Skocz do zawartości

shdart

Użytkownicy
  • Ilość treści

    13
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O shdart

  • Ranga
    XXF

Ostatnio na profilu byli

285 wyświetleń profilu
  1. Ustaje kiedy zatrzask się "wyrobi" i nie będzie już wstrząsów czy stalówka lub spływak wypracują swoje i przestaną lać? A może to kwestia samego atramentu?
  2. Szanowni, piszę od kilku dni tytułowym Sheafferem 300. Samo doświadczenie pisania - wybornie. Pojawia się jednak denerwująca przypadłość. Otóż, podczas zamykania na stalówkę wypływa atrament. Skuwka w tym modelu jest zatrzaskiwana, i ten skok jest dość mocny, przez co (tak mi się wydaje) przy wstrząsie na stalówkę wypływa atrament. Czy to jest normalne? Skuwka w środku jest pusta, a atrament potrafi samoczynnie się "cofnąć". Ale trochę mnie to zaniepokoiło.
  3. ta dziurka zdaje się nie jest do końca taka niepotrzebna; moje udawane (chrl) Lamy Safari leje do środka za każdym otwarciem, robi się podciśnienie (chyba)
  4. Dwa/trzy (może pięć) dni niepisania i (o ile pióro wystartuje) kreska początkowo jest mocno ciemniejsza. Dla fioletowego 4001 jest niemal czarno. Kilka(naście) zdań i kolor wraca do normy. A może to cecha pióra (inaczej podaje atrament?) a nie atramentu? Piszę Pelikanem Silverstar.
  5. Masz rację - może się wytrzeć, tego właśnie się obawiam. Choć gdyby nie korzystać z konwertera (a producent nie zamontował domyślnie tłoczka) to każda wymiana naboju również niesie za sobą takie samo ryzyko jak wyciąganie konwertera do tankowania.
  6. No dobra, ale jak to ma się do rdzewności? nie przejmować się?
  7. Drodzy, chciałbym podpytać specjalistów, lub zwyczajnie dużo bardziej doświadczonych ode mnie w tematyce piórowej o sposoby na wymianę atramentu. Jedyną metodę jaką znam, to płukanie pióra przy pomocy tłoczka w wodzie, lub w przypadku braku tłoczka - odmaczanie samej sekcji ze stalówką bez zamontowanego naboju. Z jednej strony - to z pewnością super metoda. Z drugiej jednak jestem w stanie sobie wyobrazić kilka zagrożeń takich jak choćby rdzewność czy osad mineralny, który z czasem może powodować zatykanie się pióra. Jak to jest?
  8. Mili, ostatnio nachodzi mnie pytanie: w jaki sposób najlepiej tankować pióro z konwerterem/tłoczkiem? Z jednej strony: Lepiej stalówką, bo czyszczą się przepływy w piórze, no i to cały rytuał może niektórych cieszyć, ale jednak sporo czyszczenia, zarówno stalówki jak i żeberek spływaka, a czasem i sekcji. Lepiej tłoczkiem, bo święty spokój, nic się nie chlapie, ale jednak może "wyrabiać się" ta szpilka, która przebija nabój, no i brak czyszczenia przepływów. Z drugiej strony zaś ktoś jednak wymyślił naboje i są używane - czyli może jednak napełnianie tłoczkiem tak szkodliwe nie jest? Jak to jest na prawdę?
  9. A ja tam Lamy2000, albo nawet poczciwego Lamy Studio bym przytulił. Nie mam wielkich marzeń... jeszcze. Ale pioruńsko mi się podobają
×
×
  • Utwórz nowe...