Skocz do zawartości

Kolektor

Użytkownicy
  • Ilość treści

    232
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O Kolektor

  • Ranga
    F

Ostatnio na profilu byli

1056 wyświetleń profilu
  1. Ja jestem bliższy myślenia, że Graala nie ma. Po prostu życie jest zbyt krótkie na jedno pióro
  2. Znalazłem Visconti Homo Sapiens jako Graala. Jest duży oversizeowy, wiele waży. Ale mimo to jest dla mnie wygodny. Taki wyjątek, bo duże, ciężkie pióra są dla mnie niewygodne. Miły w dotyku, jak guma, także nie robi mi odcisków na palcu. Materiał to m.in. brąz i cząstki lawy z Etny (przynajmniej tak mówi marketing). Stalówka jest miękka i gładka. Wygląda jak pióro alchemika (tak mi się kojarzy). To mój Graal. Planuję kupić jeszcze mniejszą wersję tego pióra. I będę miał dwa..... No właśnie czy mogą być dwa Graale? A lubię jeszcze inne pióra. Nawet powiem więcej - czasem lubię pisać gładkim piórem a czasem z feedbackiem. Ale jakbym miał zostawić tylko jedno pióro to byłoby Visconti HomoSapiens Bronze.
  3. Czy stalówki Nakaya piszą tak jak Platinum?
  4. Klerk bo w tych drogich piórach chodzi o materiały użyte do ich zrobienia i sam proces wytwarzania. No i oczywiście czynnik snobistyczny. Przecież można pisać dłuhopisem za 50 gr. A my jednak wolimy pióra. Ja też szukałem swojegonpiórowego Graala bardzo długo. I nawet jak znalazłem pióro, które było dla mnie naprawdę i wygodne i fajne i ładne i dobrze piszące itp. itd. to i tak chciałem dla odmiany popisać jeszcze innym i jeszcze innym. I nie chciałem sprzedać żadnego innego pióra, bo znalazłem Graala. Niestety poszukiwania pióra Graala (czyli tego jedynego) sprowadza się do szukania, a nie znalezienia. Są ludzie, którzy będą zadowoleni jednym piórem. Ale oni raczej nie cechują się zainteresowaniem w temacie piór, czyli pisaniną na forum, czytaniem tego etc. Tylko wybiorą pióro i znikną. Zobaczymy jak u Ciebie Stalówkowy Potworku to się rozwinie.
  5. A jakie to pióro Rittel? Te najprzyjemniejsze. Moja pióroza z kolei objawia się kolekcjonowaniem piór, które mi wpadły w oko. Takie miłostki od pierwszego wejrzenia. Tylko tu pojawia się dysonans. Bo pióra, które mi się podobają są piórami często dużymi. Czyli niewygodne dla mnie. Ale czuję, że bym coś stracił, jakbym miał tylko wygodne pióra. Wszkaże samochody wyścigowe też są niepraktyczne albo kabriolety czy motory. Myślę, że większość musi przejść etap z tańszymi piórami. Takie zamiłowanie do piór często jest schematyczne. Dlatego sądzę, że tańsze pióra to po prostu etap piórozy. Sam nie miałbym oporu biorąc do pracy drogie pióro, gdyby nie to, że za bardzo przyciągają uwagę.
  6. Dokładnie. Polecam w 100%. Potem człowiek kupi kilka Jinhao czy Baoer i wyda ponad 100 zł. A za tyle to można mieć porządne a tanie Kaweco Sport czy Lamy Safari lub Pilot MR. I to są dobre taniości do zabierania na zewnątrz.
  7. Kilkanie kiedyś się wyrobi i skuwka będzie spadać z pióra, a zakręcane nadal będzie sprawne.
  8. Wiele osób nie ma cierpliwości do zakręcania i odkręcania 🙂
  9. M200 jest wielkości takiej jak M400. Tak podpowiadam. Na ebayu u niemieeckich sprzedawcow czesto mozna trafić taniej Pelikany lub na Amazonie, ale te gdzie sprzedającym jest Amazon (wysyłane z magazynów będących w PL....) 🙂
  10. Pelikany stawiają grubą linię, a druga sprawa to, ze na papierze słabej jakości atrament wsiąkając w papier rozchodzi się, powodując jeszcze większe zgrubienie linii. Wygląda to tak, że jedną grubość napiszemy, a za chwile linia jest jesscze grubsza..... Poza tym Pelikany wydają mi się bardziej delikatne niż Charleston. Ale za to Pelikany są przyjemniejsze dla mnie w pisaniu (chodzi o stalówkę).
  11. Jeżeli gabinet to być może i papier słabej jakości. A Pelikany jednak gruuubo piszą.
  12. Ciężar - taką informacje możesz wyszukać w Internecie, są podawane. Ale ważny jest też rozmiar pióra ze względu na przeżucanie środka ciężkości. Co byłoby łatwiej przenieść 50 kg odważnik czy 50 kg manekina. Odp: to pierwsze. Musisz to sprawdzić sam organoleptycznie. W sklepie lub zamówic 3 pióra, sprawdzić, wybrać i odesłać 2. Wiem, że to niewiele Ci pomaga, ale naprawdę jest to jedyna droga, żeby uniknąć rozczarowania. Druga sprawa, czy będzie Ci pasowała sekcja. Jeśli chodzi o jakość to Duofoldy uderzyły mnie bardzo dobrą jakością wykonania i tutaj bym wybrał Duofolda nad Aurorę. Ale to moja opinia. Kilka razy w życiu zdarzyło mi się, że pióro lekko się odkręciło, ale przez kilkanaście lat używania te kilka razy to nie problem 🙂 I piszę tu o kilku różnych piórach, nie tylko o Duofoldzie. W ogóle Aurora od Duofoldów zupełnie inaczej pisze. Duofoldy są gładkie, a Aurora bardziej szura. Takie są moje ograniczone do 2 sztuk wyżej wspomnianych piór doświadczenia. Podsumowując specjalny zakup wymaga specjalnego zachodu, idź do sklepu.
  13. Noboje odkąd wszedłem "głębiej" w temat piór są dla mnie prawie nie do pomyślenia. Aczkolwiek pamiętam, że w szkole ayrament potrafił mi się wyczerpać i musiałem zmieniać naboje i dalej pisałem. Natomiast tłoczka nie tankowałem w szkole, więc musiałem przejść na inne pióro lub długopis
  14. Ma wyjść wersja M1005 Stresemann, w szare paski :-)
×
×
  • Utwórz nowe...