Skocz do zawartości

Ice

Użytkownicy
  • Ilość treści

    119
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O Ice

  • Ranga
    F

Ostatnio na profilu byli

536 wyświetleń profilu
  1. Ja jakoś nie moge tym pisać. Kupiłem Tachikawa G (może nie jest najlepsza do kaligrafii ale nadaje się do założenia również na pióro) założyłem na nasadkę i na pióro - była fantastycznie miękka, ale w żadnej konfiguracji nie mogłem nią pisać.
  2. Tak jak napisał @derywat do tego najczęściej używa się maczanki. Mnie również zafascynowało takie pismo. Niestety maczanka - choć najlepsza do tego w dodatku tania - to nie moja bajka. Jest ostro zakończona i nie potrafiłem wyczuć w niej docisku pozwalającego pisać "do góry" - nie mam pewności czy wogóle powinno się nią pisać w tym kierunku . Tak czy inaczej skończyło się na Ahabie za względu na "kulkę" na końcu stalówki - szczegóły tu
  3. Gwoli uściślenia - ja pisałem o świeżym atramencie. Chodziło o taką sytuację w której używam pióra na codzień i systematycznie uzupełniam je atramentem lub czyste pióro zalewam nowym a po użyciu zlewam go do butelki, myję i zalewam innym kolorem. Oczywistym jest, że jeśli zalane pióro leżakuje sobie jakiś czas nieużywane to z takiego pióra nie zlewam atramentu z powrotem do butelki, ponieważ w takim piórze atrament potrafi odparować tworząc różnego rodzaju wyschnięte strupy itp. Sorki, ale wydawało mi się to tak oczywiste, że nie wpadłem na to, że trzeba to zaznaczyć . Pewnie dlatego, że moje pióra których aktualnie nie używam leżą sobie umyte i puste, a zalewam je dopiero wtedy, kiedy mam zamiar ich użyć .
  4. Szanuję zasady i przyzwyczajenia innych ☺️, ale osobiście uważam, że jeśli to ten sam atrament i dobrze myte pióro to nie ma większego zagrożenia. Zresztą przy napełnianiu pióra tym samym atramentem zdarza mi się to nie raz - w sytuacji gdy butelka z atramentem nie jest pełna, to przy naciąganiu tłoczka niejednokrotnie napełni się go tylko w połowie, wtedy wstrzykuje atrament z powrotem do butelki, ustawiam butelkę pod lepszym kątem i nabieram jeszcze raz, żeby tłoczek był napełniony w całości. Mogę oczywiście tak zostawić lub przekręcić pióro stalówką do góry i próbować pozbyć się samego powietrza z tłoczka, ale z obawy przed upaćkaniem atramentem wszystkiego w odległości metra wokół pióra nie stosuję tego rozwiązania. Nie wiem w sumie jak inni radzą sobie w takich sytuacjach, bo może jest jakiś sposób. Podsumowując, to czy atrament wróci do butelki podczas napełniania, czy później według mnie nie robi większej różnicy. Do tej pory nie miałem żadnych problemów z atramentami, choć nie twierdzę, że to nie możliwe. Co do mieszania kolorów to już zupełnie inna bajka.
  5. Temat w sumie wyczerpany, dodam tylko, że jeśli lubisz zmianiać kolory atramentów to zdecydowanie konwerter. Nabój po "otwarciu" musisz wypisać do końca, a w przypadku checi zmiany koloru trzeba kombinować jak go przechowywać, żeby atrament się nie wylał lub nie wysechł, albo poprostu wyrzucic. Natomiast w przypadku konwertera możesz napełnić pióro atramentem, popisać powiedzmy 15 minut, zlać atrament z powrotem do butelki, umyć pióro i nalać inny kolor i tak bez końca ☺️.
  6. Z flexami niestety jest problem. Kiedyś również wpadłem na pomysł, żeby popróbować swoich sił z pisaniem takim piórem. Z racji ograniczonych funduszy na ten cel i dostępu do starych sprawdzonych flexów wybór padł na Ahaba. Pióro bardzo specyficzne pod wieloma względami i przez wiele osób nie lubiane, czemu trudno się dziwić - tworzywo z którego jest wykonane poprostu śmierdzi (choć po kilku dniach użytkowania ta wada znika), jakość wykonania nie powala, choć tragedii również nie ma (nie dotyczy to na szczęście właściwości piśmienniczych, ponieważ pisze bardzo dobrze), zużycie atramentu znacznie ponad przeciętną. Ponadto jest dość duże, co nie każdemu odpowiada. W dodatku stalówka nie jest flexem którego można by oczekiwać - jest co prawda sprężysta, ale ugięcie jej wymaga użycia dość dużego nacisku, co utrudnia uzyskanie jakiś satysfakcjonujących efektów. Jedyny co można pochwalić, to dużo kolorów tworzywa do wyboru. Takie wrażenia miałem po zakupie tego pióra. Jednak trochę dość prostej pracy nad stalówką spowodowało, że dziś jest to moje ulubione pióro. Wystarczyło trochę zeszlifować powierzchnie stalówki z wierzchu, dzięki czemu stała się bardzo elastyczna i miękka - wbrew pozorom jest to prosta czynność, a panie wykonują dokładnie to samo polerując paznokcie😉 Pozostałe cechy pióra nie ulegną zmianie, ale pismo napewno. Nie chciałbym być źle zrozumiany, nie namawiam do zakupu Ahaba, bo tak jak napisałem jest dość specyficzne, poprostu napisałem jak ja poradziłem sobie z problemem związanym z chęcią posiadania pióra które pozwoliło mi pisać takim pismem (to zdjęcie już pokazywałem, ale myślę że dobrze obrazuje to co można uzyskać więc wrzucę je jeszcze raz 😊)
  7. Zastanawiam się po co ta gumka na końcu skoro to pióro 😆
  8. Do moich potrzeb zwykła "EF" jest super, ale jakby miało to być moje jedyne pióro zdecydowanie brałbym F lub M, szczególnie jeśli bym dużo pisał. Zastanawiałem się nad tym "bent" ale jakoś ten kształt mnie nie przekonuje - to jest podobno specjalna stalówka do chińskich krzaczków ☺️.
  9. Delike Alpha "żywiczne" jest bardzo ciekawym piórem i choć nie ma o nim za dużo informacji na forum, to te które znajdziesz są raczej pozytywne, ale wiadomo, że z piórami z Azji różnie bywa. Jeśli jednak się zdecydujesz, to pamiętaj, że stalówka EF jest naprawdę cienka i moim zdaniem do rysunku jest światna, ale do codziennego pisania osobiście chyba wziąłbym co najmniej F. Myślę, że jest podobnie wytrzymałe jak metalowe, a do tego ma zakręcaną skuwkę, więc nie ma obawy, że się "wyrobi" jak w Twoim obecnym Urbanie. A konwerter jest już w wyposażeniu standardowym.
  10. Ja swojego Sporta kupowałem w sklepie stacjonarnym. Mój jest zupełnie w porządku, ale jak pisałem wcześniej - bywa z tym różnie - co niestety dotknęło również Ciebie. Mi osobiście pióro bardzo się podoba (kształt) więc pomimo wielu krytycznych opinii zdecydowałem się na zakup, ale nie kupowałem wysyłkowo. Jeśli podoba Ci to pióro i już je reklamowałeś, to poczekaj na efekty - jeśli kupowałeś wysyłkowo zawsze możesz je zwrócić w ciągu 14 dni. Jeśli podoba Ci się kształt Kaweco to możesz kupić Delike Alpha, które jest nazwijmy to "głęboko inspirowane" właśnie Sportem. Koszt wyjdzie zbliżony, ale materiały użyte w Delike są o wiele ciekawsze niż w Sporcie. Poza tym Delike ma nieco dłuższy korpus, dzięki czemu mieści większy konwerter (dodawany w komplecie z piórem) i da się nim dość wygodnie pisać bez założonej skuwki (w Sporcie jest to raczej nie możliwe lub co najmniej trudne), co wpływa pozytywnie również na jego wygląd zmniejszając ilość rys na korpusie. O jakości ciężko się wypowiadać, ponieważ jest ich mało na forum, ale nie znalazłem jakiś krytycznych wypowiedzi na temat problemów ze stalówką lub przerywaniem. A tak wogóle jeśli szukasz pióra a nie masz wyrobionego zdania, to podjedź do sklepu, "przymierz" się do kilku piór bo wtedy najlepiej podjąć decyzję. Pióra mają różne wielkości, grubości, wagę, kształt sekcji, wyważenie i to które pasuje jednej osobie, innej może zupełnie nie odpowiadać. Poza tym kupując na miejscu jest mniejsze ryzyko zakupu wadliwej sztuki.
  11. Kawco Sport Classic w tym budżecie kupiłem razem z klipsem i konwerterem. Konwerter musi być dedykowany, gdyż jest mniejszy i "normalnych" rozmiarów się nie zmieści ze względu na krótki korpus. Część osób narzeka właśnie na wielkość konwertera i małą ilość atramentu. Ja moim Sportem ze stalówką F zapisałem 10 stron formatu A4 i zużyłem połowę tego co mieści w sobie ten konwerter, więc myślę, że nie jest źle. Moje pióro pisze bardzo dobrze i nie miał z nim żadnych problemów, choć czytałem, że zdarzało się inaczej. Do Lamy nie mam porównania, ponieważ nigdy nią nie pisałem.
  12. Świetne . W takim razie kiedy kolejny komiks? 😉
  13. 😆 aż taki szalony nie jestem. Przewiduje "zmiękczyć" stalówkę poprzez zeszlifowanie z wierzchu trochę stali, a później wypolerowanie w celu przywrócenia fabrycznego blasku. Po tym zabiegu pisanie z "flexem" jest efektywniejsze 😉.
  14. Dzięki. Czyli po lekkich poprawkach stalówki będzie fajne.
  15. Ja na Ahaba nie narzekam i bardzo podobają mi się jego możliwości piśmiennicze, ale faktycznie jego wykonanie z butów nie wyrywa, więc jeśli ta Himalaya jest "półkę" wyżej to fajna alternatywa. Ciekawe jak gabarytowo Himalaya wypada w stosunku do Ahaba, którego wielkość bardzo mi pasuje - ale niestety w sieci nie mogę znaleźć zdjęcia, na którym są oba te pióra.
×
×
  • Utwórz nowe...