Skocz do zawartości

Mechanik

Użytkownicy
  • Ilość treści

    71
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez Mechanik


  1. 1 godzinę temu, tom_ek napisał:

    Platinum Carbon, mimo że nietani, ale on chyba pigmentowy jest?

    Tomku, nie polecam. Jest pigmentowy. Wodoodporny w 100%. Można moczyć kartkę z tekstem napisanym tym wynalazkiem i nie zejdzie nic. Przerabiałem. Ale - podstawowa wada, o której producent nie wspomina - to to, że stopniowo spływak, kapilara zachodzi nagarem. Straciłem tak jedno pióro, bo nie byłem w stanie tego doczyścić. Próbowałem mechanicznie i spływak się zniszczył. Tak się pigment wżarł.


  2. Ja też dobrze wspominam i to i tamto :) Ale Hero Black nie jest czarny, tylko jak to mówił jeden kultowy aktor: "czarniawy". A @tom_ek zaznaczył czego chce. Dałem powyżej test porównawczy, autor odwalił kawał porządnej roboty. Tylko przejrzeć.


  3. Cała "rozgrywka" i tak będzie się toczyć na styku stalówki i papieru. Jak stalówka spotka się z dobrym, piórowym papierem to najcieńsza popłynie jak po maśle. Ale realia są takie, że dziś po prostu w obiegu codziennym nie ma takiego (papieru). Papieropodobne śmieci, papier ksero, zeszyty wołające o pomstę do nieba. Bardzo rzadko można trafić na dobry papier. I tu decydując się na "igiełkę" EF musimy się z tym liczyć. Osobiście postawiłbym na F-kę + niezbyt mokre pióro. Wtedy można "znaleźć się" w tym antypiórowym świecie. Mam Plaisir z EF i piszę nim tylko na najlepszym papierze granulacja 90. Na innych śmieciowych muszę się liczyć z drapaniem.


  4. 24 minuty temu, tom_ek napisał:

    ale to może być tzw. "baby bottom"

    Miałem to samo z moim M200 - usunąłem to polerując stalówkę ruchem "ósemkowym" na denku kubeczka z porcelany. Nie wiem czy powinienem polecać ten sposób, ale u mnie sprawdził się w 100 %. Wystarczył minimalny docisk, wcześniej należy lekko zwilżyć powierzchnię porcelanową i piórem z atramentem koniecznie - kręcimy ósemki. Tak jak na papierze. Robić to należy z wyczuciem, lepiej z minimalnym naciskiem. W moim przypadku wystarczyło około 100 ósemek. Później na kawałku irchy lub delikatnej skóry np. ze starego portfela, ale nie licowanej, należy wygładzić ziarenko. Ale to już kilkanaście ruchów. Umyć stalówkę, wysuszyć i finał. Pupka znika. Wszystko zależy jaka była duża ta pupka, trzeba to wcześniej zdiagnozować lupką. Nie polecam używania drobnoziarnistych pilniczków z Rossmana, ponieważ mają nierówną gradację i później trzeba długo wygładzać ziarno. Powodzenia.


  5. @kriis88 Znam to pióro doskonale. Miałem (już nie mam) było dla mnie niewygodne. No i ta pancerna skuwka :) Ale co kto lubi. U mnie pióro zaraz po kupnie przechodzi przez ten opisany zabieg. Niestety masowa produkcja i brak kontroli jakości. A ta "biała kropka" to powinna być czerwona jak oblicze szefa firmy, jakby się dowiedział o tego typu wpadkach. Na "brązowym" jest opisany inny przypadek ale dotyczący pióra Sheaffer Intensity. Też nieciekawie świadczy to o producencie. Ale czego się spodziewać skoro:

    m0MJtQZl.jpg


  6. @kriis88

    1. Wyjmij stalówkę i spływak z sekcji. (Ja to robię zawsze z użyciem plastra -Poloplast bez opatrunku:) - oblepiasz stalówkę i spływak i lekko wyciągasz - ten zabieg zwiększa opór.
    2. Wacikiem ze spirytusem salicylowym wyczyść z resztek kleju od plastra stalówkę i żeberka spływaka.
    3. Spływak i stalówka idą do kąpieli w ciepłej (nie gorącej wodzie) + płyn do zmywania (bez balsamu) najprostszy płyn odtłuszczający, najtańszy, bez udziwnień. (dodaj kilka kropli na szklankę).
    4. Wyjmij, wysusz i naszykuj kawałek kliszy fotograficznej. Czasem nie żyletkę, ja używam żyletki ale nie polecam tego nikomu. Trzeba mieć wprawę.
    5. Przeciągnij delikatnie kliszę przez szczelinkę spływaka. Tam siedzi zazwyczaj mnóstwo różności. Łatwo to będzie usunąć, bo była kąpiel wcześniej :)

    6. Teraz czas na stalówkę. Można to zrobić mocną nitką, można kliszą. Wystarczy przeciągnąć między skrzydełkami. Najtrudniej jest wsadzić tam kliszę, najlepiej delikatnie podnieść jedno skrzydełko i wsadzić kliszę.
    7. Do tych czynności w/w trzeba mieć lupkę, albo tzw. sokole oko. Ja nie mam tego drugiego :) to używam tego pierwszego :)

    I na koniec powtarzamy punkt 3 - czyli kąpiel i płukanie pod ostrym strumieniem wody z kranu. Tylko sobie zatkaj korek w zlewie, bo mi kiedyś spływak spłynął i musiałem rozbierać kolanko pod zlewem :):)

    Po tych zabiegach 99 % piór śmiga jak fabryka założyła. Powodzenia.


  7. Dnia 25.04.2020 o 12:47, Alfi napisał:

    mam jedną paskudnie wyglądającą rysę

    Powiem, że to mało przekonujący argument. Bo może prowadzić do błędnych wniosków. mnie chodziło o to czy powierzchnia trzyma się kupy, nie odpryskuje. Natomiast zarysować to można każde pióro, nawet Kaweco Steel, które w sumie jest z litej stali zrobione. Ale ten fakt nie świadczy o słabości powierzchni, tylko o zupełnie czymś innym.


  8. W myśl zasady, że lepiej pytać niż błądzić - pragnę zasięgnąć u Was opinii na temat stalówek w tych piórach.
    Po pierwsze interesuje mnie ich giętkość, czy są to tzw. "gwoździe" czy też mają pewną elastyczność?
    Jak jest z jakością tych stalówek? Czy są "przewidywalne"? I na koniec - może ktoś z Was posiada to pióro i zechce napisać kilka słów jak się sprawuje. Z góry dziękuję za każdą informację.

    Monteverde+Aldo+Domani-10.jpg?format=100


  9. Dnia 2.09.2017 o 22:12, Aventador13 napisał:

    Pudełko wykonane jest dość dobrze, ale można znaleźć wady. Na przykład tylna część pudełka lubi się odklejać na rogach, a wewnątrz element z napisem „Sheaffer” też przytrafił mi się w jednym pudełku słabo przyklejony, a sama wyściółka też mogłaby być lepsza.

     

    Sprzedają też w komplecie z opakowaniem drewnianym. Wtedy problem nie występuje. Nieco drożej, ale warto: https://sheaffpen.pl/pl/p/Pioro-wieczne-Sheaffer-Intensity-Wlokno-Weglowe-CT-Wood-Box-9234/237


  10. Cześć, czy ktoś może mnie oświecić w kwestii technologicznej - czy stalówka do kaligrafii posiada na końcu jakieś ziarno, albo przynajmniej "wtopkę" z twardego metalu? Zastanawiam się nad ich trwałością. Czy są podatne na ścieranie bardziej niż te z irydową kuleczką? Konkretnie zamierzam zakupić komplet do kaligrafii Kaweco i zapragnąłem najpierw się doradzić.

    300_300_productGfx_a1e603524033ccb5d2ddc

     


  11. Moja ulubiona stalówka to semifleksik w piórze Noodlers Standard. Trafiłem na idealną po wielu nieudanych zakupach. To mój 3 Noodler's (miałem też Konrady i Ahaby), który ma stalóweczkę z ziarnem tak zeszlifowanym, ze płynie po papierze. Kreska bez dociskania jak Platinum Preppy 0,2. Mocniejszy docisk to już klasyczna M-ka. Bardzo lubię to piórko. Nie przeszkadza mi nawet jego specyficzny zapaszek, który trwa już 2 lata. Za to zauważam, że to tworzywo jest faktycznie jakieś "biodegradowalne". Ma na powierzchni coraz to więcej mikro odprysków, jakby je jakieś bakterie żarły. Martwi mnie to.

×
×
  • Utwórz nowe...