Skocz do zawartości

hatszepsut01

Użytkownicy
  • Ilość treści

    54
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O hatszepsut01

  • Ranga
    XF

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. To ja jeszcze dodam moje "trzy grosze". Mam TWSBI ECO ze stubem i 2 sztuki M200 ze stalkami E i EF. W moim odczuciu Pelikan jest znacznie wygodniejszy, a TWSBI sprzedałabym bez żalu, gdybym mogła dostać jeszcze jednego Pelikana. Moje dwie sztuki nabyłam w przeciągu 4 dni w ubiegłym roku, nie mam z nimi żadnych problemów.
  2. Moim zdaniem jodełka bardziej przykuwa wzrok, ale CP black też jest ok. Z tych dwóch (ja dla siebie) wzięłabym Lineę i cóż robicie mi na nią coraz większy apetyt.
  3. Przydałby się właściciel takiej Lamy do weryfikacji i podzielenia się wrażeniami z użytkowania.
  4. Toć wspaniała wiadomość @Michał76. Zawsze kojarzyłam Lamy z lekkimi piórami, ale gdzieś mi migło, że ciękie w recenzji. Zawsze przed konkretnymi zakupami robię lepszy research, chociaż na to pióro już w ubiegłym roku spoglądałam nieśmiało. Jeszcze nie pora na nie, ale szukac okazji będę. Cóż ja na swojej liście mam, myślę że prezent fajny (wg mojego gustu)
  5. Tanie chińczyki kupuję głównie po to by przymierzać się do innych niż "oswojone" kształty i wymiary piór (dłuższe, krótsze, cięższe, profilowane, z innymi niż klasyczne wykończeniem, nawet kolory do których nie jestem przekonana). Taka weryfikacja pozwala mi w miarę dobrze dobierać "drożesze" pióra, ale fajnie by względnie pisały. To Delike podoba mi się jako piórko docelowe nie testowe, kosztuje też więcej, dopytuje więc u najlepszym miejscu. dzięki za opinię @Franek. Pewnie się na nie skuszę jak będzie jakaś okazja.
  6. Właśnie ciężkie - to działa na niekorzyść, ale ja pisze piórem bez założonej skuwki. Nie miałam go w ręce i dlatego poczekam na jaką recenzję lub możliwość zapoznania sie z nim osobiście przed zakupiem. Chyba że trafi mi się jakaś mega okazja.
  7. Nie mam do tej pory pióra od F-C, więc swego czasu zainteresowałam się Neo Slim, ale cały mój entuzjazm uleciał gdy czytając opis trafiłam na "malowany proszkowo". Obawa przed odpryskami wygrała, a sama skłaniam się raczej w kierunku Lamy Linea. Nie znalazłam wielu recenzji, ale bardzo spodobał mi się wzór herringbone na korpusie. Dodatkowo możliwość swobodnej podmiany stalówek. Nie jest to pióro, które muszę mieć na już, ale jest na liście do zakupu jako "coś innego".
  8. @TopikSH też mnie kusiło, ale jednak mam pecha z chińczykami, a ta sztuka tania nie jest. Podziel się wrażeniami jak już wpadnie w Twojej ręce 🙂 grzecznie proszę
  9. Co tu czarować pióro "coś" w sobie ma, ale paskudne jest. Nigdy mi się nie podobało - zarzekałam się, że nie kupię, a mam 3 sztuki. Ba... koleżanka z pracy zdziwiona moim pisadełkiem, że ja zawsze taka elegancka, a tu takie "coś" i czy to wogóle wygodne?? No to wypróbowała, a po miesiącu widzę ją z czerwonym safari i vistą... @Natalia Anna nie pytała o Lamy, więc nie ma co się rozpisywać... natomiast od czego są recenzje na forum, zaproponować zawsze można.
  10. To jest moim zdaniem najlepszy pomysł, jeżeli nie chce się wydać dużo na nowe (dobre) pióro. Design jest nie piękny, ale użytwczność tu wygrywa. Ma profilowaną sekcję, której sama osobiście nie cierpię, ale jego zalety są niezaprzeczalne.
  11. Cześć, mam nadzieję, że znajdziesz tu wsparcie w wyborze pióra (pewnie na jednym się nie skończy).
  12. Cześć! Miło, że wróciłeś i będziemy mogli korzystać z Twojego doświadczenia.
  13. U mnie zawsze sprawdziała się pasta z sody i wody utelnionej. Nie mam konkretnych miar składników - w zależności jak duża jest plama. Mieszanka musi mieć konsystencję gęstej pasty. Nakładamy na plamę i czekamy godzinę, zmywamy chłodną wodą. Jeżeli ślad nadal jest lub zbladł powtarzam czynność. W ten sposób udało mi sie odplamić plamy z atramentu J. Herbin, Parkera i oczywiście plamy z herbaty i soku wiśniowego. Sposób jest bezpieczny dla tkanin kolorowych. Nic tak nie psuje humoru niż plama z niebieskiego atramentu na pasiastej bluzce... ale potrzeba jest matką wynalazku i nie odnotowałam strat w sztukach odzieży.
  14. @Natalia Anna Tak, oczywiście w dobrym sklepie masz możliwość zapoznania się z aspektem użytkowym pióra. Ekspedient/ka macza stalówkę w atramencie i masz możliwość porównania jak pisze się kilkoma piórami, nad którymi się zastanawiasz. Pan, który obsługiwał mnie w Stalówce (po zapoznaniu się z moimi oczekiwaniami) miał wiele propozycji i doradzał takie egzemplarze, których nie brałam pod uwagę. Do dyspozycji miałam 10 piór do wypróbowania i po zakupach byłam bardzo zadowolona z wyboru. Alergicznie reaguję na wszelkie grawery, więc raczej nie zdecydowałabym się na tego konkretnego Watermana. Jeżeli nie przeszkadzają ci profilowane uchwyty w długopisach, ani ciężar "narzędzia do pisania" myślę, że Sheaffer może być dobrym rozwiązaniem. Jeżeli nie bedziesz zadowolona możesz je sprzedać, a będziesz bogatsza o doświadczenie. A może będzie to Twoje idealne pióro?
×
×
  • Utwórz nowe...