Skocz do zawartości

tom_ek

Użytkownicy
  • Ilość treści

    385
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O tom_ek

  • Ranga
    F

Profile Information

  • Skąd jesteś?
    z Krosna
  • Zainteresowania
    Kaktusiarstwo

Ostatnio na profilu byli

859 wyświetleń profilu
  1. OK, z góry dziękuję. To może jeszcze tylko Krwistą Czerwień
  2. To się poczułem jak ze średniowiecza wyjęty, może nawet jak średniowieczny skryba
  3. Można prosić o jakieś zbliżenie lub dodatkowe próbki Deer Brown w wolnej chwili? Bo kolor ciekawy, ale jakoś cieniowania na załączonych zdjęciach nie widać.
  4. Nie korzystam, nie potrzebuję. Rozpoznaję swoje atramenty, pamiętam, jakie mam, wiem, co mam w jakim piórze zalane. Może gdybym miał setki buteleczek...
  5. O jak mnie to irytuje w drogich piórach... A jak stalówka (poza wyglądem), rewelacyjna? Czy wysoka cena przekłada się na naprawdę wysoka jakość pisania? Czy porównywalna ze stalówkami w tańszych piórach? Widzę też, że Krzysiek ma podobne wątpliwości.
  6. Jest taka marka jak Pióra Polskie, mają też parę atramentów.
  7. Dzięki (gdybym wiedział, szukałbym Watermana ).
  8. Możesz podać jakiś link? Nie mogę znaleźć ani na eBay'u, ani na ali.
  9. Podoba mnie się Gdzie kupione, w jakiej cenie?
  10. Piękny jest Legacy, zawsze mi się podobał (choć wolę pierwowzory, bez metalowych pierścieni).
  11. A gdzie to wyczaiłeś? Podasz namiary?
  12. Spróbuj może zapomnieć o tych markach, które na ogół nawet laicy kojarzą (z powyższej listy wszystkie chyba prócz Kaweco, ale te są bardzo często problematyczne, mogą do piór zniechęcić). Jest niestety tak, nie tylko w świecie piór, że sporą część ceny płaci się za tę rozpoznawalność, tymczasem jest wiele firm robiących pióra lepsze za te same a czasem mniejsze pieniądze. Polecam 3 pióra. Na początek to, które uważam za najbardziej uniwersalne, a więc najlepiej nadające się na prezent dla kogoś, kto być może będzie pisać częściej; to pióro raczej zachęci, niż zniechęci. Italix Parson's Essential - czarne, ze stalówką M. Zmieścisz się w budżecie, pióro jest: ładne, klasyczne, z małą liczbą detali, ale przyciągających oko (np. klips wpuszczony w skuwkę), bardzo dobrze i niezawodnie pisze, bardzo dobrze wyważone i świetnie leży w dłoni, choć do leciutkich nie należy, proste w utrzymaniu (rozkładanie i mycie). Zawodny może być konwerter (ten element, do którego pobiera się atrament), ale można bez kłopotu kupić dobrej jakości zamiennik za niecałe 20 zł. Skuwka zakręcana, ale obrót mały (co ma znaczenie, bo jest praktyczne). Producent ma jeden z największych na rynku wybór stalówek, więc gdyby chłopak zaczął pisać bardziej świadomie i zapragnął innej, to bez kłopotu ją wymieni. Pióro ma same dobre opinie w internecie, zasłużone. Gdyby było sygnowane przez jedną z marek, które wymieniłaś, kosztowałoby dwa, trzy razy więcej. Możesz sobie obejrzeć recenzję S. Browna (to jeden z najbardziej znanych i poważanych na świecie recenzentów piór), o tym Italixie wspomina też w paru innych recenzjach, jest to jedno z jego ulubionych piór "ever!" Jeśli jednak nie Italix, to pióra, których nie mam (ale drugie z nich sobie chyba kupię). Lamy Safari / Al Star lub Lamy Studio (np. Olive), stalówka M lub F. Mają podobne zalety co Italix i więcej chyba zwolenników niż współczesne Parkery, Watermany i Sheaffery. Studio jest nieco droższe, ale Safari / Al Star kupisz nawet trzy, zostanie też na dodatki (zob. niżej). Starczy też na Studio + Safari (jedno byłoby dla Ciebie ). Żeby wrażenia z używania pióra były odpowiednie trzeba: 1) każde nowe pióro wypłukać: rozebrać na części i zanurzyć w wodzie z płynem do mycia naczyń, np. w głębokim talerzu 2-3 krople płynu zalać letnią wodą i zamoczyć w niej wszystkie elementy pióra (do konwertera pobrać tę wodę) na co najmniej 2-3 godziny, najlepiej zaś na całą noc. Gdy już wypłyną białe farfocle, elementy pióra przepłukać bieżącą wodą, osuszyć (np. ręcznikiem papierowym lub zostawić do wyschnięcia) i skręcić; 2) użyć odpowiedniego papieru, w zwykłych zeszytach i na papierze ksero będzie się pisać nieprzyjemnie, a atrament najpewniej będzie rozlewać, strzępić i przebijać, efekt będzie fatalny. Kup notes Rhodia No 16 (ok. 12 zł) - ten jest bardziej męski, choć lepszy papier ma Clairefontaine np. zeszyt Flying Spiryt (rewelacyjny papier), ale okładka bardziej dziewczęca (cena ok. 17 zł); 3) kupić dobry, niebanalny atrament; polecę dwie marki, obie mają atramenty: tanie, łatwo dostępne, o dobrych (na ogół) właściwościach, z bardzo dużym wyborem kolorów. Pierwsze to polskie (znane na całym świecie) KWZ Ink, np. Stare Złoto lub Bordowy #1 (ten robi duże wrażenie w tzw. mokrych piórach); cena ok. 40 zł, unikaj na razie tzw. żelazowo-galusowych. Drugie to angielskie Diamine, ceny 14-40 zł, np. Ancient Copper, Meadow, Pansy albo z wersji specjalnej (ładniejsze kałamarze) Safari lub Terracotta.
  13. Też mnie to zmyliło, bo plamka na etykiecie i opakowaniu identyczna jak na moim Inspired Blue (Encre Inspiration).
×
×
  • Utwórz nowe...