Skocz do zawartości

Cosa

Użytkownicy
  • Ilość treści

    41
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Cosa

  1. Nadspodziewanie dobrze. Duże ale dość lekkie. Nieco doskwiera brak klipsa i w sumie nie wiem czy od Sporta pasuje bo nie próbowałem. IMHO przewyższa jakością, wyglądem i stalówką sporo piór ze swojej kategorii cenowej. Jak nie znajdę kupię drugie a może i trzecie od razu 😁
  2. Mam a nawet od jakiegoś czasu używam w pracy bo gdzieś posiałem Perkeo. Stalówka nader gładka choć feedback pozytywny. Niestety po paru dniach nieróbstwa ma kłopoty ze startem i w sumie nie mam pojęcia czemu. Ma jedna wadę a może i zaletę - większe od Sporta i całkiem ciężkie. Ale upadki znosi dobrze 😁
  3. Niby marka zobowiązuje, ale niekiedy marki przez duże M stawiają na design bardziej niż na użyteczność a w sumie pióro ma pisać, no i niekiedy wyglądać. To drugie z czarną stalówką już ładniejsze.
  4. Pióro nawet ładne. 😁 Jakby wsadzili coś ładnego oksydowanego na czarno w miejsce stalówki to byłoby bardzo ładne. Pytanie jak to działa - bo w to ze adekwatnie do piór w tej cenie to śmiem twierdzić ze wątpię 😉
  5. W sumie Preppy zakreślacz też jest wiec można komplet stworzyć. 😀
  6. Bez pomocy zza wielkiego muru będzie ciężko. Dedykowana wersja to albo pelikan duo (drogo). Albo kaweco (trochę taniej) Ja zrobiłem tak: http://s.aliexpress.com/FF3ERF7N plus to http://s.aliexpress.com/auQZFZZr można też tak http://s.aliexpress.com/r2amEFZz
  7. Nie wiem jak u MariuszZ to wygląda - u mnie jest tak: Kiedyś zakupiłem 5 sztuk. Za jakieś grosze w markecie. Żadne nie nadawało się do użytku. Jednocześnie kupiłem jakieś zabawkowo małe pióro pod marką tego marketu - gdyby nie rozmiary i to ze tworzywo pęka od patrzenia byłoby ok. Potem, bo nostalgia do czasów szkolnych nadal męczyła kupiłem jakieś Hero z Ali i było zdecydowanie lepiej. A dwa herby poświeciły życie aby uratować jednego starego Watermana (bo za pierwszym razem przeszczep się nie przyjął) 😉 Po paru latach od powrotu do piór powiem jedno. Życie jest za krótkie aby męczyć się z Herb’ami kiedy za niewiele więcej można pisać przyzwoitym piórem chińskim - nawet za ta samą cenę. A jak się wyda z 20-40 peelenów to normalnie klękajcie narody.... Co mi przypomina że muszę poszukać co nowego nasi bracia zza wielkiego muru wypuścili 😁
  8. Tez tak miałem. O ile pamietam po silniejszym dokręceniu problem ustąpił.
  9. Hemisphere i pelikany mam. Co prawda dłonie mam nieogromne ale normalnej męskiej wielkości ale wielkościowo leżą prawidłowo. Platinum dopiero planuje kupić.
  10. Ma wiele wspólnego z wingsungiem 3008. Ten sam spływak, podobne wykonanie tłoka. Stalówka wymaga chyba jeszcze odrobiny czasu - w wingsungu produkowała genialną ultra-mokrą kreskę F od początku, tu jest trochę bardziej sucho choć nadal w granicach akceptowalnych. Na pewno jest większe, bardziej masywne. Wykonanie jest ok, zakręcana skuwką + uszczelka na korpusie powinny dać szczelność. Pojemność chyba większa niż w wingsungu - nabiera duuuzo atramentu. Jedna rzecz nieco mi nie pasuje - sekcja jest krótka w stosunku do korpusu i wyprofilowana jak w Lamy. Efekt nie jest dla mnie najwygodniejszy, choć dziś już pisało mi się nim znośnie. Generalnie niezłe pioro, choć dla mnie wykonane nieco tylko gorzej niż wingsungi. Za to większe 😀
  11. Ja oscyluję aktualnie od 5-7. Choć dzis jest 9 ;-) Dwa razy Jinhao 992 wypełnione odpowiednio: J. Herbin rouge caroubier i vert pre Pelikany: m200 z Watermanem Serenity Blue, m200 z Edelsteinem Topaz i m140 z J. Herbin Eclat de Saphir Yiren 358 wypełniony Hero blue Jakis niemiecki oldtimer wypełniony Hero black Wingsung 3008 z podmieniona stalówką na EF wypełniony jakimś szkolnym niebieskim i dziś dodany Lanbitou 3059 wypełniony Pelikanem Royal blue Napelnione są jeszcze ale nie spakowane do piórnika: Baoer 388 - Rohrer & Klinger Scabiosa Lamy Al-Star - Lamy Charged Green
  12. Waterman Graduate - ładnie wyglada, ładnie wykonane. Wizualnie pasuje do ceny. Reszta koszmar - skrobie gorzej niż herb za 3 złote lub inny cud z marketu, zasycha przez 12 godzin niepisania. Nie udało mi się, mimo usilnych starań poprawić jego właściwości pisarskich.
  13. Mam od tygodnia. Luzów brak. Co więcej kiedy naciągamy atrament, na końcu pokrętło robi (po niewielkim oporze) „ klik” i jest zablokowane przed przypadkowym odkręceniem i wypływem atramentu. Na dzień dobry z atramentem Hero robiło piękną rzekę koloru na papierze. Zamieniłem atrament na Pelikana 4001 niebieskiego - piękny acz przesadnie mokry ślad podobnie jak wyżej. Wreszcie zamieniłem stalówkę na „ chińskie Lamy” EF. Teraz to jest rewelacja. Cienko i mokro zarazem.
  14. Podmieniłem mu stalówkę na EF (takie chińskie niby Lamy) i jest lepiej w codziennym użytku - nie trzeba już czekać aż rzeka atramentu zaschnie a kreska pozostała podobnie nasycona i nieco tylko cieńsza.
  15. O przepraszam, Wing Sung F to bardziej jak czołg albo bombowiec a nie zwykły Kraz 😉
  16. Do mnie dotarła F. Pierwsze wrażenia: Duże skubane jest. I dużo wypija podczas tankowania. Drugie wrażenie - wiem czemu tyle pije - wylewa nie mniej. Właściwie to chyba bardziej mokre nie mogłoby być ;-) Właśnie je opróżniłem z pierwszego atramentu i kombinuję czym teraz zalać po wyczyszczeniu.
  17. A racja - konwerter wychodzi :-) Tylko trzeba użyć argumentu siły. Dziś jest w użytku od rana i jest zdziebko bardziej suche od 659. Ale może się jeszcze rozkręca.
  18. W ostatnim czasie spędzając odrobinę czasu w domu i zajmując się czynnościami wybitnie stresującymi jak wbijanie do głowy podręcznika odstresowywalem się przy pomocy AliExpress i Ebay’a oraz rzecz jasna Forum. Ale do rzeczy - w poszukiwaniu WingSunga 698 znalazłem inne modele tej w moim mniemaniu szlachetnej chińskiej marki 😉 Kilka zamówiłem, kilka przyszło. Oto jeden z nich: WingSung 3003 Kolor - przezroczysty, z zakończeniami w kolorze - mnie w drodze losowania przypadł zielony. Stalowka - jak w imienniku o nr. 659 w rozmiarze EF. Dokładnie taka sama zarówno w wyglądzie jak i w działaniu. Czyli zdecydowanie bliższa japońskiemu EF niż europejskiemu - na pewno cieńsza niż w Lamy. Skrobania brak, start perfekcyjny, opór pomijalny. Nuda. Splywak przezroczysty. Muszę pamiętać o nieużywaniu trwalszych atramentów - tworzywo lubi się zabarwić. Wyglad - tworzywo jak innych Chińczykach. Nieco lepiej niż Jinhao 992 który pęka od patrzenia na niego ale tylko nieco. W skuwce jakieś dodatkowe plastiki które maja uszczelnić I zmniejszyć wysychanie - zobaczymy jak to się sprawdzi. Mocowanie - na wcisk. Nawet się trzyma, pytanie jak długo. Napełnianie - niby konwerter. Ale zamocowany na stałe. I inny niż zwykle, ładniejszy, z lepszego tworzywa. Działa bez zarzutu - atrament zasysa do końca. Generalnie - żadne cudo. Tyle ze za 7 zł. Za płynnie i cienko piszącą stalówkę EF w piórze które nie odrzuca wyglądem czy wykonaniem. Które jest tym do czego je stworzono - nie dziełem sztuki wzorniczej, nie arcydziełem myśli technicznej, po prostu piórem. Nie gorszym od 659. Ale jakieś 5x tańszym.
  19. A czy ktoś ma EF czy nawet UEF w #3776? Chwilowo przestawiłem się na EF’ki w rozumieniu europejskim i F w rozumieniu japońskim (Pilot) i w sumie jakby za bardzo nie skrobały to bym taką „igłę” jedną przytulił do pisania małych literek w formularzach i receptach.
  20. Czy to Hero (czy wingsung), jakby go tam Chińczycy zwali o numerze 590? Wlasnie jest gdzieś w drodze do mnie identyczny.
  21. Ja tez mam takiego -tylko ze po mojej rodzicielce i stalówka z F zrobiła się po paru latach RM albo i RB co dla praworęcznego mnie średnio się nadaje. Muszę chyba znaleźć nowa stalówkę do niego
  22. Zawsze z nimi miałem problem, przecinkami znaczy się😉 A Safari nie będę reklamował - choćby dlatego ze brak mi do niego jakiś dowodów zakupu - dostałem w prezencie. Nawet nie pamiętam od kogo. Zaleję jakimś rzadkim atramentem, założę EFkę i będzie jak nowe.
  23. Niebieskie to ja używam raczej z przymusu niż chęci 😉. Po prostu te barwiące i kolorowe używam w nieprzezroczystych piórach - zwykle jakaś czerwień tez jest zatankowaną. Wygląda na to ze muszę mieć jedno do zieleni, jedno do brązów, jedno do czerwieni i wreszcie jedno do niebieskiego - w sumie może być i tak. Dziwi mnie tylko to ze w sumie przyzwoite atramenty tak się zachowują. Ale z drugiej strony z palców tez nie chcą schodzić więc może one tak mają 🙂 Muszę po prostu skończyć z obsesyjno-kompulsywnym czyszczeniem, tylko lać kolejne kolory po prostym wypłukaniu
  24. Zarówno Herbin jak i Edelstein barwią mi dość trwale spływak, który jest przezroczysty. Dzieje się tak szczególnie wtedy gdy atrament zostaje w nim dłużej. Użycie zwykłego atramentu Hero pomaga, bo Hero działa jak płyn do mycia piór. Dlatego szukam ładnego niebieskiego który będzie łatwo się wypłukiwał. Jak na razie spełnia te kryteria Hero, pelikan 4001 i waterman (wszystkie klasyczny niebieski), ale mnie się chce coś ładniejszego i stad moje pytanie.
×
×
  • Utwórz nowe...