Skocz do zawartości

opiotr

Użytkownicy
  • Ilość treści

    135
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O opiotr

  • Ranga
    F

Ostatnio na profilu byli

246 wyświetleń profilu
  1. Akurat w zegarkach pomiędzy tymi za 3 i 10 tys. to już się chyba zaczynają różnice. Przyznam, że te w granicach 3-8tys. to podobna liga ale już wyżej zaczyna się różnorodność. Tak samo z Nakayą mimo wszystko ma coś w sobie magicznego np. smrodek ebonitu po odkręceniu dawno nie używanego pióra . Ścianki korpusów są dosyć grube, zapewne przetrwają lata, czego np. nie mogę powiedzieć o moich ulubionych Pilotach, które są ze zwykłego plastiku i po jakimś czasie pojawiają się pęknięcia... Stalówki wg mnie typowa japońska robota, perfekcyjnie pisze ale sam wygląd np. w MB i wielu innych europejskich ładniejsze. Mam sporo piór MB, Piloty, Aurory, Pelikany i pełno innych ponad 30 ale i tak do używania na co dzień to w sumie rotuje jednego MB 146, Pilota Justusa i Caplessa, Lamy 200 i właśnie tą Nakayę reszta tylko leży i się kurzy. Także pomimo, że pióro drogie to raczej mi się nigdy nie znudzi i pewnie i jak bym nie kupił to cały czas by mi zaprzątało głowę, że muszę je mieć :).
  2. Mam jedną nakaye (portable writer) i choć bardzo ją lubię to wg mnie nie jest warta swojej ceny - ładna obudowa i stalówka kontra zwykły plastikowy spływak i konwerter/naboje.
  3. Równie dobrze sprawdzą się pióra napełniane konwerter/nabój, bo albo pakujesz dwa naboje do pióra i masz jedno w zapasie albo używasz konwertera i w razie czego nabój w pogotowiu. Noodler's fajny i tani ale ja już się wyleczyłem z wodoodpornych atramentów - chyba, że ktoś ma cierpliwość do czyszczenia piór...
  4. Lepiej chyba bierz z F bardziej uniwersalna, chociaż M-ka od GvFB też jest wg mnie ok (mieści się w średniej europejskiej a może i jest ciut nawet cieńsza). Ogólnie GvFB to takie pióra czołgi mogą spadać można nosić w kieszeni i raczej nic im nie będzie dla mnie jedyny minus to metalowa sekcja. Ten GvFB to też całkiem inna liga i przetrwa pewnie jeszcze parę pokoleń jakbym wybierał dla siebie pomiędzy tymi dwoma piórami to chyba ten Parker by mi w ogóle nie przyszedł do głowy...
  5. Te specjalistyczne klucze i narzedzia to zwykły spinacz powyginany. Gorzej z wybiciem stalówki. Jak wszystko działa bez problemu i tylko o czyszczenie chodzi to najlepiej pewnie pod kranem wodą?
  6. No to odważny Jesteś, ja jednak do piór z systemem tłoczkowym unikał bym wszelkich atramentów 'wszystko odpornych' (zwłaszcza wodoodpornych), które się osadzają w środku. Mycie MB jest o tyle utrudnione, że producent nie przewiduję jego rozbiórki - jak np. pelikana
  7. To jak ktoś się tak obawia nosić pióra w skórze to najprościej niech kupi sobie plastikowy piórnik...
  8. Super te etujce Dragon i ze skóry - posłużą pewnie na wieki. Mam etujce Donata i mi się o wiele lepiej sprawdzają niż piórniki. Tylko właśnie ktoś musi wypróbować jakie pióra pasują.
  9. Justus jest nawet sporo większy (dłuższy) od MB149, po tym piórze trudno cokolwiek ciekawego jeszcze polecić... Moje MB 145, 146, 149 piszą gorzej od Justusa.
  10. Stalówka soft zazwyczaj zostawia bardziej szeroką linię - warto zwrócić na to uwagę... Do tego wydaje mi się, że stalówki 'wolniej startują' od tych niby twardych - takie mam doświadczenia po stalówce z Falcona. Do codziennego użytku wykładów lepiej chyba wybrać standard.
  11. Jak na moje to stalówka Wiland Star jest identyczna - odnoszę się do tekstu: "takich stalówek jest 7 na świecie".
×
×
  • Utwórz nowe...