Skocz do zawartości

eileen1x

Użytkownicy
  • Ilość treści

    32
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O eileen1x

  • Ranga
    XXF

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Skąd jesteś?
    52°06′22″N 21°15′57″E
  • Zainteresowania
    literatura, pióra wieczne, fotografia, krótko

Ostatnio na profilu byli

145 wyświetleń profilu
  1. Piszę tym piórem od dwóch tygodni. Nie mam zastrzeżeń poza jednym. Średnica wewnętrzna skuwki jest większa o milimetr od średnicy zewnętrznej korpusu co skutkuje tym, że zamknięte pióro nieprzyjemnie się wygina.
  2. Rotring Esprit Telescopic. Metalowy, dosyć ciężki. Stalówka F, ale dość mokra. Można powiedzieć, że to jest brat bliźniak Parkera Esprit, bo nie różni się wymiarami i skuwki pasują wymiennie.
  3. W pierwszej chwili zdziwiłem się skąd Chińczycy znają datę uchwalenia polskiej konstytucji, ale po przeczytaniu tekstu wiem, że mają własną legendę. Royal Purple i Sky Blue już kupuję
  4. Dzięki za informację. Rzeczywiście z jakiegoś powodu ludzie uważają to pióro za cenne.
  5. Mam pióro z napełnianiem za pomocą tłoczka. Nic o nim nie wiem poza tym, że nazywa się Tropen Gold i wygląda tak jak na zdjęciu
  6. Gdzie można kupić takie stalówki do Moonman S ?
  7. Piszę FC Loom Piano z czarną skuwką i stalówką "M". Równie dobrze pisze w pozycji normalnej jak i odwróconej. W tej drugiej pozycji rysuje o połowę cieńszą kreskę
  8. Podobno, żeby spokojnie przejść przez życie należy nie dziwić się niczemu. Niemcy budowali już w swej historii statki z betonu, planowali budowę betonowych lokomotyw, więc jakby nie patrzeć tecnologię mają w małym palcu. Zaskakuje mnie tylko, że to pióro jest bardzo ładne.
  9. W każdym micie jest ziarenko prawdy. Oto zdjęcie stalówki w piórze Parker 95 używanym przez pracowitego urzędnika jednego z banków. Irydowa końcówka jest starta na płasko. https://images91.fotosik.pl/278/bdc0ab1172771247med.jpg
  10. Historia PWF 2017 jest bardzo interesująca. Przeczytałem ją pod koniec 2019 roku i nie mogłem się oderwać od tej lektury rozciągniętej w czasie. Ciekawe, że prawie wszystkie egzemplarze trafiły do rąk młodych członków Forum.
  11. Marmur jako element architektoniczny - w porządku. ALe toczyć z niego korpus pióra to spora ekstrawagancja. Te same efekty wizualne można uzyskać w inny sposób, nie tracąc nic na własnościach użytkowych. Moim zdaniem nie jest to pióro dla miłośników pisania stalówką lecz przedmiot zbytku.
  12. No cóż.... czytanie takich recenzji jest zaraźliwe. Licytuję więc Caran d'Ache Ecridor tylko w wersji Golf. Mam nadzieję, że będzie równie pięknie się prezentował jak Twój.
  13. ......albo akurat nie mają pod ręką pióra..
  14. Każde pokolenie obecne na tym forum ma inne wspomnienia związane z pisaniem piórem i dlatego różne pióra Koledzy Forumowicze wspominają z nostalgią. Czytając wypowiedzi Kolegów zaczynam podejrzewać, że chyba najdalej sięgam pamięcią wstecz. Dla mnie kultowym piórem było ciemnozielone pióro kupione za 100 złotych w sklepie "Chinka" w Warszawie w czasach kiedy stanowiło to 15% pensji urzędnika. Używałem go tylko w domu, bo w szkole wtedy nie wolno było pisać piórem wiecznym, bo "psuje ono charakter pisma", jak mówiła nauczycielka języka polskiego. Dlatego przez całą szkołę podstawową pisałem kilkoma rodzajami stalówek osadzanych w drewnianych a potem plastikowych obsadkach. Pióro chińskie dotrwało ze mną do matury i ustąpiło miejsca długopisowi, też chińskiemu, który pisał świetnie i nie sprawiał żadnych problemów. Dopiero jako mocno już dorosły człowiek kupiłem sobie pióro Sheaffer Imperial w kolorze bordo i przekonałem się, że stalówka F w tym piórze to jest mistrzostwo świata. Wstyd się przyznać, ale nie miałem pojęcia że to jest dobre pióro. Kupiłem je za 40 franków a więc za cenę filiżanki kawy w antwerpskiej kawiarni, a tanich rzeczy się nie szanuje. Dlatego wkrótce sekcja mi pękła po upadku na podłogę i pióro zaczęło brudzić palce. Usiłowałem to bezskutecznie uszczelnić i w końcu zniechęcony wrzuciłem je do szuflady, a w jego miejsce kupiłem Parkera 95. Ten kosztował 10 razy więcej niż Sheaffer i był metalowy. Dlatego wytrzymał dłużej, ale kiedy upadł pionowo na posadzkę to stracił stalówkę. Zresztą nastały czasy, że pióro przestało spełniać rolę uniwersalnego narzędzia do pisania. Nie można nim było pisać przez kalkę w kilku egzemplarzach i dlatego przegrało z długopisem. Co było potem wiedzą już wszyscy. Nastała era stukania w klawisze i w ekrany dotykowe. I właśnie w tym przełomowym czasie kiedy pióro wieczne znalazło się w tej samej szufladzie rzeczy przstarzałych co gęsie pióro, zatęskniłem za Sheafferem w kolorze bodo. Teraz to bym go skleił z łatwością, jest tyle różnych wynalazków do łączenia wszystkiego ze wszystkim...... Ale minęło 28 lat i pióro gdzieś przepadło na zawsze. Na jesieni 2018 roku znalazłem takie samo pióro na aukcji w Wielkiej Brytanii. Kupiłem je i kiedy zacząłem nim pisać, znowu uległem czarowi tego narzędzia. Dlatego teraz Sheaffer Imperal 440 jest dla mnie piórem kultowym.
×
×
  • Utwórz nowe...