Skocz do zawartości

Pioromaniak.pl

Firma
  • Ilość treści

    502
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O Pioromaniak.pl

  • Ranga
    M

Contact Methods

  • WWW
    www.pioromaniak.pl
  • Facebook
    www.facebook.com/skleppioromaniak
  • Instagram
    www.instagram.com/pioromaniak_pl
  • Twitter
    https://twitter.com/Pioromaniak_pl

Profile Information

  • Płeć
    Not Telling
  • Skąd jesteś?
    Warszawa/Sklep internetowy

Ostatnio na profilu byli

2229 wyświetleń profilu
  1. Naturalnie :). Cieniowania na próbkach ze zdjęcia nie widać, bo używałem bardzo suchej i cienkiej maczanki. Postaram się pokazać Deer Brown również w piórze :). Do przeczytania, Marcin
  2. Inkebara to mała rodzinna manufaktura z Czech, a konkretniej z Wysoczyzny, w której utalentowany Dušan Prachař tworzy bezpieczne atramenty o intensywnych kolorach, bardzo dobrym przepływie i cieniowaniu. Nie bez przyczyny to Dušan przygotowuje dla nas Atrament Pióromaniaka. 27 kolorów w 60 ml butelkach. Wyprodukowano w Czechach z nietoksycznych składników pochodzących z krajów Unii Europejskiej. Kolory są podzielone na dwie serie: standardową i limitowaną. Uwaga! Sam kolorowałem: Poniżej przygotowane przeze mnie zestawienie wszystkich kolorów wraz z próbkami pisma: Spójrzcie na połysk w niektórych niebieskich kolorach: Link: https://www.pioromaniak.pl/kategoria-produktu/inkebara/ Do przeczytania, Marcin
  3. W poprzednim wpisie o rocznicowych atramentach Aurory pokazywałem zestawienie wszystkich kolorów. Poniżej dodatkowe zestawienie standardowych i rocznicowych kolorów niebieskich, czarnych i granatowych (blue-black). Mam nadzieję, że będzie dla Was pomocne . Tak, to dokładnie te same atramenty. Informacja ważna szczególnie dla miłośników czerni, bo w sieci pojawiły się informacje jakoby seria rocznicowa miała zastąpić standardową. To się okaże już niedługo, ale niezależnie od tego i tak można spać spokojnie. Poniżej zbliżenie: Do przeczytania, Marcin
  4. Dobrze, przyjemnie i bez niespodzianek. Przepływ jest dobry, a w piśmie piórem wiecznym (próbki ze zdjęć na DotPadzie Rhodii były robione piórem maczanym) widać cieniowanie. Widoczny na krawędziach próbek połysk pojawia się tylko przy mokrych stalówkach. Nowe butelki mają inne etykietowanie niż to, które można zobaczyć w materiałach reklamowych producenta. Nie widać na nich nazwy koloru ani objętości. O barwie informuje długa papierowa naklejka przyklejona do boków butelki i nakrętki. Trzeba ją usunąć przed otwarciem atramentu. Pojemność wynosi 55 ml. Marcin
  5. Dodaliśmy do oferty próbki atramentów Aurora 100th Anniversary. W sumie 10 kolorów w klasycznych odcieniach . Do przeczytania, Marcin
  6. W 2019 roku Aurora obchodziła setne urodziny. Z tej okazji wydała kilka bardzo udanych edycji limitowanych, a przy okazji pokusiła się o specjalną serię atramentów. Tak wyglądają na żywo na papierze Rhodii: Sepia, Grey i Red przypadły mi od razu do gustu, chociaż na podstawie oficjalnych grafik najbardziej czekałem na zieleń. Jeszcze zbliżenia: Kolejnym krokiem jest sprawdzenie czy Blue, Blue-Black i Black to te same kolory, które są w standardowej linii. Do przeczytania, Marcin
  7. Z brakiem detali się nie zgodzę - jest ich wiele. To tak jakby spojrzeć na profil auta na fotografii i twierdzić, że ma tylko dwa koła. To, że niektóre szczegóły nie rzucają się w oczy na zdjęciu nie świadczy o ich braku. Przy okazji kolejnego spotkania Pióromaniaków może uda mi się pokazać kilka piór na żywo. Zamysł jest prosty: to co w piórach masowych jest zrobione według kryterium cięcia kosztów, tutaj jest pieczołowicie dopracowane. Żaden producent nie jest w stanie dać gwarancji, że pióro nie wyleje. Jakiego systemu napełniania by nie miało . Jasne! Teraz rozumiem . Do przeczytania, Marcin
  8. Montblanc dodaje numery seryjne na przyborach do pisania od początku lat 90. Pix pojawił się nieco później (w sieci krąży data wprowadzenia: 1997 r.). Te podróbki długopisów MB, które ja widziałem, miały numery seryjne i znaczek Pix. Marcin
  9. Paweł, nie ma za co . Nie znam konkretnej daty, ale mam nadzieję, że z dostawą wyrobimy się w ciągu miesiąca/dwóch. Marcin
  10. @tom_ek, @Lodzermensch, @Klerk, świat piór dzięki takim projektom jak Wiland Irena jest bogatszy o nietuzinkowe propozycje. Ponieważ sam jestem fanem piór Wilanda i używam ich na co dzień (Wiland PWF, Wiland Aleksandra) to wiem, że są dla mnie komfortowe podczas codziennej eksploatacji oraz uważam je za w pełni warte swojej ceny. Miałem przyjemność obserwować powstawanie Ireny od pierwszej kropki na kartce papieru i widząc ilość pracy włożoną w projekt, stopień złożoności pod względem technicznym i koncepcyjnym (Jak rozświetlić zasłonięte wnętrze pudełka, aby lepiej wyeksponować ręcznie kolorowane tło widoczne po wyjęciu pióra? Pozłacając jego powierzchnię.), masę trudności do pokonania, ręczną pracę oraz mnogość detali (np. srebrna pestka na klipsie z numeracją), nawet nie śmiem dyskutować z efektem finalnym, który oceniam na fantastyczny. Wiadomo, każdy ma własny gust, potrzeby, oczekiwania. Jeśli chodzi o zakraplaczowy system napełniania to nie widzę w jego zastosowaniu we współczesnych piórach niczego ujmującego. Wraca do łask w nowych projektach z uwagi na swoje zalety (bardzo duża pojemność pióra), zmniejszone niemal do zera ryzyko wylania (postęp technologiczny jeśli chodzi budowę spływaka) i w cale nie wydaje mi się ryzykowniejszy w obsłudze niż napełnianie pióra tłokowego z butelki lub nalewanie atramentów strzykawką do naboi. W Namiki eyedropper jest stosowany od zawsze. Korzystam z zakraplaczowego FWI i bardzo sobie chwalę . Do przeczytania, Marcin
  11. Hej Paweł! Tak, jest szansa, że wanilia jeszcze do nas wróci. To edycja specjalna, ale mam nadzieję, że zdążymy sprowadzić jeszcze kilka egzemplarzy. Do przeczytania, Marcin
  12. W 2020 roku Pióromaniak będzie obchodził swoje piąte (!) urodziny. Przez cały ten czas, drobnymi krokami realizujemy naszą misję: Towarzyszą nam trzy zasady: Wkładaj serce w to, co robisz Rób to co kochasz i w co wierzysz, a to co robisz, rób z pełnym zaangażowaniem i szacunkiem dla innych. Nie działaj schematycznie Dostrzegaj i stosuj rozwiązania niewidoczne, pozornie niemożliwe. Dziel się wiedzą i doświadczeniem Pozwól innym korzystać z twojej wiedzy i doświadczenia, by mogli uniknąć błędów, na których ty się uczyłeś. Czas szybko płynie, a my cieszymy się jak dzieciaki, że udało nam się stworzyć bardzo nietypowy zakątek dla wszystkich pióromaniaków. Niezależnie od tego czy lubią pióra chińskie, niemieckie, japońskie czy polskie. Zaraz, zaraz... Ktoś powiedział polskie!? Czujemy się bardzo wyróżnieni, bo wraz z nadejściem 2020 roku i premierą pióra WILAND IRENA I zostaliśmy autoryzowanym punktem sprzedaży piór marki WILAND. WILAND IRENA I Pióro Wiland Irena I to kolejny po modelach Star, Aleksandra i Muki projekt artystyczno-użytkowy polskiego artysty Jana Smagi. Pióra Wiland powstają w krótkich edycjach limitowanych (jedynie 21 egzemplarzy). Są wytwarzane ręcznie w Polsce. Jan współpracuje z Galerią RASTER. Przykładem jego działań artystycznych jest zeszłoroczna wystawa w Narodowej Galerii Sztuki Zachęta. Zapytany o prace, które tworzy mówi, że zajmuje się sztuką nieużytkową. W przypadku wychodzących spod jego dłoni piór jest inaczej. I całe szczęście! Oczywiście nikt nie ma wątpliwości, że najlepszą pracą Jana był Wiland PWF, czyli pióro forumowe PWF . Wiland Irena I Wybrane fragmenty opisu przygotowanego przez Jana: Nowy model piór WILAND wykonany jest z fioletowego ebonitu, srebra oraz drewna Ipil. Założeniem projektu było stworzenie pióra o prostej, subtelnej linii, bez gwintów, załamań i innych komplikujących jego formę elementów. Idea decydująca o ukształtowaniu przedmiotu, zdeterminowała również rozwiązania techniczne oraz wybór użytych materiałów. Nakład piór w poszczególnych seriach jest limitowany i wynosi 21 egzemplarzy. Każdy egzemplarz posiada sygnaturę i indywidualny numer, począwszy od 1/21, a skończywszy na 21/21 (numery 1/21 i 2/21 pozostają w pracowni, jako dokumentacja każdego kolejnego wzoru). Pełny opis pióra i wszystkie szczegółowe informacje znajdziecie na naszej stronie: https://www.pioromaniak.pl/produkt/wiland-irena-i Bieżące działania Wilanda można śledzić na instagramie: @wilandpen Dotychczas wydane edycje piór można zobaczyć na stronie wiland.eu Do przeczytania, Marcin
  13. Rozumiem Twojej obawy, bo rzeczywiście w wielu przypadkach "dożywotnia gwarancja" ma różne znaczenia. Przed wprowadzeniem piór do oferty sprawdzaliśmy warunki i zasady funkcjonowania lifetime warranty Scrikssa. Ma sens, bo obejmuje wady produkcyjne przez czas życia pierwszego właściciela. Gdyby nas (Pióromaniaka) zabrakło, to koszty wysyłki do Turcji trzeba będzie pokryć we własnym zakresie. Do tego czasu my opiekujemy się sprzedanymi przez nas piórami . Marcin
×
×
  • Utwórz nowe...