Skocz do zawartości

New Osad

Użytkownicy
  • Ilość treści

    5
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O New Osad

  • Ranga
    XXF
  • Urodziny 09.09.1982

Profile Information

  • Płeć
    Male
  1. Sekcja nie brudziła mi palców i nie było z piórem żadnych problemów. Natomiast moje palce nie należą do drobnych więc jak solidnie chwyciłem żeby odkręcić korpus to i za ten nieszczęsny plastik chwyciłem niestety (zresztą nie było szans inaczej jej odkręcić, zawsze tak musiałem zrobić). Kiedy wróciłem do domu to sprawdziłem datę zakupu i okres gwarancyjny już minął. Macie jakiś kontakt mailowy do serwisu, napiszę zapytam o naprawę po gwarancyjną może to będzie mniej kosztować niż nowa sekcja?
  2. Podczas odkręcania "korpusu" w celu uzupełnienia atramentu w piórze Faber Castell Ambition tak nieszczęśliwie chwyciłem za sekcję, że plastikowy pierścień (wskazany na zdjęciu czerwoną strzałką) częściowo odpadł. To spowodowało że skuwka nie trzyma się wcale i nie wiem w jaki sposób wpłynęło to na szczelność pióra. Dlatego chciałem Was zapytać o jakieś wskazówki odnośnie naprawy najchętniej samodzielnej, jeśli jednak się nie da to najwyżej wyślę do serwisu. Zakup nowej sekcji to ok. 150 zł bez wysyłki więc tak średnio się do tego śpieszę a pióra mi szkoda bo dobrze mi się nim pisze.
  3. Wyczytałem w innym wątku, żeby go wstrząsnąć i też tak zrobiłem. Niestety nie specjalnie to pomogło, ale skoro piszesz, żeby tak zrobić to chyba wezmę jakiś patyczek albo coś podobnego i zwyczajnie wymieszam (jak farbę). Jednak w kałamarzu atramentu jest pod sam korek i pewnie to utrudnia całą operację. W każdym razie dziękuję za wskazówki.
  4. W mojej pracy bardzo dużo piszę piórem i zależy mi na trwałym atramencie odpornym na działanie wody dlatego dotychczas używam Rohrer&Klinger Salix. Niestety lektura tego forum prowadzi do chęci spróbowania czegoś nowego i idąc tym tropem zamówiłem Noodler’s 54th Massachusetts. Po uprzednim wymyciu zalałem go do Faber Castell Ambition stalówka EF i jestem rozczarowany właściwościami tego atramentu. Atrament wycieka na stalówkę a na dodatek kiedy nim piszę na gorszych rodzajach papieru, które niestety są najpopularniejsze, rozpływa się po papierze - wsiąka jak w papier toaletowy. Grubość kreski z tej stalówki wychodzi powyżej grubości B. Nawet na dobrym papierze jest zdecydowanie za grubo. Pomyślałem, że coś zepsułem ale kiedy wlałem z powrotem Salixa, wszystko wróciło do normy. Chciałbym Was zapytać o doświadczenia z tym atramentem, to typowe jego zachowanie? Jakie pióra nad nim panują na tyle, że da się go używać?
  5. Ja też trzymam kciuki. Jeśli można coś zasugerować to przydało by się umożliwić korzystanie z forum za pomocą tapatalk. Powodzenia
×
×
  • Utwórz nowe...