Jump to content

odi

Użytkownicy
  • Content count

    246
  • Joined

  • Last visited

About odi

  • Rank
    F

Profile Information

  • Płeć
    Male

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. No ale z wina są większe profity sensualne. W piórach aż takie "przeskoku", pewnej różnorodności nie ma. Odrobinie inaczej zachowuje się stalówka i inna jest ergonomia i tyle Chyba, że przyrównywać do kałamarzy
  2. To jest właśnie pułapka, a nuż w tej cenie lub wyższej coś będzie pisało lepiej Pewnie sporo ludzi od piór przechodziło takie etapy, niektórzy dalej wymieniają pióra, inni osiedlili się właśnie na tych najulubieńszych.
  3. odi

    Pióro 400 - 600 zł

    Do kaligrafii okey, ale przy codziennym pisaniu nie widzę plusów tego rozwiązania. Wręcz przeciwnie.
  4. PenHabit w późniejszym okresie spokojnie zarabiał na swoje hobby z tych recenzji. Ja też mam po tych kilku latach przemęczenie materiału, to nie jest tak, że rzucę pióra w kąt, ale przystopuje z rotacją Internety wcale w tym nie pomagają, ale wiecie jak to jest po kilku latach - czasami patrzę na rodzinę/znajomych i widzę, że jedna osoba korzysta przez tyle lat z jednego (niedrogiego) pióra i bywa bardziej zadowolona niż ja. Musiałbym faktycznie odłączyć się od internetu Swoją drogą, żeby na spokojnie zejść ze zbieractwa, zawsze mogę pozostać szukaniu dobrego papieru, akurat ten element piórozy zawsze był spychany na ostatnie miejsce. Być może "nie doceniam" hejtu w internecie, ale rozumiem tego gościa z PenHabit, że przychodzi taki moment, żeby ochłodzić swoje kompulsywne zbieractwo.
  5. Aż mnie się udzielił klimat filmu i chyba też będę konsekwentniej schodził w rejony, gdzie pióro służy do pisania, a nie szukania "perełek" i atramentu o konsystencji ambrozji
  6. Przecież to nie chodziło o to, że są negatywne komentarze, bo tam gdzie człowiek spotyka się z człowiekiem zawsze takie się pojawiać będą. Znużenie lub/i być może problemy osobiste - tutaj pewnie tkwi problem. 300 filmów w kilka lat to masa poświęconego czasu. On przerobił przez całe życie pewnie z 300 piór i nie mniej atramentów, ja zaledwie niespełna 1/10 tego i też wyhamowuje, tak aby zatrzymać się i po prostu cieszyć piórem tak jak wszyscy pozostali - jako przyrządem do pisania.
  7. Przyjmuje do wiadomości. Fiolet też jest gęsty, ale odrobina woda zawsze pomagała. Być może kwestia dzisiejszej produkcji. Ja złego słowa nie mogę powiedzieć, choć akurat granatowego użyłem w czasach kiedy wydawało mi się "atramenty jakościowo nie mogą się od siebie różnić" - dosłownie dwa naboje zużyłem, ale to dobre kilkanaście lat wstecz.
  8. I co ja mam @Pawel. powiedzieć? Że u mnie sporo dzieciaków korzysta z Pelikanów jako atramentu szkolnego (czarny/niebieski/fioletowy) i żadne z nich nie ma problemu? Ja sam osobiście też nie miałem z nimi problemu, nie, że je lubię, ale zdaje sobie sprawę, że są to atramenty pospolite i po prostu działają. Ostatnio dostałem z przesyłką z Chin czarny atrament w nabojach. Nabój konkretnie zrobiony, a jego czerń spokojnie może się równać z tymi markowymi atramentami. Kwestia pióra, kwestia oczekiwań. Jedno co mogę doradzić - spróbuj dodać trochę (minimalne ilości) wody - być może uzyskasz pożądany efekt "od strzała"
  9. Pelikany to takie "uniwersalne" atramenty, ani dobre, ani złe. Faktycznie dużo zależy od pióra, ale też nie przesadzajmy z tymi pisaniem po miesiącu czy po dwóch nieużywania. Pióro to pióro, atrament ma swoje właściwości, jak ktoś oczekuje natychmiastowego startu to droga wolna - po to powstały długopisy i ołówki.
  10. https://www.youtube.com/user/ericblue02/videos Nie wiem czy na tym się skończy, bez zbędnego rozwlekania, z zachowaniem (na ile można) powtarzalności. Jakby ktoś był zainteresowany jak zachowuje się dany atrament. Szkoda, że ten użytkownik nie opisuje filmów, byłoby więcej wyświetleń, bo te obecne to cień tego, co powinno być. Recenzje w swojej rzetelności godne @visvamitra
  11. Waterman i Parker ma na pewno część produkcji we Francji. Akurat Preppy (circa 2 dolary w Japonii), przynajmniej jakaś jego część (ostatnio odświeżają model co 2-3 lata) produkowana jest w fabryce chińskiej. Dzisiaj naprawdę nie ma co mówić, że Azja lub nie, bo wszystko zamyka się w kwestii pilnowania procesu produkcyjnego. I Chińczycy potrafią zrobić dobre pióro - tylko musi być zachowany reżim produkcyjny.
  12. Na bank Anglicy takiej ceny nie mogą dać, Japończycy jak najbardziej. Już wiele razy podkreślono na forum, że sporą część japońszczyzny bardziej opłaca się kupować u źródeł. Nawet z VAT jest bardziej opłacalne. Nowy Preppy Crystal ma już "mniej wybitną tandetę", poza tym na tle chińczyków w tej cenie Preppy jest naprawdę świetnie zrobione, poza tym Plasir ma taką samą stalówkę.
  13. https://www.faber-castell.com/service/customer-service Napisz jak się zakończyła sytuacja
  14. @Ziemniaczek Zdarza się najlepszym. Nie wiem, ja miałem gościnną przyjemność z Loomem i powiem, że w tej cenie to naprawdę fajne pióro. Stalówka zacna, nawet bardziej od tej z Lamy. FC w ogóle na tle swojej niemieckiej konkurencji jest niedoceniane. Jeśli skuwka trzyma się na tym, to faktycznie jest małe pole manewru.
  15. I to jest chyba najwłaściwsze wyjście. W klejenie można się bawić, ale już po gwarancji. Zresztą FC naszego rynku nie ignoruje, więc problemu nie powinno być.
×