Skocz do zawartości

linuxp

Użytkownicy
  • Ilość treści

    100
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O linuxp

  • Ranga
    F
  • Urodziny 13.07.1984

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Skąd jesteś?
    Radom

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Nie no, ok - co kto lubi. Pisze z własnego doświadczenia Jedt tutaj tylko pewna pułapka? A mianowicie, skoro takie tanie to można sobie kupić więcej a wtedy rzeczywiście mamy dużo piór ale koszty rosną jak za jedno porządniejsze. Druga sprawa to iloma piórami piszesz na raz? Otóż to. Kupujesz żeby sprawdzić jaka grubość stalówki jest ok? A później się okazuje, że EF od Pelikana pisze jak M od Sailora... Ale jak na początku wspomniałem - to są moje przemyślenia - tez na początku nakupowalem się piór - ale później źle się z tym czułem - pojawiała się jakaś piórkowa schizofrenia? (A jakbym to napisał tym czy tym). Ja pióro traktuje jako przyrząd do pisania - dwa czy trzy w zupełności wystarczają. Ale to już każdy musi w swoim zakresie ustalić?
  2. Odradzam. Szczerze, to chyba trzeba bardzo mocno bujać w obłokach, żeby nie pamiętać o tym, że ma się zakręcane pióro - zdarzyło mi się to ze dwa razy? Nie sądzę, żeby miało to urastać do rangi problemu - inna sprawa to czy ktoś lubi zakręcane czy nie. Ja, osobiście, bardzo lubię zakręcane. Mam Pelikana, Sailory - super, jak muszę zabrać pióro w jakieś "nie piórowe" miejsce to najtańsze Safari i nie ma problemu. Uważam, że to nie potrzebny wydatek oddalający od prawdziwych piór. Szczerze mówiąc jinhao to takie słomki jednorazówki... i jeszcze nie dolecą od 'majfrenda' a już mają pęknięte co nieco. No ale inna sprawa, że trzeba przejść przez te wszystkie "taniości", żeby stwierdzić co jest dobre a co nie.
  3. Mnie z szlachetnością To tak dostojnie wyglada jak się odkręca skuwkę, żeby napisać listę zakupów
  4. Wychodzi na to, ze najlepiej Sailorem HF. Pelikan EF jest grubszy a drapie, szczegolnie te gorsze papiery. Ogolnie jestem zaskoczony Sailorem, na plus, zarówno Broad i Fine pisze gładko, i przyjemnie. Broad jest maślana, nie ma feedbacku ale jak widać na rożnym papierze jest szerokości M. Fine za to ma feedback ale pisze się bardzo przyjemnie.
  5. Widocznie lepiej zakonserwowałeś Co do zeszytów z lat 70 - to myślę, że miałem możliwość pisać w takich jako dzieciak... ale cienkopisami Pilota i byłem chyba zły, bo strasznie strzępiło... Ale trudno mi teraz to powiedzieć na pewno. Kiedyś z kolegą Kleksem z tego forum dyskutowaliśmy tutaj o papierze i zeszytach. Zamieszczał nawet jakieś skany przedwojennych notatek. Tak.. kiedyś papier musiał być dobry jak w wszyscy pisali piórami, wraz z nastaniem ery długopisów można było zejść z pewnych parametrów na korzyść finansową czy ekologiczną.
  6. Wrzucam jako taką ciekawostkę. Znalazłem gdzieś taki zwykły, niebieski zeszyt szkolny z lat 80 tych. Kiedyś wydawało mi się, że gorszego papieru nie ma? Mam wrażenie, że już po produkcji był on żółty jak zeszyty dziadka... Od kiedy piszę piórami, to jednak większą uwagę zwracam na papier - tutaj jakość ma znaczenie. Oczywiście są drogie papiery jak Rhodia czy Oxford, i jeszcze droższe - tylko po co? Prawie 8-10 zł za notatnik czy zeszyt? Więc przerzuciłem się na papier do drukarki - ale papier papierowi nie równy. Co prawda to z tym prawdziwym papierem nie ma nic wspólnego, ale np. na papierze Lyreco pisze mi się całkiem dobrze. Jak widać na załączonych zdjęciach - można mieć stalówkę broad i pisać jak niektórymi F-kami czy M-kami. Z drugiej strony jest to też dowód na to, że potrzebujemy wielu piór, bo czasami przyjdzie nam do podpisania dokument czy wypełnić formularz na jakimś gorszym papierze i... trzeba mieć wtedy F-kę a nie B. Poniżej zamieściłem porównanie dla 4 różnych papierów - starego PRLowskiego papieru zeszytowego, lyreco, top2000 i jakiegoś zeszytowego interdruka. Dodatkowo 4 pióra: Sailor 1911S ze stalówką HF i drugi z HB, Pelikan M200 z EF i Lamy Safari Allblack F. Wszystkie pióra napełnione są tym samym atramentem Pelikan Edelstein Onyx. Co ciekawe okazuje się, że stalówka Sailora HB - jest grubościowo podobna do Mki od Lamy - ale na każdym papierze wygląda inaczej. Stary PRLowski zeszyt ma podobne właściwości jak Rhodia - na niej Sailorowska HB wygląda tak samo. Ale rzućcie okiem: 1. Zeszyt z PRL 2. Zeszyt interdruk 3. Notatnik Top2000 4. Papier Lyreco
  7. @kriis88 jak będziesz polował na Pilota w Japonii to daj znać... też bym capless'a przytulił
  8. No paznokcie chyba spoko... chociaż moja żona co miesiąc chodzi na malowanie a tutaj dwa miesiące! A piórko jak robiłeś?
  9. To ciekawe, bo u mnie lamy 1.1 jest gładka i pisze się nią bardzo dobrze, zresztą Twsbi z 1.1 też. To czym różnią się te dwie stalówki to szerokość pisma i ilość podawanego atramentu. Lamy ma kreskę sucho-mokrą, myśle ze podchodząca bardziej pod suchą ale przyjemnie się pisze. Z Twsbi natomiast leje się, oj leje. Miałem kiedyś 580 i ciężko było znaleźć sweet Spot, teraz przy Twsbi Go nie ma tego problemu ale kreska to nie jest 1.1 😕 bardziej 1.5. Twsbi z Moonstonem pelikana pisze tak jak Lamy z normalnymi atramentami
  10. Wybacz za bezpośredniość ale jeżeli chodzi o cienka EFke to polecam Pelikana 140 którego ma na sprzedaż. Kreska jest cienka - zupełnie co innego niż w obecnych efkach Pelikana. poza tym złota stalówka no i pióro z historia Sorry za prywatę. Rozważ jeszcze TWSBI EF - ma fajne stalówki.
  11. @kriis88 W mojej 400 z oblique medium był całkiem dobrze. Możliwe, że będziesz miał „japońską” EF-kę
  12. Moonstone okazał się być atramentem o średnim przepływie... przynajmniej u mnie. Lamy 1.1 - całkiem dobrze, Twsbi 1.1 nie leje tak obficie jak np Watermanowego blue blacka. Pilot 78 ze stalówka M z plumixa - to praktycznie nie chciał pisać 😕 Ale kolor fajny
  13. Ok. Bo mam Allblacka i niebieskie i to niebieskie jest gładkie natomiast Allblack porowaty/chropowaty
  14. @konrad white lakier tego Lamy jest gładki i błyszczący czy matowy?
  15. Ogólnie Pelikan z modelem M200 teraz ma często problemy, ze stalówkami - często zdarza się, że przerywają podczas pisania przez tzw „baby bottom” (wyszukasz sobie u wujka Google na czym to polega). Ja kupiłem nowa 200 i na gwarancji wymienili mi stalówkę na dobrze pisząca - extra fine - jest wg mnie nawet elastyczna w porównaniu do np Fki. Wiec mogę polecić Ci EF do M200... Ale ostatnio w cenie trochę niższej od nowej M200 kupiłem myśle 60-70 letnie pióro Pelikan 140 - ze złota stalówka i jest różnica ale nie jest to coś spektakularnego. Kupiłem tez starego Pelikana 400 z lat 50tych ze stalówka OM - i powiem Ci, że dzisiaj takiej stalówki nie kupisz Jezeli boisz się używanych - to poszukaj tutaj na forum napewno ktoś coś sprzedaje i chętnie Ci opowie co i jak. Z reszta używane są wg mnie lepsze, bo często nie maja już problemów z ww problemem stalówki a i inne problemy wieku dziecięcego tez są wyeliminowane...
×
×
  • Utwórz nowe...