Jump to content
  • Announcements

    • ArielN

      Wybieramy pióro PWF   09/06/2017

      Rozpoczęliśmy głosowanie, w którym wybierzemy pióro forumowe PWF:  

Kleks

Użytkownicy
  • Content count

    964
  • Joined

  • Last visited

About Kleks

  • Rank
    M
  • Birthday 09/01/1974

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Skąd jesteś?
    Ze wsi zabitej dechami
  • Zainteresowania
    rysunek, malarstwo, fotografia, książki, pisanie.

Recent Profile Visitors

677 profile views
  1. No faktycznie podobny (ta mieszanka)
  2. Już bardziej ta (ładny widok). Pytanie tylko, czy Exupery bywał na tejże pustyni Myślę, że czasami nazwa ma naprawdę niewiele wspólnego z zawartością i to nie tylko w przypadku atramentów.
  3. Kołonotatnik z Biedronki

    Przeważnie staram się w B5, 192 stronicowych, bo są szyte, a więc znacznie trwalsze, lepiej się otwierają i w ogóle są wygodniejsze. Są jednak trudniejsze do kupienia. Poza tym używam też kołonotatników A5, które mają 140 stron i takich samych A4. Oprócz tego, jeszcze jest coś, co się nazywa refill pad i ma 300 stron, ale ponieważ kartki łatwo wypadają, więc najpierw je szyję i dopiero używam. Otwiera się jednak toto trudniej, niż szyte tradycyjnie (kiedyś pokażę, na czym polega różnica i jak to robię. Może nawet jutro). Najlepsze są jednak te B5... W większości kupowałem je w ciągu ostatnich dwóch - trzech lat. Mam około 30 refill padów, tyle samo kołonotatników A4, z 15 A5 i około siedmiu B5.
  4. Kołonotatnik z Biedronki

    Owszem, zainteresowało mnie. Być może pamiętasz, że robiłem, tu na forum, porównanie Oxforda kupionego w Polsce i tego z UK. Ten pierwszy istotnie przebijał i do pisania piórem się już nie nadaje, a ten z UK wciąż trzyma standard. Zeszyty, które kupiłem 10 lat temu i miesiąc temu, są identyczne pod względem jakości. Myślę, że to po prostu zupełnie inny papier. W końcu koncern Hamelin tylko go firmuje, a kto to produkuje (na poszczególne kraje), tego nie wie nikt.
  5. Może to chodzi o to, że na pustyni jest bardzo gorąco i dlatego barszczyk jest przegotowany?
  6. Bardzo podobny jest Crimson Diamine, a dużo tańszy. Polecam. Też Ci się powinien spodobać
  7. Kołonotatnik z Biedronki

    To ja tak miałem z Clairefontaine. Widzę w papierniczym zeszyty tej firmy, myślę sobie - O! Słyszałem o tej firmie - I kupiłem od razu kilka. Spróbowałem jednego (A5) i miałem wrażenie, że piszę nie po papierze, ale po reklamówce, w której te zeszyty przyniosłem. Rozczarowałem się i nawet o tym gdzieś napisałem. Po jakimś czasie wziąłem drugi zeszyt (A4) i... Rewelacja! Do tej pory nie wiem, czemu była taka różnica.
  8. Kołonotatnik z Biedronki

    A czy moja wypowiedź zabrzmiała/zawyglądała (?), jak reakcja na krytykę? Po prostu sobie rozmawiamy Chodziło mi tylko o to, że to ta sama firma i już. I tak, to wygląda dokładnie tak, jak narysowałeś. Z małym uzupełnieniem, że sam zakład, w którym odbywa się produkcja, to była właśnie firma Top-2000 i Hamelin ją kupił. Dlatego pewnie utrzymuje również ten znak towarowy. Wiadomo, im więcej marek w jednym ręku, tym większa część rynku w kieszeni.
  9. Kołonotatnik z Biedronki

    Toteż napisałem, że "być może" to to samo. Skoro firma, która kupiła prawa do znaku towarowego Zenith, może sprzedawać najtańsze chińskie długopisy, jako Zenith, to i koncern Hamelin może sprzedawać dosłownie wszystko. Gdzieś chyba mam jeden zeszyt (w kratkę) Top-2000
  10. Kołonotatnik z Biedronki

    Może przypomnę, bo pewnie tego nie wiesz, że firma Top-2000 to jest właśnie zakład, który został kupiony przez koncern Hamelin, czyli właściciela marki Oxford. Krótko mówiąc, Top-2000 i Oxford, w Polsce, to to samo. Tyle, że pod tą pierwszą nazwą, być może, kryje się "Oxford" o nieco gorszej jakości.
  11. Wing Sung 3001

    To ja może powiem (wiem, że się powtarzam i to chyba po raz setny), że moje najlepsze pióra, które najlepiej piszą, są najbardziej niezawodne i po prostu najbardziej je lubię, to Hero i Lamy Safari (AlStar). Te pierwsze kupuje się po 1 do 2 dolarów za sztukę, Lamy są nieco droższe, ale wciąż dostępne dla przeciętnej kieszeni. Pióra drogie, jak Visconti, Omasy, Pelikany z wyższej półki i MontBlanki są piękne, świetnie wychodzą na zdjęciach i łatwo wzbudzają zazdrość u tych, których na nie nie stać. Ale czesto bywa tak, że kolekcjonerzy tych cacek, wcale nimi nie piszą. A ci, którzy zazdroszczą, wypruwają ostatnie podszewki z pieniędzmi, kupują i... Przychodzi rozczarowanie. Nie zawsze, ale najczęściej. Ja tak miałem z Pelikanem M250, za którego zapłaciłem (z cłem z USA) prawie 1000 zł. I co? Leży. A ja piszę Hero za dwa dolary...
  12. No właśnie ta przewaga pióra bierze się stąd, że nie trzeba go dociskać tak, jak długopisu. I to jest dokładnie ten, jedyny powód, dla którego pióro mniej męczy dłoń przy pisaniu.
  13. Kołonotatnik z Biedronki

    Pisałem o tym TUTAJ
  14. Kołonotatnik z Biedronki

    A są gdzieś u Was zeszyty "Silvine"? Papier trochę cieńszy, ale trza się mocno napracować, żeby przebiło. No i produkty tańsze od Oxforda co najmniej 5 razy
  15. Kołonotatnik z Biedronki

    Jak Oxford, to nie może przebijać. Nie powinien
×