Skocz do zawartości

syrius

Użytkownicy
  • Ilość treści

    246
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O syrius

  • Ranga
    F

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Dobra kończę temat. W moich Urbanach tulejka vel. wewnętrzna skuwka jest rurką, nie ma dna, nie tworzy czegoś na wzór szczelnego pojemniczka. To stożkowa rura nie sięgająca do dna skuwki zewnętrznej lub jego szczytu(zależy jak na patrzymy). Patrząc pod światło w środek skuwki na dnie widzę nit lub nakrętkę sześciokątną mocującą klips do skuwki i zdobną czapeczkę. Wlewając minimalną ilość wody(jak sięgam pamięcią) ta od razu wyciekała na zewnątrz. Powtórzę jeszcze raz, tak wygląda wnętrze skuwki w moich Urbanach. Skuwke zalewałem od środka klejem winylowym rozcienczonym do postaci emulsji, klej wlany na samo dno skuwki wyciekał na łączeniu ozdobnej czapeczki z korpusem skuwki i z większej szczeliny pod samym klipsem i tym razem pisze o swoich Urbanach. Kończę temat bo staje się już nudny.
  2. Nie zgadzam się ze stwierdzeniem "Istotą uszczelnienia jest, że skuwka wewnętrzna (poprzez zatrzask) przylega do sekcji pióra - do pierścienia znajdującego się na końcu sekcji, koło spływaka. Właśnie to połączenie "na zatrzask" tworzy barierę chroniącą przed wysychaniem pióra." W jednym punkcie uzyskamy szczelność ale co z tego jak cała góra skuwki "może" być jak sito. Co do tych otworów w tulejce te są w modelu I.M. i uwidoczniły się przy uszczelnieniu skuwki. Wczoraj trochę rozpędziłem się z opisem, pomieszałem modele piór, największe nieszczelności mają modele I.M. i Sonnet. Urban nie jest pod tym względem zły, jest tylko szczelina przy klipsie(na jego zagięciu przy "czapeczce") i na styku tej ozdobnej czapeczki z korpusem. Przepraszam za zamieszanie, większość moich obserwacji dotyczyła modelu I.M. Takie są skutki pisania o pierwszej w nocy Wracając do Urbana, w jednym egzemplarzu wysychanie było podobnie dokuczliwe jak w I.M. w innym pojawiały się problemy ze startem po dłuższym odstawieniu pióra. Korzystając z patentu opisanego na forum a dotyczącego uszczelnienia skuwki, uszczelniłem wszystkie Parkery jakie posiadam. Nie ma teraz żadnych problemów z wysychaniem czy startem, nie ma też problemów z chlapaniem atramentem przy energicznym ściąganiu skuwki. Ogólnie każdy z nas ma swoje własne doświadczenia z tym związane, każdy na swój sposób ma racje.
  3. W egzemplarzach które posiadam i miałem styczność moje obserwacje są/były dokładnie odwrotne, tulejka vel. skuwka wewnętrzna nie przylega/ła równomiernie do skuwki, szczeliny między tymi elementami były znaczne. Ponadto wewnętrzna skuwka posiada mniej, więcej w połowie swojej długości otwory umieszczone równolegle względem siebie(na przeciw siebie). We wszystkich przypadkach zatrzask działa prawidłowo, nie jestem w stanie sprawdzić czy szczelnie przylega do sekcji pióra. W każdym egzemplarzu(w sumie 5szt.) skuwki bardzo nieszczelne, dmuchając w skuwkę powietrze niemal gwiżdże wylatując na zewnątrz, podobnie próba z wodą, po nalaniu wody do skuwki ta ciurkiem wylatuje ze szczeliny pod klipsem i przecieka na styku ozdobnej "czapeczki" na szczycie skuwki. Opisuje modele nie z tej ostatniej serii 2016 tylko poprzednie, przed "liftingiem". Jak widać zupełnie odmienne obserwacje w 5 egzemplarzach. Podobne mam doświadczenia z innymi modelami, I.M.,Sonnet. Czy skuwka jest rozbieralna, pewnie tak, trudno mi jednoznacznie określić czy jest skręcana czy nitowana, w środku można dostrzec coś na wzór nita lub nakrętki. Nie ma powtarzalności wśród piór nawet z wyższego pułapu cenowego, może trafić się partia piór gdzie ta powtarzalność jest większa lub mniejsza, zakres drobnych wad lub odstępstw może się powtarzać. Parker Urban, I.M. to tanie pióra produkowane masowo w Chinach. Myślę że każdy użytkownik tych piór może dostrzec zupełnie inne wady lub zalety. Co do określeń, terminologi, jak wiadomo Polacy nie gęsi... dlaczego wszyscy mamy posługiwać się terminami angielskimi, już za dużo tych zapożyczeń.
  4. Nie ma w tych piórach czegoś takiego jak wewnętrzna skuwka. Skuwka ma w środku wklejoną odpowiednio wyprofilowaną tulejkę która wraz z profilem sekcji lub jego elementami tworzy zatrzask, to po prostu rurka która posiada wypustki lub ma klinowy kształt, to nie jest hermetyczne. Owszem są pióra które posiadają takie nazwijmy wewnętrzne skuwki, przeważnie japońskie ale jeśli mowa o Parkerach w nich nie ma tego patentu, skuwki w Parkerach są bardzo nieszczelne tak samo korpusy które w wybranych modelach też mają otwory.
  5. @Franek W sumie słuszna uwaga, nie ma co psioczyć, jakie są Chińczyki każdy widzi/ał kto miał z nimi styczność. Osobiście nie jestem zainteresowany podróbkami czy wiernymi kopiami P.Sonnet, mam oryginały i to mi wystarczy. Ciekawy jestem piór wyglądem nawiązujących do Sonneta, tu przyznaje się kupuje od czasu do czasu takie pióra ale w żadnym wypadku nie porównuje je do oryginału, bardziej wybieram pod kątem wyglądu, proporcji. Obecnie posiadam tylko Hero 5020 które przypomina oryginał i to pióro spisuje się bardzo dobrze pod względem pisania i wykonania.
  6. @Franek Zgadza się, to podróbka P.Sonnet tylko z własną nazwą, brat poznosił tych piór i część była nawet niezła, kilka sztuk do niczego nie nadawała się. Konwertery ślizgają się na śrubie, przy mocniejszym dociśnięciu do dna zbiorniczka już nie da się przesunąć tłoka w górę, pokrętło przeskakuje. Spływaki nie równe, da się je poprawić ale jakość wykonania przypadkowa, podobnie stalówki. Można coś wybrać ale zakup tych piór na pojedyncze sztuki to loteria, bardzo duża loteria
  7. Długopisy te trafiają się jeszcze nowe, można kupić nie używane, ceny na poziomie 100-125zł, używane w zależności od stanu 50-60zł max
  8. Używam tej pasty od blisko roku, pasta dedykowana jest głównie do plastiku ale świetnie radzi sobie też z metalami szlachetnymi. Jest delikatna, świeżo otwarta ma konsystencje kremu, z czasem przesycha, tworzy się na powierzchni taka twardsza "skorupka" coś ala zmoczony a potem wysuszony talk. Pasta świetnie kamufluje rysy na plastiku, nie przebarwia go, nie zostawia smug, itp. Nabłyszcza plastik, jest taki jakby natłuszczony ale po umyciu w ciepłej wodzie z mydłem znika to natłuszczenie. Ogólnie dobra pasta, łatwo zmywalna, po umyciu zostaje efekt wygładzenia, wypolerowania ale bez przesadnego połysku(wyświecenia) plastiku jak przy pastach "Auto" czy z woskami. Przy bardzo cienkiej pozłocie trzeba uważać, delikatniej przecierać i nabierać mniejszą ilość pasty. Złoto, srebro itp.równie dobrze poleruję, tu można trzeć bez obaw. Jeszcze taka uwaga, metalom szlachetnym nadaje ciemniejszą barwę, nie rozjaśnia, połysk jest taki głęboki, ciemniejszy.
  9. Pióro Parker to model 95 Flighter GT być może model już Francuski z 1990r.wcześniejsze były produkowane w UK. Drugie pióro nie koniecznie musi być "zwyczajnym chińczykiem" może to być pióro o zupełnie innej nazwie, na zdjęciach można dostrzec jakby starte częściowo litery, takie mam podejrzenie. Pióro mogło posiadać nazwę Francuskiej marki czy firmy związanej z modą, ubraniami, kosmetykami tego typu rzeczami, ustalenie dokładnej nazwy raczej jest niewykonalne, przynajmniej na podstawie tych dwóch zdjęć.
  10. Wyszukaj sobie stalówki Visconti Palladium Dreamtouch i sprawdź czy pasują do twojego "podstawowego pióra Visconti". Czy jest miękka też nie do końca wiadomo co kryję się pod tym porównaniem, czy to ma być flex, jeżeli o to chodzi to ww.stalówki to semi-flex są elastyczne ale miękkimi bym ich nie nazwał.
  11. Jak to jest standardowy konwerter to nasuwa mi się pierwsza myśl, konwerter Pelikana
  12. Nosiłem się za zamiarem zakupu pióra, podam tylko takie szczątkowe informacje oparte na własnych obserwacjach. Pióro bardzo ładne, dość ciężkie, sekcja wydaję się długa, ale mocno zwężająca się ku dołowi przez co chwyt ma małą powierzchnię ale pióro bardzo wygodne w chwycie. Skuwka dość mocno trzyma, trzeba użyć sporej siły by ją ściągnąć, trzyma się dobrze korpusu. Klips bardzo sztywny, trzeba użyć dużej siły by go "dźwignąć" pewnie wszystko z czasem wyrobi się, będzie lżej pracować. Pióro jest zasilane nabojami lub konwerterem, nie podam precyzyjnie jak z uniwersalnością. Stalówka typowa dla dzisiejszych piór, sztywna. Tu moje oględziny zakończyły się, w egzemplarzu oglądanym przed zakupem trafił się feler, szczelina krzywa nacięta w stalówce, ziarno przecięte nierównomiernie. Pióro oglądałem w małym, miejscowym sklepiku, była tylko jedna sztuka, cena też nie była zachęcająca do kupna, uwzględniając ten feler, zrezygnowałem z zakupu.
  13. Witam. Tak jest np.CX80 jest dostępny nawet w popularnych sklepach budowlanych, jest droższy ale dostępny na miejscu. Nie tylko smaruję ale uszczelnia, można napisać że stworzony do tłoczków, konwerterów i wszystkiego co plastikowo-gumowe
  14. Proszę bardzo. Fajne pióro, sam poluję na nie tylko czekam na okazję większych zakupów nie tylko dla siebie. Podaję przykładowe oferty sprzedaży tych piór https://www.ebay.pl/itm/VINTAGE-RARE-LESS-USED-NICE-FOUNTAIN-PEN-WITH-ALUMINUM-CAP-CHOLLIMA/332889283619?hash=item4d81bf5c23:g:R3wAAOSwmT1b8Wx0:rk:9:pf:0 https://www.ebay.pl/itm/VINTAGE-RARE-NICE-FOUNTAIN-PEN-WITH-12K-GOLD-NIB-CHOLLIMA-WITH-ORG-BOX/332885746494?hash=item4d8189633e:g:gLkAAOSwjt1b7uKp:rk:16:pf:0 Zapewne trochę znalazłeś informacji o tych piórach, w latach 60-70 były dość popularne w Związku Radzieckim i na Bałkanach, te same pióra miały napisy cyrylicą. Pióra te, na samym początku były dokładnymi kopiami piór Platinum. Japończycy z każdym kolejnym rokiem wprowadzali modyfikacje, następne modele już całkowicie rozminęły się z Koreańskimi klonami, Koreańczycy również wprowadzali warianty tych piór ale z dużym opóźnieniem. Platinum odchodził z systemu napełniania aerometric zastępując go konwerterami, Koreańczycy tylko wizualnie odświeżali stary system napełniania, tym głównie różniły się te pióra. Pióro jest mi znane od dawna tylko za żadne skarby nie mogłem sobie przypomnieć nazwy Pozdrawiam
  15. W Parkerze Sonnet skuwka też wchodzi-schodzi z oporem, może nie czuć tego twardego kliku, działa bardziej płynnie, tak miękko ale do lekko działających nie należy.
×
×
  • Utwórz nowe...