Jump to content

Hero

Użytkownicy
  • Content count

    23
  • Joined

  • Last visited

About Hero

  • Rank
    XXF

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Hero

    Cześć

    To racja, wymuszają też na mnie trochę większe skupienie podczas pisania
  2. @Kleks Dodajmy do tego, że kineskop prawidłowo wyświetla obraz we wszystkich rozdzielczościach do maksymalnej włącznie. Pomijam już, że kineskop wyciskający 100Hz mniej męczy wzrok, niż LCD podświetlany byle czym. W zasadzie jedyną wadą kineskopu poza rozmiarem i wagą jest geometria obrazu przez fakt iż mowa tu o wycinku kuli lub walca (w niektórych nowszych modelach). Pracowałem w sklepie komputerowym w czasach, gdy były dostępne kineskopy oraz LCD TFT. Na części wyświetlaczy puszczaliśmy jakieś animacje oraz obrazki demo i ludzie byli zachwyceni "wyrazistością kolorów" na LCD w porównaniu z kineskopem. Kolory były wyraziste, gdyż LCD miał mniejszą paletę barwną i nie wyświetlał części półtonów i "brudnych barw" przez co tak "wykastrowany" obraz sprawiał wrażenie wyrazistszego. W ten sposób klient decydował się na zakup 17 cali LCD w cenie dwukrotnie wyższej od 19 cali CRT, gdyż wtedy wyświetlacze LCD miały jeszcze złodziejsko wywindowane ceny. Kolejny przykład na to, że gorsze rozwiązanie wyparło coś lepszego jakościowo a producenci skutecznie oszukali klientów. Dlaczego? Produkcja, magazynowanie i transport LCD są tańsze... Aby nie odbiegać od tematu. Próbki porównawcze przy użyciu niedrogich i ogólnodostępnych atramentów to najistotniejszy element pozwalający czytelnikowi wyrobić sobie opinie o faktycznym kolorze opisywanego atramentu.
  3. Wtrącę swoje trzy grosze. Tylko proszę, aby nie był to pretekst do kontynuowania niepotrzebnego sporu. Trzeba założyć, że zupełnie przypadkowa osoba nie związana z fotografią lub poligrafią stara się oddać barwę atramentu (aparatem, telefonem lub skanerem). Barwą tą jest zainteresowana inna zupełnie przypadkowa osoba oglądająca to na losowym wyświetlaczu nieokreślonej jakości i prawdopodobnie bez prawidłowej kalibracji. W tym przypadku jedyne, co można zrobić to zminimalizować przekłamanie. Pierwszy problem to przekłamanie podczas fotografowania. Jeśli próbka atramentu jest na białym papierze bez zafarbów to po prostu już na komputerze wystarczy skorygować balans bieli. Kartka w roli "szarej karty" pozwoli zrobić to niemal automatycznie i nie wkradnie się błąd ze strony monitora. To tylko uproszczenie, gdyż pozostanie kwestia nasycenia i jasności, ale myślę, że to trzeba uprościć do minimum. Drugi problem to zakłamanie podczas obróbki i to już jest bardziej rozbudowana sprawa. Po części opisał to @Pursat a ja od siebie dodam, że im mniej się przy tym kombinuje, tym lepiej i mniejsza szansa na zakłamanie. Trzeci problem to wyświetlacz oglądającego. Tu bym proponował, aby próbce atramentu towarzyszyły próbki znanych i tanich atramentów, jak np Pelikan. Jeśli ktoś używa takiej kolorystyki pisma to zapewne ma lub miał tanie atramenty z tej palety i może odnieść się do przekłamań w obrazie patrząc na to, co zna i ma gdzieś na kartce. Oczekiwanie, że osoby z forum o piórach nagle zainwestują w wiedzę i sprzęt potrzebne do wiarygodnego odwzorowania barw nie jest realne. Ustawiając balans bieli, pilnując aby komputer nie zakłamał jakoś szczególnie i umieszczając porównawcze próbki można uzyskać efekt "mniej więcej", ale dość wiarygodny. @Kleks - Stare kineskopowe "rupiecie" (o ile nie są to faktycznie zabytki 14 cali) odwzorowują barwy lepiej, niż większość wyświetlaczy LCD. To inne bajka, ale tu problem polega raczej na tym, że ludzie nie mają już monitorów kineskopowych.
  4. Gratuluję sukcesu i pomysłowości
  5. Aaaa... no tego nie przewidziałem. Pomysłów więcej już nie mam, ale mam nadzieję iż uda się odzyskać pióro
  6. Dlatego napisałem, że najlepiej prywatnie dogadać się z pracownikami :)
  7. Źle się zrozumieliśmy, pisząc "kilka złociszy warte" miałem na myśli cenne a nie tanie. Taki mam skrót myślowy, nie miałem nic złego na myśli i stanowczo warto to pióro wydostać, dlatego zaproponowałem iż jeśli magnes nie pomoże to może pomóc pracownik firmy odpowiedzialnej za studzienki
  8. Pióro kilka złociszy warte... magnes nie chwyci a małym podbierakiem też nie musi się udać. Chyba najprościej dogadać się prywatnie z kimś pracującym w zakładzie zajmującym się tymi studzienkami burzowymi. Ważne aby ogarnąć temat przed deszczem, gdyż woda może przemieścić pióro i po zawodach. @Corsair dobrze napisał, jeśli jest klips to magnes może chwycić (polecam neodymowy na mocnej żyłce)
  9. Myślę, że trafi na moją listę zakupów, choć najpierw muszę się nacieszyć Jinhao i Zenithem. Choć lubię stonowane barwy to ten niebieski uśmiecha się do mnie
  10. Baoer 100 faktycznie prezentuje się zacnie a na dodatek jest dostępne również w całkiem wesołym niebieskim kolorze
  11. @promiko Nawet nie wiedziałem, że są dwie wersje tego pióra, przydatna informacja. Zakładam, że nawet mając wersję z plastikowym gwintem nie powinienem mieć z tym piórem problemów a jeśli nawet... wypiję mniej piwa i kupie sobie kolejne
  12. @promiko Tak, kupowałem bezpośrednio w sklepie Aris. Jinhao 911 ma gwint z przezroczystego plastiku i ten temat rozwinę kierując się poradami miłego człowieka ze sklepu. Prawdopodobnie na podstawie reklamacji okazało się, że plastik zastosowany na gwint w tym modelu potrafi się kruszyć i wymaga odrobiny delikatności. Nie należy dokręcać korpusu "na chama" a przy zamykaniu pióra należy dopilnować, aby skuwka była dociśnięta i zachodziła na metalowy korpus. Ogólnie ten element pióra jest wrażliwy na uszkodzenia mechaniczne. Sekcja jest wykonana z czarnego tworzywa i raczej nie sprawia kłopotów. Preferowane jest noszenie pióra w etui. Tak, czy inaczej pióro jest tanie, ładnie i fajnie piszące a u użytkownika mającego na uwadze powyższe rady nie powinno sprawiać kłopotów. PS/Edit: jeśli znajde chwilę czasu, to postaram się szerzej opisać to pióro, choć będzie to opis okiem laika.
  13. Dzisiaj nabyłem swoją namiastkę Porsche, czyli Jinhao 911. Pióro ładne, tanie i przyjemnie piszące. Jeśli ktoś lubi "chińsko-parkerowski" wygląd, to serdecznie polecam. Wspomnę, że zakupu dokonałem w firmie Aris i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony przebiegiem transakcji, więc nie wdając się w szczegóły polecam tę firmę.
  14. Hero

    Cześć

  15. Hero

    Omega Zenith - dość krytycznie

    Hero z radością używałem i były fajne a jednocześnie przystępne cenowo. Pióra Zenitha, takiego z PRL wzorowanego na Parkerach, niestety nigdy nie miałem. Co do współczesnego Zenitha, to Omega pisze bez większych problemów, lecz ogólnie na tym piórze się zawiodłem. Zenitha Silver (metalowe pióro) polubiłem, jest znacznie lepiej wykonany... choć trudno stwierdzić czy i w jakiej części jest produkowany w kraju. Ogólnie ten wątek jest o piórach, ale w temacie długopisów to cieszy mnie iż wciąż je produkują. Moim ulubionym modelem jest Zenith-7, ale chyba skuszę się na jakąś wersję metalową jako zamiennik dla mojego jottera.
×