Jump to content

Qubek

Użytkownicy
  • Content count

    6
  • Joined

  • Last visited

About Qubek

  • Rank
    XXF
  1. Bardzo dziękuje! Sklepy rzeszowskie wszystkie odwiedzone, teraz pora na spacer po Krakowie i szukanie atramentów. Myślę, że po tej dawce informacji prędzej czy później Prelude znajdzie się w mojej kolekcji bo naprawdę ładnie i dość masywnie się prezentuje. Pytanie tylko czy nastąpi to przed czy po Pelikanie, ale napewno o najbliższym zakupie poinformuję w istniejącym już temacie o nowo zakupionych piórach.
  2. Czy ma ktoś namiary na dobry sklep w Krakowie? Tarnów, Dębica, Jarosław również wchodzą w grę. Wiem że jest „Twoje Pióro”, ale przynajmniej w ofercie internetowej nie mają oxbloodów ani montblanców. Internety piszą jeszcze o sklepie Wydawnictwa Druków Akcedensowych na Łagienickiej ale brak potwierdzenia ich asortymentu. Jakieś doświadczenia?
  3. @hatszepsut01 nie zwlekałem i wybrałem się do chyba jedynego sklepu dedykowanego piórom. Trzymałem w ręku Prelude, które bardzo mi się spodobało. Ale niestety zobaczyłem za szybą Pelikana M200... nie dane było mi go wziąć do ręki (powody przemilczę) ale sam wygląd był boski. Pióro jest większe niż myślałem a kolor zielony tak pięknie opalizuje, że zdjęcia tego nie oddają. Spodziewałem się też większej plastikowości ale być może potrzeba do tego jednak organoleptycznego kontaktu. Chyba poczekam na bilans miesiąca i zaatakuję właśnie ten model. Co do atramentu wybór był ubogi, a Pan szczerze przyznał że nie ściągnie Montblanca dla jednego koloru, a trzy będące na stanie nie spełniały oczekiwań. Oxblood bardziej mi się podoba ale jest chyba mniej dostępny w Polsce za to MB jest wystarczająco krwisty by się na niego szarpnąć.
  4. @hatszepsut01 Rzeszów nie rozpieszcza pod tym względem. Będę szukał czegoś w Krakowie.
  5. @hatszepsut01 @TopikSH oba kolory jak najbardziej spełniają moje oczekiwania. Sam bym kogoś pognębił tą barwą mimo, że nie jestem akademikiem. Na diamine już się natknąłem podczas poszukiwań ale ktoś miał obiekcje co do jego wpływu na stalówkę (chodziło chyba o przepływ i plamienie stalówki). Mimo to chyba mnie to nie powstrzyma. Corn poppy red bardzo dostojny tak jak jego niestety cena 😂 @TopikSH Przed atramentami czeka mnie zakup pióra i z obu propozycji skłaniałbym się bardziej do platinium ale w polskich sklepach jest ponad limitem, a zakup w sklepach zagranicznych nie jest nie do przeskoczenia, ale napewno stanowi niedogodność, szczególnie przy reklamacjach. Mam też obiekcje co do materiału wykończenia bo wydaje się przeźroczysty, a odbiera to całości elegancji. W moim odczuciu oczywiście.
  6. Witam wszystkich, po owocnej lekturze forum, jestem bliski zakupu kolejnego pióra. Mój obecny faworyt to Sheaffer Prelude, Niebieski Kobalt, Różowe Złoto. Jako, że pisanie sprawia mi przyjemność poszukuję pióra, które będzie gładko pisało ale jednocześnie nie będzie pozbawione charakteru. Zależy mi też na eleganckim wyglądzie. Piszę specyficznie bo pod dużym kątem, przekrzywiając papier (jakoś pod 90stopni). Dlatego też zrezygnowałem z Sailora zniechęcony szukaniem tego optymalnego punktu pisania. Wielokrotnie już zmieniałem budżet, obecnie stwierdzając, że lepiej zacząć od czegoś skromniejszego żeby później, na bazie doświadczenia, kupić to jedno wymarzone pióro bez względu na pieniądze. Bardzo proszę o rady doświadczonych sympatyków piór oraz poradę ludzi, którzy tak jak ja kiedyś chcieli zacząć poważną przygodę z piórami. Zastanałem się nad Pelikanem M200 (opinie o zawyżonych cenach, plastikowaści i fakt że jest to dość niska półka pelikanów, a lepiej nie kupować najtańszych modeli więc może lepiej zaczekać na jakieś M800 kiedyś) oraz nad Diplomat Traveller (jest jednak dość szczupły i obawiam się wyślizgiwania z ręki oraz zbyt smukłej linii pióra). Sagarisa odrzuciłem bo nie ma modelu z granatową kolorystyką prelude pokazaną wyżej. Zastanaiam się również nad stalówką bo nie chciałbym jakieś super cienkiej fki ale obawiam się też lania i zacieków Mki. Podoba mi się grubość posiadanego WM Hemisphere „F” ale odnoszę wrażenie, że kreska się pogrubiła wraz z czasem uzytkowania (ok 15 lat). Dla wytrwałych w czytaniu wywodu dodam, że posiadam obecnie widoczne na zdjęciu 4 pióra i chciałbym kupić coś dającego więcej frajdy. 1. Waterman Hemisphere „F”. Ok. 10 letnie. Denerwowało mnie przez lata ale po czyszczeniu zgodnie z tutejszymi wskazówkami, pisanie się poprawiło. Mimo to jest nieco cienkie, momentami drapiące, lekkie i wymaga od mojego pisma kompromisów. Ogólnie opisałbyn je jako szybko wysychające i trudne. Chwila zastanowienia nad kolejnym akapitem i okazuje się że pierwsza litera nowego zdania wymaga poprawienia bo atrament nie został odpowiednio podany. 2. Waterman Hemisphere „F”. Pióro posiadane od gimnazjum po kilku tanich Parkerach. Mimo wielu upadków i przebojów wciąż dobrze pisze. Na widocznym papierze (drukarkowy POL speed80) trochę wsiąka ale zazwyczaj pisze przyjemnie. Pióro jest miłe ale brakuje mu charakteru więc szybko nudzi nijakością. Wyglada niestety też nijako więc trochę czasami tęsknię za jakąś ekstrawagancją. 3. Lamy, Safari all-black „M”. Nowy nabytek. Jak dla mnie robol. Zabieram je tam gdzie normalnie bałbym się brać pióro. Sprawdza się w terenie, do pisania na kolanie oraz nie ma jakiś irytujących braków. Ma pisać to pisze ale raczej wzbudza zainteresowanie tym, że wyglądając jak gruby długopis, jest piórem. 4. Pilot Plumix „BB”. Świetna zabawka! Również nowy nabytek i mimo, że drapie i walczy na papierze z ręka piszącego, to bardzo podoba mi się jego efekt. Mimo że kosztuje 20 zł to nim piszę dedykację w książkach. Na koniec dodam, że będę szukał również atramentu. Obecny zielony Pelikan 4001 bardzo mi się podoba ale będę uderzał również w pelikana tanzanite oraz jakiś szkarłatny/bordowy inkaust. Szukam czegoś wyglądające jak ciemna krew na papierze (makabra). Z góry przepraszam jeżeli dopuściłem się jakiegoś odstępstwa od forumowej etykiety i dziękuje za zainteresowanie.
×