Skocz do zawartości

akavel

Użytkownicy
  • Ilość treści

    11
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O akavel

  • Ranga
    XXF

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Skąd jesteś?
    Kraków

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. @Trevor Aj, oczywiście, przepraszam Gdy się człowiek śpieszy...
  2. Aj, przepraszam, mogłem źle zrozumieć pytanie Mosaka: myślałem, że chodzi o pióra o cienkiej obudowie, a zaczynam rozumieć, że być może chodzi po prostu o cienką linię. Jeśli chodzi o linię, to wycofuję mojego poprzedniego posta, zupełnie nie brałem w nim pod uwagę grubości linii!
  3. Co do atramentów, w moim odczuciu KWZ mają bardzo fajną przepływność (wyraźnie większą niż Pilot 4001). Wybór kolorów jest ogromny; np. "Spacer nad Wisłą" jest...bardzo niebieski Dla mnie zachwycające są Miodowy / Stare Złoto (nie widzę specjalnie różnicy między nimi, ale jestem trochę daltonistą...)
  4. Można zaryzykować z Baoer 801 lub innymi podobnymi wariantami. Kupiłem kilka na próbę i porównanie. Na pewno należą do segmentu "cieńszych" (pytanie co kto rozumie jako "ultracienkie", bo cóż może się mierzyć z piórem Sailor Chalana?). Wg mojej oceny wszystkie 801 miały gładką stalówkę. Do minusów należy to, że raczej podsychają: dałem w prezencie rodzinie, żeby zobaczyli jak im się podobają pióra; używają, ale żalą się że "trzeba rozpisać". (Choć nie jestem pewien, czy do końca chodzi o rozpisanie, czy po prostu szybko wypisują konwerter i muszą dotankować...) Poza tym miały spory rozrzut w szerokości stalówki (tzn. stalówki nie są jakieś złe tylko loteria jaką szerokość się trafi). Z tego co się orientuję, ten model Baoera jest "podróbką" pióra Parker Vector (niektórzy twierdzą, że bardziej udaną niż oryginał), więc być może ono ma podobną cienkość. Waterman Hemisphere również wliczałbym w "cienkie"; jest bardziej "cygarowaty" niż ten Baoer, więc na środku troszkę grubszy, za to na końcach ciut węższy. Cena z tego co widzę troszkę wyższa niż Twój budżet; można spróbować poszukać używanych? Ja spodziewam się mieć na sprzedaż mojego na Pen Show w sobotę, możemy ponegocjować. Przy czym stalówka moim zdaniem mniej gładka niż w Baoerach. Wyraźnie cieńszym piórem jest Pilot Cavalier. Wg mojej oceny bardzo gładka stalówka. Najpierw mi się to super podobało, teraz się odchyliłem w stronę "skrobiących" stalówek Platinum i jest dla mnie osobiście zbyt gładka. Minusem dla Ciebie tutaj może być cena: osobiście kupowałem go z USA (nie znalazłem w UE), koszt całkowity z dodatkiem konwertera + VAT i cło (~ +30%) wyniósł bodajże ~300-400 zł (nie pamiętam dokładnie; będę musiał sprawdzić przed Pen Show, bo też chcę go udostępnić do kupienia jeśli będą na to warunki). Na powyższym zdjęciu (z telefonu, przepraszam za jakość!) w kolejności: Pilot Kakuno — dla porównania Kaweco Sport — dla porównania jakiś Baoer (albo Jinhao?) inny, nie pamiętam modelu, też cienki; optycznie bardziej, bo dłuższy; fizycznie albo taki sam albo cieńszy niż Baoer 801. Pilot Cavalier Baoer 801 Waterman Hemisphere Platinum PTL-5000A (nazewnictwo tego modelu jest bałaganiarskie i niekonsekwentne; w Polsce bywa dostępny jako Vicoh, ale inne modele też występują jako Vicoh...) — dla porównania; moja obecna miłość
  5. @MarcinEck@Intelins@derywat Ok, super, bardzo Wam dziękuję! Echh, no to wygląda, że niedługo zakupy Jeszcze tylko trochę się muszę pozastanawiać nad wersją pióra, wybór nietrywialny "na odległość" i ze zdjęć internetowych — ale w Polsce też by było "na odległość".
  6. @derywat @MarcinEck Dzięki!! Jeśli mogę spytać - czy to z własnego doświadczenia? A Poczta czy inny urząd nie doliczy żadnych opłat za "sprawdzenie, że nie trzeba doliczać opłat" albo coś takiego?
  7. Rozważam zakup pióra w sklepie internetowym w Anglii. Cena pióra po przeliczeniu funtów na złotówki wygląda na znacząco niższą niż w sklepach polskich (!) – nawet w wersji z VATem! No i teraz moje pytanie — czy spodziewać się jakichś dodatkowych mniej lub bardziej spodziewanych opłat, które mogą zostać naliczone przy przesyłce? Chcę mieć orientację czego mogę się spodziewać, żeby poprawnie oszacować pełne koszty ew. zamówienia dla mnie. Kupowałem raz pióro z USA — tam internet mi podpowiedział, że może zostać doliczone m.in. cło i bodajże VAT — z jakimiś dodatkowymi opłatami manipulacyjnymi poczty (m.in. "opłaty za doliczenie opłaty" czy coś takiego...) doszło mi ok. 25-30% ekstra. Byłem na to przygotowany i było OK. W przypadku rozważanego pióra z Anglii jednak straciłoby to sens, bo cena zbliżyłaby się do ceny w sklepach w Polsce. Z drugiej strony z tego co czytam, najwyraźniej zakup z Anglii jako z UE powinien być zwolniony z cła, a nawet po Brexicie prawdopodobnie ma tak wciąż być przez parę lat. Poza tym na stronie sklepu jest explicite podana cena "z VAT", więc może w Polsce nie będzie już doliczany dodatkowy VAT? Może nie ma tu żadnych haczyków i po prostu będzie tyle ile piszą w sklepie...? Byłoby to piękne! Czy macie jakieś doświadczenia w tej kwestii? Ta przebitka w cenie jest wystarczająca, by wywoływać u mnie zmianę nastawienia piórozowego między: "Yyy, eee, no jeszcze nie tak zaraz" a: "Ojojoj, ajajaj, chyba już niedługo", więc... rozumiecie powagę sytuacji ;D
  8. @Ziemniaczek Ooooooo, ok, super, dzięki wielkie za info o tym HUBie!!! Koniecznie muszę się tam wybrać w takim razie! Rozumiem, że co prawda "oficjalne zapisy" już zamknięte ale można jeszcze się wcisnąć nieoficjalnie pod ścianę i westchnąć smętnie w duchu kiedy Oficjalni Uczestnicy będą obdarowywani gadżetami No a co do rozmiarów, to tak właśnie zakładałem; dlatego uznałem: "M Pilota = F europejskie, więc wezmę EF Kaweco żeby mieć go cieńszego" — a tu tymczasem EF Kaweco (czyli jak rozumiem "Extra Fine" — najcieńsze?) jest grubsze od tego "M czyli F"! A nie cieńsze! Czy coś źle zrozumiałem? @dawid.w O, wow, nie wiedziałem, że jest taki sklep w Krakowie! No widać z tego, że jestem początkujący Bardzo Ci dziękuję za tę poradę! Z tego co rozumiem, to tam właśnie będzie piątkowe spotkanie "Pelikan HUB", więc pewnie po prostu najlepiej będzie rzeczywiście właśnie wtedy i właśnie tam się pojawić. Ech, głupi ja, żebym tak wiedział wcześniej, to bym po prostu tam pojechał kupić Sporta zamiast zamawiać wysyłkowo. No ale nic się nie stało, dobrze, że teraz już wiem, a nie po jakichś kolejnych np. jeszcze droższych zakupach Widzę w ofercie sklepu jest Sailor Barcarolle, który mnie kusi syrenim śpiewem, to może na spotkaniu będę miał szansę go zobaczyć przez szybkę albo nawet dotknąć! No i pewnie jest szansa, że Ciebie też spotkam na tej imprezie? No jak to pięknie się złożyło dzięki Wam — dopiero poniedziałek się zaczyna, a ja już się mogę cieszyć na nową przygodę w weekend!
  9. Kilka tygodni temu zacząłem moją przygodę z piórami (nie licząc zamierzchłych i słabo już pamiętanych czasów podstawówki). Postanowiłem najpierw sprawdzić czy w ogóle mi się to spodoba przez zakup w miarę taniego ale jednak "dobrej jakości" modelu. Pod wpływem wielu recenzji (także na Forum) mój wybór padł na Pilota Kakuno. Moje pierwsze wrażenia były fantastyczne. Zupełnie dla mnie niespodziewanie nagle zacząłem chcieć ciągle coś pisać - cokolwiek, byle tylko móc znów poczuć tę przyjemność z gładzenia stalówką papieru i patrzenia jak atrament maluje kreski na białej powierzchni! Zdecydowałem się więc na kolejny krok, czyli pióro, które od początku wzbudzało moją fascynację mimo kontrowersyjnych opinii, a mianowicie Kaweco Sport (przezroczyste), z planem na natychmiastowe przerobienie na "zakraplacz". Po dłuższym oczekiwaniu w końu odebrałem przesyłkę. Czem prędzej rozpakowałem, zatankowałem pierwszy atrament (najpierw przez konwerter — bo szybciej!). Przyłożyłem do kartki i — zaczęło się od rozczarowań. Dwie sprawy. Po pierwsze, mój Pilot miał stalówkę "M", a Kaweco celowo zamówiłem z "EF". Tymczasem nie mogę uwierzyć moim oczom, gdyż kreska stawiana przez Kaweco jest, w porównaniu, jakieś dwa razy szersza niż w Pilocie! Dlaczego? Czytałem wcześniej, że "japońskie stalówki są o rozmiar mniejsze od zachodnich". Ale tutaj to wszak raczej cztery rozmiary! "EF" większe od "M"! Czy to normalne? O co chodzi? Czy ktoś potrafi mi powiedzieć? Czy to należy zrzucić na niesławną "niejednorodność" stalówek Kaweco? (Na zdjęciach poniżej próbka pisma w zeszycie "Oxford" oraz widok na symbole literowe na stalówkach. Pilot Kakuno ma nabój Pelikan 4001 czarny; Kaweco Sport zakroplony atramentem również Pelikan 4001 tylko niebiesko-czarnym, ze słoiczka.) Drugi mój smutek wynikł z tego, że w moim odczuciu nowe pióro pisało bardzo "szorstko". O ile już w Pilocie któregoś dnia usłyszałem kątem ucha drapanie pióra o papier (trochę jak ołówka) i nie potrafiłem go już odtąd przestać słyszeć — o tyle w Kaweco miałem od początku dużo mocniejsze wrażenie szurania, szorstkości i dreszczy na plecach... Bardzo mnie to zmartwiło, sfrustrowało i rozżaliło. Tym bardziej, że pióro zaskoczyło mnie też pozytywnie — wyglądem. Wiele osób pisze, że Sport wygląda tanio i plastikowo. W moich oczach jest piękny i niezwykły, a w trzymaniu bardzo przyjemny. Mimo pierwszych rozczarowań postanowiłem nie poddawać się zbyt łatwo i jeszcze przez pewien czas próbować dalej nim pisać — dać mu szansę. Przypomniało mi się, że ktoś kiedyś pisał, że czasem powrót do pióra po pewnej przerwie potrafi dać zupełnie nowe i lepsze wrażenia. Pewną nadzieję dawały mi też poradniki na temat "poprawiania" stalówek domowymi sposobami, zwłaszcza dotyczące "baby bottom" właśnie w Kaweco. Tym kierowany, po kilku dniach kupiłem tani "pilniczek 6 w 1" do paznokci w Rossmanie, z różnej grubości warstwami ściernymi. Zaryzykowałem i spróbowałem "przytrzeć nosa" pióru. Po kilkunastu minutach ostrożnych prób ("ósemek" i "znaków nieskończoności") wydaje mi się, że jest trochę lepiej, trochę mniej szoruje. Choć nadal jest z tym różnie. No i tu nastało kolejne zaskoczenie. Otóż po tych długich próbach i staraniach by dać szansę Kaweco nagle zorientowałem się, że nie potrafię wrócić do Pilota! Choć z Kaweco mi niekomfortowo, to z Pilotem teraz — jeszcze gorzej! No i to już zupełnie mnie skonsternowało. Jak to jest? Czy ktoś z Was miał podobne przeżycia? Koniec końców nie jest aż tak zupełnie dramatycznie. Piórko Kaweco nadal bardzo mi sie podoba i wciąż pociąga mnie pisanie nim. Po przeszlifowaniu są teraz chwile, że płynie mi miękko i lekko po papierze. Ale czasem nagle szoruje jak blacha po betonie, że aż bolą mnie zęby. Do Pilota co pewien czas próbuję wracać, mam nadzieję, że może uda mi się z nim z powrotem "pogodzić". Oboma staram się pisać lżej (bo może to kwestia, że np. jakoś źle trzymam?) Czasem to pomaga — ale z kolei lubi skutkować rwaniem się kreski. Powiem szczerze, że bardzo ciekaw jestem jak to u Was wygląda. Żałuję, że forumowy "Pen Show" był o ile rozumiem tak niedawno, bo chciałbym móc się na niego wybrać i spróbować pisania innymi piórami. Miałem wcześniej apetyt, by zaszaleć i docelowo może kupić sobie trochę droższe pióro, może ze złotą stalówką, ale na razie te plany wstrzymałem, bo nie chcę wyrzucać dużych pieniędzy na coś, co nie wiem czy mi nie przysporzy więcej zgryzot niż przyjemności. Ciekaw jestem co sądzicie o tym, co napisałem. Nie widziałem dotąd podobnych wypowiedzi, dlatego taki jestem zaskoczony sytuacją i nie wiem — czy jakoś dziwnie i nietypowo to odbieram? Czy też to normalna sytuacja i po prostu tylko nikt o tym nie pisze w taki sposób, albo pisze tylko ja nie trafiłem na takie materiały? Na koniec zacząłem się jeszcze zastanawiać nad jedną myślą. Trochę się krępuję z takim pytaniem, bo nie wiem czy to nie jest faux pas; no ale mówią, że "do odważnych świat należy", może będziecie łaskawi i wybaczycie mi ew. niezręczność. Mianowicie chciałbym zaryzykować pytanie — czy nie znalazłaby się może na Forum jakaś osoba, która mieszkając w Krakowie zgodziłaby się stracić trochę czasu i spotkać ze mną gdzieś w mieście, by pokazać mi i pozwolić wypróbować jakieś przyjemne w pisaniu pióra? Może też ocenić te, które mam, na żywo? Albo poprawić rękę lub trzymanie jeśli to z nimi coś jest nie tak? W ramach symbolicznego podziękowania z chęcią zaprosiłbym np. na ciastka i "małą czarną" w ulubionej kawiarni! Z pozdrowieniami /Mateusz.
  10. Witam Was wszystkich! Nie bardzo wiem dlaczego tak się stało, niemniej ostatnio — zupełnie dla mnie niespodziewanie — usłyszałem zew piór wiecznych... i odpowiedziałem na niego. Jestem Wam bardzo wdzięczny za to Forum, które przeglądałem wielokrotnie w poszukiwaniu różnych recenzji, wspierając się również serwisami anglojęzycznymi, gdy próbowałem się zdecydować na pierwsze pióro (tzn. pierwsze — licząc od czasu podstawówki...). Zacząłem kilka tygodni temu od Pilota Kakuno (M), który zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie jakością pisania; byłem mocno zaskoczony na plus także porównaniem z (dość mglistymi co prawda) wspomnieniami z dzieciństwa. Z kolei wczoraj po długim wyczekiwaniu odebrałem w końcu z paczkomatu pióro Kaweco Sport (EF, przezroczysty). Ten z kolei mocno mnie zmieszał i zdezorientował, zarówno korzystnie jak i niekorzystnie, zwłaszcza w zestawieniu z wyobrażeniami, które miałem po czytaniu recenzji. W tej sytuacji pomyślałem, że odważę się zrobić kolejny krok i zarejestrować na Forum, z nadzieją, że będę mógł spróbować zasięgnąć Waszych rad, opinii i przede wszystkim doświadczenia w zrozumieniu zachowania tych piór. A także aby lepiej rozeznać gdzie się kierować dalej w ewentualnych poszukiwaniach, zwłaszcza zanim ew. zdecyduję się na bardziej finansowo ryzykowne zakupy. Postaram się wkrótce napisać trochę bardziej szczegółowego posta z pytaniami, w jakimś adekwatnym "dorosłym" dziale Forum — ale potrzebuję na to jeszcze trochę czasu. Mam nadzieję, że dobrze trafiłem licząc, że moja przyszła prośba o pomoc spotka się tu z życzliwym przyjęciem! Czołem! /Mateusz.
×
×
  • Utwórz nowe...