Jump to content

Zibski

Użytkownicy
  • Content count

    23
  • Joined

  • Last visited

About Zibski

  • Rank
    XXF
  1. Zenith 60 Elegance Po zakupie pióra wiecznego Waterman Hemisphere i notatnika Clairefontaine, postanowiłem poszukać w internecie nowego artykułu piśmienniczego. Zaciekawiło mnie podobne wzornictwo Zenith 60 Elegance i Waterman Hemisphere. Zdecydowałem przyjrzeć się temu produktowi nieco bliżej. Zapraszam do lektury. 1. Opakowanie Prostokątne opakowanie o niewielkich wymiarach w kolorze białym, ozdobione złotymi napisami, co niewątpliwie podnosi estetykę pudełka. Z przodu wycięte zostały trzy fragmenty w kształcie trójkątów, przez które częściowo widać pióro. Dołączony nabój w kolorze niebieskim nie jest jakimś rarytasem, to po prostu jeden z podstawowych elementów, który musi się znaleźć w zestawie. 2. Stalówka Stalówka prawdopodobnie o grubości „F” (nie ma informacji na pudełku ani na stronie producenta) o długości 1,8 cm zakończona irydową kulką. Na stalówce znajdziemy znak firmowy i kilka drobnych wzorków. Na początku wymagała ona dłuższego rozpisania. Stalówka nie wymaga dużego nacisku, pisze się nią szybko i sprawnie. Nic dodać nic ująć. 3. Spływak Zaciekawiła mnie cyfra „2” umieszczona w górnej części. Nie mam pojęcia co ona oznacza. Może to numer jakiejś wersji, partii? Co do pracy spływaka nie zauważyłem żadnych niepokojących rzeczy. 4. Sekcja Pióro w miarę pewnie trzyma się w dłoni, aczkolwiek mile widziana byłaby sekcja taka jak w niemieckim piórze Faber Castell Basic. Długość sekcji wynosi około 2,5 cm. 5. Korpus Odkręcając korpus i zakręcając, słychać piszczenie. Na szczęście codziennie nie wykonujemy tej czynności, więc myślę, że można przymknąć na to oko. Korpus wykonany został z metalu. 6. Skuwka Jej ścięta góra przypomina tą z Waterman Hemisphere. Nie zabrakło też klipsu z logiem producenta i napisu Zenith® tuż pod nim. Wnętrze skuwki nie zawiera zarysowań i dziwnych śladów jak w niektórych droższych piórach np. Waterman Graduate. Zenith 60 Elegance sprawił mi ogromną przyjemność podczas pisania. Nie ukrywam, że w przyszłości pokuszę się o jeszcze jeden egzemplarz tej marki. Nie spodziewałem się, że będzie aż tak dobrze. Jeśli ktoś z was szuka fajnego pióra wiecznego w przystępnej cenie to spokojnie mogę polecić ten model. Korzystacie już z niego? Jakie są wasze wrażenia? Zapraszam do komentarzy. Autor: Zibski
  2. Dzisiaj postanowiłem rozebrać i wyczyścić mojego Watermana :-)
  3. RECENZJE 2.0 - wyniki konkursu

    Dziękuję za wzięcie mnie pod uwagę :-)
  4. Aurora K

    Obstawiam cenę około 300 zł.
  5. Beżowy odcień nie przeszkadza przy ocenie koloru. Następne recenzje będą bardziej szczegółowe jak zaopatrzę się w inne pióra i kolory atramentów :-)
  6. Jakiego atramentu dziś używasz?

    Korzystam z naboi Waterman Serenity Blue.
  7. Jaki kolor atramentu do podpisów

    Moim zdaniem najlepszym wyborem jest kolor niebieski - uniwersalny. Przynajmniej w instytucjach państwowych nie mają wtedy pretensji. Z kolei przy dokumentach międzynarodowych też czasami jest problem z kolorem, szczególnie czarnym, uznawanym za ksero.
  8. Serenity Blue - Waterman

    Używam go już jakiś czas i nie mam specjalnie do niego zastrzeżeń.
  9. W chwili obecnej mam jedno pióro wieczne, ale mam zamiar kupić następne.
  10. Notatnik Clairefontaine Age Bag My Essiential Black Po niedawnym zakupie pióra wiecznego Waterman Hemisphere Black GT ze stalówką [F] postanowiłem dopasować do niego odpowiedni notatnik. Z uwagi na sporo komentarzy odnośnie przebicia atramentu, wiedziałem, że czeka mnie trudne zadanie, tym bardziej, że opinie w internecie są podzielone. Przeglądając sklepy w sieci, natknąłem się na ciekawe firmy specjalizujące się w branży papierniczej. Określiłem sobie na początku kryteria jakimi będę się kierował przy zakupie. Uznałem ponadto, że odpowiednio wyważone markowe pióro wieczne wymaga konkretnego notatnika, a co za tym idzie, papieru. Poświęciłem większość ostatniego weekendu właśnie na czytanie wszelkich informacji na ten temat, a na ile ciekawostek się natknąłem, nie wspomnę. Nie mniej po wielu godzinach czytania i porównywania, wybrałem dla siebie produkt. Wybór padł na Clairefontaine Age Bag My Essiential. Zapraszam do lektury. Zacznę może od kryteriów jakie postawiłem sobie przed zakupem. Szukałem notatnika tylko i wyłącznie do pióra wiecznego. Miał być to dodatek do kalendarza dziennego, którego papier uniemożliwia mi niestety płynne pisanie piórem. Jakość papieru jest po prostu nieodpowiednia. Do tego ilość stron miała mi zapewnić mniej więcej jeden kwartał pisania. W moim przeliczeniu byłoby to ponad 150 stron. To nie wszystko. Papier gładki lub w kratkę o odcieniu podobnym do ecru, format oscylujący w proporcjach typu A5, dodatkowe kieszonki na małe notatki oraz twarda okładka. Nie ukrywam, że początkowo chciałem spróbować takich notatników jak: Graf von Faber Castell, Moleskine Limited Edition Coca-Cola, Paperblanks Embellished Manuscripts Collection Victor Hugo Les Miserables, a nawet skromne 32-stronowe Rossi 1931, które produkowane są z 100% zielonej energii. Niemniej wybrałem markę Clairefontaine. Zaciekawiła mnie jej historia oraz różnorodna i interesująca gama produktów. Setki przewertowanych tematów i komentarzy (m.in. na tym forum) pozwoliły mi na spokojnie dokonać wyboru. 1. Informacje wstępne - Notatnik popularnej francuskiej marki Clairefontaine, w edycji Age Bag My Essiential. Zamykany na gumkę. Mieści się bez problemu w średniej kieszeni torby lub plecaka i nie zajmuje dużo miejsca. Jego wymiary wynoszą 14,8 cm x 21 cm (A5). Clairefontaine w opisywanym przeze mnie modelu otwiera się od prawej do lewej strony, czyli po prostu w tradycyjny i powszechny sposób. W środku znajdziemy przyczepioną wstążkę pełniąca rolę zakładki. Notatnik został zaprojektowany we Francji a ręcznie zrobiony w Maroku. Na marginesie: nie mogę się przekonać do notesów na spirali. Uważam, że o wiele łatwiej np. przez przypadek wyrwać w nich kartkę a podczas pisania dłoń opierająca się na spirali powoduje pewnego rodzaju dyskomfort. 2. Okładka - Twarda papierowa w czarnym kolorze pokryta laminatem, charakterystyczna dla wachlarza produktów Age Bag. Z daleka przypominająca skórę. Obie okładki posiadają małe kieszonki na drobne notatki. Uważam, że jest to miłe udogodnienie, i może ono służyć np. do schowania wizytówek. Elementem rzucającym się w oczy jest wygrawerowane logo producenta na samym przodzie. 3. Papier - „The world’s best paper” – takie hasło widnieje na etykiecie dołączonej do notatnika. Specjalnie dobrany bezkwasowy papier (Acid Free) w kratkę o beżowym odcieniu. Notatnik zawiera 184 ponumerowane strony oraz 8 stron poświęconych spisowi treści. Każda z tych 184 stron posiada nagłówek. Gramatura jest na przyzwoitym poziomie i wynosi 90g/m. Papier nie jest aż tak śliski przez co piórem pisze się przyjemnie a atrament schnie błyskawicznie. Takiego papieru właśnie szukałem. Brak perforacji. Warto wspomnieć przy okazji o certyfikacie PEFC – przyczynienie się marki do ochrony środowiska. 4. Przebicie (bleeding) - Pod tym względem jest naprawdę nieźle. Przebicia nie są zauważalne. Prawdopodobnie jest to też kwestia siły nacisku, grubości stalówki oraz jakości atramentu. 5. Prześwit (ghosting) - Widoczny pod światłem, jednakże podczas pisania dwustronnego, jest on prawie niezauważalny. 6. Cena - Około 40 zł. Stosunek jakości do ceny - bardzo dobry. 7. Ocena ogólna - 8/10 Podsumowując. Przystępna cena, dobry papier, nietuzinkowa konstrukcja okładki, gumka zabezpieczająca oraz kieszonki. Czego chcieć więcej na początek przygody z notatnikami? Jest to moje pierwsze profesjonalne akcesorium do pióra wiecznego. Jaki będzie mój następny egzemplarz? Myślę, że pod koniec br. spróbuję samodzielnie zrobić własny notes, a w środku zastosować papier Tomoe River. Co sądzicie o opisanym przeze mnie produkcie? Korzystacie już z niego? Może macie jakieś pytania lub zastrzeżenia? Zapraszam do komentarzy. Autor: Zibski
  11. Recenzja: Długopis żelowy Xiaomi Mijia Pen

    Dokładnie, przekręcenie o 120 stopni. To nie jest wpis marketingowy. Ten długopis jest faktycznie bardzo dobry. Zamówiłem sobie ulepszoną wersję tego modelu ale w kolorze złotym. Ulepszona wersja została wykonana z metalu. Cena jest podobna.
  12. W swojej kolekcji posiadam wiele produktów chińskiej marki Xiaomi. Jakiś czas temu natknąłem się na ciekawy długopis żelowy tej firmy a właściwie podfirmy ponieważ Mijia należy do Xiaomi. Xiaomi w skrócie to jedna z największych topowych chińskich marek na świecie. Produkują nie tylko smartfony ale i np. słuchawki, opaski, inteligentne odkurzacze, drony i właśnie artykuły piśmiennicze. Oprócz ostatnio kupionego pióra wiecznego Waterman Hemisphere Black GT wspomagam się w pracy również długopisem Parker. Postanowiłem dodatkowo zamówić trzeci artykuł, który mimo niskiej ceny - kilku dolarów, okazał się być rewelacyjnym produktem o czym w dalszej części tekstu. Zapraszam do lektury. Długopisów żelowych jest dzisiaj na rynku masa. Jednak zawsze znajdzie się przysłowiowa perełka, i taką właśnie jest moim zdaniem Mijia Pen. Chińczycy połączyli ze sobą kilka elementów, które wznoszą opisywane narzędzie niemalże na szczyt, ale po kolei. Zacznijmy od kolorystyki. Dostępne są cztery warianty: biały, czarny, srebrny i złoty. Te dwa ostatnie doszły w ostatnim czasie na rynek. Tekst jednakże dotyczy edycji białej – podstawowej. Elementy o których wyżej wspomniałem to zastosowany szybkoschnący czarny japoński tusz Mikuni oraz miedziana końcówka szwajcarskiej firmy Premec o średnicy tylko 0,5 mm. Faktycznie podczas pisania atrament się nie rozmazuje i szybko wysycha na papierze. Szybciej niż w innych długopisach żelowych, nawet tych droższych. Tusz nie wysycha wewnątrz wkładu nawet jeśli nie jest używany przez dłuższy czas. Wkłady do nich można kupić w trój-paku, też w rozsądnej cenie. Nie trzeba go rozpisywać jak pióra wiecznego. To jedna z wielu zalet. Konstrukcja długopisu jest smukła (slim). Waży zaledwie około 20 gram przez co długie pisanie nim nie obciąża naszej dłoni. Wymiary są przyzwoite bowiem wynoszą 9,5 mm szerokości i 143 mm długości. Narzędzie pozbawione jest nakrętki co w moim odczuciu jest zaletą ponieważ nakrętka może się zgubić a częste jej nakładanie i zdejmowanie rysuje niektóre fragmenty. Co więc zrobiono? Przekręcaną 120-stopniową głowicę. Uważam, że to bardzo dobre rozwiązanie. Po kilku tygodniach testów mogę śmiało polecić Xiaomi Mijia Pen. Jest to solidne narzędzie piśmiennicze, które sprosta wymogom nawet najbardziej wymagających pisarzy. Jestem pewien, że po zakupie będziecie chcieli pisać nim bardzo długi czas a alternatywy nie będą wchodziły w grę.
×