Skocz do zawartości

rafzi

Użytkownicy
  • Ilość treści

    272
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O rafzi

  • Ranga
    F
  • Urodziny 16.07.1979

Profile Information

  • Płeć
    Male

Ostatnio na profilu byli

307 wyświetleń profilu
  1. Do pełni szczęścia brakowałoby jeszcze tylko zszywacza
  2. Nabyłem z ostatniej promocji w Lidlu takie ustrojstwo: Całkiem solidne urządzenie do przycinania papieru. Fajna rzecz dla osób robiących własne notesy, czy wkłady do TN. Z ciekawszych funkcji - możliwość robienia perforacji i przycinanie falistą linią. Może komuś się przyda. Ja jestem zadowolony Od razu zaznaczam, że całej ryzy nie przetnie, więc raczej do zastosowań domowych.
  3. No właśnie nie, bo nabój po zużyciu wyrzucasz, a konwertera używasz wiele razy...
  4. Pętelka Leuchtturm też mi niespecjalnie spasowała. Też na cienkie pióra się raczej nadaje, ale TWSBI 580, czy Al-Star - to już bida. Gumka się nie rozciąga aż tak bardzo, no i wykonanie tego ustrojstwa... hmmm - dyskusyjne... Cóż poradzę, że mam same grubasy Pozostanę jednak przy etui, choć jeśli ktoś bardzo chce, to w necie jest cała masa pomysłów jak sobie zrobić samemu.
  5. Musze Cię zmartwić - oryginalne uchwyty z Midori na nic się nie zdadzą w połączeniu z Al-sportami. Lamiaki mają do tego na tyle szeroki klips, że chyba nawet ten uchwyt na klips przeznaczony się nie nada. Chyba trzeba samemu pokombinować...
  6. Mniejszy uchwyt to taka maleńka pętelka o którą można zahaczyć jedynie klips. Ten nieco większy jest wciąż za mały aby weszło do niego jakiekolwiek posiadane przeze mnie pióro. Jest przystosowana do bardzo cienkich długopisów. Moim zdaniem te uchwyty akurat im nie wyszły. Do tego wszystkiego skóra z której są wykonane jest bardzo miękka i trudno w tę pętle wsunąć długopis. Ja swego czasu nosiłem grubszy ołówek w tym uchwycie, ale ostatecznie z niego zrezygnowałem. Wszystkie swoje pisadła noszę po prostu w etui, które wkładam pod gumkę zamykającą notes. Dla mnie to jest najlepsze rozwiązanie.
  7. Bo to jest całkowicie irracjonalne i tu nie ma czego rozumieć Po prostu musisz i koniec. Przecież Ty tak masz z atramentami - i o to chodzi Moi znajomi w pracy też się nie mogą nadziwić czemu kupuję nowe pióro czy atrament - przecież już mam... Zawsze im wtedy odpowiadam, że nigdy nie twierdziłem, że jestem normalny
  8. I śmiga też aż miło. Jedno z moich ulubionych piór. Teraz jest nieco patynowe, bo na zdjęciu to dopiero co po polerowaniu
  9. Ten jest akurat wydrukowany na Clairefontaine. Kupiłem normalny, klejony notatnik formatu A4 za jakieś 22 zł. A takie wkłady do bazgrania to robię ze zwykłych zeszytów, w których zostały niewykorzystane kartki...
  10. A tego cuda się używa jak liniuszka, czy to jakoś inaczej się stosuje? W czym to właściwie pomaga?
  11. Zobaczę co da się zrobić, ale nie wcześniej niż jutro, bo dziś nie dam rady zrobić zdjęć. W międzyczasie wrzucam kilka fotek kalendarza, który sobie sam zrobiłem... Zresztą ja często sam sobie robię wkłady do TN z różnych luźnych kartek (nie lubię jak mi się papier marnuje ). Choć oryginalne wkłady też kupuję, bo papier Midori jest doskonały i wart swojej ceny.
  12. Niebieski jest sztywny, czarny też. Mnie się właśnie wydaje, że brązowy jest najmniej sztywny... Tyle, że ten mój już trochę przeszedł, a żona o swój bardzo dba. Co do drugiego pytania - absolutnie nic nie stoi na przeszkodzie aby pisać na kolanie, co też z lubością czynię Choć oczywiście na stole wygodniej, a i pismo ładniejsze...
  13. Jeszcze dodam, że małżonka moja ma wersję Blue, którą dostała w prezencie od swojego wspaniałego, kochanego, przystojnego... yyy zagalopowałem się - nieważne ;P W każdym razie bardzo jest zadowolona. Ja tam wolę swój klasyczny brązowy. A paszportowy mam czarny - też fajny. Ale brązowy ma ten pazur właśnie - najładniej się starzeje...
  14. Ja mam wersję passport i regular size. Passport zabieram ze sobą, gdy nie mam przy sobie większej torby. Ten rozmiar jest wtedy idealny w parze z Kaweco Sport. Co do użyteczności - tylko do szybkich notatek, zapisywania krótkich informacji, które później dalej wykorzystam, notowania na szybko pomysłów, list zakupów itp. Nie wyobrażam sobie pisania na takich małych karteczkach swoich przemyśleń, czy jakiś notatek, instrukcji, organizowania swojego czasu, rozpisywania projektów. Dla mnie zdecydowanie za mało miejsca. Co do dużego rozmiaru - dla mnie ok, ale też nie do wszystkiego. Ja używam kalendarza, notesu w kratkę, do tworzenia różnego rodzaju list, szkiców, zapisywania swoich przemyśleń, cytatów z książek itp. Do takich celów nadaje się idealnie. Świetnie sprawdza się też w tym, do czego został stworzony - jako towarzysz podróży. W fajny sposób udało mi się udokumentować zeszłoroczny urlop właśnie w Travelersie w rozmiarze regular. Jedna tylko uwaga - notes raczej nie chce leżeć otwarty i zamyka się samoistnie. Można sobie z tym jednak łatwo poradzić używając dużego spinacza do papieru. Jak widzisz, nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy jakie są Twoje potrzeby i co zamierzasz notować w swoim notesie. Jeśli zamierzasz prowadzić pamiętnik, to raczej rozmiar paszportowy odradzam, choć niektórzy sobie radzą. Jeśli ma to byś z kolei Twój codzienny towarzysz tylko do zapisywania hasłowych informacji - sprawdzi się idealnie. Udanego wyboru życzę (najlepiej kup obydwa )
×
×
  • Utwórz nowe...