Jump to content

Ice

Użytkownicy
  • Content Count

    45
  • Joined

  • Last visited

About Ice

  • Rank
    XXF

Recent Profile Visitors

355 profile views
  1. Zaciekawiło mnie to zdjęcie gdyż interesuje mnie wszystko z okresu II WW. Tak sobie oglądałem to zdjęcie i porównywałem do piór z tego okresu. Moim zdaniem (czyli laika jeśli chodzi o pióra vintage 🙁) to pióro na zdjęciu jak na Pelikana 100n to ma za krótką końcówkę skuwki - tą ponad ringiem mocowania klipsa - a jak na Kaweco znowu za wysoką. Według mnie najbardziej przypomina Montblanc'a 334 1/2 z dwoma ringami w dolnej części skówki, które na zdjęciu kiepskiej jakości zlewają się w jeden grubszy ring - na zdjęciu widać jakby w środkowj części tego ringu coś było, ale niestety nie bardzo można określić czy to czarny pierścień oddzielający dwa metalowe czy grawer. Oczywiście moja ocena jest na podstawie zdjęć odnalezionych w sieci, bo niestety nigdy nie miałem tych piór w rękach. Mam nadzieje, że to może chociaż o krok przybliży rozwikłanie tej zagadki.
  2. Żaden ze mnie spec. To był raczej eksperyment który się poprostu powiódł. Ale muszę przyznać, że trzeba było się na pocić, żeby pióro pisało gładko. Jednak było warto, bo efekt finalny bardzo zadowalający.
  3. W sumie poszedłem o krok dalej i zmniejszyłem również "kulkę" na końcu stalówki (w Ahabie nie jest chyba irydowa), dzięki czemu teraz pisze sporo cieńsze linie i można uzyskać jeszcze większy zakres różnicowania grubości linii. Ps. sorki, jeżeli używana przeze mnie terminologia nie jest do końca fachowa - może dlatego daję takie długie opisy, żeby jasno określić o co chodzi 😉.
  4. @linuxp jest trochę o tym w necie. Ja zacząłem od papieru o gradacji 500, następnie coraz drobniejszy, a skończyłem na 5000. Szlifujesz z wierzchu aby zebrać trochę stali - czyli parę mikronów. Trzeba to robić z wyczuciem i ostrożnie, żeby nie przesadzić, bo wtedy zamiast sprężystości skrzydełek uzyskamy nieodwracalne ugięcie 😆. Trzeba również zwracać uwagę, żeby zebrać równomiernie taką samą ilość z całej "pracującej" powierzchni stalówki, dzięki czemu będzie precyzyjnie i płynnie pisać. Dzięki wykończeniu powierzchni papierem 5000, odzyskuje ona wygląd z przed operacji. W efekcie stalówka jest bardziej wrażliwa na nacisk, dzięki czemu łatwiej zmienia szerokość linii podczas pisania. Tak to mniej więcej wygląda.
  5. Ja nie żałuję zakupu Ahabów. Od około roku mam dwa i bardzo lubię nimi pisać. Używam ich codziennie, a piszę dość dużo. Nie wiem czy zgodnie z fachową nomenklaturą jest to flex, semi flex, pół flex czy tylko trochę flex, ale pozwala pisać z różnicowaniem grubości linii i to dość znacznym różnicowaniem. Fabryczna stalówka jest raczej twarda i trzeba użyć trochę siły, żeby linnia zmieniła grubość. To może trochę przeszkadzać i wielu osobom zapewne nie będzoe odpowiadać. Ale wystarczy trochę zeszlifować stalówke papierem wodnym, a staje się dużo bardziej miękka i elastyczna co przekłada się na dużo wyraźniesze różnicowanie grubości pisanych linii. Z drugiej strony nadal umożliwia "normalne" codzienne pisanie. Ps. specyficzny zapach znika dość szybko,i później jest odczuwalny tylko po odkręceniu korpusu podczas napełniania pióra. Co do wyglądu, to rzecz gustu.
  6. Zdecydowanie lepsza od pasty do zębów, będzie pasta plerska do lakierów samochodowych (sporo mniej pracy i dużo lepszy efekt) do kupienia w każdym markecie budowlanym.
  7. Z acetonem to raczej ostrożnie. Takie napisy powinien bezproblemowo usunąć, ale może również spowodować zmatowienie plastiku. Oops, nie odświeżyłem i nie wiedziałem, że @odi już o tym wspomniał .
  8. Z tego co się dowiedziłem w sklepie wynika, że stalówki z całą sekcją pasujące do Classica/Skyline są niedostępne w sprzedaży w PL. Ale to chyba tylko w PL, bo wygląda, że w zagranicznych sklepach jednak są https://www.jetpens.com/Kaweco-Calligraphy-Fountain-Pen-Replacement-Nib-1.5-mm-Black-Body/pd/8731 . Wygląda na to, że znajdujemy się dużo dalej od Niemiec niż inne kraje, dlatego nie dociera tu cały asortyment .
  9. Ja również myślałem, że te stalówki wraz ze spływakiem w tulei z gwintem na końcu oferowane w sklepach (w tym 1.1) pasują do Sport Classic. Jednak jak się okazuje nie pasują one do Classica, tylko do wersji "wyższych" Sortów czyli np. AL. W zestawie do kaligrafii faktycznie jest Classic z zestawem stalówek (1.1, 1.5, 1.9, i 2.3), ale te stalówki tak jak napisała @alrun są z całą sekcją i z tego co ustaliłem w jednym ze sklepów sprzedjących Kaweco - poza tym zestawem nie są sprzedawane.
  10. Ice

    Jaki atrament dzisiaj kupiłeś/ -łaś? :)

    @TopikSH strona może nie powala, ale ostatnio kupowałem u nich dwa Ahaby i wszystko było ok.
  11. Ice

    Pelikan M205 Duo Highlighter

    Cieszę się, że te informacje komuś się przydadzą. Nie minęło co prawda zbyt wiele czasu, ale pióro i atrament mają się dobrze. Pióro używane codziennie, jednak zdarzają się 2-3 dniowe przerwy po których rusza od przyłożenia. Nie zauważyłem żadnych negatywnych skutków współpracy "zwykłych" piór z tym atramentem. Zalanie parallela może dać dużo lepszy efekt - praktycznie 100% zakreślacz, chciaż i przy użyciu Jinhao zakreślenie jest bardzo widoczne.
  12. Ice

    Pelikan M205 Duo Highlighter

    Trochę już zaprzyjaźniłem się z tym atramentem, więc sądzę, że mogę podzielić się spostrzeżeniami, ale ze względu na jego niską popularność uważam, że raczej nie warto zakładać oddzielnego tematu i mam nadzieje, że @Romii jako założyciel tego nie będzie miał nic przeciwko, że właśnie tu dodam kilka słów od siebie. W związku z tym, że często używam zakreślacza ucieszyłem się, gdy odkryłem ten właśnie atrament. Ze względu na gabaryty typowych zakreślaczy, uważam je za dość nieporęczne, a teraz miałem możliwość używać w tej roli pióra. Informacja producenta, że jedynie pióro Pelikan M205 jest przystosowane do stosowania tego atramentu i nie należy używać go w innych piórach, trochę mnie zaskoczyła, ale i tak musiałem to sprawdzić. Po zalaniu go do pióra no name, nic szczególnego się nie wydarzyło, poza tym, że dało się poczuć trochę większy "opór" podczas pisania, a po dwóch dniach nie ruszyło od przyłożenia i musiałem użyć pokrętła konwertera, żeby zaczęło pisać. Ale poza tym da się swobodnie nim pisać i innych problemów nie odnotowałem. Zupełnie inaczej jest po zalaniu tym atramentem pióra Jinhao 992. Kreska jest mokra, pióro pisze bardzo przyjemnie i za każdym razem rusza od przyłożenia bez najmniejszego zawahania oraz nie zauważyłem żadnego przerywania, niezależnie od tempa kreślenia linii. Ostatnio pióro leżało nieużywane przez cztery dni i również zaczęło pisać bezpośrednio po dotknięciu papieru . W dodatku jako demonstrator wygląda niesamowicie po zalaniu tym atramentem, choć to subiektywna ocena jak każda określająca wygląd , ale na pewno przyciąga uwagę na tyle, że nie da się przejść obok niego obojętnie. Do tej pory nie zaobserwowałem jakiegoś negatywnego wpływu tego atramentu na oba zalane pióra, co może wskazywać, że ostrzeżenie producenta o tym, iż atrament ten nie nadaje się do stosowania w innych piórach niż Pelikan M205, jest raczej chwytem marketingowym. A może po prostu miałem szczęście i udało mi się trafić na egzemplarz Jinhao, który akurat świetnie współpracuje z tym atramentem . Zapewne jeszcze lepsze efekty można uzyskać przy zalaniu pióra ze stalówką np. italic 2,3, wtedy kreska będzie prawie jak ze zwykłego zakreślacza . Co do pisania atramentem w takim kolorze to od strony technicznej można, ale odczytanie napisanego tekstu będzie dość kłopotliwe, jednak jeśli komuś to nie przeszkadza, to czemu nie. Za to jako zakreślacz sprawdza się idealnie i bardzo ładnie wyróżnia zarówno podkreślony lub zakreślony fragment z pomiędzy zapisanego tekstu. Zamazywałem również tekst napisany piórem przy użyciu turkusowego atramentu Pelikana 4001 w celu sprawdzenia, czy mocno go "rozmaże", ale ku mojemu zaskoczeniu w zasadzie nic się nie rozmazało, co widać na załączonym zdjęciu. Poza tym zalewając konwerter nie do końca umyłem go po poprzednim, turkusowym atramencie i przypadkowo uzyskałem piękny zielony kolor, równie intensywny jak ten żółty, który w dodatku jeszcze cieniuje litery przy pisaniu. Ponadto tekst nim napisany jest dużo bardziej czytelny niż żółtym - ale nadal szału nie ma . Ta zieleń w roli zakreślacza sprawuje się w zasadzie tak samo jak żółty, czyli bardzo dobrze. Jednym słowem, jeżeli ktoś potrzebuje zakreślacza, a denerwują o grube i nieporęczne "flamastry" to moim zdaniem może spokojnie zamienić je na pióro zalane tym Pelikanem. A tu jest kolor atramentu w konwerterze, uzyskany do zmieszaniu z turkusowym:
  13. @TopikSH to drugie z klipsem jak Lamy świetne, chętnie bym przygarnął jako zakreślacz więc jakby ktoś klikał "kup" to bym się chętnie przyłączył . Tam gdzie kupowałem tego Pelikana był również zielony. Żółty fajny, przejrzysty, natomiast zielony taki mętny i nie jest transparentny i według mnie nie będzie tak fajne wyglądał w piórze. Lepszym rozwiązaniem jest dodanie odrobiny niebieskiego. Ja dodałem turkusowago Pelikana i uzyskałem zielony o podobnym kolorze, ale nadal przejrzysty tak samo jak żółty .
  14. Najwyżej trzeba będzie powrócić do konwertera, bo pióro radzi sobie świetnie z tym atramentem. W sumie to nawet z konwerterem będzie wyglądało fajnie z atramentem w takim kolorze . Pierwotnie myślałem o WS 3008, ale obecnie u nas nie dostępne.
  15. Już pękła , ale na razie nie cieknie. Trzeba zakleić jakimś przezroczystym klejem i będzie ok .
×