Jump to content

Nikaa

Użytkownicy
  • Content count

    959
  • Joined

  • Last visited

About Nikaa

  • Rank
    M

Profile Information

  • Płeć
    Female
  • Skąd jesteś?
    w-wa
  • Zainteresowania
    film

Recent Profile Visitors

772 profile views
  1. Nikaa

    Kolorowy zawrót głowy - trzecia edycja

    Mnie najbardziej do gustu przypadły... Solferino, Canyon Rust, nawet Eclair de Saphir i... zaskakujące, ale także Stone Grey z tygodnia z nabojem. Skończyłam testowane naboje, w międzyczasie robiłam porządki w atramentach i pudełku z próbkami i znalazłam kilka naboi Stone Grey. Załadowałam jako kontynuację do jednego z ulubionych pisadeł MB145. Nie spodziewałam się, ale naprawdę fajnie się tym pisze i dobrze czyta się tekst pisany. Nie jest już tak ciemny (jak z mokrego stuba Bexleya), tylko taki przyjemnie, nieco ołówkowo (ale zdecydowanie lepiej nasycony ) szary. Wrzuciłam kilka nowych fot do recenzji. Druga sprawa, że ja uwielbiam stalówkę w tym MB (po tuningu u Przemka Dudka....).To na razie pierwsza szarość, która zagościła na dłużej. Earl grey też mi się podobało. Co do Abernatopen, szkoda. Jedyny chyba w Polsce sklep z DeAtramentis. Tylko tam swego czasu dostępne były Diamine 150th Anniversary. W tej sytuacji i ja muszę złożyć zamówienie, oczywiście De Atramentis - Aubergine i Blackberry
  2. (Tomoe River paper, Enigma notebook od Taroko design) foto aparatem Zgodnie z obietnicą uzupełniam recenzję. NAbój załadowałam do MB 145, jednego z moich ulubionych pisadeł (stalówka była tuningowana, z M do F, w sumie dwukrotnie, bo po pierwszym tuningu chciałam jeszcze trochę ją odchudzić, i się udało. Dodatkowo zyskała super właściwości, pazur i zbliżyła się do stalówki w typie Architect, co uwielbiam właśnie). Tym razem też zrobiłam zdjęcia aparatem. Tak jak pisałąm wcześniej, Stone Grey płynący z mojego Bexleya jest zupełnie inny od tego, co "przewidział" producent. Był ciemny. A w rzeczywistości to taka (klasyczna?)... szarość. Czasami wypadająca dość blado, no ale to szary a nie czarny Niemniej, nadal wygląda interesująco, i być może, teraz wygląda nawet ciekawiej. Próbki wykonałam na bloku Rhodii (80g) w kratkę, na Tomoe River (Enigma notebook od Taroko design) oraz na MD Paper. Efekty poniżej. (Rhodia bloc, 80g) foto aparatem (Rhodia bloc, 80g) foto aparatem (MD Paper) foto aparatem (Tomoe River paper, Enigma notebook od Taroko desin) foto aparat (Tomoe River paper, Enigma notebook od Taroko desin - próbka pisana Bexleyem) foto aparat Muszę dodać, że po Tomoe River pisało się świetnie, po Rhodii równie dobrze, MD paper potęguje nadal uczucie lekkiej suchości. Ale atrament jest ciekawy, na pewno bezpieczny. Może i drogi, ale jak ktoś lubi szarości, to chyba warto się skusić - przynajmniej na naboje (które pękają, ale zawsze... )
  3. Nikaa

    Chicago Pen Show

    Co zrobić? No oczywiście, że kupować Jeden niebieski to mało!!!! Osobiście bardzo lubię J.Herbin. Probowałam kilka, moim niekwestionowanym faworytem od tej manufaktury, jak i ulubiony atrament w ogóle, to Poussiere de Lune. Lubię też Terre de Feu. Niesamowicie popularny, na pewno był swego czasu, nie wiem czy to się nadal utrzymuje, Lie the Tea. Fajnie spotkać kolejnych wystawców i sprzedawców. Rozmawiałam kiedyś z Mike Vaness, kupowałam u nich mojego Bexleya Na pewno mogę serdecznie polecić ten sklep.
  4. Alrun miałam dokładnie to samo.nie pierwszy raz, po ściśnięciu naboj pęka (na szczęście pękł ale nie zaczął się rozszczelniac). A ścisnąć musiałam bo chciałam wystartować Rembrandta z naboje Stone grey. Mnie z Grafa odpowiada tylko, ale sporadycznie, Moss green. Reszta taka sprana
  5. (Rhodia dot pad 80g), foto -To nie takie proste. Nie wszystko jest czarne albo białe. Istnieją liczne odcienie szarości. -Nie. -Proszę? -Nie ma szarości, tylko biały, który został ubrudzony. Terry Pratchett, cytat pochodzi z książki Carpe Jugulum Dzień naboju sponsorował Visvamitra i Graf von Faber-Castell Mnie przypadła szarość od Grafa, Stone Grey. Miałam juz kiedyś styczność z tym atramentem, nomen omen, też z nabojami... ale chyba rozdałam po znajomych, bo nic w swoich zasobach już nie znalazłam. (Rhodia dot pad 80g), foto (Clairefontaine zeszyt 90g / Rhodia zeszyt 80g), foto Nie porwał mnie ten odcień kiedyś, właściwie nie porwał i tym razem, ale tylko dlatego, że nie jestem fanką szarości. Teoretycznie nie jest zły, w mokrym piórze dośc dobrze nasycony ale.. jak tylko zestawiam ten odcień z Earl Grey, to od razu moje spojrzenie kieruje się w stronę atramentu Diamine. To była pierwsza szarość, która mnie autentycznie zaciekawiła. Stone Grey jest taki... no przeciętny. Nie wzbudza zachwytu, nie wzbudza odrazy. Nie wzbudza we mnie żadnych intensywnych emocji Niezbyt chętnie sięgałam po ten odcień, to muszę przyznać (Rhodia dot pad 80g), foto (Leuchtturm1917 kalendarz) Stone Grey to taki szary... trochę ołówkowy odcień. Earl Grey ma jakby więcej czerni i tonalnie jest inna. Jak widać, są różne odcienie szarości Kilka słów o właściwościach. Mam generalnie odczucie, że atramenty Grafa stoją po tej suchszej stronie. Tak jest też ze Stone Grey. Nie jest to jakiś straszny suchotnik, no ale... Przepływ umiarkowany, dobrze się sprawdzi w mokrym piórze (testowałam w Viscontim Rembrandt Fine i Bexley Gastons Angels stub). W suchszym nie ma przyjemności z pisania. Warto odnotować, że Rembrandt gdy leżał nie używany 3 dni, miał problem ze startem. Nie miałam przyjemności pisania tym atramentem w tym piórze. W Bexleyu, czyli nieco szerszej i mokres stalówce było już lepiej. Nie na każdym papierze też pisze się dobrze. Moje typy to Leuchtturm i Rhodia. Gorzej na np. MD (spotęgowane wrażenie suchości). Smarowanie stalówki przeciętne. Czas wysychania na Rhodii w granicach 13-15 sek, kolejny przeciętny wynik. Strzępienie minimalne, zależy od papieru. Cieniowanie... minimalne. Szału nie ma. (Rhodia kremowa 80g / Rhodia dot pad) foto (Rhodia dot pad 80g/ Rhodia zeszyt 80g), foto (Clairefontaine zeszyt 90g) foto (MD Paper) foto (Leuchtturm1917 kalendarz / Rhodia dot pad 80g) ((MD Paper / Rhodia dot pad 80g) foto Podsumowując, atrament o przeciętnych właściwościach, przeciętnym odcieniu (bardziej podoba mi się Earl Grey) i wysokiej cenie. Jacyś chętni? PS. Na koniec pozwolę sobie wrzucić link do pewnej recenzji. https://www.thepencompany.com/blog/expert-advice/graf-von-faber-castell-stone-grey/ U mnie Stone Grey wyszedł stosunkowo dobrze nasycony, ale to zasługa mokrego Bexleya. Tutaj, ten odcień wypada dużo bladziej. Jak widać, dobór pióra do tego atramentu ma dość duże znaczenie. Zostało mi trochę w naboju, postaram się jeszcze zapakować go do innego pióra.
  6. Nikaa

    Chicago Pen Show

    Tak a propo KWZ Ink (Firmy Konrada i Agnieszki), to jak tam jeszcze pojedziesz kup sobie koniecznie butelkę KWZ Ink Chicago Blue, piękny niebieski atrament, edycja specjalnie robiona na to penshow - i dostępna tylko tam. Ja bym sobie nabyła, gdybym tam była Widzę tam parę fajnych Pelikanów, pewnie bym się na któryś skusiła, i kilka Omasów interesujących. Fajne doświadczenie, dzięki za zdjęcia i relację! Zazdroszczę
  7. To prawda, jest dużo fajniejszych i tańszych zgniłków. A Safari od Diamine to bardzo dobry pomysł
  8. Atrament przyzwoity, ale kolor bardzo smutny. Miałam nawet butelkę ale ponieważ leżała i się kurzyła, odsprzedałam.
  9. Blado, blado, blado. Nie dla mnie Dziękuję za recenzję!
  10. Nikaa

    GvFC Burned Orange - dzień naboju

    Fajny test. Mnie jednak bardziej podpasował pomarańcz od Monteverde z Twojego zestawienia
  11. Kolor nawet, nawet, choć ja stronię od klasycznych niebieskich I faktycznie, dość drogi... Wolałabym w podobnej cenie zamówić butelkę Asa-Gao z Japonii Dziękuję za recenzję!
  12. Nikaa

    Kolorowy zawrót głowy - trzecia edycja

    Tydzień naboju sponsoruje Graf 😎 Ps. Ja swoje wrzucę pewnie koło wtorku, bo poza Wawa od kilku dni, a majówka w pracy
  13. Nikaa

    Kolorowy zawrót głowy - trzecia edycja

    A ja mam szarość od Grafa Graf na razie rządzi
  14. Nikaa

    pelikan M205 LE 2018

    Mnie się akurat podoba. Mam zalane jedno pioro (dostałam próbkę) i testuje. Nie wiem czy kupię...bo przecież na Hubie będą dawać 😎
×