzyżówka nowoczesności z klasycznie wyglądającą obudową. Sekcja na początku odkręcała się ale z upływem czasu gdy zmatowiła się na gwincie, przestała. Pewnie to też cecha tego konkretnego egzemplarza, u mnie tak to wyszło.
  8. W nazwie wkradł się mały błąd, poprawna nazwa Platinum Plaisir. Oba pióra mają własny standard naboi, Parker wydaje się bardziej popularnym, naboje są stosunkowo tanie i łatwo dostępne. W Platinum już jest różnie ale w obu przypadkach można dokupić konwertery i naboje można sobie darować. Kupować atramenty w butelkach i tankować do woli W kryteriach nie ma wytycznych dotyczących jak dane pióro ma pisać, czy grubo, czy cienko, czy jest to bez różnicy. Parkery piszą zdecydowanie bardziej grubo, Platinum piszą cienko, to je głownie wyróżnia. Ponadto w Platinum jest dość przydatny patent dotyczący wysychania atramentu, system "slip and seal". System zapobiega wysychaniu atramentu, pióro może leżeć nie używane do 18 miesięcy(dane marketingowe). Innymi słowy Platinum zachowuję się podobnie jak długopis. Ciekawe pióro.
  9. Koledzy wymienili jak dotąd same markowe pióra, pomijając jedną sugestie dotyczącą chińskiego klona W pewnym sensie już wybrałeś to co spodobało Ci się wcześniej, Parker Jotter, może być, czemu nie. Tylko dla ogólnej informacji, Parkery Jotter są obecnie dostępne w dwóch wersjach, nazwijmy umownie starsza wersja Mk I i obecna, nowa Mk II. Starszy Jotter jest mniejszy, piórko małe, bardziej damskie, nowa wersja jest większa ale to nadal lekkie(zgrabne) pióro. Przychodzi mi na myśl jeszcze jedno pióro które wpasowuję się w kryteria a jest nie drogie, markowe i łączy nowoczesność z klasyką, Platinum Plasir w wersji np.Gun Metal
  10. Waga pojęcie względne, wszystko zależy od tego co sami uznamy za lekkie czy ciężkie. Podałeś pióra które są dobitnym tego przykładem. Parker Jotter to rzeczywiście pióro lekkie waży ok.14g ale już Parker Urban w zależności od wersji do lekkich nie należy, to pióro waży nawet 32g, dla mnie to pióro lekkie nie jest Tradycyjnie niczego nie będę polecał, proponuje przejrzeć oferty sklepów, wybrać to co bardziej spodobało się i pytać o te konkretne, wybrane pióra.
  11. To pióro celuloidowe WS 322 dostępne jest jeszcze w kolorze czerwonym i pomarańczowym. Kupowałem kilka piór od jednego sprzedawcy, był ograniczony wybór do zielonego i pomarańczowego, wybrałem zielony. Jest jeszcze więcej tych starych Wing Sungów, podobny wybór jest w modelu 237 ale pióro droższe, skuszę się następnym razem na razie tylko fotka jakie są dostępne kolory.
  12. Dzisiaj jeszcze 3 kolejne Wing Sungi i koniec szaleństwa Wczesne modele 233, 322 Celuloid i 500 Ciekawostka na koniec. Wczesne modele miały wybijane nazwy na stalówkach, krzaczki chińskie lub Wing Sung. Późniejsze modele tych samych piór(modeli) miały napis Made in China po tym można orientacyjnie rozpoznać z jakiego okresu trafiło się pióro. Chodzi głównie o te modele ze stalówką a la Triumph.
  13. Tylko takie opisuje i wyszukuje. Lubie te pióra ale ze starymi stalówkami. W drodze jest nowe Hero 616 Plus, jest na naboje i konwerter, jeżeli będzie przyzwoita stalówka to zostawię jak nie to wymienię na starą. Wracając do tych modeli ze stalówką typu Triumph czy podobnych z dzisiejszych odpowiedników znam na razie tylko model Wing Sung A601, wszystkie inne to stare pióra z lat 90. Nie ma współczesnej wersji modelu 233, 235, 237, 322, 324, 350, 380, 840, 842 to są wszystko Wing Sungi ze stalówką typu Triumph z lat 90 i mają pompki, nie ma kontynuacji produkcji o tych samych oznaczeniach z innym systemem napełniania.
  14. Witam ponownie, wczoraj już nie mogłem odpowiedzieć. Zrobiłem rozeznanie i wygląda to tak. Jest bardzo dużo tych piór, różnorodne modele, wykończenia,jednak wspólną cechą tych piór jest okres produkcji. Praktycznie wszystkie pióra z lat 90-96-98 mają pompkę wyjątek stanowią najwyższe serie gdzie pompka jest wypinanym konwerterem. Ogólnie pióra Chińskie z tych lat posiadają głównie system aerometric i jest to stała pompka. W przypadku Wing Sunga z tych lat produkcji, odstępstwem od tej reguły jest model 840 i 842. Jest jeden współczesny odpowiednik tych piór Wing Sung A601, to już taka "hybryda" współczesna krzyżówka klasycznych "parkero-podobnych" Hero-Wing Sung ale ze stalówką ala Sheaffer i ciekawostka, pióra zasilane czymś na wzór vacumatic, tłoczek ze sprężyną i przyciskiem. https://www.ebay.pl/itm/Wing-Sung-601A-Vacumatic-Fountain-Pen-Updated-Version-Piston-Type-Silver-Cap/232953791744?hash=item363d20c500:m:mZG5KNa1dorWL0xS7UG-pIg Wracając do starych Wing Sung z tą stalówką, są też bardziej ekskluzywne wersje z celuloidowym korpusem, niestety również ze stałą pompką. Już na marginesie, mi nie przeszkadza ten sposób tankowania, nawet lubię te pompki a na pewno są mi po prostu obojętne. Ale jak wiadomo każdy ma swoje własne upodobania. Wybieram też celowo stare modele tych tanich piór, stare już może nie są tak bardzo tanie ale wolę od nowych wersji, stare mają nieporównywalnie lepsze stalówki, lepiej wyprofilowane i dokładniej oszlifowane ziarno.
  15. Pasuje konwerter od Parkera i Hero serii 50. Z tego co się zorientowałem ten model dostępny jest tylko w takiej postaci tzn.tyle złoceń, trafiają się inne kolory korpusu ale reszta to samo. Inne modele z tą stalówką są w wersjach chromowanych, malowanych, stalówki również CT ale większość tych modeli ma pompkę na stałe jak w starych Hero. Jestem na etapie poznawania tych kolejnych modeli, szukam informacji ale tak to mniej więcej wygląda. Niestety przeważają GT ale po sprawdzeniu 840, uwzględniając ceny i jak ogólnie prezentują się te pióra, brnę dalej i dokupię kolejne modele. Pióro pod względem pisania zachowuje się podobnie jak Hero 3XX-6XX podobne odczucia, tylko wygląd stalówki bardziej krzykliwy
×
×
  • Utwórz nowe...