Jump to content

blamar

Użytkownicy
  • Content Count

    0
  • Joined

  • Last visited

About blamar

  • Rank
    XXF

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. blamar

    Szybki powrót do pisania piórem...

    Fajna stronka, dziękuję. Czytam różne wpisy, przeglądam YT i chyba jednak zdecyduję się na M. Bardzo cienka stalówka dużo ujmuje atramentowi, poza tym większość osób piszących piórem z czasem idzie w grubszą linię, a nie odwrotnie więc za jakiś czas z japońskiej F mógłbym być niezadowolony.
  2. blamar

    Szybki powrót do pisania piórem...

    Ok, więc wybór padł na Pilot Custom 74. Teraz muszę dobrać stalówkę i znaleźć zaufanego sprzedawcę. SFM zdecydowanie odpada (za miękka i za gruba), raczej do codziennego użytku wolę twardsze stalówki, więc wszelkiego rodzaju softy chyba sobie daruję. Z kolei nie wiem czy F nie będzie za cienka (miałem Lamy Vista EF i było za cienko), może FM?
  3. blamar

    Szybki powrót do pisania piórem...

    Fajnie się z Wami koresponduje... z małego problemu, zrobił się duży problem. Przeglądam oferty Pilot Custom 74, Platinum 3776 oraz Sailor 1911 i mam ochotę kupić wszystkie trzy.
  4. blamar

    Szybki powrót do pisania piórem...

    Dziękuję za podpowiedzi ale nie ułatwiacie ;) Teraz mam nie dwóch, a trzech faworytów: Pilot Custom 74, Platinum 3776, Pelikan M200 (w takiej kolejności, między innymi z sentymentu do mojego Pilota MR), jako że lubię cienko piszące stalówki, wydaje mi się że japońska F będzie odpowiednia (F w Watermanie pisze za grubo, w Pilocie MR mam M-kę, zostawia cieńszą kreskę niż Waterman F ale chciałbym jeszcze odrobinę cieńszą).
  5. Witam. Odwiedzanie tego typu miejsc spowodowało, że od kilku lat piszę w zasadzie tylko i wyłącznie piórem (może poza wypisywaniem adresata i odbiorcy na kopercie - brak wodoodporności atramentu). Był moment, że pogniewałem się jakiś czas temu na pióro z powodu zasychania atramentu i wylądowało w szufladzie... nie na długo. Stwierdziłem, że to w sumie moja wina, ponieważ niezbyt często go używałem. Wystarczyło kilkanaście dni bez pióra, żeby ponownie zrozumieć jak wyjątkowy jest to przybór piśmienniczy. Wyróżnia mnie, dodaje prestiżu, a samo pisanie nim sprawia mi ogromną przyjemność. Z zachwytem patrzę na stalówkę, która z lekkością sunie po papierze zostawiając soczysty ślad atramentu. Przeproszenie się z piórem spowodowało, że wypisałem cały nabój atramentu tego samego wieczoru, w którym został zainstalowany w piórze wyjętym z szuflady. Obecnie jestem w posiadaniu 2 piór: Waterman Hemisphere oraz Pilot MR, wybrałem je spośród wielu innych, które miałem do tej pory (Lamy Vista, Lamy Safari, Parker Sonnet, Parker Vector, Sheaffer VFM, Sheaffer 100, Zenith Omega, Pelikan Stola III, Pilot Plumix, Platinium Preppy) oraz około 10 kałamarzy z atramentem, z których najbardziej lubię klasyczny Waterman Serenity Blue (oczywiście 1 nowy dodatkowo w zapasie, bo nie może być sytuacji, że skończy mi się ulubiony atrament i nie będę miał czym zatankować pióra). Co dalej? Tak wiem... na 2 piórach się nie skończy i już rozważam zakup kolejnego: Platinum 3776 albo Pelikan M200? I tu bardzo przydałaby się Wasza pomoc. Mariusz
×