Jump to content

Kleks

Użytkownicy
  • Content count

    1,228
  • Joined

  • Last visited

About Kleks

  • Rank
    B
  • Birthday 09/01/1974

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Skąd jesteś?
    Ze wsi zabitej dechami
  • Zainteresowania
    rysunek, malarstwo, fotografia, książki, pisanie.

Recent Profile Visitors

1,025 profile views
  1. No to przepraszam, biję się w piersi, wygląda na to, że niezbyt dokładnie zapoznałem się z całą ideą. Przeoczyłem to, że najpierw wybieramy kolor (nie konkretny atrament), a dopiero producent tworzy atrament w wybranym kolorze, ale według swojej fantazji i talentu. A jeśli tak, to wszystko w porządku, tylko że faktycznie trochę za dużo tych kolorów do wyboru. To powoduje rozłożenie głosów niemal po równo, bo w końcu nawet oczoj...ny limonkowy, gdyby się taka propozycja pojawiła, też by miał ze dwóch zwolenników. No, ale skoro będą dogrywki, ćwierćfinały, półfinały i tak dalej, to chyba będzie dobrze. Ja tam swój głos oddałem.
  2. Szczerze powiedziawszy, to uważam, że lepsze by było zestawienie konkretnych atramentów razem z próbkami koloru. Czyli np: Nie "intensywny niebieski", ale powiedzmy Diamine Blue Velvet. Bo tak, to właściwie nie wiadomo o jakim kolorze mówimy. Dobrze wszyscy wiecie, że takiego "intensywnego niebieskiego" jest co najmniej dwadzieścia rodzajów i kilku producentów, a nie wszystkie się komuś podobają. Krótko mówiąc, uważam że rozkład właśnie dlatego jest "płaski" i inny nie będzie, a nawet jeśli któryś atrament wygra (co nie jest takie pewne, bo będzie pewnie kilka z taką samą liczbą głosów), to będzie niewielu zadowolonych i cała masa rozczarowanych. Powiecie - Łatwo Ci krytykować, ale to nie ty się napracowałeś przy tworzeniu ankiety. Owszem, mam wielki szacunek i wdzięczność dla Marcina, że wziął to niewdzięczne zadanie na swoje barki, ale po prostu uważam, że nie należy dawać ludziom (mnie również) zbyt wielkiego wyboru. Demokracja nie zawsze daje najlepsze efekty, że wspomnę tylko, jak długo trwała dyskusja nad piórem forumowym. Atrament? Trzy, może pięć różnych, do wyboru, albo jeden, stworzony specjalnie dla forum, przez rodzimą firmę (przypuszczam, że jakaś wariacja niebieskiego) i koniec. Ale to tylko moje skromne zdanie. Rodzima firma mogłaby też postarać się o ładną, ręcznie malowaną forumową etykietkę i jestem pewien, że wszyscy byliby zadowoleni.
  3. Pióro szybko wysycha

    Waterman Charlestone...
  4. Lamy Safari -- przerywa podczas pisania

    Spływak w Lamy jest bardzo przemyślaną i dobrze działającą konstrukcją. Jak widać, jest również dość delikatny i trza o pióro dbać. Ja w każdym razie, nie miałem z moimi Lamami nigdy żadnych problemów. A mam ich całe stado. Być może (nie obraź się) problem leży w twoim "szczęściu" do przedmiotów. Znałem kiedyś jednego gościa, który czego się tylko nie dotknął, to natychmiast się psuło. Długopis, który nigdy nie przerywał, w jego rękach przestawał pisać w ogóle. Telefon tracił zasięg, ołówek się łamał, samochód nie chciał zapalić, a nawet jak wszedł do kogoś do domu, to zaraz coś tam spadło i się potłukło albo coś się zepsuło... Próbuję po prostu powiedzieć, że jeśli komuś nawaliło Safari, to tak jakby powiedział, że nawaliło mu... Bo ja wiem, kowadło?
  5. To zielone (pod jakimikolwiek nazwami jest teraz sprzedawane), ja bym szukał jako Lingmo. Przecież to to samo.
  6. Dziwny klamot pięknie piszący...

    Moja pierwsza myśl też była - Parker Vector! Ale jednak nie. Sekcja w Parkerze ma zupełnie inny kształt, no i jest wytłoczona z blachy, razem z gwintem, a ta tutaj jest plastikowa i ma dłuższy, drobniejszy i w ogóle inny gwint. Poza tym oczywiście Vector ma naboje, a nie balonik. Najbardziej podobna wydaje się skuwka, a klips jest właściwie identyczny. Zakończenie skuwki jednak już się trochę różni. Wydaje mi się, że jest to albo składak, w którym użyto części od Vectora, albo jakieś chińskie naśladownictwo Vectora, z niekoniecznie oryginalną stalówką. W każdym razie, na pewno nie jest to nic wartego uwagi, chyba że istotnie dobrze pisze, a posiadaczowi nie chodzi o nic innego.
  7. Dzień dobry!

    No nie próbuj wmawiać Dorotce, że jesteś normalny. Przeeeeż to widać...
  8. Dzień dobry!

    Bo normalni ludzie przy przywitaniu mówią - Dzień dobry, jak się masz - albo coś w tym rodzaju. Nienormalni (a tylko tacy są tutaj) od razu pytają - A jakie masz pióro? Witam serdecznie...
  9. Ale wymiana stalówki w Lamy Safari jest tak łatwa, że możesz sobie sam przełożyć z innego. Ja cały czas tak robię. Kupiłem czerwone ze stubem 1,1, fioletowe matowe z czarną F-ką i ta czarna jest teraz w białym, a stub w transparentnym Lamy Vista. Tak że tego... Skuwki też se przekładam jak chcę.
  10. Hero 221 - podciekanie

    A najlepiej wyczyścić i skleić na szelak, jak w oryginale. Czasem rozkręcenie po podgrzaniu w gorącej wodzie i powtórne skręcenie wystarcza, czasami jednak nie. Jeśli zależy Ci na tym piórze, to spróbuj tak zrobić. Szelak można kupić w sklepie z artykułami dla artystów. I nie radzę próbować silikonu. Ani kleju. Gdyby Chińczycy uznali, że można tam zastosować cokolwiek innego, niż szelak, to by zastosowali. Rzecz w tym, żeby to było coś, co jest płynne po podgrzaniu (umożliwiało demontaż) a jednocześnie uszczelniało po zastygnięciu. Żaden klej, ani silikon tego nie zapewnią.
  11. Czerwoną Lamę mam. Mmmm... A męskie pióro? Oczywiście, że nie musi być czarne. Fioletowe, albo żółte też jest ok
  12. Już gdzieś o tym pisałem, ale ostatnio robiłem remont całego domu. Stale miałem przy sobie dwie Lamy Safari, jedną z blue-blackiem, a drugie z czerwonym. Nosiłem je w kieszeni razem z wkrętami do drewna i kluczami, w skrzynce z narzędziami, zostawiałem go na bardzo długo ze zdjętą skuwką, upadało, stawałem na nim, no i pisałem po najróżniejszych materiałach, bo nie raz trza było zaznaczyć miejsce cięcia, a nie chciało mi się szukać ołówka. I tak przez ponad miesiąc. To był prawdziwy test na wytrzymałość, a jednak obydwa pióra wyszły z niego nawet nie porysowane. Uwielbiam je. Acha, i nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że AlStar jednak jest delikatniejszy. Grube tworzywo ABS jest zdecydowanie mocniejsze od cieniutkiego aluminium.
  13. Visconti vs Sailor

    Nie, no wiesz... Nie bierz moich słów dosłownie. Ja po prostu osobiście nie lubię włoskich wyrobów, ale nie daj Bóg, żebym miał chcieć kogoś obrażać Żeby było jasne, to nie lubię ich z założenia, a nie z doświadczenia, w związku z czym bez znaczenia jest, czy chodzi o Visconti Opera, czy o jakiekolwiek konkretne pióro. Nie miałem żadnego z nich w rękach.
  14. Visconti vs Sailor

    Włoszczyzna jest dobra, ale w rosole. Co do piór, to danie dla frajerów. Niech się nie obrażają (proszę) fani włoskich wyrobów, ale takie jest moje prywatne zdanie.
  15. Nowe Monteverde Invincia - Nebula

    Przecież Monteverde nie produkuje już piór. Zamawia je w Chinach. Czy zatem mamy się dziwić, że wyglądają jak zabawki z odpustu? Szczerze? Wolałbym wysadzane kryształami Svarowskiego gęsie pióro, ze stylizowaną głową smoka. Osiemnastookiego oczywiście...
×