Skocz do zawartości

pior_nick

Użytkownicy
  • Ilość treści

    326
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O pior_nick

  • Ranga
    F
  • Urodziny 14.02.1967

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Skąd jesteś?
    stąd

Ostatnio na profilu byli

353 wyświetleń profilu
  1. Dziwna kolorystyka tego MB, ale gratulacje, również dla norbiego, posiadacza cudnego Watermana
  2. Piosenka fatalna? Przecież to piękna klasyka. Ręce opadają
  3. Po obejrzeniu relacji fotograficznej z PenShow nie jestem już w stanie określić jednego konkretnego pióra "moim ulubionym". Takich potencjalnie "ulubionych" widziałem na zdjęciach dziesiątki
  4. Dziku, jak rozebrałeś Duke'a? Sekcja jest wykręcana? Wykręciłeś ją razem ze stalówką? Może i ja bym przeczyścił.
  5. pior_nick

    Wiland PWF

    To że to pióro wzbudza tyle kontrowersji, dobrze o nim świadczy
  6. Tradycyjnie nie wiem o czym piszesz (targowisko, kropka.... ). Chciałem tylko pomóc, phiii....
  7. Mam pewną propozycję - przeskoczcie od razu etap chińskich piór, życie jest zbyt krótkie by tracić czas. Niby większość przez to przechodzi, ale ja proponuję - pójdźcie na skróty ku lepszemu. Za ok. 150 pln plus minus paręnaście złotych kupicie już jakiegoś Sheaffera z drugiej ręki, tylko trzeba się rozejrzeć, i to może być pióro vintage, a w najgorszym razie pióro kilkunastoletnie, już nieprodukowane, coś klasy Imperiala, a i starego Balance'a Juniora można w takiej cenie trafić. Sam sprzedawałem niedawno to wiem. Z "chińczykiem" nigdy nie poczujecie się jak z prawdziwym piórem, szkoda kasy No, to tyle z mojej strony
  8. A już myślałem że sobie powiększacie, baaa, pogrubiacie nawet na wzajem......to i owo - taka pogańska zabawa
  9. Że tak zapytam z głupia frant - na czym miałaby polegać "replikowatość" tej repliki? Czy pióra wypadające uciekającej w popłochu gęsi w kolorze powyższego pióra (aczkolwiek chyba nie ma takich gęsi, a może jednak istnieją we Francji), upadając w błoto stają się od razu replikami jakiegoś konkretnego egzemplarza historycznego pióra, czy trzeba jeszcze temu jakoś pomóc - nie wiem, dołożyć jakąś specjalną i unikatową stalówkę czy oprawić końcówkę w jakiś szlachetny metal? Jednakowoż dołożenie nawet najbardziej wyszukanej stalówki też nie czyni pióra repliką raczej. Czy to nie jest czasem dorabianie na siłę historii, chwyt marketingowy?
  10. Myślałem o tej opcji z zastępstwami przy odbiorze, ale doszedłem do wniosku że przedstawiciel Wilanda będzie jednak chciał uścisnąć dłoń prawowitemu właścicielowi/nabywcy pióra. Czyli jednak można znaleźć sposób jak się chce, i obejść warunek osobistego odbioru. No teraz nastąpi wysyp chętnych - Foxy do dzieła!!!
  11. Oryginalne etui do AFO wygląda tak: Pióro lubi zasychać, ze świeżo napełnionym konwerterem pisze się gładko, lecz po jakimś czasie stalówka zaczyna stawiać opór, tak jakby coś gdzieś było wrażliwe na zasychanie, jakby istniała jakaś nieszczelność samego konwertera albo na styku konwerter - sekcja, jednak z tego co pamiętam, zastosowanie naboju niewiele zmieniało, zatem....nie wiem. Co do materiału sekcji, to jest to raczej chromowany mosiądz. W moim egzemplarzu zauważyłem małe ubytki chromu na samym końcu sekcji od strony stalówki, co mnie osłabiło i obniżyło ocenę jakości wykonania w moich oczach - nie wiem czy to działanie atramentu czy co, w każdym razie pióro nie było przeze mnie jakoś bardzo eksploatowane ze względu na postępujące w miarę pisania suchoty Sprężynka w konwerterze ma chyba za zadanie rozbijanie ewentualnych pęcherzyków powietrza. Krzywe zakręcenie skuwki może się skończyć uszkodzeniem gwintu, radzę uważać. To pióro to typowy "chińczyk" z tych lepiej wykonanych, nie ma co dorabiać teorii o jego niemieckich konotacjach
  12. Pomysł z "Rycerzami Okrągłego Stołu" to jednak maluje się dość zabawnie, musicie przyznać. Czy już wyobraziliście sobie te spotkania 7 wybrańców kompletujących "kielich", a tak właściwie kubek z piór, i kontemplujących jego symboliczną spójność i piękno w świetle świec? No sorry, to już jest chyba dorabianie filozofii jakiejś. Widzicie oczami wyobraźnie,jak na spotkaniach te 7 osób będzie się skupiać przy osobnym stole, tworząc swego rodzaju "kastę", "elitę", swoisty "Wydział Specjalny" wewnątrz Forum? A co jak ktoś nie dojedzie? Ja rozumiem że to jest pewna wizja artystyczna, dzieło podzielone na 7 części i rozproszone po kraju, jak kawałki latającej świni z koncertu Pink Floyd rozdartej na koniec i zabrane na pamiątkę do domów przez najzagorzalszych fanów zespołu. No ok, trochę pojechałem z tą analogią
  13. No właśnie, czytać, czytać, czytać........ To nie Administracja jest autorem tych warunków
×
×
  • Utwórz nowe...