Skocz do zawartości

bler

Użytkownicy
  • Ilość treści

    16
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O bler

  • Ranga
    XXF
  1. Takie rozmowy to ja lubię. Wow . Widzę, że kolega Nicpoń ma wiedzę na temat skaningowych mikroskopów elektronowych. W pewnym sensie masz rację, chociaż to zdjęcie było wykonane w trybie wysokiej próżni przy napięciu przyśpieszającym 20 kV - sam spływak jako materiał organiczny (oprócz dodatków do tworzywa ) oglądałbym przy 7-8 może mniej. Jeżeli Ci chodzi o samą interpretację obrazu to ta "poświata", która jest najbardziej widoczna na prawym skrzydełku to tzw. kontrast krawędziowy związany z emisją elektronów wtórnych (ładunki). Można go wyeliminować przez: odpowiednie nachylenie stolika, użycie opcji neutralizacji, która trochę pomaga, i oczywiście najbardziej przez zainkludowanie stalówki, co z oczywiście wiadomych względów uczynić nie mogłem - to zjawisko występuje często przy SEI, przy obrazie z BSE (elektrony wstecznie rozproszone) już nie. Wszystko na szybko bo nie chciałem zmieniać wszystkich ustawień. Sama stalówka, wykonana ze stali nierdzewnej przewodzi prąd, a sekcja była po prostu doklejona do taśmy grafitowej przewodzącej prąd - uziemienie było. Sam problem z pisaniem został już rozwiązany. Śmiga aż miło - wyrobiła się. Na zdjęciu była oczywiście góra stalówki. Jednak na nic Wasza pomoc i moje starania . Pióro będę musiał oddać do serwisu ze względu na klips. Kolega przyniósł kluczyk do nakrętki nr 5 i udało się rozebrać całą skuwkę na czynniki pierwsze. Dokręcenie nakrętki nie przyniosło oczekiwanych rezultatów - klips dalej waha się na wszystkie strony i nie spełnia swojej roli - myślałem, że to będzie błahy problem. Klips jest u mnie ważny. Na razie muszę używać M205, który jest zawsze niezawodny do tej pory.
  2. Witajcie Forumowicze i Miłośnicy Pióra, Na wstępie, chciałbym Wszystkim podziękować za pomoc w eliminacji usterki. Udało się wyeliminować wszystkie problemy, oprócz nowo powstałego (błaha sprawa), o którym napisze na końcu postu. Po kolei przedstawię, co zrobiłem: 1. Tłok od początku tak chodził. Teraz działa prawie idealnie bo silikon się rozprowadził. Skoro przesmarowanie znacznie pomogło to wg mnie można silikonować nowe pióro. 2. Rzecz jasna przed napisaniem tego posta wszystkie filmiki instruktażowe oglądnąłem po kilka razy. Żaden z nich nie odpowiedział na moje pytanie: Jak rozebrać sekcję stalówki bez uszkodzenia spływaka? Mr. Brian z GPC radzi, żeby tego nie robić, natomiast sbrebrown się nie patyczkuje. Sprzeczność!!! Sprawa pozostaje nierozwiązana. Na szczęście nie okazało się to konieczne. Dodatkowo kontaktowałem się z Panem Danielem Wierzbickim, który zadeklarował pomoc, jednak doszedłem do wniosku, że jeszcze powalczę. Czas na odesłanie zawsze jest. 3. Jako że dysponuję sprzętem laboratoryjnym, na początku umyłem całą sekcję stalówki w myjce ultradźwiękowej przez 10 minut w temperaturze 25 stC. Środek łagodny do nierdzewek i innych metali (uniwersalny ULTRON UNI PLUS) o pH lekko zasadowym, stężenie około 2%, po umyciu przepłukałem jeszcze kranówką pod ciśnieniem ze strzykawki. 4. Zmieniłem atrament z GVFC na Pelikan Edelstein. Nie wiem jak się sprawdzi z Watermanem fioletowym bo Edelstein się już skończył. SUKCES!!! Pióro pisze bardzo dobrze. Co prawda stalówka leciutko skrobie i nawet mi się to podoba. W zależności od rodzaju papieru pisze różnie (kreska od EF do grubej F). Załączam zdjęcia stalówki z SEM na szybko i bez preparatyki rzecz jasna. Może ktoś coś doradzi. 5. Rozmawiałem również z Panem Danielem na temat szlifowania stalówki. Papierkami o gradacji powyżej 3000 niestety nie dysponuję. W mojej pracy używam do zgładów metalograficznych 2000 i poniżej. W ofercie F-PEN jeszcze micromesha nie ma, Pan Daniel powiedział, że powinny być za kilka dni. Nowy, błahy problem to poluzowany klips na skuwce. Próbowałem znaleźć odpowiednie narzędzie w CASTORAMIE i u zegarmistrza aby dokręcić sześciokątną nakrętkę na śrubce, która mocuje klips, niestety bez powodzenia. Czekam na odzew kolegi - podobno ma taki klucz.
  3. Witajcie Forumowicze i Miłośnicy Pióra, Niedawno zakupiłem pióro TWSBI w sklepie F-Pen.pl. Ten model od zawsze mi się podobał więc po rozpakowaniu pudełka, byłem bardzo zadowolony. Radość trwała do czasu jak zacząłem zasysać atrament z butelki (Cobalt Blue ze stajni GVFC), mechanizm tłokowy działał bardzo topornie. Po wyregulowaniu i przesmarowaniu silikonem jest prawie dobrze, jednak daleko mu do precyzji dzaiłania mechanizmu tłokowego z Pelikana M205. Podczas pracy, słychać szumiący dźwięk trących o siebie detali, a powłoka anodowa w miejscach "zębów" lekko się zatarła. Pisanie tym piórem wypada jeszcze gorzej; jednym słowem stalówka drapie, kreska jest bardzo cienka (F), a myślałem, że będzie europejska. Istnieje też spory problem z przepływem atramentu. W tym miejscu nasuwa się pytanie, jak rozebrać zespół stalówki w celu dokładnego wymycia syfu. Producent w instrukcji tego nie przewiduje. Natomiast samo płukanie pod bieżącą wodą nie przyniosło pozytywnych rezultatów. Życzę Wszystkim Wesołych Świąt!
  4. Pamiętam jak miałem, lata temu egzamin z inżynierii chemicznej na studiach. Ściągi pisałem Pilotem Capless ze stalką F (szczyt marzeń przyszłych inżynierów ) . Doktorek miał bardzo ciekawe podejście do ściągania, ponieważ wychodził z założenia, że jak ktoś ma ściągi to znaczy, że się uczył i włożył pracę w przygotowanie, dlatego też można było przeprowadzić taki proceder. Na małym skrawku papieru można było zmieścić na prawdę masę skomplikowanych wzorów. Jak zobaczył moją ściągę (nikt się specjalnie nie krył ze zżynaniem) to było tylko łooo matko ale wszystko przeczytał. W pracy używam stalki M. Dużo grubiej, ale za to piękniej. Podsumowując każda stalówka jest dobra, zależy co chcemy wyeksponować i do czego użyć.
  5. Oficyna jest COOL!!! Nie ma takiej emotki, co wyraziłaby moje ubolewanie z tego powodu. Produkcja rodzima powinna zostać tam, gdzie powinna, czyli we Włoszech. Niech ich Florencja wykupi!!! Piękne pióra....agh szkoda gadać.
  6. Dokładnie zdaję sobie sprawę, jakie wrażenia to pióro wywiera na właścicielu. Wiem, bo sam posiadam to pióro. Zakupiłem 2 sztuki (jedna na prezent) z TGPC kilka miesięcy temu. Temat poruszałem w poście OMAS OGIVA WANTED. Uderzyło po kieszeni okrutnie, ale było warto. Zachorowałem na to pióro dopiero jak jeszcze wcześniej miałem je w ręce; kolega udostępnił na próbę. Przedtem nie robiło na mnie wrażenia ponieważ kojarzyło mi się z tandetnym plastikiem. Oczywiście byłem w wielkim błędzie. Flexująca stalka 14K robi piękną robotę. Życzę właścicielowi dożywotniego użytkowania i pozdrawiam. Pizza i spaghetti jest jak najbardziej OK, zwłaszcza pizza.
  7. W końcu się udało zakupić dwie sztuki w kolorze blue z www.gouletpens.com. Cena za sztukę 395$.
  8. Dokładnie. U producenta wszędzie SOLD OUT . Wysłałem maile do dystrybutorów. Zobaczymy co powiedzą.
  9. Wielkie dzięki za odpowiedź. Sprawdzałem na ebay i koszt to mniej więcej ok. 1700 PLN. Niestety wybór też bardzo ograniczony i mało nowych. No cóż popytam jeszcze w sklepach, czy sprowadzą.
  10. Witam Wszystkich Forumowiczów i Miłośników Pióra, Mam do Was bardzo proste pytanie. Czy istnieje w Polsce sprzedawca (dystrybutor) piór wiecznych Omas? Jeżeli tak, bardzo bym prosił o jakiś namiar. Na allegro niestety nie znalazłem . Interesują mnie nowe pióra Omas Ogiva, które chciałbym zakupić (jedno dla mnie, jedno na prezent) w kolorze purple i blue. Jaka jest mniej więcej cena za sztukę? Z góry dziękuję za odpowiedź.
  11. Zgadza się, 8-10 złotych (zależy który sklep) za 5 szt. to dużo. Taniej na allegro można wyhaczyć za 6 złotych.
  12. Witam, Inwestycja w tłoczek wydaje mi się dobrym rozwiązaniem. Co ciekawe, pożyczyłem od siostry na dłuższy czas Duofolda (będzie miała czym pisać bo w zamian pożyczyłem starego wysłużonego Sheaffera ) i przełożyłem stary nabój. Delikatnie przeciekało, ale nie tyle co w Vectorze, po założeniu nowego naboju podobnie. Czy to jest prawdopodobne, że naboje są uszkodzone? Jednak teraz trudno mi to ocenić samego Vectora bo cały zapaćkany. Jak dokładnie wyczyszczę i wysuszę to dam znać co i jak. Niestety teraz mi trudno o chwilę wolnego czasu.
  13. Dzięki, Jednak dzisiaj znowu zauważyłem cieknący atrament. Piórko leżało poziomo całą noc. Chyba wymienię całą sekcję.
  14. Problem rozwiązał się sam. Przyczyną był nieprawidłowo założony nabój przeze mnie, co powodowało wyciek atramentu do tyłu i jego przelewanie. Po dokładnym wyczyszczeniu gwintu korpusu oraz gwintu sekcji i ponownym założeniu tego samego naboju już nie cieknie. Przepraszam, że zawracałem gitarę taką błahą sprawą. Pozdrówki
  15. Używam oryginalnych PARKER Quink Black. Zauważyłem również, że nabój bardzo ciężko wchodzi, a po dokręceniu korpusu powstaje ta obwódka i cieknący atrament. Na portalu Twoje Pióro zauważyłem całą sekcję do tego modelu za jakieś 24 PLN. EDIT: za 30 PLN (24 to cena netto) EDIT2: Cieknący atrament zalewa w niewielkim stopniu również gwint korpusu po dokręceniu.
×
×
  • Utwórz nowe...